Kooperacja najlepsza w swojej klasie. Recenzja Rainbow Six Extraction

fot. Ubisoft

W skrócie:

Spin-off znakomitego Rainbow Six Siege i jednocześnie wybitna gra kooperacyjna.

Zalety:

  • Znakomity system strzelania
  • Satysfakcjonujący gameplay
  • Poziom trudności
  • Mnóstwo zawartości na start
  • Znakomicie rozwiązana kooperacja
  • Możliwość gry solo i w mniejszych zespołach

Pierwsza wielka premiera 2022 roku właśnie staje się faktem. Sprawdź, co tym razem przygotował dla nas Ubisoft. Recenzujemy Rainbow Six Extraction.

Rainbow Six Extraction od pierwszego ogłoszenia (jeszcze jako Rainbow Six Quarantine) nie miało najlepszej prasy. Gracze zarzucali firmie Ubisoft, że stara się jak najmniejszym nakładem sił stworzyć i wydać nową grę. Trzeba bowiem przypomnieć, że Rainbow Six Extraction bazuje na sezonowym wydarzeniu z gry Rianbow Six Siege o nazwie „Outbreak”, w którym gracze zamiast rywalizować ze sobą, musieli połączyć siły i walczyć z przeciwnikami sterowanymi przez SI. Rainbow Six Extraction faktycznie korzysta z rzeczonego wydarzenia, ale jest to jedynie „szkielet”, na którym opartą zaskakująco dobrą, przemyślaną i dopracowaną grę kooperacyjną.

rainbow six extraction recenzja

Rainbow Six Extraction (fot. PCWorld.pl / Maciej Persona)

Recenzja Rainbow Six Extraction

Rainbow Six Extraction kontynuuje historię opowiedzianą w „Outbreak”. Oznacza to, że kosmiczny pasożyt Chimera i rasa Archaików powracają. Tym razem jednak na znacznie większą skalę. Podczas rozgrywki odwiedzimy m.in. zdewastowany Nowy Jork, San Francisco czy Alaskę. Jak na produkcję typowo sieciową „Extraction” posiada mocno rozbudowaną historię. Żeby było jasne – gra nie posiada typowej kampanii dla jednego gracza, ale ilość treści, która przedstawia i opisuje nam minione i obecne wydarzenia może imponować. Większość informacji zdobywamy poprzez eksplorację poszczególnych map, kończenie specjalnych „badań” czy przeglądanie specjalnego „notatnika”, co jednak w niczym nie ujmuje opisywanej historii. Co istotne, dopracowanie tego elementu sprawia, że gra zyskuje na wiarygodności, a nasze działania mają większy sens.

Zobacz również:

  • Najlepsze gry kooperacyjne na Walentynki. Co-op idealny dla par
  • LEGO Star Wars: The Skywalker Saga - co-op. Sprawdź, jak grać ze znajomymi
rainbow six extraction recenzja

Rainbow Six Extraction (fot. PCWorld.pl / Maciej Persona)

Oczywiście w Rainbow Six Extraction to nie fabuła jest najważniejsza. Ubisoft stworzył bowiem taktyczną, kooperacyjną strzelankę, w której maksymalnie trzyosobowe oddziały muszą przedrzeć się przez obszary zainfekowane przez Chimerę i wypełnić określone cele. Główna rozgrywka w „Extraction” opiera się na jednym głównym schemacie. Gracze po rozpoczęciu misji mają trzy – losowo dobierane cele, które muszą zrealizować. Na każdy z nich otrzymują 15 minut. Po wykonaniu pierwszego zadania mogą oni przejść do kolejnej strefy bądź zdecydować się na ewakuację. W przypadku kontynuowania zabawy muszą liczyć się z tym, że z każdą kolejną strefą liczba przeciwników będzie rosła, a co gorsza mogą występować potężniejsze rodzaje Archaików. Wraz ze zwiększającym się poziomem trudności możemy jednak liczyć na lepsze nagrody (najczęściej w postaci dodatkowych punktów doświadczenia). Na szczęście, ewakuacji możemy dokonać w niemal dowolnym momencie, o ile oczywiście dotrzemy do odpowiedniego punktu na mapie. Początkowo schemat ten może wydawać się mało atrakcyjny i w szerszej perspektywie nieco nużący, ale zapewniam was, że to dopiero początek. Ubisoft bowiem zadbał w „Extraction” o najmniejszy detal.

rainbow six extraction recenzja

Rainbow Six Extraction (fot. PCWorld.pl / Maciej Persona)

Kooperacyjny „souls-like” FPS?

Obecnie gracze coraz częściej cenią sobie łatwiejsze, relaksujące tytuły. Choć popularność gier „souls-like”, jak choćby cykl Dark Souls, może temu przeczyć, to w szerszej perspektywie z łatwością dostrzeżemy, że większość deweloperów chce, aby w ich produkcję mógł bezstresowo zagrać dosłownie każdy. Ubisoft obrał zupełnie inną drogę w przypadku Rainbow Six Extraction. Twórcy od pierwszych prezentacji zapowiadali, że chcą stworzyć realistyczną, taktyczną strzelankę kooperacyjną i słowa dotrzymali. „Extraction” nie jest grą łatwą i prostą, ale za to niezwykle przyjemną - o ile oczywiście cenicie sobie produkcje, w których twórcy nie prowadzą was „za rączkę”.

rainbow six extraction recenzja

Rainbow Six Extraction (fot. PCWorld.pl / Maciej Persona)

Choć ogólny schemat rozgrywki może wydawać się dość, rzekłbym nawet „prostacki”. Wszystko zmienia się jednak już po pierwszej rozgrywce. Zadania, które mamy do wykonania podczas każdej misji są losowane z puli aż 13 rodzajów celów. Jeśli to wciąż dla was za mało, to dodajmy do tego jeszcze w sumie 12 map, losowe rozstawienie przeciwników i przeszkód, 4 poziomy trudności i liczne „mutacje”, które diametralnie wpływają na całą mapę podczas danej rozgrywki. Wszystko to sprawia, iż przez pierwsze kilkanaście godzin nie natraficie na jeden, identyczny scenariusz zabawy. Ubisoft w nietuzinkowy sposób zadbał nawet o dopracowanie tak prozaicznego elementu gry jak poziomy trudności. Zamiast pójść na łatwiznę i stopniowo zwiększać ilość przeciwników i ich siłę, francuski producent postanowił dodać coś od siebie. W zależności od wybranego poziomu możemy spotkać nie tylko inne typy przeciwników (w sumie jest iż aż 13), ale również misje czy mutacje. Ten ostatni element powoduje, że np. całą mapę pokrywa gęsta mgła, która znacznie utrudnia wykrycie adwersarzy. Na najniższym poziomie mutacje nie występują, zaś z każdym zwiększeniem trudności rośnie nie tylko prawdopodobieństwo ich wystąpienia, ale również pula, z której są losowane.

Każda decyzja ma znaczenie

Rainbow Six Extraction to gra, w której nasze decyzje naprawdę mają znacznie. Odpowiednie przygotowanie to klucz do sukcesu. Podczas szykowania się do danej misji wiemy już jakie cele na nas czekają. Kluczową decyzją będzie tu często wybór odpowiedniego operatora, gadżetów czy nawet broni. Do naszej dyspozycji oddano 18 unikalnych postaci, które bez trudu rozpoznają weterani Rainbow Six Siege. Co istotne, pojawią się misje, w których część operatorów będzie radzić sobie lepiej niż inni. „Extraction” tym samym bardzo sprytnie „zachęca” graczy do eksperymentowania, zamiast korzystania w kółko z jednego ulubionego operatora. Co i tak nie będzie możliwe. Jak to? Otóż każdy z operatorów ma na początku pełną pule zdrowia, która wynosi 100 punktów. Może się jednak zdarzyć, że podczas misji zostanie on zraniony. Ewakuowanie się sprawia, że dany bohater zachowuje swoją dotychczasową liczbę punktów życia i w następnej rozgrywce będzie ona obniżona. Wówczas musimy wybrać innego operatora i w zależności od naszego sukcesu w kolejnej misji, liczba punktów zdrowia rannego będzie się pomału regenerować.

rainbow six extraction recenzja

Rainbow Six Extraction (fot. PCWorld.pl / Maciej Persona)

Operatorzy w Rainbow Six Extraction, choć doskonale wyszkoleni, nie są nieśmiertelni. Może się zdarzyć, że podczas rozgrywki polegną w boju. Wówczas przechodzą oni w stan „zaginiony w akcji”. Przy okazji tracimy również wszystkie punkty doświadczenia, które zgromadziła dana postać i nie możemy z niej już korzystać w kolejnych misjach. Jedynym sposobem na przywrócenie „zaginionego” jest misja ratunkowa. Są to specjalne cele, które losowo pojawią się w jednej z trzech stref podczas misji na mapie, na której zaginął nasz operator. Oczywiście misja ratunkowa nie musi się zakończyć sukcesem, wówczas permanentnie tracicie wszystkie postępy i rozwój danego bohatera. Choć początkowo było to niezwykle stresujące, to z czasem okazało się, że misje ratunkowe należą do moich ulubionych. Odpowiednie przygotowanie się do zadania, zabezpieczenie drogi ewakuacyjnej i wreszcie sama akcja ratunkowa (która posiada własną unikalną mechanikę) zapewniają nie tylko skok adrenaliny, ale i niesamowitą satysfakcję po udanym zakończeniu misji.

rainbow six extraction recenzja

Rainbow Six Extraction (fot. PCWorld.pl / Maciej Persona)

Kooperacja doskonała, a co z graczami solo?

Rainbow Six Extraction to pod wieloma względami perfekcyjna gra kooperacyjna, która wymaga od trzyosobowego zespołu operatorów ścisłej współpracy. Komunikacja to podstawa, ale istotną rolę odegrają również decyzje odnośnie wybranych postaci czy wyposażenia. Niewiele gier kooperacyjnych na rynku oferuje rozgrywkę, w której każdy z graczy może czuć się jak wyjątkowy elementem większej układanki. Każdy bowiem wnosi do gry pewien zestaw unikalnych zdolności, które mogą zadecydować o sukcesie bądź porażce. To jak uzupełniają się poszczególni operatorzy, jak ważne jest odpowiednie przygotowanie się do każdej misji sprawia, że zgrane trzyosobowe zespoły graczy odnajdą w Rainbow Six Extraction mnóstwo satysfakcjonującej rozgrywki. Co jednak z mniejszymi oddziałami bądź graczami solo?

rainbow six extraction recenzja

Rainbow Six Extraction (fot. PCWorld.pl / Maciej Persona)

Oczywiście Rainbow Six Extraction posiada system losowego łączenia graczy w drużyny. Nie da się jednak ukryć, że jest to gra, w której lepiej sprawdzi się zespół dobrych znajomych. Niemniej, zawsze będziecie mieć okazję do wypełnienia swojego składu. Co jeśli jednak chcecie spróbować swoich sił solo bądź w duecie? Ubisoft po raz kolejny zaskoczył mnie poziomem dopracowania Rainbow Six Extraction i przygotował zaawansowany system, który odpowiednio skaluje rozgrywkę do rozmiaru drużyny. Oznacz to, że bez względu, jak liczny będzie wasz zespół – gra zawsze będzie stanowić wyzwanie, dostosowane jednak do liczby graczy. Francuski deweloper zadbał tu jednak o mnóstwo detali. Liczba przeciwników, cele potrzebne do zrealizowania danej misji, wszystko zmienia się wraz z liczbą graczy. Co ciekawe, bardzo szybko zauważycie, że pewnego rodzaju zadania łatwiej wam będzie wykonać solo, inne zaś w grupie. Rainbow Six Extraction zapewni zatem mnóstwo dobrej zabawy zarówno graczom solowym, duetom, jak i większym drużynom. Nie da się jednak ukryć, że wspólne dzielenie się radością po udanej misji gwarantuje najwięcej frajdy.

rainbow six extraction recenzja

Rainbow Six Extraction (fot. PCWorld.pl / Maciej Persona)

Czy można zrobić to lepiej?

Ciężko jest w Rainbow Six Extraction się do czegoś „przyczepić”. Na Xbox Series X gra działa płynnie i stabilnie. Nie zanotowałem żadnych błędów czy bugów podczas mojego czasu spędzonego z grą. Rozgrywka, wszelkie systemy i ogrom zawartości sprawia, że podczas zabawy nie nudziłem się nawet przez chwilę. Co więcej, Extraction to idealna gra, do której możesz usiąść zarówno na długie sesje, jak i jedną, dwie szybkie misje. Ubisoft pokazał, że „Extraction” to nie tylko „wycięty” fragment Rainbow Six Siege. Francuski producent przygotował dla nas w pełni samodzielny, dopracowany i znakomity tytuł, którego każdy element zachęca do eksperymentowania i nieszablonowego myślenia. Czy można było zrobić to lepiej? Wątpię.