Eaton 9SX700I

Zalety:

  • długa praca
  • przystępna cena
  • zerowy czas przełączani ana zasilanie bateryjne

Wady:

  • długi czas ładowania

Coś więcej, niż zwykły UPS

Do naszej redakcji dotarł bardzo ciekawy zasilacz awaryjny – Eaton 9SX700I. Urządzenie to, pod względem swoich wymiarów i obudowy, ceny, parametrów technicznych, funkcjonalności oraz możliwości, plasuje się ewidentnie w segmencie niewielkich UPS-ów serwerowych, które przeznaczone są na rynek SOHO. Niemniej, już pierwsze spojrzenie do dokumentacji uzmysławia, że nie mamy do czynienia ze zwykłym, małym zasilaczem awaryjnym do niewielkiego serwera czy stacji roboczej – jest to bowiem solidny system klasy on-line.

Nie wdając się w szczegóły konstrukcyjne, każdy zasilacz awaryjny, nie licząc tu akumulatorów, składa się z trzech podstawowych modułów funkcjonalnych. Pierwszym z nich jest filtr wstępny, którego zadaniem jest eliminacja wszelkich zakłóceń pochodzących z sieci energetycznej. Drugim elementem jest przetwornica AC/DC, nazywana też prostownikiem. Jej podstawowym zadaniem jest prostowanie pochodzącego z sieci energetycznej prądu przemiennego i doładowywanie, uzyskanym w ten sposób prądem stałym, znajdujących się w UPS-ie akumulatorów.

Trzecim elementem zasilacza awaryjnego jest falownik, czyli przetwornica DC/AC. Jak można się domyślić, falownik odpowiada za generowanie prądu zmiennego na podstawie napięcia stałego podawanego przez baterie. W momencie przerwy w dopływie prądu obwód UPS-a przełącza zasilanie na pracę z akumulatorów i w ten sposób podtrzymuje zasilanie podłączonych do niego urządzeń, w tym komputerów czy serwerów.

Off-line, Line-interactive i on-line

Ze względu na budowę i zasadę działanie, dostępne w sprzedaży UPS-y podzielić można na trzy zasadnicze grupy urządzeń. Pierwszą, i zarazem najprostszą grupa zasilaczy awaryjnych, są urządzenia typu off-line. UPS-y tego typu spotykane są już bardzo rzadko ze względu na to, że ich możliwości ograniczają się jedynie do filtrowania i korygowania w niewielkim zakresie parametrów napięcia zasilającego, a przy jego zaniku uruchomienia podtrzymywania bateryjnego.

Największą grupą zasilaczy awaryjnych są urządzenia klasy line-interactive. Oprócz możliwości podtrzymywania napięcia podawanego do podłączonych do UPS-a urządzeń, zasilacze te charakteryzują się one obecnością modułu AVR (Automatic Voltage Regulation). Ten elektroniczny moduł odpowiedzialny jest za stabilizację napięcia w przypadku wystąpienia niewielkich wahań napięcia w granicach ±20% wartości nominalnej. Gdy odchyłki od normy są większe, UPS line-interactive przechodzi w tryb pracy bateryjnej.

Najbardziej zaawansowaną klasą zasilaczy awaryjnych są urządzenia z podwójną konwersją napięcia, nazywane są UPS-ami on-line. Do tej klasy należy testowany przez nas Eaton 9SX700I. Zasilacz tego typu, w trakcie normalnej pracy dokonuje dwukrotnej konwersji napięcia. Najpierw prostownik zamienia napięcie zasilające z prądu przemiennego na prąd stały, a następnie, tak otrzymanym prądem stałym, zasilana jest ładowarka akumulatora oraz falownik. Jak już wspominałem, falownik zamienia prąd stały z powrotem na przemienny, a ten podawany jest na wyjście zasilacza.

Zasilacze klasy premium

UPS-y typu on-line mają sporo zalet. Po pierwsze, oferują pełną galwaniczną separację zasilanych urządzeń od sieci energetycznej. Dzięki temu dostarczany prąd jest idealnie czysty i pozbawiony jakichkolwiek zakłóceń. To właśnie ta zaleta sprawia, że tak chętnie stosowane są one do zasilania profesjonalnych stacji roboczych i serwerów, czyli wszędzie tam, gdzie wymagana jest wyjątkowo wysoka niezawodność zasilania.

Warto zauważyć, że prostownik i falownik pracują w zasilaczach on-line w trybie ciągłym. Nie występuje więc tu zatem zjawisko związane z przełączaniem UPS-a na pracę akumulatorową. Innymi słowy, zanik napięcia sprawia, że przestaje działać prostownik, a falownik zaczyna pobierać energię z akumulatora. Dzięki temu, zasilacze on-line charakteryzuję się zerowym czasem przełączania, co również predysponuje je do zasilania serwerów i stacji roboczych o kluczowym znaczeniu. Co prawda, w biurach spotkać można je niezwykle rzadko, ze względu na ich wysoką cenę, niemniej jak udowadnia, Eaton 9SX700I, tak wcale być nie musi.

Modułowa konstrukcja

Eaton 9SX700I należy do grupy do grupy uniwersalnych zasilaczy biurowo-serwerowych. Charakteryzuje się obudową niewielka obudową typu mini-tower, która wyposażona jest w cztery nóżki, co pozwala ustawić go w dowolnym miejscu pod biurkiem lub w niewielkiej serwerowni. Niestety jeśli chodzi o możliwość postawienia zasilacza bezpośrednio w pobliżu stacji roboczej, to generowany przez UPS-a w trakcie pracy dość duży hałas nie pozwala trzymać go w pomieszczeniu, gdzie stale pracują ludzie. Deklarowana przez producenta wartość 40 dB jest w rzeczywistości dużo wyższa i testowany przez nas egzemplarz osiągał aż 70 dB, a więc hałas na poziomie ruchu ulicznego. Niestety nie da się zatrzymać wentylatora ze względu na konstrukcję typu on-line urządzenia, jedyną radą jest wymiana wentylatora na cichszy model.

O serwerowej naturze UPS-a firmy Eaton, świadczy aż sześć gniazd podtrzymujących napięcie w komputerowym standardzie IEC-320 C13. Gniazda te podzielono na dwa bloki (po trzy), których zasilanie można włączyć lub wyłączyć z poziomu panelu sterowania lub oprogramowania. W ten sposób, zaoszczędzić można nie tylko prąd, ale również jeden z dwóch wbudowanych modułów falownika, który po prostu nie musi pracować na jałowym biegu, jeśli do wszystkich gniazd nie podpięto urządzeń odbiorczych. Takie rozwiązanie, pozwalające zarządzać gniazdami wyjściowymi spotykane jest w droższych, dużych, typowo serwerowych urządzeniach, a nie modelu kosztującym 2400 zł, bo tyle trzeba zapłacić za model 9SX700I.

Warto wspomnieć, że istnieje też możliwość, po łatwym zdjęciu przedniego panelu, odłączenia, za pomocą specjalnej szybkozłączki akumulatora. Dzięki temu, przy długotrwałym przechowywaniu UPS-a, moduł baterii nie rozładowuje się i nie zmniejsza swoje pojemności, gdy jest nieużywany. Moduł baterii, składający się z dwóch umieszczonych w jednej obudowie akumulatorów o pojemności 9 Ah również bardzo łatwo wyjąć i wymienić. O czasie jego wymiany użytkownik poinformowany zostanie za pomocą komunikatu na ekranie wbudowanego wyświetlacza LCD, tam tez sprawdzić można kiedy został on zamontowany i ile czasu pozostało do jego wymiany – a wiec tak jak ma to miejsce w typowych, dużo droższych konstrukcjach serwerowych.

Sterowanie

Podświetlany, graficzny wyświetlacz LCD pozwala użytkownikowi sprawować pełną kontrolę nad urządzeniem firmy Eaton. Co ważne, znajdziemy tu pełną, szczegółową informację dotyczącą parametrów pracy zasilacza oraz jego obciążenia. Podawane są wartości wejściowe i wyjściowe napięć oraz częstotliwości i dane o całkowitym wyrażonym w procentach, watach i woltamperów obciążeniu. Co ciekawe, istnieje możliwość zablokowania wyświetlacza wprowadzonym przez administratora czterocyfrowym kodem.

Szacowany czas pracy na zasilaniu bateryjnym jest wyjątkowo dokładny. Praktycznie zgadzał się z uzyskanymi przez nas w trakcie testu pomiarami. Dodatkowo UPS informuje nas o wartości współczynnika mocy, co może być istotne jest z punktu widzenia rozliczania rachunków za prąd w systemie przemysłowym lub doboru rodzaju obciążenia (indukcyjne, pojemnościowe, rezystancyjne) zasilacza. Zasilacz poinformuje nas również, który zestaw gniazd jest aktywny, w sposób graficzny zaprezentuje obciążenie i pokaże w jakim trybie aktualnie pracuje. O stanie pracy poinformują nas też dodatkowo znajdujące się nad wyświetlaczem diody-piktogramy, i w razie przełączenia w tryb pracy bateryjnej i przeciążenia, sygnały dźwiękowe.

Długa praca, ale też i ładowanie

Zaletą testowanego zasilacza jest niewątpliwie długa praca – przy 70% obciążeniu jest to 11 minut i 14 sekund, a przy pełnym 7 minut i 17 sekund. Jest to wystarczający czas na to, aby administrator lub oprogramowanie komunikujące się przez złącze USB, RS232 lub sieć LAN zapisało wyniki pracy i wyłączyło serwer lub stację roboczą. Jak już wspomniałem, czas przełączania na zasilanie bateryjne jest zerowy. Nie ma więc obawy, że w wypadku przetwarzania krytycznych zapytań (np. finansowo-giełdowych) w bazie danych nastąpi jakiekolwiek spowolnienie czy błąd – jest to największa zaleta UPS-ów on-line.

Pojemne akumulatory wymagają niestety dość długiego czasu ładowania. Co prawda do 90% akumulator ładuje się dość krotko, bo w zaledwie 2 godziny 49 minut, ale pełne naładowanie osiąga po 13 godzinach i 42 minutach. Nie jest to istotna wada, gdyż przy 90% naładowaniu czas pracy na zasilaniu bateryjnym, przy 100% obciążeniu, jest tylko o około minutę krótszy. Jest to bez wątpienia zasługa niezłego modułu składającego się z dwóch pojemnych akumulatorów, o których już przed chwilą wspomniałem.

W stosunku do zasilaczy Line-interactive, UPS Eaton 9SX700I charakteryzuje się dość dużym poborem prądu w trakcie ładowania – ok. 95 W w stosunku do ok. 42 w wypadku podobnych, wcześniej przez nas testowanych modeli Line-interactive. Jest to spowodowane tym, że konstrukcja on-line, jednocześnie z falownika ładuje akumulator i zasila urządzenia, co nie ma miejsca w urządzeniach Line-interactive – tam ładowany jest tylko akumulator, a prąd dostarczany jest wprost z sieci energetycznej. Nie jest więc to wada urządzenia.

Opcjonalny moduł sieciowy

Dostarczony do testów egzemplarz UPS-a Eaton 9SX700I pozbawiony był modułu sieciowego. Niemniej firma postanowiła nam go w trakcie ich trwania podesłać, tak abyśmy mogli przetestować zwiększoną funkcjonalność urządzenia. Montaż modułu jest bardzo łatwy. Wystarczy odkręcić zaślepkę i włożyć wyjęty z pudelka gigabitowy moduł sieciowy LAN.

Dostarczony moduł sieciowy jest urządzeniem klasy Remote NDIS. Co ważne automatycznie przydzielany jest mu adres IP, dzięki czemu można się na nie zalogować za pomocą przeglądarki internetowej. Wbudowany Serwer WWW pozwala na pełną kontrolę nad UPS-em. Możliwe jest nie tylko przejrzenie parametrów pracy, ale również ustawienie krytycznych alertów, przejrzenie logów zdarzeń, ustalenie listy agentów, z którymi się komunikuje urządzenie, a także zdefiniowanie polityki polegającej na podejmowaniu odpowiednich reakcji na zdarzenia związane z zanikiem przodu czy odstępstwami jego parametrów.

Podsumowanie

Kosztujący zaledwie 2400 zł Eaton 9SX700I to UPS, które przy podobnej cenie co, za zbliżone funkcjonalnie i technicznie urządzenie Line-interactive, należy jednak do znacznie wyższej klasy sprzętu on-line. Pod względem funkcjonalności, nie tylko im nie ustępuje, ale oferuje zerowy czas przełączania, który nie możliwy jest do osiągnięcia w typowych UPS-ach przeznaczonych na rynek SOHO do małych serwerów. Warto więc się zastanowić, czy za porównywalną lub nieco większą kwotę rzeczywiście nie kupić do firmy urządzenia, które może z powodzeniem być wykorzystane do urządzeń sieciowych i serwerów o znaczeniu krytycznym.

Eaton 9SX700I UPS może kupić w oficjalnym sklepie - kliknij tutaj, aby do niego przejść