Bang & Olufsen Beoplay HX - test słuchawek z aktywną redukcją hałasu

Test Bang & Olufsen Beoplay HX / fot. Artur Tomala

W skrócie:

Bang & Olufsen Beoplay HX to eleganckie słuchawki nauszne z funkcją aktywnej redukcji hałasu. Za cenę 2299 zł otrzymujemy świetną jakość wykonania, dobre brzmienie, a także aż 35 godzin pracy na baterii.

Zalety:

  • Jakość wykonania
  • Elegancki design
  • Brzmienie
  • Tryb ANC

Wady:

  • Wysoka cena (co jest typowe dla urządzeń tego poziomu)

Jak mówi o nich producent, Beoplay HX to słuchawki zorientowane na człowieka. Sprawdzamy zatem, czy rzeczywiście da się je polubić.

Firma Bang & Olufsen znana jest z produkcji urządzeń audiowizualnych najwyższej klasy. Z jej rozwiązań korzysta m.in. marka HP, która umieszcza głośniki tego producenta w swoich laptopach, np. HP Spectre X360 14. Do redakcji trafiły najnowsze słuchawki nauszne tego przedsiębiorstwa - Beoplay HX. Jak sprawdzają się podczas codziennej pracy? Zapraszamy na test.

Bang & Olufsen Beoplay HX - Specyfikacja techniczna

Rodzaj łączności Bluetooth 5,1
Łączność Bezprzewodowe
Budowa słuchawek Nauszne, zamknięte
Redukcja hałasu Aktywna - ANC
Pasmo przenoszenia słuchawek 20 ~ 22000 Hz
Impedancja słuchawek 24 Om
Średnica membrany 40 mm
Czułość słuchawek 95 dB
Wbudowany mikrofon Tak
Regulacja głośności Tak
Zasięg do 10 m
Złącze USB typu C -1 szt,
Długość kabla 1,25 m
Zasilanie Wbudowany akumulator 1110 mAh
Czas ładowania ok, 3h
Maksymalny czas pracy do 35 h
Zastosowane technologie aptX™, Low Complexity Subband Codec (SBC), Audio Coding (AAC), Electronic Noise Cancellation
Kompatybilność Android, Windows, OS
Materiał nauszników Skóra naturalna
Waga 285 g
Kolor Black Anthracite
Dołączone akcesoria Kabel audio z wtykiem 3,5 mm, kabel USB, pokrowiec
Dodatkowe informacje Aluminiowa konstrukcja, regulowany pałąk, pianka memory w nausznicach, dotykowy panel sterowania, regulacja głośności, magnes neodymowy, możliwość podłączenia dwóch urządzeń jednocześnie, współpraca z asystentem głosowym, dedykowana aplikacja, funkcja adaptacyjnej regulacji dźwięku, regulowana redukcja szumu
Gwarancja 24 miesiące (gwarancja producenta)

Bang & Olufsen Beoplay HX - Cena

Beoplay HX zostały wycenione na 2299 zł. Na pierwszy rzut oka jest to dość zaporowa cena, jednak gdy spojrzymy na rynek tego typu urządzeń, nie różni się ona aż tak od ofert konkurencji. Tę kwotę na pewno rekompensuje jakość materiałów, z których urządzenie zostało wykonane, a także oferowane funkcje.

Bang & Olufsen Beoplay HX - Zawartość zestawu

Beoplay HX dostajemy w minimalistycznym, białym kartonie, który na froncie oraz po bokach przedstawia urządzenie w warunkach naturalnych. Po otwarciu czeka nas miłe zaskoczenie, gdyż naszym oczom ukazuje się twarde, czarne etui z logiem Bang & Olufsen. Wewnątrz kartonu znajdziemy również instrukcję obsługi szybkiego startu oraz informacje dotyczące bezpieczeństwa.

Opakowanie / fot. Artur Tomala

Opakowanie / fot. Artur Tomala

Wnętrze opakowania / fot. Artur Tomala

Wnętrze opakowania / fot. Artur Tomala

Wracając do samego etui - środek pokrowca został obszyty bardzo przyjemnym materiałem, a po wyjęciu słuchawek naszym oczom ukazuje się dodatkowa przegródka. Umieszczono w niej dwa kable - USB typu C oraz minijack 3,5 mm, które pozwalają na ładowanie słuchawek lub podłączenie do urządzenia, które nie obsługuje technologii Bluetooth.

Pokrowiec Bang & Olufsen / fot. Artur Tomala

Pokrowiec Bang & Olufsen / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX w pokrowcu / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX w pokrowcu / fot. Artur Tomala

Należy także wspomnieć o tym, że opakowanie zostało wyprodukowane bez użycia plastiku. Producent zdecydował się również na miły akcent w postaci dwóch cienkich gąbek, które dodatkowo amortyzują etui oraz saszetkę z pochłaniaczem wilgoci.

Bang & Olufsen Beoplay HX - Wygląd i jakość wykonania

Po wzięciu do ręki, słuchawki wydają się być wyjątkowo małe i delikatne. Patrząc na modele innych firm, są one zdecydowanie jednymi z mniejszych, jakie spotkałem. Beoplay HX nie są jednak wcale takie kruche, gdyż zostały wykonane z twardych i solidnych materiałów. Pałąk słuchawek jest elastyczny, a jego górna część została obszyta jagnięcą skórą. Wewnątrz natomiast użyto grubego materiału, pod którym znajduje się trzyczęściowa elastyczna pianka. Szlifowane zawiasy zostały wykonane z aluminium i można nimi obracać o 90 stopni, co pozwala na położenie słuchawek na płasko.

Wewnętrzna strona pałąka / fot. Artur Tomala

Wewnętrzna strona pałąka / fot. Artur Tomala

Zewnętrzna strona pałąka / fot. Artur Tomala

Zewnętrzna strona pałąka / fot. Artur Tomala

Sama praca zawiasów jest bardzo płynna. Pierwszą kwestią jest poziom wysunięcia zawiasów z pałąka, tutaj producent nie zdecydował się na ich stopniową regulację. Zawiasy nie posiadają wyznaczonych punktów wysunięcia, dlatego muszą być dostosowywane "na oko". Drugą kwestią są muszle słuchawek, które automatycznie dostosowują się do kształtu głowy i sztywno do niej przylegają. Są przytwierdzone do zawiasów za pomocą pojedynczych haków, a ich mocowanie jest bardzo solidne. Zawias pozwala na regulację kąta nachylenia o ok. 30 stopni. Podczas testu nie było sytuacji, aby poluzowały się nawet w najmniejszym stopniu.

Aluminiowy zawias / fot. Artur Tomala

Aluminiowy zawias / fot. Artur Tomala

Aluminiowy zawias / fot. Artur Tomala

Aluminiowy zawias / fot. Artur Tomala

Patrząc na same muszle, na zewnętrznych aluminiowych panelach zobaczymy logo producenta. Poduszki słuchawek zostały wykonane ze specjalnej pianki, która zapamiętuje kształt uszu i głowy użytkownika. Tutaj również znajdziemy obszycie z jagnięcej skóry.

Na lewej słuchawce umieszczono dwa przyciski - jeden służy do sterowania aktywną redukcją hałasu (ANC), natomiast drugi jest w pełni programowalny i można go używać np. do wywoływania asystenta głosowego. Prawa słuchawka posiada przycisk włączania, który po dłuższym przytrzymaniu uruchamia parowanie urządzenia za pomocą Bluetooth. Obok niego znajdziemy także dwa porty: USB typu C oraz minijack 3,5 mm. Ten pierwszy pozwoli na ładowanie urządzenia oraz podłączenie do komputera, natomiast drugi do połączenia z urządzeniem nieobsługującym bezprzewodowej technologii Bluetooth.

