PQI SSD S528 128GB

Zalety:

  • Bardzo dobra wydajność
  • Dobre wyniki testów syntetycznych
  • Dostępne zmiany firmware

Wady:

  • Spora cena
  • Większe zużycie energii

Dotąd napędy z kontrolerem Indilinksa miały pamięci Samsunga, zaś sterownik Intela obsługiwał flasze tego samego producenta. W S528 złamano tę konwencję, połączono koreański kontroler z amerykańską pamięcią. Ale to nie jest pamięć Intela najnowszej generacji, wykonana w technologii 32nm tylko jej starsza wersja. Osiągi S528 są identyczne z Verteksem OCZ-tu z takim samym kontrolerem, ale pamięciami Samsunga.

Dotąd napędy z kontrolerem Indilinksa miały pamięci Samsunga, zaś sterownik Intela obsługiwał flasze tego samego producenta. W S528 złamano tę konwencję, połączono koreański kontroler z amerykańską pamięcią. Ale to nie jest pamięć Intela najnowszej generacji, wykonana w technologii 32nm tylko jej starsza wersja.

Osiągi S528 pożytecznie porównać z wcześniej testowanym Verteksem OCZ-tu z takim samym kontrolerem, o identycznej pojemności ale pamięcią flash Samsunga. W wynikach testów wydajnościowych różnice na korzyść jednego lub drugiego nie przekraczały dziesiątej części punktu. Nic dziwnego, skoro nawet wersja oprogramowania wbudowanego do kontrolera była taka sama. Najbardziej widoczna była różnica w zużyciu energii. Przy podobnym poborze w stanie oczekiwania wersja z Intelami konsumowała o 20 procent więcej watów zarówno w czasie zapisu jak i odczytu. Warto przypomnieć, że flasze Intela mają większą rezerwę komórek na wypadek uszkodzenia od pamięci Samsunga. Z tego tytułu można oczekiwać niewielkiego, pięcioprocentowego przedłużenia żywotności dysku.

Kontrolery Indilinksa mają bardzo istotne zalety w postaci dodatków dostępnych w Internecie. Pierwszy to uaktualnienia (już czwarte) wbudowanego oprogramowania, a drugim jest aplikacja usuwająca z dysku SSD następstwa fragmentacji plików i przywracająca fabryczne szybkości zapisu i odczytu. Ten defragmentator, który wykorzystuje niskopoziomowe instrukcje spoza repertuaru systemu operacyjnego, istnieje w kilku wersjach dostosowanych do konkretnego firmware. Okazało się, że równie dobrze radzi sobie także z pamięcią Intela. Dysk obsługuje NCQ, które chociaż wymyślone do dysków tradycyjnych, pomaga zapobiegać nadmiernej fragmentacji zapisu w SSD.

W roli pamięci głównej występuje szesnaście wielopoziomowych flashy Intela, po 64 gigabity w każdym. Jak zwykle pamięć jest podzielona na bloki po 512K (tu rezerwa jest większa) i czterokilobajtowe strony. Sterownik współpracuje z solidną pamięcią podręczną wielkości 64 MB, która ma amortyzować wszystkie skoki wydajności. Według specyfikacji tempo odczytu na sięgać 236, a zapisu 160 MB/s. Z nieznanych powodów te wartości są niższe niż w identycznych dyskach z OCZ-tu i firmy Super-Talent.

Nic dziwnego, że wyniki były nawet lepsze od zapowiedzi. Czytanie przebiegało w tempie 225, a zapis 170 MB/s. W wiązance testów h2bench syntetyczny indeks aplikacji wyniósł 113 punktów. PCMark Vantage jest specjalnością kontrolerów Intela i dyski na Idilinksach tracą tutaj około 20 procent. Nie inaczej było z S528. Winne są dłuższe czasy dostępu (0,10 milisekundy podczas odczytu i 0,21 w czasie zapisu wobec 0,07 w obu próbach konkurenta).


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier