Invincible. Tom 12 - recenzja komiksu

Co się dzieje w ostatnim tomie przygód Marka Graysona? Spokojnie, nie będzie spoilerów, jedynie nutka nostalgii.

Invincible. Tom 12 - recenzja komiksu

Invincible. Tom 12

Finałowy tom opowieści o Invincible zamyka wszystkie dotychczasowe wątki i wzbudza emocje od początku do końca. Komiksy Roberta Kirkmana, czyli twórcy popularnych Żywych Trupów oraz serii Outkast, nigdy mnie nie zawiodły i zawsze spełniały oczekiwania. Tak jest i tym razem, kiedy wiem już jak kończy się historia Marka Greysona i mogę powiedzieć, że nie pozostawiła ona we mnie niedosytu. Teraźniejszość i Thragg, dawni przyjaciele z Ziemi, rodzina, wszystkie te historie, a nawet przyszłość Marka, zostają wyjaśnione. I choć cały Invincible miał swoje gorsze i lepsze momenty, w tym tomie akcja jest zadowalająco żwawa, brutalna, emocjonująca, a jednocześnie pozwalająca odetchnąć w luźniejszych, humorystycznych chwilach.

Ostatni tom przygód Marka Graysona – Invincibleʼa! Wszystkie dotychczasowe watki spotykają się i zostają wyjaśnione. Mark wraz z przyjaciółmi musi stanąć do ostatecznego starcia z Thraggiem. W konsekwencji będzie też zmuszony podjąć kluczowe decyzje dotyczące dalszego życia jego i jego rodziny. Czy wszystkie będą trafne? Co zrobić, by nie skrzywdzić bliskich, a jednocześnie sprostać przeznaczeniu?

Rysunki Ryana Ottley'a i Cory'ego Walkera niezmiennie zadowalają feerią barw i dynamizmem, a narracja przebiega niezwykle płynnie. To nie jest typ komiksów, które po latach tracą energię. Każdy z bohaterów ma tu swoje 5 minut, co jest udanym posunięciem na zakończenie historii. W zasadzie zawężony został jeden wątek, który miał duży potencjał na rozwinięcie, jednak nie chcę psuć zabawy zbłąkanym fanom serialu. Zaznajomionym czytelnikom podpowiem tylko, że chodzi o ważną dla Marka postać, której jeszcze nie miał okazji poznać. Trudno jest opisać ten tom, nie opowiadając historii, którą po prostu ma się ochotę wykrzyczeć, ale myślę, że popsułoby to całą zabawę.

Zobacz również:

  • Recenzja: Blade Runner 2019 - recenzja komiksu

Smaczkiem są kadry, w których bohaterzy znajdują się blisko Słońca i rysunki wręcz prażą się przed naszymi oczami. Invincible ma do tego naprawdę satysfakcjonujący finał godny 15-letniej serii. A jak wspaniale wyglądają wszystkie tomy ułożone obok siebie na półce! Jeśli jesteście fanami Boys, specyficznego humoru, brutalności i nieidealnych bohaterów, ta seria z pewnością Was nie zawiedzie. Reszcie osób mówię tylko: kupujcie!

  • Scenariusz: Robert Kirkman
  • Rysunki: Ryan Ottley, Cory Walker
  • Tłumaczenie: Agata Cieślak
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Data wydania: 13.10.2021 r.
  • Papier: kreda
  • Druk: kolor
  • Oprawa: twarda
  • Format: 170x260 mm
  • Stron: 344
  • Cena: 99,99 zł

Zobacz także: Mysz M65 RGB ULTRA WIRELESS - ideał do gier FPS