Prawa słuchawka: przycisk power, porty USB typu C i minijack 3,5 mm / fot. Artur Tomala

Prawa słuchawka: przycisk power, porty USB typu C i minijack 3,5 mm / fot. Artur Tomala

Lewa słuchawkach: przycisk zmiany trybu ANC i programowalny przycisk dodatkowy / fot. Artur Tomala

Lewa słuchawkach: przycisk zmiany trybu ANC i programowalny przycisk dodatkowy / fot. Artur Tomala

Prawy panel posiada także dodatkową funkcję sterowania za pomocą dotyku. Wykonując odpowiednie gesty, jesteśmy w stanie kontrolować słuchawki i aktualnie odtwarzaną muzykę bez innego urządzenia, z którym połączone są słuchawki. Pojedyncze stuknięcie w panel włączą/wyłącza odtwarzanie oraz odbiera przychodzące połączenia, ruch w lewo/w prawo zmienia utwór, natomiast ruch kolisty odpowiada za zmianę głośności. Ta ostatnia funkcja zasługuje na szczególną wzmiankę, gdyż na panelu znajduje się specjalna obwódka, na którym palec trzyma się wręcz idealnie. Ani razu nie zdarzyło się, aby mój palec ześlizgnął się z panelu podczas zmiany głośności.

Wykorzystanie funkcji sterowania gestami jest w moim odczuciu o wiele bardziej ergonomiczne. W ten sposób jesteśmy w stanie o wiele szybciej wykonać daną czynność, niż na ślepo szukać konkretnego przycisku na obudowie. Podczas testów każdy gest był rozpoznawany bez żadnych problemów, co pozwalało na szybką kontrolę odtwarzanej muzyki. Na plus oceniamy również cztery wbudowane mikrofony, które służą do prowadzenia rozmów oraz funkcjonowania ANC.

Lewa słuchawka / fot. Artur Tomala

Lewa słuchawka / fot. Artur Tomala

Prawa słuchawka / fot. Artur Tomala

Prawa słuchawka / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX - Brzmienie

Światowy producent urządzeń audiowizualnych nie może odpuszczać w kwestii brzmienia swoich produktów, tak też jest i w tym przypadku. Korzystając z serwisu Spotify, który niestety oferuje dość stratną jakość dźwięku, Beoplay HX grają bardzo dobrze. Na pewno dużą zasługą jest tutaj optymalizacja pasm częstotliwości, którą oferuje oprogramowanie słuchawek. Co prawda, żadna częstotliwość nie wyróżnia się na tle pozostałych, jednak całokształt dźwięku wydobywającego się ze słuchawek jest bardzo dynamiczny. Bezpośrednio w aplikacji można również dostosować poszczególne częstotliwości do swoich preferencji.

Barwę dźwięku, jaka wydobywa się z Beoplay HX, opisałbym jak ciepła. Dźwięk jest czysty i pełen szczegółów. Podczas odtwarzania specjalnie nagranej sesji, byłem w stanie usłyszeć każdy grający w danym momencie instrument oraz wokal. Nie zauważyłem także żadnych strat w jakości dźwięku podczas korzystania z trybu aktywnej redukcji hałasu. Słuchawki potrafią jednocześnie odtwarzać dźwięk bez żadnych zakłóceń oraz korzystać z danego ustawienia ANC. Słuchawki zostały przetestowane w większości popularnych gatunkach muzycznych, zarówno w warunkach koncertowych, jak i studyjnych. Domyślne ustawienia equalizera były w stanie w pełni oddać faktyczny dźwięk nagrań bez żadnych zakłamań.

Beoplay HX będą też świetnym rozwiązaniem do pracy. Słuchawki zostały przetestowane podczas telekonferencji. Moi rozmówcy byli dobrze słyszalni, a wbudowane mikrofony bez problemu przekazywały mój głos, więc każdy był w stanie dobrze mnie słyszeć. Podczas rozmów telefonicznych również nie było żadnych problemów.

Bang & Olufsen Beoplay HX - Komfort użytkowania

Producent twierdzi, że Beoplay HX zapewniają wysoki komfort noszenia. Trudno się nie zgodzić, gdyż są to zdecydowanie jedne z najwygodniejszych słuchawek nausznych, jakie miałem okazję testować. Słuchawki ważą zaledwie 285 g i to czuć, a raczej nie czuć - cała konstrukcja jest bardzo lekka. Grubość muszli też zaskakuje, gdyż są wyjątkowo cienkie. Cały ciężar słuchawek został oparty na pałąku, dzięki czemu nawet po kilku godzinach pracy nie odczuwałem dyskomfortu czy nacisku w okolicach uszu.

Bang & Olufsen Beoplay HX / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX - Aplikacja i konfiguracja

Bang & Olufsen zdecydowanie zaskoczyło mnie dedykowaną aplikacją, za pomocą której można sterować słuchawkami. Zaraz po sparowaniu Beoplay HX z telefonem, zostałem poproszony o instalację aplikacji. Wyświetla ona wszystkie podstawowe opcje i informacje o sparowanym urządzeniu. Na samej górze znajduje się grafika przedstawiająca słuchawki, a pod nią procentowy wskaźnik naładowania baterii. Znajdziemy tam także wbudowany odtwarzacz i możliwość kontroli głośności.

Aplikacja Bang & Olufsen / fot. Artur Tomala

Aplikacja Bang & Olufsen / fot. Artur Tomala

Aplikacja Bang & Olufsen / fot. Artur Tomala

Aplikacja Bang & Olufsen / fot. Artur Tomala

Kolejnym zaskoczeniem był znajdujące się poniżej tryby słuchania. Producent oferuje predefiniowane ustawienia dotyczące equalizacji utworów, ale nic nie stoi na przeszkodzi, aby ustawić swoje własne. Co ważne - działa to nie tylko na pliki odtwarzane bezpośrednio z telefonu, a także na platformy streamingowe, takie jak Spotify czy TIDAL. Aplikacja oferuje także bardziej rozbudowaną kontrolę ANC, niż wbudowany w słuchawki przycisk.

W aplikacji znajdziemy także funkcję wykrywania założenia słuchawek, ustawienie czułości tego rozwiązania oraz automatyczne wyłączenie całego urządzenia po 15 minutach braku aktywności. Ostatnią rzeczą, o której należy wspomnieć przy okazji aplikacji, jest wymóg rejestracji. Dla wszystkich sceptyków podawania swoich danych jest jednak mała niespodzianka - rejestracja zapewnia przedłużenie gwarancji sprzętu do 36 miesięcy.

Aplikacja Bang & Olufsen / fot. Artur Tomala

Aplikacja Bang & Olufsen / fot. Artur Tomala

Aplikacja Bang & Olufsen / fot. Artur Tomala

Aplikacja Bang & Olufsen / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX - Funkcje i wydajność

Beoplay HX oferują aż trzy sposoby odtwarzania muzyki - za pomocą technologii Bluetooth, poprzez kabel port USB typu C lub kabel analogowy. Co raz częściej spotyka się trend, w którym producenci smartfonów usuwają gniazda słuchawkowe ze swoich urządzeń. Obecnie każde urządzenie powinno stawiać przede wszystkim na bezprzewodowość i to właśnie ta funkcja została przeze mnie sprawdzona w pierwszej kolejności. Samo parowanie słuchawek ze smartfonem jest bardzo proste i szczerze mówiąc, nawet raz nie spojrzałem na dołączoną do zestawu instrukcję. Wszystko odbywa się poprzez dłuższe przytrzymanie przycisku power, wtedy znajdująca się obok dioda zacznie pulsować, a urządzenie znajdzie się na liście dostępnych w ustawieniach Bluetooth telefonu.

Połączenie z telefonem jest bardzo stabilne. Podczas testowania słuchawek nie spotkałem się z sytuacją, aby urządzenie traciło sygnał. Co więcej, Beoplay HX można sparować z dwoma urządzeniami jednocześnie. W kwestii połączenia słuchawek za pomocą dołączonych do zestawu przewodów również nie mam żadnych zastrzeżeń. Kable pasują idealnie, a wszystko działa na zasadzie plug and play.

Kabel USB typu C / fot. Artur Tomala

Kabel USB typu C / fot. Artur Tomala

Kabel minijack 3,5 mm / fot. Artur Tomala

Kabel minijack 3,5 mm / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX - ANC

Funkcja aktywnej redukcji hałasu posiada dedykowany przycisk na lewej słuchawce. Dzięki niemu możemy przełączać się pomiędzy trzema trybami: ANC (maksymalne tłumienie dźwięków otoczenia), neutralnym oraz przezroczystym (maksymalne wzmacnianie dźwięków otoczenia). Ten pierwszy odpowiada za całkowitą redukcję dźwięków z otoczenia, drugi po prostu wyłącza tę funkcję (słuchawki działają jak każde inne, bez ANC), a trzeci - wzmacnia dźwięki z otoczenia. Z poziomu aplikacji mobilnej możemy dodatkowo dostosować poziom redukcji własnych potrzeb. Poziom utrzymuje się do ponownego wciśnięcia przycisku, a ustawienia są zapamiętywane po ponownym włączeniu słuchawek.

Podczas codziennej pracy w domu nie miałem wiele okazji, aby móc wypróbować te funkcję, aczkolwiek same muszle już bardzo dobrze tłumią dźwięk. Zdarzyło się jednak parę razy, że podczas korzystania z Beoplay HX nie usłyszałem dzwonka telefonu lub stojącego obok mnie brata, który musiał mnie dotknąć, abym zorientował się, że przyszedł. Ogólne działanie trybu ANC w tych słuchawkach uważam za wzorowe i nie mam do niego żadnych zastrzeżeń.

Bang & Olufsen Beoplay HX - Bateria

Bang & Olufsen zaskoczyło wszystkich swoją zapowiedzią, która dotyczyła wydajności baterii testowanych słuchawek. Według producenta, Beoplay HX mają oferować aż 35 godzin czasu pracy. Ze słuchawek korzystałem ok. 6 godzin dziennie przez ostatnie 2 tygodnie. Przy włączonym trybie aktywnej redukcji hałasu, średnim poziomie głośności oraz optymalnym ustawieniu trybu słuchania w aplikacji, byłem w stanie osiągnąć ok. 20 godzin czasu pracy na jednym ładowaniu. Biorąc pod uwagę intensywność, z jaką korzystałem ze słuchawek, myślę że wynik 30-35 godzin jest jak najbardziej możliwy do osiągnięcia.

Producenci słuchawek rzadko kiedy decydują się na jawne podanie pojemności akumulatora swoich urządzeń. Bang & Olufsen wyszedł jednak temu naprzeciw i postanowił podzielić się tą informacją. Pojemność baterii w Beoplay HX wynosi 1110 mAh, a jej naładowanie zajmuje ok. 3 godziny. Podłączenie słuchawek do komputera sprawia, że będą jednocześnie grać oraz się ładować.

Bang & Olufsen Beoplay HX / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX / fot. Artur Tomala

Bang & Olufsen Beoplay HX - Podsumowanie

Szczerze mówiąc, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Pomimo małych niedogodności względem konstrukcji czy łączności, jakość wykonania słuchawek, dostępne funkcji oraz ich wydajność są bardzo zadowalające. Po spędzeniu trochę czasu z tymi słuchawkami, jestem w stanie w pełni zgodzić się z tym, o czym zapewnia nas producent. Brzmienie i komfort tego urządzenia jest na bardzo wysokim poziomie. Nie da się też ukryć, że Beoplay HX są po prostu ładne, a kolor antracytowej czerni nadaje całości elegancji.

Na plus zaliczam również pojemna bateria, która starcza na wiele godzin ciągłej pracy. Doceniam także możliwość podłączenia słuchawek do urządzenia za pomocą dodatkowych złącz USB typu C i minijack 3,5 mm. Minusem może być jednak cena. Bez wątpienia w sieci można znaleźć tańsze słuchawki, pozornie oferujące zbliżony zestaw funkcji i parametrów. Bang & Olufsen to jednak marka sama w sobie i po przeprowadzonym teście nie mam żadnych wątpliwości, że sprzęt tej firmy jest wart każdej złotówki#.

Bang & Olufsen Beoplay HX - test słuchawek z aktywną redukcją hałasu