Fujitsu P26W-5 ECO

Zalety:

  • Bardzo dobra matryca
  • Szerokie kąty widzenia
  • Brak smużenia

Wady:

  • Nielogiczne menu ekranowe
  • Brak głębokich czerni

Fujitsu P26W-5 ECO jest dwudziestosześciocalowym monitorem, z bardzo dobrą matrycą IPS. Do podświetlenia ekranu używa się lamp jarzeniowych umieszczonych za ekranem. Zastosowana w monitorze matryca typu IPS (In-Plane Switching) dzięki specyficznemu ułożeniu ciekłych kryształów, które zawsze leża w tej samej płaszczyźnie, równoległej do powierzchni ekranu ma wyjątkowo szerokie kąty widzenia. W wypadku P26 są to 178 stopni zarówno w pionie jak i w poziomie. Monitor dysponuje rozdzielczością 1920x1200 pikseli.

Fujitsu P26W-5 ECO jest przykładem na to, że można kupić duży, dwudziestosześciocalowy monitor, z bardzo dobrym rodzajem matrycy nie pustosząc portfela. Jest tak ponieważ P26W jest już jakiś czas na rynku więc nie wszystkie jego rozwiązania pasują do najnowszych trendów. Na przykład zużycie energii nie jest ascetycznie niskie, chociaż sto watów przy tych rozmiarach ekranu jest całkiem dobrym wynikiem. Dzisiaj podświetlenie ekranu byłoby wykonane raczej w technologii LED podczas gdy w P26W używa się do tego celu lamp jarzeniowych. Z powodu umieszczenia tych lamp za ekranem monitor należy do grubszych i cięższych (ponad 10 kg). Zastosowana w monitorze matryca typu IPS (In-Plane Switching) jest w zasadzie dedykowana dla grafików. Dzięki specyficznemu ułożeniu ciekłych kryształów, które zawsze leża w tej samej płaszczyźnie, równoległej do powierzchni ekranu uzyskuje się wyjątkowo szerokie kąty widzenia. W wypadku P26 są to 178 stopni zarówno w pionie jak i w poziomie. Nie tylko wymienione w specyfikacji, ale i osiągane w praktyce. #Grafika w biurzeMatryca dysponuje rozdzielczością 1920x1200 pikseli. To nieco więcej niż wymaga standard FullHD, nieco inne są także proporcje ekranu. Zamiast 16:9 mamy 16:10. Niemniej jednak na liście obsługiwanych rozdzielczości oprócz komputerowych znajdują się wszystkie telewizyjne z HD: 720p oraz 1080 z przeplotem i bez niego. Monitor ma ponadstandardową gamę kolorów z wyjątkowo powiększoną zielenią. To powiększenie ma potem wpływ na balans szarości, w którym, przy standardowych ustawieniach monitora rejestrujemy wyraźny nadmiar tej barwy. Menu monitora nie pozwala na wiele korekcji i jak na urządzenie dla grafików jest dość oryginalnie zorganizowane. Mamy do wyboru predefiniowane tryby biurowy, foto i wideo, wybór jednej z trzech temperatur: 6500, 7500 i 9300K (tylko w trybie wideo), regulację nasycenia oraz jaskrawości, kontrastu i poziomu czerni. Możliwości regulowania w różnych trybach nie sa identyczne. Paradoksalnie dostrojenie kolorów podstawowych, które powinno raczej interesować profesjonalnych grafików niż sekretarki jest możliwe tylko w trybie biurowym. Tryb wideo jest nadmiernie krzykliwy, przestawienie z tego ustawienia na foto miało efekt w postaci obniżeniu jaskrawości z 320 do 120 cd/m2, dużo lepiej zbalansowanych szarościach w ciemniejszych częściach, poprawy gammy przy bardzo podobnym kontraście. Zmniejszyliśmy wzmocnienie zielonego do 85% poziom czerni do 20 i jaskrawość do 80 uzyskując w efekcie gammę 2,22, deltaE na poziomie 2,4 i kontrast 300:1. Więcej nie dało się uzyskać. Chociaż monitor otrzymuje składowe kolorów z ośmiobitową dokładnością, to jego efektywna rozdzielczość barwna jest mniejsza. Różnych poziomów szarości od białego do czarnego jest około 50, tzn, że dwa ostatnie bity z ośmiu są ignorowane. Oprócz tego najciemniejsze 5 procent szarości nie jest rozróżnialne. To są największe wady, których udało się nam doszukać. W nowszych konstrukcjach także występują, ale są lepiej maskowane. Pod względem jednorodności oświetlenia monitor ze swoimi 92 procentami zalicza się do czołówki. Testowany egzemplarz miał nieco ciemniejszą górę. Do komputera monitor można podłączyć przez DVI, D-Sub albo HDMI. Dostępny jest też czteroportowy hub USB. Monitor ma wbudowane niewielkie głośniki.


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier