TEST QNAP HS-453DX - chroń dane tak, jak profesjonaliści

Część serwerów NAS to urządzenia opracowane z myślą o pracy z domowymi multimediami. Względem urządzeń biznesowych różnią się właściwie wyłącznie wydajnością i listą dostępnych złącz. QNAP HS-453DX to wyjątek - serwerowy odpowiednik komputera HTPC.

Wracając do wizji klasycznego serwera NAS. Jest to zazwyczaj pionowa skrzynka, często dość estetycznie wykończona. Problemy z jej wykorzystaniem w zastosowaniach domowych mogą wydawać się dość błahe. Pierwszym jest konstrukcja, uniemożliwiająca sensowne wpasowanie urządzenia w otoczenie. Drugą kwestią jest generowany hałas. Czym trudniejsze zadania, tym więcej wydzielającego się ciepła. Strumieniowanie treści wideo w wysokiej rozdzielczości bez wątpienia należy do tych najbardziej obciążających.

Serwer QNAP HS-453DX to konstrukcja niemalże unikatowa na rynku. NAS został od początku do końca zaprojektowany z myślą o otoczeniu.

QNAP HS-453DX - wygląd i budowa

Świadectwem nietypowego opracowania jest w tym wypadku płaska obudowa - idealnie nadająca się do umieszczenia w szafce RTV. Większość osób, która miała styczność z QNAP HS-453DX, zakłada w pierwszej chwili że to dekoder telewizji satelitarnej. Producent zadbał również o zastosowanie wysokiej klasy materiałów. Większa część konstrukcji jest wykonana z lakierowanego tworzywa, a górna część pokrywy została pokryta grubą taflą szczotkowanego aluminium. Projekt został wyróżniony na wystawie 2018 Computex d&i Design. Wymiary serwera to 43,8 × 404 × 220 mm.

Koncentracja na stylistyce, nie ujęła nic serwerowi w zakresie praktyczności. Tylna część obudowy kryje satysfakcjonujący zestaw złącz. Do dyspozycji użytkownika oddano:

  • 2 x USB 2.0
  • 3 x USB 3.0 (2x USB A + 1x USB C)
  • 2 x HDMI
  • 2 x Ethernet
  • 2 x Audio In 3,5 mm
  • 1 x Audio Out

Wygodny pozostał również dostęp do dysków. Wystarczy zdjąć przedni panel (przyczepiony na magnesy) aby dostać się do dwóch kieszeni hot-swap 3,5". Dostęp do kolejnych dwóch slotów dla dysków M.2 SSD, wymaga już rozkręcenia obudowy - ale podobnie sprawa wygląda w konwencjonalnych serwerach NAS.

QNAP HS-453DX - instalacja

Instalacja serwera przebiega dość klasycznie. Włączenie i restart urządzenia są sygnalizowane głosowo. Dobrym pomysłem jest skorzystanie z możliwości podpięcia monitora. Dzięki temu zostanie nam wyświetlony adres ip, pozwalający na przeprowadzenie pełnej instalacji - już za pomocą przeglądarki na komputerze. Po jego wpisaniu, użytkownik zostaje przeniesiony do kreatora instalacji. Oprogramowanie prowadzi za rękę przez kolejne kroki procesu. Można stwierdzić z dużą dawką przekonania, że z instalacją QNAP HS-453DX poradzi sobie nawet osoba, która nigdy wcześniej nie miała kontaktu z serwerem NAS.

Bezpośrednio po instalacji będziemy jeszcze poproszeni o utworzenie woluminu na naszych dyskach.

Podczas naszych testów korzystaliśmy z dwóch nośników talerzowych WD Red o łącznej pojemności 2 TB. Fabrycznie urządzenie jest dostarczane bez dysków.

QNAP HS-453DX - oprogramowanie

Obsługa urządzenia jest bardzo prosta. Dużym udogodnieniem jest możliwość podpięcia monitora, myszki i klawiatury. Dzięki temu użytkownik otrzymuje do swojej dyspozycji stacjonarny i niezwykle intuicyjny interfejs.

Drugą możliwością obsługi oprogramowania jest skorzystanie z przeglądarki. Interfejs webowy dość wyraźnie różni się od stacjonarnego w kontekście stylistyki, ale obydwa rozwiązania posiadają tożsame funkcje.

Użytkownik może korzystać ze standardowego zestawu aplikacji. Oznacza to możliwość odtwarzania i strumieniowania multimediów, agregowania i przeglądania dokumentów czy obsługę monitoringu. Naszą uwagę zwrócił program HBS3 Hybrid Backup Sync pozwalający na synchronizację serwera z chmurowymi usługami takimi jak Dysk Google, Dropbox i OneDrive. Hybrydowy Backup to nowoczesne rozwiązanie stosowane nawet na poziomie korporacyjnym.

Rozentuzjazmowani ogromem możliwości podjęliśmy nawet próbę wirtualizacji Windowsa 10 bezpośrednio na serwerze. Niestety w tym wypadku zasoby okazały się niewystarczająco wydajne.

QNAP HS-453DX - Ochrona przed Ransomware

Mówiąc o profesjonalnym podejściu do ochrony danych, warto podkreślić jeszcze jedną kluczową funkcję serwerów NAS od QNAP. Mowa o funkcji tworzenia migawek rejestrujących metadane z komputera. Można je następnie wykorzystać do odzyskiwania różnych wersji plików. Migawki mogą być tworzone dla konkretnych paczek lub całego systemu. Pierwsze skojarzenie, podpowiada że taki system ochroni nieuważnych użytkowników przed nadpisywaniem plików. Jest to prawda, ale istnieje jeszcze jedno, dużo ważniejsze zastosowanie dla tej funkcji. Migawki okazują się doskonałą ochroną przed ransomware typu locker.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Bromium, oprogramowanie typu ransomware generuje przestępcom nielegalne zyski w wysokości 1 miliarda dolarów rocznie. Scenariusz jest zawsze podobny - szkodliwe oprogramowanie atakuje komputer, blokując jego zawartość i żądając okupu w zamian za jej ponowne odblokowanie. Głównym celem ataku są przedsiębiorcy, jednakże odsetek zaatakowanych komputerów prywatnych jest nadal duży i według Symantec wynosi 19%. Niestety nawet zapłacenie okupu nie jest gwarantem odzyskania danych. Migawki na serwerze NAS pozwalają na przywrócenie plików systemowych do stanu sprzed ataku - bez konieczności korzystania z komputera. Wystarczy sięgnąć po dedykowaną aplikację NetBak Replicator.

Warto podkreślić, że nawet w przypadku wirusów rozprzestrzeniających się w sieci lokalnej, testowany przez nas serwer, będzie odporniejszy na atak niż komputer. Wszystko za sprawą systemu QTS opartego na Linuksie. Dedykowane środowiska są znacznie rzadziej celem ataków, ponieważ pisanie dla nich indywidualnych skryptów jest mniej opłacalne.

Nie należy utożsamiać migawek z pełnym backupem. Migawka nie jest kopią pliku, a jedynie jego kluczowych danych, na podstawie których można przywrócić oryginalny (np. niezaszyfrowany plik). Taka konstrukcja ma swoje zalety. Przywrócenie systemu przeciętnego, domowego komputera, zajmuje zaledwie kilka minut.

QNAP HS-453DX - testy

Po zapoznaniu się z możliwościami obsługi serwera, przygotowaliśmy szereg testów wydajnościowych. Warto wspomnieć, że sercem modelu HS-453DX jest procesor Celeron J4105 o taktowaniu 1,5 GHz wspierany przez 8GB pamięci RAM. Taka specyfikacja prezentuje się bardzo obiecująco - zastosowanie pojemnej pamięci operacyjnej jest charakterystyczne dla serwerów NAS z wyższej półki, natomiast procesory Intel Celeron są stosowane w konstrukcjach ze średniej i wysokiej półki cenowej.

Dodatkowo sprawdziliśmy również prędkość kopiowania pliku 3,7GB na dysk zewnętrzny (Kingston DTSE9 G2) przez USB 3.0. Proces ten zajął 69 sekund. Rezultaty wskazują, że serwer efektywnie wykorzystuje wydajność oferowaną przez dyski. Pomimo nietypowej budowy, rezultaty w żadnym stopniu nie odbiegają od dobrej klasy serwerów multimedialnych.

Pewne obawy może wzbudzać pasywna konstrukcja serwera - wszak większość modeli posiada wbudowane chłodzenie. Wydaje się, że producent zdecydował się na wykorzystanie aluminiowej pokrywy w roli radiatora. Notowane przez nas temperatury zewnętrzne nieprzekraczające 40°C, nie powinny mieć szkodliwego wpływu na otoczenie. Jednocześnie niezależnie od obciążeń w testach, serwer nie sygnalizował jakichkolwiek problemów z przegrzaniem.

QNAP HS-453DX - podsumowanie

Wydaje się, że serwery do multimediów są teraz na topie. Domowe biblioteki treści cyfrowych są coraz obszerniejsze, a ich użytkownicy oczekują bezpieczeństwa i dostępu do danych z dowolnego miejsca na świecie. Adaptacja urządzeń biurowych do pracy domowej, może się okazać niewystarczająca.

QNAP HS-453DX prezentuje bardzo ciekawą koncepcję, w której serwer NAS jest narzędziem do ochrony danych, potrafiącym zastąpić komputer klasy HTPC. Dodatkowo sprzęt ten stanowi świetne uzupełnienie oprogramowania antywirusowego.

Pełen zestaw informacji o serwerze znajduje się na stronie producenta.

Aktualne ceny w sklepach