Ever ECO 1000 LCD

Zalety:

  • Długi czas pracy na baterii
  • Wyświetlacz
  • Cicha praca

Wady:

  • Schodkowy przebieg napięcia

Ever udowodnił, że zasilacz awaryjny nie musi być duży i toporny. W ładnej i nowoczesnej obudowie (zasilacz ustawia się pionowo) o wymiarach 22 x 33 x 44 mm umieszczono dwa akumulatory 12-woltowe o pojemności 9 Ah.

Obudowa z czarnego plastiku wyposażona jest w podświetlany na niebiesko wyświetlacz LCD, na którym można odczytać podstawowe parametry pracy urządzenia. Ever ECO 1000 LCD ma osiem gniazd komputerowych, z których cztery służą do podtrzymania zasilania awaryjnego, a cztery (oznaczone kolorem białym) są z ochroną przeciwprzepięciową, ale bez podtrzymania awaryjnego.

Zasilacz wykonano w technologii offline. Jest prostsza od interaktywnej, brakuje m.in. układu automatycznej regulacji napięcia. Wpływa to na jakość prądu, bo falownik nie generuje napięcia sinusoidalnego, tylko jego prostokątny odpowiednik o wartości 230 V. Istnieje uzasadniona obawa, że zasilacz tego typu nie będzie poprawnie działał z zasilaczami komputerowymi wyposażonymi w filtr PFC. W naszym teście (zasilacz CoolerMaster z aktywnym PFC) ten problem nie wystąpił. Funkcjonalna konstrukcja obudowy pozwala na wymianę akumulatorów bez jej rozkręcania.

Zasilacz zabezpiecza do mocy pozornej 1000 VA i czynnej 600 W, co pozwala na bezproblemowe podłączenie profesjonalnego komputera stacjonarnego i dodatkowych urządzeń, takich jak modem, dysk zewnętrzny czy serwer NAS. Przy obciążeniu 80-procentowym zasilacz zapewnia – według producenta – pracę przez pięć minut. Podczas naszych testów przy średnim obciążeniu 230 W (40-procentowe) zasilacz z pełną baterią (12 godzin ładowania) pracował 24 minuty. Ten czas skrócił się do 20 minut, gdy baterie były ładowane przez cztery godziny, co jest dobrym wynikiem, bo akumulatory naładowały się w 86 procentach. Ważną cechą tego modelu jest też cicha praca, bo gdy jest on podłączony do prądu to prawie nie słychać jak pracuje. Zauważyliśmy natomiast, że obciążony zasilacz na zasilaniu bateryjnym ma tendencję do mocnego nagrzewania. Temperatura obudowy w najcieplejszym miejscu wzrosła do 54 stopni Celsjusza, czyli o ponad 30 stopni.


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier