Manta 55LUA68L

Zalety:

  • Obsługa HDR
  • Atrakcyjna cena
  • Wzorowa równomierność podświetlenia

Wady:

  • Słabe odwzorowanie barw
  • Niskie pokrycie Palety DCIP3
  • Źle zoptymalizowany system

Sprzęt, który musi wzbudzać ciekawość, a to za sprawą ceny nieprzekraczającej 1400 zł, w której producent deklaruje dostarczenie 55-calowego telewizora o rozdzielczości 4K.

Model wyraźnie odstaje jakością i możliwościami od konkurentów, jednak, biorąc pod uwagę cenę, na pochwałę zasługuje sam fakt, że działa i nie denerwuje nadmiernie użytkownika. Zastosowany system to Android, ale nie Android TV. Efekt jest taki, że Manta 55LUA68L ma bogatą bazę aplikacji i dodatków (sklep Google), a jednocześnie ma problemy z płynnością pracy oraz nie posiada żadnych sensownych ustawień dotyczących pracy w roli telewizora. Na plus można zaliczyć obsługę Miracasta, wsparcie dla aplikacji Netflix oraz obsługę standardu dźwięku Dolby Digital. Co więcej, producent zapewnia, że telewizor obsługuje standard HDR, chociaż jedynie w technologii HDR10. Telewizor nie posiada modułu Bluetooth ani tunera satelitarnego. Obraz jest nieco rozmyty. Częstotliwość odświeżania wynosi 50 Hz, a pokrycie palety DCI P3 to zaledwie 48,9%. Odwzorowanie barw osiąga współczynnik DeltaE 9,6 co wskazuje na znaczną rozbieżność z przesyłanym sygnałem. Ale wystarczy chwila z kolorymetrem, aby doprowadzić ten parametr do wyniku wzorowego. Na plus należy policzyć niemal doskonałą równomierność podświetlenia z maksymalnymi odchyleniami na poziomie 16%.