XFX Radeon RX 6700 XT Merc 319 - recenzja

Zalety:

  • świetna wydajność w grach 1440p i 1080p
  • potężne, wydajne chłodzenie
  • estetyczny design
  • 12 GB pamięci oraz Infinity Cache
  • switch dual-BIOS
  • świetna wydajność z procesorem Ryzen 5000

Wady:

  • duże gabaryty
  • brak wsparcia dla DLSS, co przekłada się na gorszy ray tracing
  • wysoka cena referencyjna
  • brak podświetlenia RGB

Jest duża, estetyczna i bardzo cicha. A jak sprawdza się w praktyce?

Karta Radeon RX 6700 XT weszła na rynek, a XFX zaprezentowało jej własny wariant. Jeśli zmieści się w Twojej obudowie, może być niezłym wyborem.

Obecnie na rynku globalnym można nabyć ją w cenie 570 dolarów (ok. 2210 zł), czyli o 90 dolarów więcej, niż wynosi cena referencyjna RX 6700 XT. Przyglądamy się, za co producent liczy sobie taką kwotę i czy warto ją zapłacić?

XFX Radeon RX 6700 XT Merc 319 - specyfikacja, design, możliwości

XFX Radeon RX 6700 XT Merc 319 - recenzja

XFX Merc 319 korzysta z jednostki centralnej Navi 22, co oznacza szybkie taktowanie zegarów, wsparcie dla Smart Access Memory oraz obsługę ray tracingu w czasie rzeczywistym. Ponadto daje wszystkie standardowe możliwości, w jakie AMD wyposażyło wszystkie karty Radeon. Na pokładzie znajdziemy 12 GB pamięci GDDR6 i aż 96 MB Infinity Cache. Pełna specyfikacja karty prezentuje się następująco:

XFX Radeon RX 6700 XT Merc 319 - recenzja

XFX podrasowało standardowy RX 6700 XT, podnosząc taktowanie Game Clock do 2,548 MHz i zwiększyło limit mocy do 211 W (standardowy to 186 W). Czasem jest tak, że taktowanie "na papierze" różni się od tego osiąganego w praktyce. W tym przypadku mamy miły wyjątek - podczas testów F1 2020 karta osiągnęła 2,548 MHz. Jednak - jak pokazują to dalsze testy - nie robi to różnicy w osiąganej liczbie klatek na sekundę podczas gier. Pomimo tego tak wysokie taktowanie daje nam pojęcie o solidności wykonania. XFX zmieniło złącza zasilania - zamiast 8-pinowego i 6-pinowego mamy dwa 8-pinowe.

XFX Radeon RX 6700 XT Merc 319 - recenzja

Producent wykonał ukłon w stronę osób lubiących podkręcać karty i umieścił w Mercu przełącznik dual-BIOS. Zwykle producenci w takiej sytuacji dają dwa profile. Pierwszy jest szybszy i pobiera więcej mocy, drugi nieco wolniejszy, ale za to cichszy. Tutaj przyjemna niespodzianka - w obu profilach moc jest taka sama, pracują one równie cicho. Kombinowanie z osiągami ułatwia załączone oprogramowanie AMD - Redaon Settings, można także próbować zmian bezpośrednio w BIOS-ie. A jak prezentuje się chłodzenie? To pokazuje poniższa grafika:

XFX Radeon RX 6700 XT Merc 319 - recenzja

Dodam jeszcze, że mamy tu pełen zestaw 7+2 PWN, czyli modulatorów odpowiedzialnych za regulację przepływu prądu, co przekłada się na wydajną prace procesora graficznego. Za rozprowadzanie ciepłego powietrza odpowiadają trzy wiatraczki - każdy ma 13 ramion, w dwóch przypadkach są to 100 mm, w środkowym - 92 mm. Miedziana płytka i pięć ciepłowodów 6 mm oraz podkładki termiczne skutecznie chłodzą wszystkie kluczowe komponenty karty. Jej tył osłania solidna, metalowa płyta, chroniąc obwody drukowane przed kontaktem z elementami zewnętrznymi.

Wszystkie te zmiany sprawiają, że Merc 319 jest znacznie większa od oryginalnej karty RX 6700 XT - długość to niemal 33 cm! Wymaga również trzech slotów. Najlepiej pokazać, jak prezentują się te dwie karty obok siebie.

XFX Radeon RX 6700 XT Merc 319 - recenzja

Jeśli chodzi o design, jest on bardzo estetyczny dla oka - agresywny, masywny, solidny. A zamieszczone złącza to jeden port HDMI 2.1 oraz trzy DisplayPorts.