Norton Internet Security 2011 pozwala w prosty sposób sprawdzić informacje o wiarygodności dowolnego pliku zainstalowanego w systemie operacyjnym. To, co jeszcze niedawno było ciekawym dodatkiem wyróżniającym program na tle konkurencji, obecnie zalicza się do standardu. Tak stało się z funkcją kontroli rodzicielskiej. Za jej pomocą właściciel komputera zdefiniuje listę stron, do których inni użytkownicy nie mają dostępu, i określi, jak długo mogą korzystać z Internetu. Opcje kontroli rodzicielskiej oferowało siedem z dziesięciu aplikacji biorących udział w zestawieniu, a użytkownik pakietu Norton Internet Security 2011 skorzysta z zalet integracji z bezpłatną usługą sieciową Norton Online Family (onlinefamily.norton.com), która niedawno zadebiutowała w polskiej wersji językowej.
Panda Internet Security 2011 prezentuje nowy interfejs i nowe opcje do zarządzania plikami na dysku. Standardem jest już także sprawdzanie reputacji witryn internetowych. Odpowiednia funkcja może działać w tle lub być połączona ze specjalnym dodatkiem do przeglądarki internetowej. W razie próby odwiedzenia strony internetowej, która została zapisana w bazie jako niebezpieczna (czyli np. zanotowano dokonanie z niej próby ataku lub wyłudzenia), system zablokuje jej wyświetlanie. Często informacje o wiarygodności strony są podawane już na etapie przeglądania wyników w wyszukiwarce internetowej - zaufane adresy oznaczane są kolorem zielonym, a podejrzane na czerwono.
Używałem, wersji 60 dniowej która została zainstalowana przy zakupie laptopa. I kilka dni temu postanowiłem przedłużyć subskrybcje na kolejny rok. I nie żałuję! Opłaca się, komputer zabezpieczony w znacznym stopniu. Powiecie, tylko po co przecież za darmo jest avast. No racja jest i wiele innych darmowych programów. Ale jaka cena taka jakość 0 ceny zero jakości - niestety. W sklepie "nie dla idiotów" cena to 129 zł. Może gdyby był to stary rzęch to bym się nie zdecydował. Ale postanowiłem jednak wyjść poza zerową jakość i powiem wam ze komp pracuje perfekcyjne z NORTON''EM. Polecam tym którzy dbają o swoje dane i bezpieczeństwo w internecie jak i sieci (jeżeli jest np. publiczna), tym którzy chcą utrzymać nr kont w prywatności i tym którzy chcą raz na zawsze pozbyć się zawirusowania komputera. I oczywiście tym którzy cenią sobie szybką pracę komputera.
Używałem, wersji 60 dniowej która została zainstalowana przy zakupie laptopa. I kilka dni temu postanowiłem przedłużyć subskrybcje na kolejny rok. I nie żałuję! Opłaca się, komputer zabezpieczony w znacznym stopniu. Powiecie, tylko po co przecież za darmo jest avast. No racja jest i wiele innych darmowych programów. Ale jaka cena taka jakość 0 ceny zero jakości - niestety. W sklepie "nie dla idiotów" cena to 129 zł. Może gdyby był to stary rzęch to bym się nie zdecydował. Ale postanowiłem jednak wyjść poza zerową jakość i powiem wam ze komp pracuje perfekcyjne z NORTON''EM. Polecam tym którzy dbają o swoje dane i bezpieczeństwo w internecie jak i sieci (jeżeli jest np. publiczna), tym którzy chcą utrzymać nr kont w prywatności i tym którzy chcą raz na zawsze pozbyć się zawirusowania komputera. I oczywiście tym którzy cenią sobie szybką pracę komputera.
Nic niekapuje ,do niedawna zachwalaliscie avasta pierwsze miejsce.Teraz norton ,f-secure za avg to chyba jakas kpina.Te wasze testy o kant dupy rozbic panowie fachowcy :) Ponadto od kiedy w systemach zabezpieczen najwazniejszy jest interfejs ? ZENADA !!!!!!!!!!!!!!!
Totalna żenada ! wygrały kolorki i wzorki, a gdzie skuteczność, obciążenie systemu, czasy skanowania itp.
Wszystko pięknie/ślicznie tylko chyba zapomnieliście o jednej rzeczy: co ze skutecznością tych programów? Przecież to jest najważniejsza cecha a nie wygląd...
A co z programami bezpłatnymi, czy nadal istnieją i czemu ich nie ma w teście? Szkoda że w PCW o wszystkim decyduje ilość zamówionym reklam (przynajmniej tak to wygląda), a programów bezpłatnych nikt nie reklamuje, więc nie można pokazać że wcale nie ustępują tym płatnym.
mialem eseta mialem kasperka aktualnie uzywam nortona u mnie tez ma pierwsze miejsce.
Lucek Comodo fajne bo darmowe ale ociężałe. Jednak Eset wymiata.
Nareszcie skuteczność ochrony przestała być przedmiotem konkurencji pomiędzy tego typu oprogramowaniem oprogramowaniem... ;D Ostatni Norton kasował mi pliki z dysku które uważał za zagrożenie... to było dosyć uciążliwe a poniewż nie udało mi sie tego zrobić przez konfigurację rozwiązałem problem przez deinstalację. Teraz używam pakietu Comodo. Bardzo fajny:)
A ja tam ciesze sie z wynikow, to tylko potwierdzenie, ze Norton ma dobre produkty (Dla mnie wazne bo kupilem NIS2011) i ze wydatek na niego oplacil sie..
He he ale ocenione pakiety antywirusowe, porównanie śmiechu warte a gdzie testy wykrywalności zagrożeń bieżących i szkodliwych aplikacji, pcworld wstyd, program antywirusowy ma być zainstalowany i widoczny tylko wtedy kiedy coś wykryje a wy przydzielacie punkty za wygląd itp. zawodowo zajmuję się komputerami od około 20 lat ale takiego cyrku nie widziałem nigdzie jak u was, jak nie dołączycie testów wykrywanie pozostaniecie od dzisiaj dla mnie na zawsze szmatławcem typu fakt.
A gdzie Comodo?
Ostatnimi czasy natknalem sie na internet security od PC tools, w koncu dobra zapora zapewniajaca wysmienite bezpieczenstw, produkt nie wymaga tez od jednostki wiele, nie zmula kompa
Wszystko pięknie/slicznie tylko chyba zapomnieliście o jednej rzeczy: co ze skutecznością tych programów? Przecież to jest najwazniejsza cecha a nie wygląd...