Corsair M55 RGB Pro - recenzja myszki dla graczy (nie tylko)

M55 RGB Pro to jedna z najnowszych myszek renomowanej marki Corsair. Sprawdzamy, jak sprawuje się w praktyce.

M55 RGB Pro - pierwsze wrażenia

M55 RGB Pro otrzymujemy w niepozornym opakowaniu, w którym urządzenie podtrzymywane jest przez tekturkę. Oprócz niej w pudełku znajduje się karta gwarancyjna oraz skrócona instrukcja obsługi w ośmiu językach – w tym polskim. Pierwszym, co rzuca się w oczy, jest dyskretny, elegancki minimalizm – myszka została wykonana w formie jednolitej bryły, a jednym urozmaiceniem ciemnej kolorystki jest podłużna dioda za kółkiem – jej barwa informuje o tym, które ustawienie DPI zostało aktualnie wybrane – oraz logo Corsair. Zostało one umieszczone w miejscu, gdzie spoczywa wewnętrzna część dłoni, co jest o tyle nieprzemyślane, że zostaje całkowite przez nią zakryte. Można podziwiać zmieniające się barwy tylko wtedy, gdy myszka nie jest używana.

Wyjmując ją z tekturki odczuwa się jej lekkość – waży zaledwie 86 g. Rozmiarowo jest z kolei dość uniwersalna – jej obsługa nie powinna nastręczać problemu ani osobom z dużymi dłońmi, ani młodszym użytkownikom. Z jednolitej bryły wyrasta „bieżnikowane” kółko, za którym znajduje się wspomniana przed chwilą dioda, a zaraz za nią przycisk zmiany rozdzielczości. Z prawej oraz lewej strony mamy po dwa programowalne przyciski. Wszystkie mają taką sama wielkość i umieszczone są ściśle przy krawędziach, dzięki czemu nie ma ryzyka przypadkowego wciśnięcia któregokolwiek. W momencie pierwszego podłączenia nie są one aktywne – aby tego dokonać, należy skorzystać z firmowego oprogramowania lub kombinacji klawiszy. A jak jest od spodu? Znajdziemy tu jeden duży ślizgacz z tyłu oraz dwa mniejsze, zlokalizowane przy wyjściu kabla. Wszystkie wykonano z teflonu. Przy delikatnych ruchach można odczuwać różnicę pomiędzy przesuwaniem z naciskiem na tył oraz przód myszki, jednak przy codziennych zastosowaniach oraz grach raczej się tego nie czuje.

M55 RGB Pro - specyfikacja techniczna

  • Łączność przewodowa: USB 2.0
  • Czujnik: optyczny PAW3327 PixArt
  • Rozdzielczość czujnika: 200 DPI–12 400 DPI z regulacją co 100 DPI
  • Wykrywanie szybkiego ruchu przez czujnik: do 220 IPS
  • Przyspieszenie czujnika: Do 30G
  • Podświetlenie: 2-strefowe RGB
  • Przyciski: 8, 7 programowalnych
  • Przewód: 1,8 m, z oplotem, stały
  • Wymiary: 124,4 (dł.) x 57,25 (szer.) x 40 (wys.) mm
  • Waga (bez przewodu): 86 g

M55 RGB Pro - podłączanie i konfiguracja

Przewód w oplocie ma długość 1,8 metra i jest przytwierdzony do urządzenia na stałe. Podpinamy go do dowolnego portu USB i gotowe – świecenie się diod na myszce powinno poinformować o jej gotowości do działania. Można w każdym momencie zmienić czułość DPI, naciskając przycisk – barwa czerwona to najmniejsze DPI (800), czyli najwolniejsze działanie, błękitna – najszybsze (9000). Wartości DPI oraz wszystkich innych elementów myszki można zmienić dzięki firmowemu oprogramowaniu iCUE – ma ponad 300 MB, a pobiera się je ze strony producenta. Po zainstalowaniu zobaczymy podpięte urządzenie (lub urządzenia, jeśli mamy do tego np. klawiaturę Corsair). Dwukrotne kliknięcie odsłoni menu, podzielone na cztery zakładki:

  • Actions – tutaj ustawia się działania przycisków i makr dla każdego z przycisków z wyjątkiem głównego lewego; ten pozostaje niezmienny. Programowanie makr to ich rejestrowanie – włączamy nagrywanie i wyłączamy po przeprowadzeniu dowolnej akcji. Praktycznie nie ma ograniczeń w tym, do czego można przypisać dany klawisz. Ma robić za Caps Lock? Żaden problem. Ma odpowiadać za podkręcanie muzyki? Proszę bardzo. A może chcesz go zmienić za skrót do aplikacji? Czemu nie!
  • Lighting Effect – efekty świetlne; do samej myszki średnio mają sens (jak wspominałem, podświetlenie jest zakryte dłonią), ale w przypadku posiadania również innego sprzętu Corsair można łatwo je zsynchronizować dla wszystkich urządzeń
  • DPI – zarządzanie rozdzielczością, można ja ustalić indywidualnie dla każdej barwy, możliwa jest również zmiana kolorów wg własnego uznania; dostępny zakres to od 200 do 12 400 DPI, ze skokiem co 100, czyli bez problemu znajdzie się optymalne do każdego zastosowania
  • Performance – ustawienie precyzji wskaźnika

Czego zabrakło? Można było dodać do ustawień kalibrację sensora do zakładki. Pochwalić wypada za liczne możliwości określania DPI oraz możliwość zapisania nieograniczonej ilości profili. Przyda się to zwłaszcza osobom, które zarówno pracują, jak i grają na tej samej maszynie.

M55 RGB Pro w praktyce

A jak M55 RGB Pro sprawdza się w praktyce? Głośność przycisków można określić na średnią – nie są głośne, jednak słyszalne, aczkolwiek w sposób, który nie irytuje w trakcie nawet dłuższego klikania. Kółko jest natomiast całkowicie bezgłośne. Myszka bardzo wygodnie leży w dłoni, a zmiana rozdzielczości za pomocą przycisku na grzbiecie jest błyskawiczna. Jednak co ciekawe – testowałem ją na systemie Windows 10. Gdy system zostanie wprowadzony w stan uśpienia, a potem przywrócony do działania, zdarza się, że nie działa prawy przycisk myszki oraz przycisk zmiany rozdzielczości. Co pomaga? Po prostu wyjęcie wtyczki z portu USB i włożenie jej z powrotem lub uruchomienie aplikacji iCUE. Dlaczego tak się dzieje? Być może jest to spowodowane przez sam system i jego aktualizacje? Na szczęście nie jest to regułą i nie zdarza się w trakcie samego użytkowania myszki, jednak potrafi być irytujące po uruchomieniu komputera.

Podsumowując: M55 RGB Pro to po prostu porządna myszka, bez zbytecznych dodatków i udziwnień. Świetnie sprawdza się zarówno w grach, jak i przy pracy czy codziennym użytkowaniu komputera, jednak najbardziej docenią ją miłośnicy cyfrowej rozrywki ponieważ umożliwi precyzyjne ustawiania czułości i szybkości, co pozwoli na jej optymalne dopasowanie do potrzeb. Na minus można policzyć jej brak oprogramowania w polskiej wersji językowej oraz wspomniane zawieszanie się w przypadku wprowadzenia systemu w stan uśpienia.