DIR-868L

Zalety:

  • Wysoka wydajność
  • Brak wystających anten
  • Oprogramowanie

Wady:

  • Wysoka cena

Jeden z najbardziej nietuzinkowych routerów uczestniczących w naszym teście – to zasługa walcowatej obudowy. To dosyć oryginalny kształt, ale naszym zdaniem trochę przekombinowany. Zajmuje, co prawda, mniej miejsca na biurku (102 x 123 x 217 mm) niż Linksys EA6700, ale łatwo go przewrócić, a upadek z biurka na twardą podłogę może spowodować uszkodzenie. To jedyna słaba strona tej konstrukcji, bo pozostałe elementy są najwyższej jakości. Dotyczy to zarówno prędkości (spełnia wymogi standardu AC1750), jak i funkcjonalności (nowoczesne oprogramowanie i dobre wyposażenie).

D-Link DIR-868L to jedyny router, który może konkurować z najwydajniejszym w naszym teście Linksysem EA6700. Różnice między nimi są minimalne i mieszczą się w granicach błędu pomiarowego. W optymalnych warunkach i z wykorzystaniem sieci IEEE 802.11ac maksymalna prędkość pracy D-Linka to 630 Mb/s, czyli tylko o 2 Mb/s mniej niż uzyskuje Linksys. Tuż za nim klasyfikuje się router Netgeara R300, który pracuje z maksymalną prędkością 583 Mb/s. Różnica jest więc dużo większa. W mniej sprzyjających warunkach router pracuje z prędkością ok. 200 Mb/s, czyli podobnie jak większość innych urządzeń uczestniczących w teście.

Na pochwałę zasługuje program do zarządzania pracą DLinka DIR-868L. Jest bardzo rozbudowany, ma szereg opcji, które są logicznie pogrupowane, dzięki czemu intuicyjne się z niego korzysta. Za jego pomocą można zarządzać np. ustawieniami zapory sieciowej (wyposażonej w filtr adresów i słów kluczowych) czy zaawansowanymi ustawieniami LAN, bezprzewodowymi czy udostępnianiem danych z podłączonego do gniazda dysku USB. Co istotne, program może automatycznie się zaktualizować, wyszukując i ściągając nowsze wersje bezpośrednio ze strony producenta.


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier