Canon PowerShot G10

Najnowsza wersja sztandarowego kompaktu Canona nadal pozostaje ciężką i nieporęczną "kostką" (od modelu G7 aparat stracił zapewniającą dużą wygodę rękojeść). Wyposażono go jednak w wiele przydatnych kół i pokręteł, które mają zwiększać komfort obsługi. Aparat został wyposażony w dużą matrycę CCD typu 1/1,7 cala o rozdzielczości 14,7 Mp. Jako nieliczny kompakt może zapisywać pliki w surowym formacie RAW.

Najnowsza wersja najwyższego kompaktu Canona nadal pozostaje ciężką i nieporęczną "kostką". W naszej opinii aparat nie został dopracowany pod względem wygody obsługi – od czasu wprowadzenia modelu G7 korpus stracił dobrze wyprofilowaną rękojeść, która zapewniała względnie wysoki komfort. Z drugiej strony konstruktorzy wyposażyli swój sztandarowy kompakt w wiele przydatnych i poprawiających jakość obsługi kół i pokręteł, za pomocą których możesz ustawiać czułość, kompensację ekspozycji czy zmieniać wartość czasu i przysłony. Tego typu rozwiązanie należy do rzadkości.

PowerShot G10 oczywiście pozwala na pełna kontrolę ekspozycji – możesz zatem ustawiać zarówno czas otwarcia migawki, jak też wpływać na otwór przysłony. Dużym atutem jest też zastosowanie ekranu LCD o bardzo wysokiej rozdzielczości – przeszło 460 tysięcy pikseli. Niestety nie można go odchylać – aparat nie dysponuje ruchomym panelem.

Aparat został wyposażony w dużą matrycę CCD typu 1/1,7 cala o rozdzielczości 14,7 Mp. Jako nieliczny kompakt może zapisywać pliki w surowym formacie RAW.

Optyka

Najnowszy model z serii G został wyposażony w pięciokrotny zoom o zakresie ogniskowej odpowiadającej 28-140 mm. Niestety wraz z nadejściem modelu G7 skończyły się czasy, gdy sztandarowe kompakty Canona wyposażano w bardzo jasną optykę. Największy otwór przysłony obiektywu PowerShota G6 w zależności od ogniskowej wynosił 1:2,0-3,0. "Dziesiątka" ma już nieco bardziej przymróżone oko – względny otwór wynosi 1:2,8-4,5.

Konstruktorzy zastosowali mechaniczny stabilizator obrazu. Możesz fotografować "z ręki" nawet z przy długim czasie ekspozycji.

Jakość obrazu

G10, jak przystało na aparat dla wymagających nie mógł zawieść w teście jakości obrazu. Jego prawie 15-megapikselowy sensor i dobry obiektyw pozwalają na odwzorowanie bardzo drobnych szczegółów. Nie zachwyca nas za to dynamika obrazu – to niestety następstwo zastosowania matrycy o przesadnie dużej rozdzielczości. Zdjęcia wykonywane przy najniższej czułości (ISO 80) charakteryzują się stosunkowo niskim poziomem szumów. Przy podwyższeniu jej do poziomu ISO400 jest gorzej, ale nie na tyle by obraz nie nadawał się do użytku.


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier