Willa z brązu - Recenzja 4 odcinków serialu „Sky Rojo”

Dziewiętnastego marca będzie miała miejsce premiera serialu twórców hiszpańskiego hitu „Dom z papieru”, a mowa o „Sky Rojo”. Produkcja kierowana głównie do dorosłych z pewnością przypadnie do gustu fanom kina akcji i zapewniam, że nie tylko im!

„Sky Rojo” to hiszpańska produkcja z ogromnym potencjałem na hit dzięki znakomicie dobranej ekipie aktorów, których znamy już z niejednej dobrej produkcji. Uwagę zwraca również świetny duet twórców, a mowa tutaj o Álexie Pina oraz Estherze Martínezie Lobato, którzy dali się już poznać jako niezaprzeczalni geniusze w swoim fachu, mianowicie są oni twórcami znanego na cały świat popularnego serialu „Dom z papieru”. Warto tutaj wspomnieć, że produkcja została doceniona nie tylko wśród widzów, ale również w środowisku krytyków, którzy zdecydowali się wyróżnić hiszpański tytuł nagrodą Emmy w kategorii najlepszy serial dramatyczny. Przypomnijmy, że jednocześnie znajduje się na 31 miejscu w rankingu najlepszych seriali na portalu Filmweb oraz na 9 miejscu TOP Netflixa. Na tej drugiej liście wyprzedza takie genialne produkcje jak „Dark”, czy „The Crown”. W takiej sytuacji musicie mi przyznać rację - wobec „Sky Rojo” wręcz należy mieć wysokie wymagania! Niestety, zazwyczaj monstrualne oczekiwania kończą się równie ogromnym rozczarowaniem. Przekonajmy się, czy twórcy właśnie przekazują w nasze ręce kolejny hit, czy może kolejny paździerz...

Sky Rojo Recenzja

Trzy prostytutki — Coral, Wendy i Gina — uciekają w poszukiwaniu wolności. W pogoń za nimi rusza ich alfons Romeo z Las Novias Club, wspierany przez specjalistów od mokrej roboty, Moisesa i Christiana. Kobiety wyruszają w szaloną, chaotyczną podróż, podczas której muszą stawić czoła różnym niebezpieczeństwom, wiedząc, że każda sekunda może być ich ostatnią. Przy okazji odkrywają potęgę przyjaźni oraz to, że razem są silniejsze i mają większą szansę na odzyskanie normalnego życia.

Fabuła serialu opowiada historię trzech kobiet pałających się najstarszym zawodem świata. Coral, Wendy i Gina zaprzyjaźniają się w burdelu, w którym przyszło im pracować jako prostytutki pod okiem surowego alfonsa Romeo. Pewnego dnia decydują się zwiać z domu publicznego, a w pogoń za nimi ruszają pachołkowie właściciela Las Novias Club. Podczas podróży dziewczyny spotykają się z różnymi przeciwnościami i liczą, że na końcu drogi będzie czekać na nie normalne życie.

„Sky Rojo” jest ośmioodcinkowym serialem akcji. Na wstępie warto zaznaczyć, że jest to produkcja przeznaczona dla oczu i uszu dorosłych ludzi. Na Netflixie kategoria wiekowa określona jest na 16+, jednak moim zdaniem nie byłoby przesadą pociągnięcie tego nawet pod 18+. Głównie ze względu na kontrowersyjną problematykę poruszającą temat prostytucji i domów publicznych.

Sky Rojo Recenzja

Przyznam, że należę do grupy ludzi, którzy nie lubią przed seansem psuć sobie pierwszego wrażenia czytaniem opisów, czy oglądaniem zwiastunów. Tak zrobiłam i tym razem i kiedy włączyłam „Sky Rojo” tak naprawdę nie wiedziałam, czego mogłabym się spodziewać. Wtedy nie rozumiałam, że właśnie wkraczam do paszczy lwa i to nie jako przekąska, a porządne danie główne! Pierwsze dziesięć minut serialu oglądałam z szeroko otwartą buzią jednocześnie zachodząc w głowę, co ja właściwie zdecydowałam się recenzować. Trzeba przyznać - twórcy nie dają widzom żadnej taryfy ulgowej. Po otrząśnięciu się z pierwszego szoku, resztę oglądałam już z ogromną uwagą i sama nawet nie wiem, kiedy minęły mi pierwsze cztery odcinki.

Sky Rojo Recenzja

Twórcy „Sky Rojo” zdecydowanie nie stworzyli paździerza, wręcz przeciwnie, moim zdaniem serial ma ogromne szanse przerosnąć popularność „Domu z papieru”. Tematyka produkcji jest wyjątkowo trudna, bo opowiada o realiach prostytucji. To naprawdę sztuka, żeby ująć ten temat w stosowny sposób nie przeginając ani w stronę schematów i stygmatyzacji, ani w stronę pornografii. Wyważenie tego musiało być wyzwaniem, i oddycham z ulgą, kiedy mówię, że twórcom się to udało. Oczywiście, pojawiają się sceny przeznaczone dla widzów dorosłych, jednak nie są one po to, by przykuć uwagę widza - bo ta jest utrzymana cały czas. Ponadto w trakcie dziejących się wydarzeń twórcy znaleźli miejsce na umieszczenie sytuacyjnych żartów i niebanalnego humoru, który nie wywołuje uśmieszku żenady, a szczery śmiech.

Sky Rojo Recenzja

Pod względem scenariuszowym produkcja jest bardzo spójna i ciekawa. Splecenie trzech historii głównych bohaterek w jedną było na pewno wielkim wyzwaniem, a jednak Álexowi Pinie oraz Estherze Martínezie Lobato udało się to wręcz, powiedziałabym, wzorowo. W pierwszych czterech odcinkach serialu nie zauważyłam rażących luk fabularnych, ani wykorzystania nudnych zapychaczy. Podczas oglądania nie czułam się ani przeinformowana, ani zanudzona. Fabuła wciągnęła mnie na tyle, że pożerałam zmysłami każdą kolejną minutę serialu - a to swojego rodzaju wyczyn, bo bywam marudna i wymagająca, szczególnie w sprawach scenariuszowych. Tu jednak nie mam się (póki co) do czego przyczepić. Oczywiście warto zaznaczyć, że miałam przyjemność obejrzeć zaledwie cztery z ośmiu odcinków, w takim razie wszystko przede mną.

Sky Rojo Recenzja

Scenografia stworzona pod czujnym okiem Abdón Alcañiz oraz Ana Paula Martín dogania poziomem scenariusz. Absolutnie nie zgłaszam większych uwag - wszystko co widzimy na ekranie jest odpowiednio dobrane do klimatu. Oczywiście, pierwsze co rzuca się mocno w oczy to stroje głównych bohaterek, które są odpowiednio skromne, jednak nie tylko nimi cała produkcja stoi. Charakteryzacja i ubiór każdej z postaci oddaje w należyty sposób jej charakter, a to pozwala jeszcze mocniej wczuć się w klimat i fabułę „Sky Rojo”.

Sky Rojo Recenzja

Muszę przyznać, że twórcy nie mogli dobrać lepszych aktorów. W role głównych bohaterek Coral, Wendy i Giny wcielają się kolejno Verónica Sánchez, Lali Espósito oraz Yany Prado. To, co trzeba im oddać, to naprawdę fenomenalną grę aktorską, a przecież role wcale nie należą do najłatwiejszych. Przez cały seans czuć między nimi chemię, którą mi oglądało się znakomicie. Jestem pełna podziwu ich profesjonalizmu i jednocześnie wyjątkowo udanych ról, bo to właśnie dzięki ich umiejętnościom aktorskim byłam w stanie wczuć się w pełni w ich historie i przeżycia.

Sky Rojo Recenzja

Na dużym ekranie pojawia się również Asiera Etxeandia, który odgrywa postać alfonsa Romea. Jego gra aktorska generalnie nie odstaje poziomem od tego zaprezentowanego przez dziewczyny, jednak jego styl grania wydaje mi się odrobinę zbyt przerysowany. Mimo wszystko, nie przeszkadza to w ogólnie pozytywnym odbiorze całej produkcji. W role drugoplanowe wcielają się Enric Auquer jako Christian oraz Miguel Ángel Silvestre grającego Moisésa. Ich umiejętności są na dostatecznym poziomie, z lekką przewagą drugiego z nich.

Sky Rojo Recenzja

Podsumowując, moim zdaniem serial „Sky Rojo” ma szansę osiągnąć naprawdę duży sukces. Początkowo podchodziłam do produkcji mocno sceptycznie, bo wiedziałam, że jego popularność może wyniknąć głównie ze względu na powiązania z „Domem z papieru”. Jednak po obejrzeniu pierwszych czterech odcinków serialu zupełnie nie rozumiem swoich obaw. Serial „Sky Rojo” jest dopracowany pod każdym względem - aktorskim, fabularnym i scenograficznym - i jeżeli utrzyma tę tendencję, to może być nawet najlepszym serialem tego roku. Z czystym sumieniem mogę go polecić widzom lubiących się w kinie akcji, zaręczam, że nie będą zawiedzeni. Niestety, produkcja prawdopodobnie nie przypadnie do gustu wrażliwym widzów. Na ekranie pojawiają się rozmaite widoki, a wśród nich sceny seksu, nagości, krwi i przemocy. Nie dało się ich zresztą uniknąć, więc osobom nieszukającym takich wrażeń w ramach rozrywki - szczególnie odradzam seans.

Sky Rojo Recenzja

Pierwsze cztery odcinki oceniam nieźle i polecam zapoznać się z produkcją, żeby wyrobić swoje własne zdanie. Jak mieliśmy „Dom z papieru”, tak „Sky Rojo” awansował już na willę z brązu - srebro i złoto zostawię na kolejne produkcje, może twórcy mnie jeszcze zaskoczą? Premiera serialu odbędzie się 19 marca na platformie Netflix.