Canon PowerShot SX10 IS

Zalety:

  • Ergonomiczna konstrukcja korpusu
  • Odchylany ekran LCD
  • Dobra jakość zdjęć

Wady:

  • Duża waga korpusu
  • Niska rozdzielczość filmów

PowerShot SX10 IS przypomina małą lustrzankę - został wyposażony w dużą, typowa dla aparatów SLR rękojeść. Konstruktorzy zastosowali szerokokątny (28 mm), dwudziestokrotny zoom optyczny ze stabilizatorem obrazu oraz mały (1/2,3 cala) przetwornik CCD o rozdzielczości 10 milionów pikseli. Wbrew rynkowym trendom aparat nie rejestruje filmów wysokiej rozdzielczości.

Canon odświeżył serię swoich "superzoomów" - modele oznaczane jako PowerShot S1-S5 IS doczekały się następców - w tym samym czasie zostały wprowadzone dwie nowe konstrukcje. Zmianie uległy nie tylko parametry techniczne, ale także nazewnictwo - do litery "S" dopisano "X". Fotoamatorzy pragnący wykonywać duże zbliżenia mogą wybierać teraz między modelem SX1 IS a SX10 IS.

Na pierwszy rzut oka aparaty wyglądają bardzo podobnie. Są jednak pewne różnice – zastosowano inny tym sensora oraz inny monitor LCD. Droższy model SX1 w przeciwieństwie do tańszej "dziesiątki" może rejestrować filmy w rozdzielczości Full HD.

Budowa

PowerShot SX10 IS, podobnie jak bardzo podobny SX1 IS pod względem budowy przypomina zminiaturyzowaną lustrzankę. Konstruktorzy wyposażyli go w dużą rękojeść, dzięki której spory i dość ciężki kompakt (z 4 bateriami typu AA waży aż 679 gram!) trzyma się wygodnie i pewnie.Na górze korpusu znajdziesz typowe koło nastaw, na którym prócz trybów "twórczych" (P,Tv, Av, M) znajdziesz także tryb "C" pozwalający na predefiniowanie własnych ustawień, programy tematyczne i tryb wideo (o którym dalej). Nad okularem wizjera elektronicznego zlokalizowano złącze systemowej lampy błyskowej Canon Speedlite. Przycisk wyzwalania migawki okala pierścień zmiany ogniskowej. Na pleckach aparatu, po lewej stronie zlokalizowano odchylany , 2,5-calowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości 230000 pikseli i proporcji boków 4:3. Zastosowano najlepszy naszym zdaniem rodzaj zawiasu – znajduje się na lewym boku wyświetlacza i pozwala na ustawienie ekranu pod dowolnym kątem – można go odchylać o 270 stopni z góry na dół i o 180 stopni na bok. Dzięki zastosowaniu tego rodzaju zawiasu ekran można odwrócić i "zamknąć" w doku przodem do plecek aparatu – dzięki temu jest on zabezpieczony na czas transportu.

Obok panelu LCD zlokalizowano zespół przycisków nawigacyjnych. Zastosowano taki sam "talerzyk" nawigacyjny jak w zaawansowanym modelu PowerShot G10 – jest on zintegrowany z kółkiem zmiany wartości, którym można wygodnie operować podczas fotografowania kciukiem prawej dłoni. Tuż nad ekranem LCD, na prawo od wizjera znajduje się dedykowany przycisk do startu i kończenia rejestracji wideo.

Elektronika

W odróżnieniu od droższego i filmującego w wysokiej rozdzielczości modelu SX1 IS zastosował matrycę typu CCD. Jest ona czulsza, przez co generuje niższe szumy. Nie pozwala za to na rejestrację wideo w wysokiej rozdzielczości – najlepszej jakości filmy mają rozdzielczość 640x480 punktów i częstotliwość zmian 30 klatek na sekundę.

Optyka

Konstruktorzy zastosowali szerokokątny, dwudziestokrotny zoom o ogniskowej odpowiadającej małoobrazkowemu zakresowi 28-560 mm. Największy otwór przysłony wynosi f2,8 przy najkrótszej ogniskowej i f5,7 przy najdłuższej. Obiektyw został zintegrowany z mechanicznym stabilizatorem obrazu, który przy dłuższej ogniskowej wydaje się być wręcz niezbędny.

Jakość zdjęć

Aparat, jak na model wyposażony w zoom o tak dużej rozpiętości i mały przetwornik rejestruje bardzo przyzwoitej jakości zdjęcia. Dobrze oceniamy ostrość, odwzorowanie barw (o ile sami wykonamy balans bieli) i poziom szumów (pod tym ostatnim względem uzyskał wyższe noty niż droższy i wyposażony w przetwornik CMOS SX1 IS). Średnio wypadł w teście określającym dynamikę obrazu (odczyt szczegółów w światłach i cieniach).


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier