Witam! Musze sie bezsprzecznie zgodzic z Unknown. Jesli chodzi o komputery nie jestem, jak to sie mowi, z pierwszej lapanki. I tak sie sklada, ze tez jestem zwolennikiem Windows, z tego wzgledu, ze ten system spelnia moje oczekiwania. Jak dla mnie jest stabilny (mowa o XP, bo wczesniej bywalo roznie...), nic zlego sie nie dzieje. Kwestia wlasnie - trzeba wiedziec co sie robi a nie robic co sie wie... Pracowalem juz pod roznymi Linuxami i niestety nie bylem zadowolony. To kwestia gustu. Klotnia pomiedzy zwolennikami jednego i drugiego systemu jest bezsensowna, bo po prostu sa to dwa rozne systemy, ktore maja swoje zalety i wady, kazdy wybiera to, co jest dla niego wygodniejsze i spelnia jego oczekiwania w jak najwiekszym stopniu. Aha, i jeszcze jedno. Kiedys tez bylem mlody, silny i glupi i jechalem po MS ostro, ale juz wyroslem z tego. I czas udezyc sie w piersi - mysle ze tak czy inaczej soft robia dobry. Pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkim madrosci w wypowiadaniu sadow, bo nie sztuka jest rzucac blotem na innych tylko dlatego ze... no wlasnie... dlaczego??? Pozdrawiam!
Kupilem se lapa ostatnio z win HE coz to duzo mowic, czekalem kiedy zaczna sie cyrki, pochodzil miecha drugiego miecha (nie mialem przez ten czas netu) podlaczylem neta ktorego kupilem T-Mobile HDSCPA czy tam jakos i po wgraniu paru programow w tym od mojej nowej komorki K800i systemi zawieszal sie po 5 razy dziennie. Gdybym nie byl zwolennikiem linuksa to komputerek wyparowal by za okno, a tak zainstalowalem skonfigurowalem i jestem tak zadowolony ze az mi sie nudzi bo nie ma co robic z tym systemem :P Dla swojej osoby mialem naoczne fakty, niestety moze ja jestem pechowy a wszyscy szczesliwcy tego systemu to prawdziwe farciaze nie wiem, wiem tylko ze linuks mnie lubi :P
"użytkownicy wybierają produkty korporacji, bo są one wysokiej jakości, nie wspominając o fakcie, że kosztują zwykle drobny ułamek tego, co dostęp do Internetu czy abonament na telefon komórkowy." HAHAHAHAHA. Produkty MS wysokiej jakosci?? Ten gość se żartuje.
Neiwiem co z was za informatycy. Ja jestem komputerowym amatorem, no może nie amatorem, bo PC mam od 14 lat ale zwykłym użytkownikiem. Dla mnie ważne jest to żeby komputer działał w miare poprawnie i raczej nie wnikam zbyt głęboko w szczegóły. Zresztą w moim przekonaniu komputer ma mi służyć a nie ja komputerowi. Mam laptopa HP compaq NC6000 od 4 miesięcy. Na laptopie zainstalowny WinXP prof. i od 4 miesięcy system nie zawiesił mi się ani razu, chodzi szybko i stabilnie. Żaden z głównych argumentów przeciwko windowsowi (wirusy, trojany, robaki i itp) nie przydażył mi się ani razu, absolutnie zero problemów. Bo wystarczy mieć trochę tylko odrobinę pojęcia o tym co się robi i jak się robi i najważniejsze nie instalować każdego gówna które w łapy wpadnie a nagle okarze się, że Windows jest całkeim stabilnym i bezpiecznym systemem.
Ostatnio jakby powietrze gęste się robi o przesiadkach na rozwiązania alternatywne ;). I mnie kusi Mandriva 2007. Może to koniec świata? Ciekawe ile błędów zrobiłem swoją drogą :>.
a ja kupilem MAC''a. w firmie mam sluzbowego peceta z WinXP, ale prywatnie , miesiac temu kupilem sobie MAC BOOKa. MAC OS-X jest systemem zaprojektowanym specjalnie dla tego konkretnego hardware''u, jest szybki i wydajny. dodam ze przez te wszystkie lata bazowalem w domu na M$, ale juz dosyc. sprzedalem notebooka FSC i kupilem MAC''a - po prostu juz mam dosyc codziennego sprawdzania, porzadkowania rejestru, czyszczeniu rejestru ze smieci po odinstalowanych programach, kompresji dysku, wieszalnosci. To nie byl zakupo "pod wplywem impulsu" - przez 4 lata pracowalem w firmie (jako informatyk) gdzie maki stanowily 30% stacji roboczych, i widzialem, roznice w komforcie pracy, i stabilnosci systemu. M$ wypuszcza systemy coraz bardziej rozdete, ciezkie, gdzie sie podziala idea systemu operacyjnego, ktory ma byc tak naprawde tylko podstawa do uruchomienia potrzebnych programow, a nie sztuka dla sztuki. Dlatego wlasnie MAC. no mam jeszcze w domu peceta z WinXP, ale TYLKO dlatego ze mam kilka programow ktore wykorzystuje, a ktorych jak na razie nie mam jeszcze na MAC''a
Bez sensu jest podpisywanie wszystkich artykułów komentarzami o braku poprawności ortograficznej czy gramatycznej. Oczywiście drażni mnie czytanie tekstów najeżonych błędami, ale czepianie się o pierdoły?! Inna sprawa, że tym razem "zenek" strzelił kula w płot. "Funkcjonalności" w tym przypadku użyto w rozumieniu "funkcje" (wiele funkcji) - może się to podobać kub nie, ale jest poprawne!
Autorze drogi, słowo "funkcjonalność" nie posiada liczby mnogiej, podobnie jak "użyteczność", "gotowość" i "wrogość". Nie kalkuj waść angielskich słów.
Najpierw Jim Allchin, potem ni z gruchy ni z pietruchy jakiś "z drugiej strony prawnik Redmond". O co w ogóle chodzi w tym artykule? To jakiś zlepek...
Czy to oznacza ze jest jeszcze nadzieja dla MS? Ktoś tam jeszcze myśli i ma większe ambicje niż zeszklenie belki tytułowej?