Gigabyte EP-45 Extreme

Zalety:

  • - Bogate wyposażenie
  • - Wysoka jakość wykonania
  • - Skuteczny system oszczędzania energii

Wady:

  • - Bardzo wysoka cena
  • - Fatalne położenie gniazd SATA
  • - System chłodzenia utrudniający obsługę

Płytę GA-EP45 Extreme Gigabyte przedstawia jako swój model flagowy. Po takiej zapowiedzi spodziewaliśmy się co najmniej urządzenia godnego miana wzorca płyty głównej. Niestety model ten nie spełnił naszych oczekiwań.

Płytę GA-EP45 Extreme Gigabyte przedstawia jako swój model flagowy. Po takiej zapowiedzi spodziewaliśmy się co najmniej urządzenia godnego miana wzorca płyty głównej. Niestety model ten nie spełnił naszych oczekiwań. Sercem GA-EP45 Extreme jest chipset Intela – P45 z mostkiem południowym ICH10R. Zapewnia obsługę wszystkich najnowocześniejszych technologii (przynajmniej do czasu wprowadzenia procesorów Intel Core i7). Jedyną wadą układu może być obsługa kart w trybie CrossFire x8 a nie, jak ma to miejsce w przypadku X38 i X48 – CorssFire x 16.

Płytę zaprojektowano jako urządzenie dla overclockerów, najbardziej wymagających użytkowników. Dwunastofazowe zasilanie procesora powinno zapewnić wystarczającą ilość mocy nawet dla podkręconego procesora czterordzeniowego, a duża liczba złącz możliwość złożenia bardzo skomplikowanego i rozbudowanego peceta. Miedziany układ chłodzenia chipsetu zaskakuje swoją wielkością i konstrukcją. Po pierwsze – na mostku północnym umieszczono blok wodny przystosowany do chłodzenia cieczą. Po drugie – cała sekcja zasilania procesora także została zaopatrzona w radiatory połączone rurkami cieplnymi z pozostałą częścią układu. Po trzecie – część żeber ukształtowano tak, aby umożliwić wyprowadzenie ciepła na zewnątrz obudowy. Po czwarte – do płyty dołączono ogromny miedziany moduł, przykręcany do podstawowej części układu chłodzenia. Instaluje się go pionowo i jako kolejna część układu pomaga on na odprowadzenie ciepła na zewnątrz.

Podczas prób podkręcania płyta pozwoliła na uzyskanie FSB około 520 MHz – nieźle, ale bez rewelacji. W czasie części podstawowej testów dało się też zauważyć problemy z przejściem z trybu energooszczędnego do pełnej wydajności. Część z nich wyeliminowała aktualizacja BIOSu, ale część prób, na pełnych obrotach płyta przeszła dopiero po wyłączeniu funkcji oszczędzania energii.

Niestety Gigabyte posiada co najmniej jedną cechę, która nie powinna przydarzyć się, nie tylko inżynierom tak ogromnej i renomowanej firmy, ale nawet ich dzieciom rysującym na zajęciach w przedszkolu to czym zajmują się rodzice. Tą zdumiewającą wpadką jest położenie złącz SATA. Po umieszczeniu na płycie długiej karty graficznej z dużym systemem chłodzenia (GeForce 280GTX), z sześciu złącz SATA, w miarę komfortowy dostęp pozostał do zaledwie.... jednego – niższego z dwóch położonych poziomo. Wtyczkę do drugiego z nich także da się podpiąć, ale ociera ona o obudowę systemu chłodzenie karty. Pozostałe cztery "pionowe" złącza są zablokowane. Firma zdając sobie z tego sprawę dołączyła do płyty kable ze specjalnie wygiętymi wtyczkami, które częściowo rozwiązują problem, ale ich podłączenie i odłączenie jest trudne, wymaga demontażu karty graficznej a dodatkowo wymusza niewygodne poprowadzenie przewodów.

Drugą wadą płyty jest to co uczyniono jej wizytówką – system chłodzenia. Owszem, działa bardzo sprawnie, ale po założeniu dodatkowego modułu bardzo trudno było zdemontować cooler z procesora (w tym przypadku firmy Pentagram). Dopiero mozolna dłubanina śrubokrętem pozwoliła na jego zdjęcie. Było to średnio trudne przy płycie nie umieszczonej w obudowie – w innym przypadku musielibyśmy ją stamtąd wyciągnąć.

Podsumowując – Gigabyte GA-EP45 Extreme to urządzenie niepotrzebnie udziwnione, tracące bardzo wiele z istotnych cech ergonomii na rzecz efekciarskich gadżetów. Na rynku znajduje się wiele znacznie lepszych konstrukcji, w tym także w samej ofercie Gigabytea. Miejmy nadzieję, że przy tworzeniu następnych płyt firma wróci do sprawdzonych wzorców zamiast podążania drogą zaczętą przez GA-EP45 Extreme.


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier