Manta Emperor BHD-01

Zalety:

  • Dobrej jakości obraz z Blu-ray
  • Poprawny dźwięk

Wady:

  • Głośno pracujący napęd
  • Wysoka cena
  • Brak obsługi BD Live

Pierwszy odtwarzacz Blu-ray Manty, firmy znanej z produkcji tanich odtwarzaczy DVD/DivX.

Pierwszy odtwarzacz Blu-ray Manty, Emperor BHD-01, na tle urządzeń konkurencji uruchamia się on stosunkowo szybko – od włączenia do odtworzenia filmu mija ok. 45 sekund. Niestety, w testach okazało się, że model, który producent reklamuje jako pozbawiony blokady regionalnej, odmawia odtwarzania płyt Blu-ray np. z USA.

Na frontowym panelu obudowy urządzenia umieszczono kilka dotykowych sensorów pozwalających na obsługę podstawowych funkcji odtwarzacza, niezbyt czytelny wyświetlacz oraz szufladę bardzo głośno pracującego napędu. Na jej tylnej ściance zamontowano m.in. złącze HDMI oraz analogowe wyjście audio5.1, ale zabrakło sieciowego gniazda Ethernet (nie ma więc możliwości realizacji funkcji BD-Live wymagającej dostępu do Internetu).

Model Manty wyposażono w zestaw dekoderów audio (z DD Plus, DTS HD oraz Dolby TrueHD włącznie) i możliwość ich konfigurowania (określenie wielkości kolumn czy ustawienie częstotliwości odcięcia kanału basowego w zakresie 80-120 Hz).

Wielokanałowe ścieżki audio przekonwertowane do postaci PCM 5.1 dostępne są w wyjściu analogowym 5.1, zaś zakodowane można przesłać za pośrednictwem złącza HDMI. Oferowane przez odtwarzacz brzmienie jest poprawne, choć ma słabą podstawę basową.

Obraz odtwarzany z płyt Blu-ray jest dobrej jakości - płynny, ostry, z dobrze zbalansowanymi kolorami. Natomiast przeskalowany z DVD (do trybu 1080p) staje się mniej kontrastowy, spada w nim poziom czerni, a do tego pojawiają się niewielkie szumy.

Zaskakujące jest to, że nowy model Manty nie obsługuje DivX-ów, chociaż potrafi odtwarzać pliki audio (MP3, WMA) czy zdjęcia cyfrowe (JPEG).


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier