Samsung SCX-4828FN

Samsung, producent znany do tej pory z niskich cen dołożył także niezłe w tej kategorii cenowej tempo drukowania. Sprawny jest nie tylko druk z jednej strony, ale i obracanie kartek na drugą w mechanizmie dupleksu które tylko dwukrotnie przedłuża taki proces.

Samsung, producent znany do tej pory z niskich cen dołożył także niezłe w tej kategorii cenowej tempo drukowania. Sprawny jest nie tylko druk z jednej strony, ale i obracanie kartek na drugą w mechanizmie dupleksu które tylko dwukrotnie przedłuża taki proces. W efekcie 4828FN wyprzedził wszystkich konkurentów pod względem szybkość druku. Warto podkreślić, że dokonało tego urządzenie posługujące się językami opisu strony, PCL-em i Postscriptem, a więc rastrujące obraz za pomocą swojego procesora. W dobie szybkich komputerów taki podział ról miał być mniej efektywny, niemniej jednak SCX-4828 udowodnił, że sprawny procesor drukarki może odwrócić tą tendencję.

Z jakością już nie jest tak dobrze. Najlepiej wypada klasyczny tekst. Czerń jest wystarczająco głęboka, czcionki wyraźne i nie postrzępione, niestety większe powierzchnie nie mają równomiernego pokrycia. Cienie nie są mocną stroną urządzenia. W 600 dpi przepływy są bardzo grube, przy ustawieniu na 1200 jest lepiej, ale też nie w pełni zadowalająco. Na dodatek pojawiają się wyraźne pasma. Czarna grafika jest zadowalająca dopóki nie pojawiają się szarości. Od tego momentu szczegóły zaczynają ginąć w mozaikach symulujących mniej zaczernione miejsca.

W przeciwieństwie do niezłej drukarki skanera nie ma za co pochwalić. Sterownik uzbrojony w wiele retuszy zapowiadał spore możliwości. Okazało się, że kolory nie są podobne, dynamika bardzo słaba. Tempo w dolnej strefie stanów średnich. Tylko rozpoznawanie tekstu przyniosło wyniki w normie. I do tego ciekawostka w postaci możliwości zapisywania skanów w postaci plików JPG, PDF i TIFF na pamięci flash.

W Samsungu toner wymienia się razem z bębnem elektrofotograficznym. Taka konstrukcja jest zwykle droższa w eksploatacji, ale w wypadku 4828FN mamy tylko siedem groszy za stronę. Tak niski koszt druku w połączeniu z nieźle ocenioną drukarką pozwoliły Samsungowi wyjść na prowadzenie w klasyfikacji na najbardziej opłacalny zakup.


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier