10 lat MSP w gorzkiej pigułce

U progu przemian w bloku wschodnim zakładano, że sektor MSP odegra dominującą rolę w przejściu tych gospodarek do ekonomii wolnorynkowej. Raport Światowego Instytutu Badania Rozwoju Gospodarczego (WIDER) przy Uniwersytecie Narodów Zjednoczonych stwierdza, że "wydarzenia minionej dekady wykazały jak, z wielu powodów, przedwczesne i fałszywe były to oczekiwania". Towarzyszący transformacji boom sektora MSP był ponadto przeszacowany czy wręcz zafałszowany, a obsesyjne schładzanie gospodarki w przypadku działających uczciwie i nieposiadających koneksji kryminalnych MSP często zabójcze - dowodzą autorzy raportu.

Raport podsumowuje 10 lat transformacji gospodarczej dawnych krajów socjalistycznych w zakresie budowy "rynkowej esencji" - silnego sektora MSP. Sektor MSP nie jest w stanie sam z siebie wytworzyć udanego wzrostu gospodarczego - to podstawowy wniosek raportu. Jako że duże przedsiębiorstwa nie zostały udanie skomercjalizowane (prywatyzacja została przełożona lub dokonała się w sposób, który nie podtrzymywał istniejących i sprawdzonych powiązań gospodarczych) a popyt poważnie ograniczany, stabilny wzrost MSP nie mógł nastąpić. Sektor małych i średnich przedsiębiorstw potrzebuje dużych przedsiębiorstw jako źródła nakładów, odbiorcę produkcji a także w charakterze sprawowania biznesowego przywództwa. Wszystko to zmierza w stronę postulatu budowy systemu relacji pomiędzy MSP i dużymi przedsiębiorstwami, który wykorzystywałby efekt synergii.

W oczekiwaniu na samoorganizację

Redaktorzy raportu, prof. Robert McIntyre i prof. Bruno Dallago stwierdzają w podsumowaniu, że oczekiwanie samorodnego pojawienia się zdrowych rynków, zdominowanych przez indywidualną, małą przedsiębiorczość, że dokona się ich samoorganizacja, było całkowicie nierealne. Dokonane w badanych krajach przez kierujących wybory o charakterze ideologicznym i pobożne życzenia wpłynęły na odsunięcie polityki od podstawowych zagadnień tworzenia instytucji i struktur rynku. Autorzy raportu stwierdzają, że nie są do końca pesymistami, ale same procesy rynkowe to jeszcze za mało dla powstania żywotnego sektora MSP.

Według autorów, udany rozwój małych i średnich firm (poza sferę działalności obliczonej "na przeżycie", drobnego handlu i usług) wymaga złożonego zestawu budujących otoczenie instytucji i wzorców zachowania. Niezbędna jest aktywna rola państwa w tworzeniu rynków i instytucji rynkowych; jednocześnie jedną z istotnych przeszkód jest rosnąca przestępczość, wynikająca z niemożności państwa do stworzenia jasnych i skutecznych ram prawno-administracyjnych.

McIntyre podkreśla, że to szczególnie cierpka konkluzja dla państw regionu, w których tak wiele decyzji było usprawiedliwianych i tak wiele oczekiwań formułowanych było w oparciu o założenie transformacyjnej roli "rozwoju od podstaw". Oczekiwanie, że dobrze funkcjonujące rynki pojawią się automatycznie przejawiało się np. w bezkrytycznej recepcji raportów donoszących o szybkim wzroście aktywności "drobnych handlowców"." Większość z owego wzrostu stanowiła jednak działalność mająca na celu zaspokojenie absolutnie podstawowych podstaw "na przetrwanie", bez żadnego efektu kumulacyjnego wzrostu. Owa najdrobniejsza działalność (wyłączając tradycyjne zawody i specjalizacje handlowe) była wyraźnie ślepą ścieżką i miała charakter strategii przetrwania, który nie mógł prowadzić do tworzenia bazy dla ogólnego wzrostu. Bardziej na miejscu byłoby ją zatem rozpatrywać w kategoriach zagadnień rozwiązywania kwestii rozprzestrzeniania się ubóstwa w okresach przejściowych.

Martwe dusze MSP

Według raportu WIDER, do raportów i spisów firm sektora MSP trafiały często "nowe" małe i średnie firmy, które nigdy nie podjęły działalności operacyjnej, a istniejące firmy które upadały i zaprzestawały działalności z kolei nie były (nie są) z owych raportów wyrejestrowywane. Stąd dobry statystycznie obraz aktywności sektora i "bajka" na temat sytuacji MSP. Ponadto, wiele firm sektora, które odniosły sukces, to wcale nie nowe firmy powstałe w okresie transformacji. Często posiadają one doświadczenia i kontakty z okresu przed zmianą ustroju np. z funkcjonowania w charakterze dostawcy lub podwykonawcy dla dużych państwowych firm. Ponadto w skład "nowego" sektora weszło szereg sprytwatyzowanych i wydzielonych działów dawnych firm państwowych.

Zdaniem autorów, iluzoryczny i czysto propagandowy charakter i wymiar sukcesu sektora MSP w czasach transformacji stał się przeszkodą we wprowadzaniu rzeczywistych przemian i reform, które nastąpić powinny zanim jeszcze nowe rynki obwieszczą swój czerstwy, zdrowy charakter.

Niewygodnym może być dla piewców owej propagandy fakt, że większość odnoszących sukcesy MSP ulokowanych jest w krajach, które posiadały już ten sektor w czasach gospodarki centralnego planowania (jako przykład podano Polskę, Węgry, Słowenię i Niemcy Wschodnie), albo gdzie małe przedsiębiorstwa były znacjonalizowane w sposób, który nie uniemożliwił ich szybkiego i łatwego włączenia w struktury sektora. Jakkolwiek autorzy biorący udział w stworzeniu raportu różnią się co do losu i przyszłego znaczenia tych wywodzących się z przeszłości firm, zgadzają się że samo ich istnienie miało duże znaczenie dla rozwoju sektora w czasach transformacji.

Młot na ideologów

Część autorów piętnowała ponadto obsesyjną politykę likwidację inflacji jako powód obniżenia popytu do poziomu, w którym działające uczciwie, nie posiadające kryminalnych powiązań małe firmy skazane są na zagładę. Większe przedsiębiorstwa, jakkolwiek również ciężko owym schłodzeniem dotknięte, lepiej sobie z tym mogły poradzić w sytuacji gdy operowały w większości bezgotówkowo lub barterowo. Te spostrzeżenia odnoszą się w raporcie szczególnie do MSP, które prowadziły działalność produkcyjną.

Na koniec streszczenia raportu jego redaktorzy sformułowali prostą a w swej wymowie brutalną i deprecjonującą reformatorów - ideologów naukę. Podkreślają mianowicie, że innowacyjne, podążające za rozwojem technologii MSP nie są znaczącym elementem żadnej przebudowującej się obecnie gospodarki. Wielkie nadzieje i oczekiwania sczezły, ponieważ nie wykazano się zrozumieniem podstawowej prawdy dotyczącej otoczenia funkcjonujących z sukcesem sektorów MSP w krajach rozwiniętych. MSP potrzebują mianowicie zdrowych i osiągających dobre rezultaty dużych przedsiębiorstw jako klientów i dostawców, prowadzonych przez państwo (lub wspólfinansowanych) badań podstawowych i stosowanych, obecności dużych korporacji z laboratoriami badawczymi i in.

Obiecującą alternatywą są specjalne strefy, okręgi przemysłowe parki ale także w ich przypadku zakłada się z góry istnienie otoczenia instytucjonalnego, odpowiedniej aktywności organizacyjnej i promocyjnej prowadzonej przez władze lokalne i pomocy administracji centralnej, w miarę powolnej akumulacji zaufania i współzależności pomiędzy rywalami i współpracownikami małej skali. "Sektor MSP nie rozwiąże problemów transformacji sam z siebie. Konieczne jest prowadzenie w stosunku do sektora polityki uwzględniającej jego potrzeby i kondycję, a nie poleganie na przesłodzonej wizji samotnej przedsiębiorczości" - napisano w konkluzji.


Zobacz również