Recenzja oczyszczacza Dyson Purifier Cool Formaldehyde z funkcją chłodzenia

Do naszej redakcji trafił najnowszy model oczyszczacza powietrza - Dyson Purifier Cool Formaldehyde TP09. To solidne urządzenie wyposażone w szereg nowoczesnych rozwiązań. Postanowiłam przetestować, jak sprawdza się w domowych warunkach i czy jest wart swojej ceny.

Zanieczyszczone powietrze w naszym otoczeniu powoduje wiele niebezpiecznych dolegliwości oraz wpływa na nasze samopoczucie. Zagrożeniem są nie tylko smog czy szkodliwe pyły przedostające się z zewnątrz do naszych mieszkań. Zamknięci w czterech ścianach także jesteśmy narażeni na działanie niebezpiecznych zanieczyszczeń, takich jak np. sierść zwierząt, kurz czy rozmnażające się mikroorganizmy (pleśń, grzyby itp.). Szkodliwe substancje w naszych domach powstają także podczas gotowania, używania środków chemicznych oraz uwalniają się stopniowo z mebli, paneli czy tapet. Aby się przed tym zabezpieczyć powinniśmy pomyśleć o zakupie odpowiedniego oczyszczacza powietrza, który zagwarantuje świeże i czyste powietrze w naszym mieszkaniu lub domu. Jeśli interesuje Was, na co zwrócić szczególną uwagę podczas zakupu, zajrzyjcie tutaj.

Z pewnością wiele osób miało okazje widzieć w sklepach oczyszczacze Dyson, które posiadają charakterystyczną konstrukcję, z otworem w górnej części obudowy. Ten nietypowy wygląd przyciągnął również moją uwagę. Postanowiłam przetestować najnowszy model Dyson TP09, który pojawił się w ofercie marki.

Zobacz również:

  • Odkurzacze bezprzewodowe Dyson - nowe modele już są!
  • Tani oczyszczacz powietrza - promocje i wyprzedaże Black Friday 2021
  • Nowe oczyszczacze powietrza Dyson trafiły na rynek - sprawdzamy!
Recenzja oczyszczacza Dyson Purifier Cool Formaldehyde z funkcją chłodzenia

Wygląd i obudowa

Skoro wspomniałam już nieco o wyglądzie oczyszczacza, warto rozszerzyć ten temat. Dyson TP09, to solidna konstrukcja składająca się z charakterystycznej białej obręczy oraz stylowej podstawy w kolorze srebrno-złotym. Jakość wykonania wszystkim elementów jest na naprawdę wysokim poziomie, co widać i czuć od razu po wyjęciu oczyszczacz z pudełka. Dany model jest dość sporych rozmiarów - wysokość 105 cm x szerokość obręczy 20,4 cm x średnica podstawy 22 cm - ale dzięki wąskiej konstrukcji nie zajmuje zbyt wiele miejsca. Poza tym, jak na swój rozmiar jest dość lekki - 4,85 kg. Dla mnie to duży plus.

Za pomocą górnej obręczy wydobywa się strumień powietrza, który może być rozprowadzany na kilka różnych sposobów. Możemy wybrać kierunek przepływu powietrza - może wydobywać się tylko z tyłu lub z tyłu i przodu (jednocześnie chłodząc pomieszczenie), a także zaplanować stopień oscylacji - brak obrotu, 45˚, 90˚, 180˚ lub 350˚.

W dolnej części rozmieszczono czujniki cząstek stałych (PM2.5, PM10), LZO, NO2 (dwutlenek azotu i gazy utleniające), HCHO (formaldehyd), a także temperatury oraz wilgotności. Pod plastikową obudową, znajdziemy zintegrowany filtr: wstępny, HEPA z włókna szklanego oraz filtr węglowy, a także - oddzielny - filtr katalityczny, o których powiem więcej w dalszej części recenzji.

Urządzenie zostało wyposażone tylko w jeden przycisk, który umożliwia jedynie uruchomienie lub wyłączenie oczyszczacza. Wybór funkcji oraz ustawień odbywa się za pomocą dołączonego pilota oraz aplikacji mobilnej, którą możemy pobrać za darmo na swój telefon. Poza tym, na dolnej części obudowy umieszczono wyświetlacz, na którym odczytamy szczegółowe informacje dotyczące: poziomu cząstek stałych PM2.5 i PM10 (wraz z podanymi wartościami µg/m³), HCHO, LZO, NO2, temperatury oraz wilgotności, a także wskaźnik zużycia filtra i wskaźnik Wi-Fi. Poza tym, na ekranie wyświetla się aktualna skala jakości powietrza w danym pomieszczeniu oraz ukazująca zmiany w ciągu 24 godzin.

System filtracji

Oczyszczacz Dyson TP09 został wyposażony w zaawansowany system filtracji, który składa się z:

  • Filtra wstępnego, który zatrzymuje największe zanieczyszczenia, takie jak: sierść zwierząt, włosy czy kurz.
  • Filtra HEPA (H13), który - jak podkreśla producent - wychwytuje wirusy H1N1, a także 99,95% cząsteczek o średnicy nawet do 0,1 mikrona, takich jak alergeny, bakterie, pyłki czy zarodniki pleśni.
  • Filtr węglowy, który zatrzymuje lotne związki organiczne oraz nieprzyjemne zapachy.

Oprócz tego, w oczyszczaczu Dyson znalazł się oddzielny filtr katalityczny, który w sposób ciągły zatrzymuje cząsteczki formaldehydu i rozkłada je na wodę i dwutlenek węgla. Co istotne, producent zapewnia, że regeneruje się samoczynnie, dzięki czemu nigdy nie musimy go wymieniać.

Filtry powinny być wymienione po tym, jak na ekranie LCD czy w aplikacji Dyson Link pojawi się stosowne powiadomienie.

Użytkowanie i funkcjonalność

Użytkowanie urządzenia Dyson jest proste i intuicyjne - wystarczy wyjąć oczyszczacz z pudełka, pozbyć się opakowania z dołączonych filtrów i uruchomić sprzęt za pomocą pilota lub przycisku na obudowie. Przy pierwszym użyciu następuje kalibracja czujników, a więc zanim na wyświetlaczu pojawią się konkretne dane dotyczące LZO i NO2 może minąć kilka minut. Producent zaznacza, że dokładna kalibracja czujnika trwa do 6 dni od pierwszego użycia i w tym czasie urządzenie może być bardziej czułe na LZO.

Jak wspominałam wyżej, na samym oczyszczaczu znajdziemy tylko jeden przycisk, służący do włączania i wyłączania sprzętu. Aby zarządzać poszczególnymi ustawieniami musimy użyć pilota lub aplikacji mobilnej. Przyjrzymy się temu bliżej.

Pilot

W zestawie otrzymujemy małego pilota, który działa na podczerwień. Co ciekawe, został on pokryty powłoką magnetyczną, dzięki czemu trzyma się górnej części obręczy. Pilot zdalnego sterowania umożliwia:

  • uruchomienie i wyłączenie oczyszczacza,
  • przewijanie podglądu wyświetlanych informacji,
  • ustawienie trybu automatycznego,
  • zmianę pozycji nawiewu,
  • włączenie trybu nocnego
  • ustawienie stopnia cyrkulacji
  • zmianę stopnia nawiewu (10 stopni)
Recenzja oczyszczacza Dyson Purifier Cool Formaldehyde z funkcją chłodzenia

Aplikacja

Poza tym, możemy korzystać z aplikacji mobilnej Dyson Link, dzięki której możliwe jest sterowanie oczyszczaczem nawet jeśli znajdujemy się w innym pomieszczeniu czy poza domem. Znajdziemy tam te same funkcje, co na pilocie oraz kilka innych udogodnień. Przede wszystkim w aplikacji widzimy szczegółowe informacje dotyczące jakości powietrza, temperatury oraz wilgotności (wraz z wykresami z poprzednich dni). Do tego, wchodząc w poszczególne dane, możemy przeczytać konkretne objaśnienia.

Możemy także zaplanować pracę urządzenia (można utworzyć tygodniowy plan włączania w określonych godzinach i przy użyciu preferowanych ustawień) oraz przejść do ustawień samego urządzenia (możemy np. wybrać jednostkę temperatury, zdecydować o lokalizacji urządzenia, sprawdzić stopień zużycia filtrów czy zarządzać powiadomieniami).

Wrażenia z użytkowania [testy]

Oczyszczacz powietrza testowałam w pomieszczeniu o całkowitej powierzchni ok. 25 m². Podczas codziennego użytkowania nie zauważyłam żadnych problemów z działaniem sprzętu. Sprawdziłam jego wszystkie funkcje i ustawienia oraz zmierzyłam, ile czasu potrzebuje, aby wyeliminować z powietrza pojawiające się zanieczyszczenia. Na co dzień wskaźnik cząsteczek PM2.5 i PM10 nie przekraczał 15 µg/m³. Wzrastał jedynie podczas przygotowywania posiłków, np. w czasie smażenia lub gotowania. Poziom PM2.5 i PM10 wzrastał wtedy do ok. 90 µg/m³ - oczyszczacz potrzebował ok. 15 min, aby pozbyć się zanieczyszczeń z pomieszczenia i zejść do poziomu ok. 10 µg/m³. Należy dodać, że urządzenie pracowało w tym czasie z maksymalną prędkością (poziom 10), bez uruchomionej oscylacji.

Za pomocą watomierza sprawdziłam także, ile prądu zużywa urządzenie działając w różnych trybach. Tak wyglądają wyniki:

  • Najniższa prędkość: 3.5 W
  • Najwyższa prędkość: 30.6 W

Warto również wspomnieć o głośności urządzenia. Rzeczywisty, maksymalny hałas generowany przez oczyszczacz Dyson nie przekraczał 55 dB (pomiar z odległości 0.5 m).

Recenzja oczyszczacza Dyson Purifier Cool Formaldehyde z funkcją chłodzenia

Podsumowanie

Dyson Purifier Cool Formaldehyde TP09 to z pewnością jeden z ciekawszych oczyszczaczy, jaki miałam okazję testować. Uwagę zwraca nie tylko oryginalna konstrukcja, ale również mnogość funkcji i różnego rodzaju udogodnienia, jak np. wyświetlacz ze szczegółowymi danymi dotyczącymi jakości powietrza, które możemy na bieżąco obserwować, nawet jeśli nie posiadamy aplikacji mobilnej. Ogromnym plusem jest pilot zdalnego sterowania, za pomocą którego możemy uruchamiać urządzenia, przełączać tryby czy zmieniać ustawienia oscylacji. Ciekawym rozwiązaniem jest magnetyczna powłoka pilota, która umożliwia przyczepienie go do oczyszczacza - mamy pewność, że nigdzie się nie zgubi.

Pozytywnie oceniam także aplikację mobilna, która jest bardzo dokładna i czytelna - możemy bez problemu ustawić harmonogram pracy oczyszczacza oraz dostosować wszelkie ustawienia według naszych osobistych preferencji.

To, co szczególnie wyróżnia oczyszczacz spośród innych urządzeń tego typu, to obecność filtra katalitycznego, który jest odpowiedzialny za zatrzymywanie i rozkładanie cząsteczek formaldehydu. Co istotne, tego filtra nie musimy wymieniać, ponieważ regeneruje się samoczynnie.

Zaletą jest także to, że oczyszczacz posiada aż 10 poziomów prędkości, z jaką może pracować oraz 4 stopnie oscylacji. To pozwala dostosować ustawienia do każdych warunków. Poza tym, podoba mi się możliwość zmiany kierunku powietrza - w cieplejsze dni możemy liczyć na dodatkowe chłodzenie. Osobiście bardziej byłabym skłonna wybrać model Dyson HP09, który dodatkowo generuje również ciepłe powietrze. Poza tym jest nieco mniejszy, więc idealnie sprawdziłby się w niedużym mieszkaniu.

Wracając jednak do testowanego modelu, muszę przyznać, że jest on niezwykle cichy - nawet na najwyższym poziomie pracy wentylatora, wydobywający się dźwięk nie jest uciążliwy ani drażniący. To szczególnie ważna kwestia dla osób, które zamierzają pracować w obecności takiego sprzętu.

Oczyszczacz nie posiada kółek w podstawie, ale jest na tyle lekki i poręczny (mimo swych rozmiarów), że możemy go bez problemu przenosić.

Jeśli chodzi o wygląd, to na pewno należy zaznaczyć, że urządzenie prezentuje się stylowo, elegancko, a przede wszystkim oryginalnie. Czy będzie pasował do każdego wnętrza? Tutaj każdy musi zadecydować sam. Na pewno urozmaici wygląd pomieszczenia i zwróci uwagę niejednego gościa.

To, co może zniechęcać do zakupu to dość wysoka cena - oczyszczacz kosztuje obecnie 2 999 zł. To spory koszt, ale należy wziąć pod uwagę jakość wykonania, funkcje, wszelkie udogodnienia oraz ulepszenia względem poprzednich modeli. Dla wymagających użytkowników, to z pewnością dobre rozwiązanie.

Recenzja oczyszczacza Dyson Purifier Cool Formaldehyde z funkcją chłodzenia