Foxconn FlamingBlade GTI

Zalety:

  • Jakość wykonania
  • Wysoka wydajność
  • Bardzo dobre rozłożenie elementów płyty

Wady:

  • Brak obsługi SLI
  • Brak obsługi macierzy dyskowych
  • Brak złącz SATA i IEEE1394
  • Ogólnie zbyt daleko posunięte oszczędności w stosunku do ceny płyty

Do tej pory płyty z podstawką LGA1366 dla najnowszych procesorów Intela kojarzyły się z dwoma cechami: ogromnym skomplikowaniem konstrukcji i wysoką ceną. Obu tym właściwościom zaprzecza Foxconn FlamingBlade GTI. Pytanie tylko, czy nabywcy gotowi są zapłacić mniej za rozwiązanie kompromisowe, w przypadku konieczności zakupu i tak przecież bardzo drogiego procesora ?

Do tej pory płyty z podstawką LGA1366 dla najnowszych procesorów Intela kojarzyły się z dwoma cechami: ogromnym skomplikowaniem konstrukcji i wysoką ceną. Obu tym właściwościom zaprzecza Foxconn FlamingBlade GTI. Pytanie tylko, czy nabywcy gotowi są zapłacić mniej za rozwiązanie kompromisowe, w przypadku konieczności zakupu i tak przecież bardzo drogiego procesora ? Jak wszystkie dotąd płyty z podstawką LGA1366 także i tą zbudowano używając chipsetu Intela z mostkiem północnym X58. Niestety płyta nie posiada cechy rozwiązań konkurencyjnych – nie obsługuje współpracujących ze sobą kart graficznych niezależnie od tego od jakiego producenta pochodzą. FlamingBlade GTI może obsłużyć karty w trybie CrossFire, czyli te od AMD, ale brak SLI NVIDIi. Na płycie za niemałą kwotę na pewno brakuje złącz IEEE1394 czy napędów zewnętrznych SATA.

Bardzo prosty jest także układ chłodzenia: dość duże radiatory na mostku północnym i sekcji zasilania procesora (sześciofazowa) oraz maleńki na mostku południowym. Brak w nim jakichkolwiek połączeń elementów. Foxconn przyzwyczaja nas na płytach dla Core i7 do obecności trzech gniazd pamięci, i powiedzmy szczerze – jeśli zdecydujemy się na moduły 3 x 2 GB to nie będzie to żadną wadą. Jednakże z pewnością przesadą jest użycie na FlamingBlade mostka północnego Intel ICH10 bez obsługi macierzy. W tym przypadku producent posunął się zdecydowanie za daleko w oszczędzaniu.

Pochwalić Foxconna można za to za rozłożenie elementów płyty – jest bardzo dobre, choć można by się spodziewać nieco większego luzu wokół podstawki procesora. Na płycie zainstalowano dwa gniazda PCI-Express x16, dwa PCI i jedno PCI-Express x4. Podłączyć możemy sześć napędów SATA i dwa ATA. Na tylnym panelu umieszczono osiem gniazd USB, sześć mini-jack oraz pojedyncze PS2 klawiatury i optycznie SPDIF i RJ-45.

BIOS Foxconna pozwala na podkręcanie zarówno procesora jak i pamięci. Funkcji jest dużo a zakresy ustawień wystarczające, przynajmniej dopóki użytkownik nie zechce bawić się w ekstremalny overclocking.

Swoje braki płyta częściowo nadrabia podczas testów. Bardzo dobra wydajność i stabilność pracy mogą nieco osłodzić brak wielu możliwości.

Czy zatem Foxconn FlamingBlade GTI ma szanse na sukces? Dość przystępna cena początkowo kusi, ale po przyjrzeniu się ograniczeniom jakie niesie ze sobą użycie tej płyty , entuzjazm potencjalnego nabywcy stygnie. Choć większość z użytkowników nigdy nie wykorzysta wspomnianych, brakujących funkcji to wydając ponad dwa tysiące złotych za samą tylko płytę z podstawowym procesorem, wymagają ich obecności. W sumie więc lepiej od razu sięgnąć po nieokrojoną i bezkompromisową wersję.


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier