Diablo 2 Resurrected – recenzja. Remaster doskonały, ale to trochę za mało

W skrócie:

Udany remaster jednej z najlepszych gier w historii.

Zalety:

  • Nowa oprawa graficzna
  • Liczne usprawnienia w rozgrywce
  • Blisko 30 minut znakomitych animacji
  • Sterowanie na padzie
  • Wciąż wciąga

Wady:

  • Sporo archaizmów, które dzisiaj mogą odpychać nowych graczy
  • Brak istotnych nowości dla weteranów
  • Pomniejsze błędy

Diablo 2 powraca po ponad 20 latach w formie remastera.

Diablo 2 to jedna z najlepszych i najważniejszych gier w historii. Dołożyła ona swoją cegiełkę nie tylko do popularyzacji gamingu, ale również do rozwoju rozgrywek sieciowych czy do samego gatunku hack & slash. Tak się składa, że nieco ponad 20 lat temu miałem szczęście otrzymać pudełko z Diablo 2 niedługo po premierze gry. Wówczas byłem już po przygodach z pierwszej odsłony serii i spodziewałem się tytułu nieco bardziej rozbudowanego. Okazało się jednak, że Diablo 2 to kompletna rewolucja. Produkcja pochłonęła mnie bez reszty, podobnie jak miliony graczy na całym świecie. Blizzard mógł świętować sukces i ugruntowanie swojej pozycji wśród najlepszych deweloperów w branży. Dlaczego o tym piszę? Musicie bowiem wiedzieć, że wydane niedawno Diablo 2 Resurrected to, pod względem rozwiązań, systemów i sposobu rozgrywki, ta sama produkcja, która debiutowała ponad 20 lat temu. Ma to oczywiście zarówno swoje plusy, jak i minusy, ale nie spodziewajcie się takich samych wrażeń jak dwie dekady temu.

Diablo 2 resurrected recenzja

fot. Maciej Persona / PCWorld.pl

Diablo 2 Resurrected – ogólnie o grze

Ciężko jest pisać o Diablo 2 Resurrected nie odnosząc się do oryginału. Mam jednak świadomość, że wielu graczy spotka się z grą po raz pierwszy. Postaram się zatem przedstawić ten tytuł z perspektywy weterana oryginału, jak i biorąc pod uwagę nowych graczy.

Zobacz również:

  • Diablo 2 Resurrected – data premiery, wymagania, platformy. Sprawdź, co już wiemy [22.10.2021]

Diablo 2 Resurrected rzuca nas do mrocznego i przepełnionego demonami świata Sanktuarium. Na start otrzymujemy do wyboru siedem klas postaci: Barbarzyńcę, Nekromantę, Amazonkę, Zabójczynię, Druida, Czarodziejkę i Paladyna. Każda z postaci charakteryzuje się odmiennym stylem rozgrywki i zdolnościami. Warto przy tym podkreślić, że nie mamy możliwości zmiany wyglądu czy płci postaci. Podczas zabawy sami będziemy mogli jednak decydować jakie statystyki (np. siła, żywotność czy magia) przypiszemy naszemu awatarowi. Wbrew pozorom nawet nastawiony na starcia w zwarciu barbarzyńca będzie potrzebować kilka dodatkowych punktów magii, jeśli chcecie bez przeszkód korzystać z jego zdolności specjalnych.

Historia Diablo 2 Resurrected podzielona jest na pięć aktów, każdy z nich z kolei oferuje nam kilka zadań głównych, obszarów i unikatowych przeciwników, w tym bossów. Niestety, produkcja nie oferuje żadnych zadań pobocznych czy dodatkowych aktywności, które wypełniłby nasz czas pomiędzy wykonywaniem najważniejszych questów. W zasadzie podążamy od jednego punktu do drugiego przedzierając się przez chmary wrogów. To jednak jest właśnie największą siłą Diablo 2 Resurrected – walka i system gromadzenia "łupów". Siłę naszej postaci określają bowiem nie tylko jej aktualny poziom i zdolności, ale przede wszystkim posiadany ekwipunek. W grze występują tysiące przedmiotów o różnych statystykach i jakości. Część z nich będzie unikalnych dla danej klasy postaci, inne z kolei pozwolą nam stworzyć potężne zestawy dodatkowo wzmacniające naszego bohatera. Sposobów rozgrywki jest zatem mnóstwo i w tym „zbieractwie” tkwi właśnie siła Diablo 2. Dążenie do idealnego „buildu” to dla wielu graczy esencja rozgrywki.

Diablo 2 resurrected recenzja

fot. Maciej Persona / PCWorld.pl

Jest to o tyle istotne, że po przejściu gry zabawa się nie kończy. Czekają na was jeszcze dwa poziomy trudności - koszmar i piekło. Każdy z nich oferuje nam: restart rozgrywki (z zachowaniem postępów postaci), bardziej wymagających przeciwników i nowy, mocniejszy sprzęt do zdobycia.

Większość gier znacznie zyskuje, gdy można w nie grać z przyjaciółmi bądź najbliższymi. Nie inaczej jest w przypadku Diablo 2 Resurrected. Do naszej dyspozycji oddano rozbudowany tryb sieciowy, w którym na jednej mapie może wspólnie bawić się aż ośmiu graczy. Niestety, remaster Diablo 2 oferuje kooperację jedynie za pośrednictwem sieci, zatem o „kanapowej” rozgrywce możecie zapomnieć. Warto też pamiętać, że tryb multiplayer wiąże się z możliwością handlu i wymiany przedmiotów z innymi graczami. Może być to dobry sposób na skompletowanie konkretnego zestawu.

Diablo 2 resurrected recenzja

fot. Maciej Persona / PCWorld.pl

Co się zmieniło?

Największą zmianą w porównaniu do oryginału jest oprawa graficzna. Tutaj należą się ogromne brawa dla ekipy Vicarius Visions, która sprawiła, że Diablo 2 Resurrected wygląda po prostu rewelacyjnie, a przy tym jest niezwykle wiernie oryginałowi pod względem stylistycznym. Możliwość przełączania się pomiędzy klasyczną i nową oprawą graficzną pozwala jeszcze bardziej docenić ogrom pracy włożony w odświeżenie Diablo 2. Animacje, oświetlenie, efekty zaklęć czy wreszcie poszczególne elementy wyposażenia prezentują się znakomicie. Choć to zaledwie detal, to możliwość zobaczenia odbicia swojej postaci w kałuży, dodaje grze niezwykłego uroku.

Na tym zmiany się nie kończą. Studio Blizzard słynie ze swoich znakomitych animacji. Nie inaczej było w przypadku oryginalnego Diablo 2, gdzie w sumie pojawiło się niemal pół godziny materiałów. Vicarious Vision postanowiło niemal od podstaw stworzyć wszystkie dostępne w grze animacje, co sprawia, że w Resurrected czeka na was prawdziwa uczta dla oczu i duszy.

Diablo 2 resurrected recenzja

fot. Maciej Persona / PCWorld.pl

Deweloperzy zadbali również o mnóstwo mniejszych poprawek i usprawnień. Na przykład, skrzynia, w której możemy przechowywać przedmioty jest znacznie większa. Co więcej, podobny los spotkał schowek, w którym możemy przetrzymywać przedmioty dzielone pomiędzy wszystkimi naszymi postaciami.

Diablo 2 Resurrected to remaster doskonały, ale…

Diablo 2 Resurrected to remaster doskonały. Ciężko jest mi wskazać element, który nie został odpowiednio dopracowany. Problem w tym, że jest to „tylko” doskonały remaster. W grze nie pojawiają się żadne nowe rozwiązania, systemy czy zawartość. Co więcej, w produkcji nie brakuje archaizmów, które współczesnemu tytułowi po prostu nie przystoją. Z jednej strony to przyjemna podróż w czasie dla weteranów gry, ale nowych graczy pewne rozwiązania mogą zniechęcić. Za przykład niech nam posłuży pasek wytrzymałości. Nasza postać standardowo porusza się biegając. Wówczas jednak zużywa się jej wytrzymałość, gdy ta całkowicie się wyczerpie, nasz awatar może już jedynie wolno „spacerować”. Funkcja ta jest bardziej irytująca (taka też była 20 lat temu) niż rzeczywiście dodaje coś do rozgrywki. Szczególnie, że na wyższych poziomach nasza postać jest na tyle potężna, że w zasadzie na pasek wytrzymałości nie zwracamy już uwagi. W początkowych etapach jest to jednak spore utrapienie.

Diablo 2 resurrected recenzja

fot. Maciej Persona / PCWorld.pl

Kolejna rzecz, która może trapić (szczególnie graczy PC-towych) to korzystanie ze zdolności. Domyślnie możemy przypisać sobie tylko dwie zdolności. Z innych musimy korzystać za pomocą różnych kombinacji klawiszy, co nie jest zbyt wygodne, ani intuicyjne. Sprawę załatwia podłączenie kontrolera, który jest cichym bohaterem Diablo 2 Resurrected, ale rozwiązanie to też ma swoje wady.

Nie tylko gracze konsolowi, ale również posiadacze PC mogę w Resurrected korzystać z padów. Studio Vicarious Visions po raz kolejny pokazało, że dba nawet o najmniejsze detale. Specjalnie dla zwolenników kontrolerów przygotowano nieco inny interfejs i liczne usprawnienia, które pozwolą im komfortowo oddać się rozgrywce. Wybór odpowiedniej zdolności jest znacznie bardziej intuicyjny niż w przypadku klasycznego zestawu klawiatura i myszka. Również poruszanie się i zarządzanie ekwipunkiem nie powinno wam przysporzyć problemów. Twórcy remastera zadbali o to, aby przenoszenie czy sprzedawanie przedmiotów było jak najwygodniejsze. Oczywiście brakuje tu nieco precyzji myszki, ale i tak jest bardzo dobrze. Największym mankamentem podczas rozgrywki na kontrolerze jest lokalizacja celów. Ze względu na liczne ograniczenia twórcy zdecydowali się na automatyczne ataki. Co to oznacza? Podczas walki w zwarciu, zamiast uderzać konkretny cel nasz bohater atakuje mały obszar przed sobą. Z reguły jest tam przeciwnik, i wszystko idzie zgodnie z planem. Zdarza się jednak, że gra nie zarejestruje dobrze położenia adwersarza i zamiast odpowiedzieć atakiem „młócimy” powietrze przed sobą. Chyba nie muszę tłumaczyć, jak w przypadku tak dynamicznej gry może być to problematyczne.

Diablo 2 resurrected recenzja

fot. Maciej Persona / PCWorld.pl

Pewne archaizmy trafiły również do trybu sieciowego gry, w którym to działa zasada tzw. „dzielonego lootu”. Oznacza to, że przedmioty, które wypadają z pokonanych przeciwników należą do wszystkich graczy, którzy biorą udział podczas rozgrywki. Niestety, ale musicie liczyć się z tym, że traficie na graczy, którzy zwyczajnie będą „podwędzać” wam sprzęt, kto pierwszy ten lepszy.

Diablo 2 Resurrected – dla kogo jest to gra i czy warto kupić?

Przez pierwsze kilkanaście godzin byłem oczarowany Diablo 2 Resurrected, ale bardzo szybko mój entuzjazm zaczął opadać. W mojej głowie coraz częściej formowały się myśli „ja już tu wszędzie byłem, wszystko widziałem”. Nie jest to remake na poziomie Resident Evil 2 czy Final Fantasy 7, a „jedynie” doskonały remaster. Sprawia to, że bardzo ciężko mi ocenić Diablo 2 Resurrected. Z jednej strony twórcy zrobili wszystko, aby oddać hołd legendzie. Z drugiej, aż się prosi, aby do gry trafiło chociaż trochę nowych funkcji czy zawartości, które zaoferowałby coś dodatkowego dla weteranów gry. Co więcej, liczne archaizmy i rozwiązania sprawiają, że współcześni gracze mogą się od Diablo 2 Resurrected zwyczajnie „odbić”. Remaster kultowej produkcji Blizzard Entertainment to wciąż znakomity hack&slash i choćby dlatego warto po ten tytuł sięgnąć. Dodatkowo za tytułem przemawia atrakcyjna oprawa graficzna i rewelacyjna muzyka.

Diablo 2 resurrected recenzja

fot. Maciej Persona / PCWorld.pl

Diablo 2 Resurrected to udana podróż w czasie, ale okazuje się że jest to taki „smak dzieciństwa”, który po ponad dwudziestu latach znacznie się zmienił. Ani na lepsze, ani na gorsze, po prostu nasze kubki smakowe przyzwyczajone są już do czego innego.