BDP-S7200

Zalety:

  • znakomita obróbka sygnału, świetne możliwości konfiguracyjne

Wady:

  • skaluje do 4K tylko materiały 1080/24p

Firma Sony zawsze miała mocną pozycję na rynku odtwarzaczy, czego dowodem jest choćby nasz redakcyjny BDP-S790, który dzielnie dotrzymuje kroku najnowszym modelom, a przecież właśnie wychodzi ze sprzedaży po dwóch latach obecności na rynku.

W roku 2014 odtwarzacze firmy Sony, choć kompetentnie zaprojektowane od strony technicznej, wzbudzały mieszane odczucia odbiorców ze względu na swą stylistykę (wypukła górna ścianka uniemożliwiająca umieszczenie na niej innego urządzenia) oraz zastosowanie błyszczącego, podatnego na zarysowania czarnego plastiku.

Sony BDP-S7200

Sony BDP-S7200

W związku z tym z ulgą powitaliśmy pojawienie się najnowszego modelu BDP-S7200, który zrywa z cechami bezpośredniego poprzednika (BDP-S6200). Obudowa jest znowu tradycyjnym prostopadłościanem o zgrabnych proporcjach, a płaską górną ściankę wykonano z praktycznego tworzywa o fakturze imitującej szczotkowany metal.

Od strony technicznej BDP-S7200 to nie rewolucja, ale raczej ewolucja, i to w dobrym kierunku. Skuteczność usuwania przeplotu i detekcja pull-downów pozostała na takim samym dobrym poziomie. O kilka sekund skrócono zarówno czas uruchamiania się odtwarzacza, jak i czas potrzebny na wczytanie menu płyt BD. Wprowadzono dwa tryby przeskalowywania do 4K: Auto1 i Auto2. Poprawiono obsługę multimediów z USB: odtwarzacz obsługuje teraz pliki FLV i MOV, których BDP-S790 w ogóle nie czytał.

Możliwości obróbki sygnału pozostały na podobnym poziomie co w redakcyjnym BDP-S790. Sony BDP-S7200 przeskalowuje płyty Blu-ray do Ultra HD, ale tylko gdy zapisano je w formacie 1080/24p. Oznacza to, że zmiana w stosunku do ubiegłorocznego flagowca jest pod tym względem raczej niewielka. Prawdę mówiąc, od tej strony oczekiwaliśmy czegoś więcej, np. nowego procesora i konkurencyjnych do BDT700 możliwości skalowania.

Najbardziej zmienił się pilot zdalnego sterowania, którego pozbawiono klawiatury numerycznej i zmniejszono o 1/3, dzięki czemu był najmniejszym ze wszystkich pilotów w teście odtwarzaczy Blu-ray. Mimo że pilot redakcyjnego BDP-S790 jest bardziej ergonomiczny, do obsługi nowego można się dość szybko przyzwyczaić, zwłaszcza że dzięki dobrej jakości przyciskom obsługuje się go lepiej niż pilota dołączonego do modelu Philips BDP7750.


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier