World of Tanks: Battlegrounds - skok na kasę przy użyciu czogłu

Firma TM Toys podjęła się niemałego wyzwania próbując stworzyć grę planszową, która odda klimat popularnej symulacji pola walki - World of Tanks. To co ma łączyć obie te pozycje to lokacje, czołgi i bitwa taktyczna. Jak dobrze wiadomo, fanów fikcyjnych światów czasem ciężko zadowolić. Czy tym razem się uda?

Zapewne każdy fan gier komputerowych słyszał o symulacyjnej grze MMO World of Tanks, która jest dostępna do pobrania od 2010 roku. Odkąd otworzono pierwsze serwery, gra cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Do naszej redakcji trafiła gra World of Tanks: Battlegrounds, która jest kolejną próbą przekucia sukcesu gry cyfrowej, w sukces gry planszowej.

Zawartość pudełka

  • dwa unikatowe kody do wykorzystania na PC. (Każdy z nich może być użyty tylko raz na serwerze europejskim lub rosyjskim. Kod przeznaczony dla nowych graczy zapewnia: czołg T 2 light (USA), miejsce garażowe, 7 dni konta premium oraz 500 sztuk złota. Drugi kod, który może być wykorzystany przez każdego gracza daje: 2x +50% doświadczenia przez 2 godziny, 2x +50% punktów przez 2 godziny oraz 2x +200% doświadczenia zespołu przez 2 godziny.)
  • plansza do gry z zaznaczonymi polami na żetony lokacji. (Plansza wykonana jest z grubej, solidnej tektury. Widnieje na niej grafika przedstawiająca zgliszcza miasta, co dobrze oddaje wojenny klimat produkcji.)
  • instrukcja w języku polskim, czeskim i słowackim.
  • 12 kart czołgów z opisanymi na nich statystykami zakresu ruchu i strzału pojazdu
  • 64 żetony lokacji
  • 12 żetonów czołgów z punktami w 4 kolorach
  • 4 żetony czołgów bez punktacji
  • 4 drewniane pionki
  • 16 dwustronnych żetonów niewypałów. (Czerwona i zielona strona żetonu posłuży do losowania współrzędnych strzału artylerii w wariancie solo)

Rozgrywka

Gra oferuje aż 4 rożne warianty rozgrywki. W każdym z nich będziemy poruszać się jednym lub dwoma czołgami po planszy o wymiarach 8 na 8. Na planszy są ułożone 64 żetony lokacji. Po rozłożeniu wszystkich żetonów na mapie, każdy obrazek powtarza się 4 razy. Żetony możemy przejmować poprzez oddanie w nie strzału z naszego pojazdu. Czołgi przesuwamy zgodnie ze statystykami, które posiada dany model maszyny, zwykle o jedno lub dwa pola. Po przesunięciu pionka, oddajemy strzał o odległość, która i w tym wypadku, przypisana jest do danego modelu czołgu. Jeżeli chodzi o statystyki maszyn, twórcy planszówki nie bazowali na materiale źródłowym, co może być mocno rozczarowujące dla fanów pierwowzoru. Za przykład mogą posłużyć np. działa samobierzne, przedstawione w Battlegrounds jako pojazdy o dobrej mobilności, ale niskim zasięgu strzału.

World of Tanks Battleground

Zapewne większość graczy jako po pierwszy, sięgnie po wariant rozgrywki nazwany bitwa. Przewidziany on jest dla 2 do 4 osób. Jego mechanika przewiduje zbieranie par tych samych lokacji z żetonów. Każda zebrana para zapewnia 2 punkty zwycięstwa na koniec rozgrywki. Gra umożliwia zdobywanie usprawnień dla naszych czołgów, takich jak dodatkowy pancerz czy zwiększona mobilność maszyny. W tym wariancie rozgrywki pojawią się negatywne interakcje między graczami. Można zestrzelić czołg przeciwnika, tym samym zdobywając punkty zwycięstwa oraz stawiać miny, które mają utrudnić poruszanie się po mapie pozostałym osobom. Zbieranie par żetonów lokacji zmusza nas do poszukiwania strategii, sprawiającej że przy minimalnej ilości ruchów zbierzemy możliwie najwięcej kafelków. To wszystko sprawia, że World of Tanks: Battlegrounds można określić mianem gry logicznej. W tym wariancie rozgrywki, opłaca się zbierać usprawnienia. Po zdobyciu umiejętności „Dalszy strzał” i „Dalszy ruch”, poruszanie się po mapie jak i atakowanie innych graczy staje się dużo łatwiejsze. Dlatego warto na początku rozgrywki dokładnie przyjrzeć się planszy i zaplanować ich szybkie zdobycie. Nie do końca rozumiem celowość stawiania min. Na ich ustawienie trzeba przeznaczyć całą swoją turę. W praktyce nie stanowią one dużego utrudnienia w poruszaniu się. Tym bardziej, że żaden gracz nie wjedzie celowo swoją maszyną na ustawioną przez innych minę. Skończyłoby się to zniszczeniem czołgu i jego powrotem do bazy. Zaprzątanie sobie głowy ich stawianiem wiąże się z utratą możliwości zdobycia żetonu lokacji w danej turze.

Drugim oferowanym przez autora wariantem rozgrywki jest wariant drużynowy. Przeznaczony jest dla 4 osób. Zasady są takie same jak w wariancie bitwa, z tą różnicą, że drużyny wspólnie zbierają pary lokacji, a gracze w parze mogą wymieniać się między sobą usprawnieniami dla czołgów.

Trzecim sposobem na rozgrywkę jest wariant solo. Tu również zbieramy pary lokacji i usprawnienia, poruszając się po mapie dwoma czołgami. W tym wariancie naszym przeciwnikiem jest artyleria, która strzela w wylosowane przez nas pola na mapie. Jeżeli strzeli w pole z żetonem, zabiera go dla siebie. Gdy strzał padnie na pole, na którym stoi nasz czołg, niszczy go bezpowrotnie. Wariant solo nie stanowi dużego wyzwania dla gracza. Żeby przegrać z artylerią trzeba mieć naprawdę dużego pecha. Musiałaby ona na początku gry, w krótkim odstępie czasu zestrzelić oba nasze czołgi. Wydaje mi się, że większość osób po pierwszym zagraniu solo, szybko do tego wariantu nie powróci.

World of Tanks Battleground

Czwartym - ostatnim już wariantem - jest wariant familijny, który najbardziej powinien spodobać się młodszym graczom. Zagra w niego 2 do 4 graczy. Zasady w wariancie familijnym najbardziej różnią się od pozostałych trybów. W tej rozgrywce żetony leżą na planszy położone rewersem do góry, czyli obrazki lokacji pozostają zakryte. Gracze poruszają się po mapie swoim czołgiem i poprzez strzał odkrywają kafelki leżące w zasięgu ich maszyny. Zapamiętując gdzie położony jest dany żeton, starają się zbierać pary tych samych lokacji. Tryb ten od razu przywodzi na myśl stare, wszystkim dobrze znane memory tyle, że w ulepszonej wersji.

Podsumowanie

World of Tanks: Battlegrounds na pewno nie można nazwać grą innowacyjną. Nie odsłania odsłania ona przed nami nowych mechaniki rozgrywki. Jeżeli chodzi o powiązania z symulacją komputerową, dostajemy od wydawcy te same rysunki czołgów i identyczne lokacje co w grze komputerowej. Jednak jak już wspominałam, czołgi nie posiadają tych samych statystyk co w grze online. Myślę również, że planszówce dodałyby uroku mini-czołgi-pionki, które pobudziłyby wyobraźnie grających. Dostaliśmy za to kolorowe, bardzo proste, drewniane pionki, które nic wspólnego z tytułowymi czołgami nie mają. Największym plusem tej gry jest jej cena i dostępność. Można zakupić ją w dużych marketach za około 80 zł. Porównując tę kwotę z cenami innych gier planszowych podobnych rozmiarów, oferta wydaje się dość dobra. Dla niektórych graczy atut mogą stanowić również dołączone do gry kody, które mogą zachęcić nowych graczy do założenia konta na serwerze. Szata graficzna jest dość przeciętna, wszystkie grafiki lokacji utrzymane są w tych samych błękitnych barwach, co może utrudnić ich lokalizację na mapie i wydać się mało atrakcyjne dla graczy, którzy z grą online nigdy nie mieli nic wspólnego. Myślę, że osoby, które mogą odczuć najwięcej satysfakcji z rozgrywki to wierni fajni symulacji internetowej, dla pozostałych będzie to raczej mało pociągająca propozycja.