Chimery Wenus Tom I - recenzja komiksu

Fani komiksowej serii Gwiezdny Zamek powinni ucieszyć się na wieść, że nakładem wydawnictwa EGMONT, na polski rynek trafił pierwszy tom Chimery Wenus. Równoległa seria stanowi ciekawe uzupełnienie uniwersum.

Świat ukazany w Chimery Wenus jest stosunkowo świeżym wyobrażeniem alternatywnej rzeczywistości XIX wieku. Pierwszy tom serii zadebiutował w 2014 roku, trafiając dopiero 4 lata później do polskich czytelników. Chimery Wenus to zupełnie nowa opowieść, silnie inspirowana historiami Gwiezdnego Zamku.

Autorzy nowego komiksu to artyści: Alain Ayroles (Indyjska Włóczęga, Płaszcz i Szpony) odpowiedzialny za scenariusz oraz Etienne Jung pracujący nad rysunkami. Okładka komiksu, dość szybko uświadamia nam, że pomimo silnych inspiracji Gwiezdnym Zamkiem, czytelnik będzie miał do czynienia z nieco inaczej poprowadzoną opowieścią i wyraźnie odróżniającym się sposobem ilustrowania. Charakterystyczny styl pastelowych szkiców, został zastąpiony dużo wyraźniejszymi krawędziami i zdecydowaną koloryzacją. Efekt przypomina raczej klatki z animacji Disneya z późnych lat 90, niż przyjemna dla oka szkice z serii Alex'a Alice. Nic dziwnego Jung to belgijski ilustrator serii dziecięcych. W moim odczuciu jest to zmiana na minus, dająca niesłuszne poczucie, że jest to część odsłona skierowana do znacznie młodszego czytelnika. Tymczasem Chimery Wenus absolutnie nie należy traktować jako komiksu dla dzieci. Przemoc i podteksty erotyczne pojawiają się tu dość regularnie, chociaż trzeba uczciwie przyznać, że w bardzo cywilizowanym wydaniu.

Zobacz również:

  • Recenzja: Batman: Świat - niezwykły komiks na dzień Batmana
Chimery Wenus Tom I - recenzja komiksu

Sama opowieść może robić wrażenie nieco chaotycznej - przynajmniej jeśli nie zapoznaliśmy się z główną linią Gwiezdnego Zamku. Pomimo tego, już w około 1/3 albumu historia staje się dość klarowna. Mimo stosunkowo naiwnej narracji, historia zaprezentowana w pierwszym tomie potrafi wciągnąć. Główną zasługą tego stanu rzeczy są bardzo dobrze stworzone postaci. Liczący 56 stron komiks można traktować jako udaną zapowiedź serii. Sam w sobie stanowi ledwie wstęp do szerszej historii więc trudno jednoznacznie ocenić go od strony fabularnej. Na chwilę obecną starania Ayroles'a należy ocenić pozytywnie.

Komiks można nabyć z atrakcyjnym rabatem w internetowej księgarni czytam.pl