Hard West 2 – Polacy stworzyli najlepszą grę RPG na Dzikim Zachodzie [RECENZJA]

Hard West 2 - recenzja gry.

W skrócie:

Taktyczna gra RPG w stylu XCOM i Wasteland, której akcja dzieje się na Dzikim Zachodzi opanowanym przez Diabła.

Zalety:

  • Wciągająca i rozbudowana historia
  • Satysfakcjonująca rozgrywka
  • Ciekawy system rozwoju postaci (karty)
  • Znakomity klimat i warstwa artystyczna
  • Doskonałe udźwiękowienie i voice-acting

Wady:

  • Graficznie jest ok, ale bez szału
  • Momentami optymalizacja potrafi "chrupnąć"

Hard West 2 to najnowsza gra polskiego studia Ice Code Games. Jeśli lubicie klimat Dzikiego zachodu, podany w sosie „supernatural”, to koniecznie musicie przeczytać dlaczego Hard West 2 to najlepsza gra RPG w swojej kategorii.

Sympatycy westernów nie mają łatwego życia, szczególnie jeśli chodzi o świat elektronicznej rozrywki. Gier, których akcja dzieje się na Dzikim Zachodzie jest niewiele, a tych naprawdę dobrych jeszcze mniej. Gdyby odrzucić znakomitą serię Red Dead od Rockstar Games to tak naprawdę ciężko byłoby coś znaleźć. Mi do głowy przychodzą jedynie: Gun - wysłużona produkcja z 2005 roku oraz Hard West z 2015. Ten drugi tytuł choć nie bez wad, to oferował ciekawą historię i satysfakcjonującą rozgrywkę łącząc ze sobą klimat Dzikiego Zachodu z lokalnymi wierzeniami i nadprzyrodzonymi istotami, a wszystko to w stylu serii XCOM.

Po siedmiu latach przerwy możemy powrócić do tego niezwykłego uniwersum, które okazuje się być jeszcze lepsze i ciekawsze niż w pierwowzorze.

Nazywam się Carter, Gin Carter

Hard West 2 to produkcja polskiego studia Ice Code Games. Polacy w ostatnich latach wyjątkowo upodobali sobie czasy Dzikiego Zachodu i chętnie eksplorują je w swoich grach. Na szczęście nie robią tego bezmyślnie i dzięki temu otrzymujemy naprawdę oryginalne tytuły. Idealnym tego przykładem jest właśnie recenzowany Hard West 2.

Akcja gry zaczyna się dość niewinnie, znany szuler, oszust i rabuś - Gin Carter, wraz ze swoją bandą postanawia napaść na pociąg. Plan jest prosty – usunąć nielicznych strażników i zgarnąć złoto, a następnie cieszyć się niemal nieograniczonym środkami. Chodzą co prawda pogłoski, że ów pociąg jest nawiedzony, ale kto by dał wiarę takim zabobonom, prawda?

Hard West 2 recenzja

(fot. Maciej Persona / PCWorld.pl)

Wszystko wydaje się iść po myśli naszych bohaterów, póki Ci nie wyeliminowali ostatniego ze strażników i weszli do pierwszego wagonu z rzekomym złotem. Niemal w tym samym czasie pociąg wjeżdża do tunelu, którego nie było na żadnych mapach. Po jego opuszczeniu, ani pociąg, ani otaczający Cartera i jego towarzyszy świat nie przypominał już nic naturalnego. Bardzo szybko okazuje się, że nasi bohaterowie trafili do domeny rządzonej przez samego Diabła, tutaj Mammona. Po krótkim starciu, Carter rzuca Diabłu wyzwanie, jeśli ogra go w partycje pokera, ten pozwoli im odejść i dodatkowo zabrać tyle złota, ile tylko zdołają unieść. Z kolei jeśli sukces osiągnie Mammon, to będzie mógł w rozliczeniu zabrać dusze Carter i jego towarzyszy.

Hard West 2 recenzja

(fot. Maciej Persona / PCWorld.pl)

Jak łatwo się domyśleć, nawet tak uzdolniony szuler jak Carter nie mógł się równać z samym Diabłem. Ten, gdy tylko wygrał rozgrywkę sięgnął po dusze naszych bohaterów, jednak w ostatniej chwili wyjątkowo uzdolniona towarzyszka Cartera – Flynn, wyciągnęła go i siebie z upiornego pociągu. Po przebudzeniu okazało się, że nasi bohaterowie wrócili do naszego świata, jednak nie sami. Mroźna zima w środku czerwca nie mogła zwiastować niczego dobrego, a to dopiero początek przygody.

Hard West 2 może pochwalić się naprawdę wciągającą historią, którą w dużej mierze budują sami bohaterowie. Dobrze rozpisane (i jeszcze lepiej zagrane) dialogi, plejady wyjątkowych postaci są ozdobą gry. Od pierwszych minut byłem również szczerze zaskoczony jak umiejętnie połączono klimat Dzikiego Zachodu z nadprzyrodzonymi siłami. Wszystko wydaje się być tu spójne i wiarygodne, co dodaje grze uroku. Twórcy ewidentnie chcieli zachować odpowiednie proporcje pomiędzy poszczególnymi elementami historii i udało im się to perfekcyjnie. Podczas zabawy w Hard West 2 z pewnością nie zabraknie momentów, w których główna fabuła solidnie was zaskoczy. Nie będziecie jednak tylko biernym widzem, bo w zależności od waszych wyborów może się ona nieco zmienić.

Hard West 2 recenzja

(fot. Maciej Persona / PCWorld.pl)

XCOM i Wasteland wchodzą do baru (na dzikim zachodzie)

Rozgrywka w Hard West 2 to jakby połączenie rozwiązań z serii XCOM oraz Wasteland. Wszystkie starcia są rozgrywane w turach, a nasi podopieczni zawsze mają trzy punkty akcji do rozdysponowania w każdej z nich. Owe punkty możemy wydać na ruch bądź różnego rodzaju czynności – atak, użycie przedmiotu, itd. itp. Żeby jednak nie było za nudno (i za prosto) to twórcy zadbali o ciekawy system „brawado”, który najprościej rzecz ujmując pozwoli nam na tworzenie niezwykłych kombinacji ataków. Dzięki „brawado” za każdym razem gdy nasz bohater zabije przeciwnika odzyskuje wszystkie punkty akcji, to oczywiście pozwala mu zaatakować jeszcze raz i jeszcze raz i w zasadzie bez końca, póki będzie w stanie zabijać. Oczywiście żaden bohater w pojedynkę nie będzie w stanie stworzyć najdłuższych kombinacji. Z reguły bowiem każdy bohater może zaatakować w turze tylko raz, co sprawia, że np. dobrze jest „zmiękczyć” najpierw kilku przeciwników, a później pozwolić jednemu bohaterowi ich po kolei wykończyć. Odpowiednie wykorzystanie „brawado” to tak naprawdę klucz do sukcesu w niemal każdym starciu.

Hard West 2 recenzja

(fot. Maciej Persona / PCWorld.pl)

Oczywiście znaczącą rolę odegrają również zdolności specjalne naszych bohaterów. Gin Carter jest w stanie oddać salwę strzałów, które przenikają ściany i osłony. Flynn może z kolei zamienić się miejscami z dowolnym przeciwnikiem w polu widzenia. Strategiczne wykorzystanie zdolności może znacząco ułatwić każdą potyczkę.

Nie tylko podczas starć nie będziemy się nudzić. Świat gry możemy eksplorować na grzbietach naszych wiernych wierzchowców. Wówczas przenosimy się na mapę danego obszaru i odkrywamy jego wszystkie tajemnice. Czekają na nas nie tylko zadania poboczne, ale również wiele sekretów i „znajdziek”. Eksploracja popłaca bo często to jedyny sposób na zdobycie wyjątkowych nagród i, co ważniejsze, pogłębienie relacji z naszymi towarzyszami.

Hard West 2 recenzja

(fot. Maciej Persona / PCWorld.pl)

Spora część dialogów jest bowiem prowadzona właśnie tylko podczas eksploracji i odpoczynku w obozie. Wówczas możemy nie tylko lepiej poznać naszych towarzyszy, ale również wejść z nimi w głębsze relacje. Nie jest to jakieś wyjątkowo trudne bowiem wystarczy zgadzać się z nimi podczas licznych wyborów. Dobre stosunki z kompanami mogą owocować dodatkowymi zdolnościami i możliwościami.

W Hard West 2 nie ma klasycznego levelowania postaci. Za rozwój naszych bohaterów odpowiadają tak naprawdę dwa elementy – wyposażenie oraz specjalne karty. Szczególnie istotny jest system kart. Te zdobywamy na różne sposoby – poprzez wykonywanie zadań, eksplorację, jak również wraz z postępami w głównej kampanii. Pojedyncza postać może mieć przypisanych maksymalnie 5 kart. Każda z nich gwarantuje nam inne bonusy, np.: większe obrażenia, więcej życia lub zwiększoną szybkość poruszania się. Najwięcej korzyści przyniosą nam jednak konkretne układy kart jak para, trójka, itd. itp. Wówczas możemy odblokować dodatkowe zdolności specjalne dla naszych bohaterów. Całym system jest przy tym niezwykle intuicyjny, co dodatkowo zachęca do eksperymentów.

Hard West 2 recenzja

(fot. Maciej Persona / PCWorld.pl)

Panie, jak to jest zagrane!

Wspominałem już o tym, że opowieść w Hard West 2 tworzą przede wszystkim wyraziści i ciekawi bohaterowie. Spora w tym zasługa aktorów głosowych, którzy w perfekcyjny sposób odegrali swoje role. Nie jest to jednak dużym zaskoczeniem, gdy spojrzymy, kto stoi za głosami w Hard West 2, a są to m.in.: Kevin Conroy (Batman: The Animated Series), Darien Sills-Evans (Days Gone, League of Legends) oraz Adam Gifford (The Colony, Batman: Hush). Ta gwiazdorska obsada zdecydowanie nie zawiodła i choćby dla nich samych warto sięgnąć po Hard West 2.

Hard West 2 wygląda dobrze i brzmi znakomicie

Akcje Hard West 2 obserwujemy w rzucie izometrycznym. Muszę przyznać, że ku mojemu zaskoczeniu gra wygląda znacznie lepiej niż na zwiastunach. Modele postaci i ich animacje prezentują się bardzo dobrze natomiast wielopoziomowe mapy są pełne detali. Nie jest to może poziom wysokobudżetowych tytułów z otwartym światem, ale zdecydowanie Hard West 2 ma swój urok. Na szczególną uwagę zasługuje jednak znakomita ścieżka dźwiękowa autorstwa Jasona Gravesa, który na swoim koncie ma już m.in. nagrodę BAFTA , a wcześniej pracował przy seriach Dead Space i Tomb Raider.

Hard West 2 to prawdopodobnie najlepsze RPG na Dzikim Zachodzie

Będę z wami absolutnie szczery - nie spodziewałem się, że Hard West 2 będzie tak dobrą grą. Oczywiście liczyłem na solidną produkcję, ale nic więcej. Tymczasem otrzymaliśmy prawdopodobnie jedną z najlepszych gier RPG osadzonych w realiach Dzikiego Zachodu. Interesująca historia, znakomicie rozpisani i zagrani bohaterowie, a do tego angażujący system walki sprawiają, że po Hard West 2 warto sięgnąć. Szczególnie, że za premierowe wydanie przyjdzie nam zapłacić jedynie 107,99 zł na Steam bądź GOG.

Hard West 2 – Polacy stworzyli najlepszą grę RPG na Dzikim Zachodzie [RECENZJA]