Samsung SyncMaster B2430

Zalety:

  • Dobra ostrość
  • Dobre odwzorowanie barw po kalibracji

Wady:

  • Brak możliwości podnoszenia i opuszczania panelu
  • Progi na przejściach tonalnych

Monitor Samsung SyncMaster B2430L jest dość przeciętną konstrukcją, nie wyróżniającą się szczególnie od większości oferowanych na rynku. Został dość słabo wyposażony – ma ubogie możliwości ustawienia panelu względem wzroku użytkownika, a z komputerem łączy się jedynie za pomocą podstawowych złącz. Konstruktorzy zastosowali tradycyjnie podświetlaną (CCFL) matrycę o przekątnej 23,6 cala (59 cm) wykonaną w technologii TN. Na szczęście jej powierzchnia jest matowa (nie występuje problem odbić).

Monitor Samsung SyncMaster B2430L jest dość przeciętną konstrukcją, nie wyróżniającą się szczególnie od większości oferowanych na rynku. Został dość słabo wyposażony – ma ubogie możliwości ustawienia panelu względem wzroku użytkownika, a z komputerem łączy się jedynie za pomocą podstawowych złącz.

Konstruktorzy zastosowali tradycyjnie podświetlaną (CCFL) matrycę o przekątnej 23,6 cala (59 cm) wykonaną w technologii TN. Na szczęście jej powierzchnia jest matowa (nie występuje problem odbić).

Budowa

Pod względem budowy monitor nie wyróżnia się niczym szczególnym. Zastosowano okrągłą stopę, która dokręcana jest do niewielkiej nóżki łączącej na której utrzymuje się rama z panelem. Użytkownik ma niewielkie możliwości regulacji – może jedynie w niewielkim stopniu pochylać ekran w przód i tył . Panelu nie można podnosić i opuszczać ani obracać na boki. Nie można go także obracać w płaszczyźnie matrycy (pivot).

Złącza

Jak już wspomnieliśmy, monitor jest dość ubogi jeśli chodzi o złącza. Dysponuje tylko analogowym D-Sub oraz cyfrowym DVI-D.

Sterowanie

Konstruktorzy zastosowali dotykowe przyciski, które znajdują się w centralnej części dolnej krawędzi monitora. Obsługa menu nie sprawia problemów, choć nie jest tak wygodna jak w monitorach produkowanych przez firmy Dell czy Nec.

Jakość obrazu

Przed kalibracją widać około dziesięciu progów na gradiencie. Na oko cała skala szarości wydaje się jednorodna pod względem temperatury barwowej. W badaniu przeprowadzonym za pomocą fotospektrometru okazało się jednak, że różnice temperatury barwowej na czarno-białym gradiencie są. Na odcinku od zera do 10% (najciemniejszy obszar) obraz jest zbyt zimny, następne 10% jest delikatnie za ciepłe. Później szarości wracają do właściwego poziomu (6500 kelwinów). Od 40% do pełnej bieli obraz stopniowo ociepla się. Po kalibracji liczba progów zwiększyła się. Ze względu na nieuniknione „straty tonalne”, jakie mają miejsce podczas programowej kalibracji liczba widocznych progów na przejściach tonalnych wzrosła. W badaniu zmienności temperatury barwowej przy różnych poziomach szarości, okazało się, że po kalibracji nastąpiła stabilizacja na odcinku od 15 do 100%. W najciemniejszych obszarach obraz jest zbyt zimny.

Po kalibracji poprawiło się odwzorowanie barw – odchylenie parametru delta E spadło z 14 do 4 jednostek. Mimo dobrej oceny barw, monitora raczej nie polecamy do zastosowań graficznych – zbyt słabo odwzorowuje on przejścia tonalne. Wystarczy jednak osobom, które chcą wykonywać proste zabiegi edycyjne swoich zdjęć na poziomie amatorskim.

W materiałach oferowanych przez producenta możemy przeczytać, że obraz charakteryzuje się wyjątkowo dużym kontrastem. Chodzi jednak o tak zwany kontrast dynamiczny, który od biedy może przydać się jedynie podczas oglądania filmów (głębię czerni uzyskuje się poprzez wygaszenie podświetlenia). Rzeczywisty kontrast jest znacznie mniejszy – przed kalibracją wyniósł 600:1, po kalibracji spadł do poziomu 568:1.

Dobrze oceniamy ostrość, słabo kąty widzenia. Przy tak dużym monitorze jest to sporą wadą – gdy patrzymy na monitor z niewielkiej odległości –obraz w rogach ma inny odcień i barwę.


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier