PC World
piątek 3 września 2010

Aktualności: Wywiad

Wersja do wydruku Powiadom znajomego Podyskutuj na forum Odsłuchaj materiał RSS Udostępnij na Facebooku! Wykop to Dodaj do delicji Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera! Dodaj do Digg! Dodaj do Śledzika! A A A

Hirek Wrona: "Nie ściągam plików nielegalnie, bo to złodziejstwo"

Tomasz Cichocki
14 grudnia 2006 15:04

"Jeżeli już pobieram pliki w Internecie to staram się je kupować. Robię tak z bardzo prostej przyczyny, po prostu szanuję artystów których lubię. Nie ściągam plików nielegalnie, bo uważam to za złodziejstwo." - mówi w rozmowie z PCWK Online Hirek Wrona, znany dziennikarz telewizyjny i radiowy.

PCWK Online: Jaki masz komputer?

Hirek Wrona: To California Acces zmontowana z elementów Toshiby w Suwałkach. Mam go już ponad półtora roku i jestem bardzo zadowolony. Zmieniłem w nim tylko dysk twardy i dołożyłem pamięci. Zamówiłem niedawno nowy komputer do obrabiania grafiki i miksowania dźwięku. Będzie to Toshiba Cosmo. Powinien on sprostać wszystkim moim wymaganiom, przynajmniej jeżeli chodzi o parametry.

Hirek Wrona
Hirek Wrona (ur. 5 sierpnia 1960 w Mielcu) - polski dziennikarz telewizyjny i radiowy, publicysta, DJ, kolekcjoner płyt, specjalista w zakresie marketingu internetowego.

Absolwent Prawa i Administracji UMCS w Lublinie. Zadebiutował w radiowej "Trójce" w 1985 roku. Współtworzył audycje "Radiomann", "Trochę Swingu", "Zapraszamy do Trójki", "Muzyczny Non Stop", "Radio Clash", "Między dniem a snem", "Muzyka z nowej płyty", "Czarny piątek". Od 1992 można go oglądać w Teleekspresie.

Jest członkiem Rady Polskiej Akademii Fonograficznej, Akademii Fonograficznej, ZPAV i Amnesty International.

Do jego zainteresowań należą: muzyka, Internet, sport (czynnie uprawia judo, aktywny kibic piłki nożnej - szczególnie angielskiej, koszykówki, brydża). Interesuje się również socjotechniką i socjologią.

Oficjalna strona Internetowa Hirka Wrony


Dużo czasu spędzasz przed komputerem?

Jeśli mam być szczery to musze powiedzieć, że przed komputerem spędzam conajmniej połowe każdego dnia. Ciężko tu rozróżnić kiedy robię to wyłącznie dla przyjemności a kiedy pracując. Mam takie szczęście, że moja praca sprawia mi przyjemność - moje hobby stało się moim zawodem. Chodzi tu zarówno o muzykę jak i Internet. Oprócz rzeczy stricte związanych z muzyką - czyli dziennikarstwa, prowadzeniem serwisu internetowego - zajmuję się także tworzeniem stron internetowych, a także platform B2B i B2C. Z rzeczy które robię tylko dla przyjemności to często odwiedzam serwis YouTube.com i JoeMonster.org. Można tam znaleźć kupę fajnych rzeczy. Oprócz tego odwiedzam także serwisy zawierające informacje z branży muzycznej. Szukam tekstów o nowej muzyce, udzielam się na grupach dyskusyjnych. Jeśli chodzi o przyjemność jest jeszcze jedna rzecz. Wszelkiego rodzaju strony związane z Manchester United. Tam też udzielam się i dyskutuję z kolegami z całego świata. Mam nawet internetowego przyjaciela - Wonga z Tajwanu, który jest wielkim fanem MU. Wiem jak wygląda, natomiast nigdy się z nim nie spotkałem.

Widzę, że jesteś aktywnym Internautą. Używasz także komunikatorów?

Korzystałem z komunikatorów, ale powiem szczerze, że zrezygnowałem. Nigdy nie ukrywałem swojej tożsamości w tego typu programach. Po jakimś czasie okazało się, że mam bardzo dużo nieproszonych gości. Doszedłem do wniosku, że jednak lepszym rozwiązaniem będzie mail, ewentualnie rozmowa przez Skype.

Zdarza ci się grać w gry komputerowe?

Nie, nie zdarza mi się. Nawet w sapera. Kiedyś nauczyłem się grać w Quake 2, ale tylko dlatego, że prowadziłem coś w rodzaju mistrzostw Polski w Quake. Chciałem sprawdzić na czym polega ta gra. Zainstalowałem i troszkę pograłem, ale nie przerodziło się to w jakąś pasję. Czasem grywam w brydża w Internecie, ale też rzadko bo nie mam za bardzo czasu.

Czynnie zaangażowałeś się w kolejną akcję ZPAV-u wytoczoną piractwu komputerowemu (więcej o tej sprawie dowiecie się z artykułu ZPAV vs. P2P - wojna totalna!, a także z wywiadów z Markiem Staszewskim, pełnomocnikiem ZPAV oraz Sławomirem Pietrzakiem, założycielem S.P. Records). Czy zdarzyło ci się pobrać coś nielegalnie z Internetu?

Jeżeli pobieram coś z Internetu, takiego co można by nazwać quasi-nielegalnym, to są to mixtape'y kolegów DJ'ów. Robię to wyłącznie w celach poznawczych, natomiast nigdy ich nie wykorzystuje bo tworzę swoje. Jeżeli już pobieram pliki w Internecie to staram się je kupować z bardzo prostej przyczyny: po prostu szanuję artystów których lubię. Nie ściągam plików nielegalnie, bo uważam to za złodziejstwo. Ani muzyki, ani filmów.

Jak oceniasz technologię DRM i zabezpieczanie nią legalnie nabytych plików z internetu?

Uważam, że to jest bardzo dobry pomysł. Dzięki nim użytkownik chroniony jest przed pokusą przekazania dalej takiego pliku. Ostatnio pobrałem sobie tapetę na komórkę. Jej też nie mogę nikomu przekazać, mogę ją zainstalować tylko na swojej komórce. Uważam, że tak powinno być.

No dobrze, ale skoro komputer zmieniamy średnio co dwa lata. Technologia DRM uniemożliwia nam przenoszenie i odtwarzanie pliku na innym komputerze. Dochodzimy do kuriozalnej sytuacji, w której utwór legalnie przez nas kupiony, nie może być przez nas wykorzystany w pełni naszych praw.

Jest to paradoks, ale to problem twórców oprogramowania, który jak mniemam zostanie niebawem rozwiązany. Wydaje mi się, że to wyłącznie kwestia czasu. Musimy zdać sobie sprawę, że nowa technologia rzuca nowe wyzwania. Nic nie jest doskonałe.

Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

max

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.144.110.188
  • 14-12-2006, 16:11

"Nic nie jest doskonale." oj nie jest. Zwlaszcza podejscie pewnych osob do kwestii praw autorskich.
Wrona, Wydra, kto nastepny?

ja

  • ocena: brak oceny
  • IP: 62.29.133.86
  • 14-12-2006, 17:08

absurdem jest zaplacenie za dany plik, a przy zmianie komputera/telefonu, awarii komputera/telefonu koniecznosc jego ponownego kupienia. nie wspominajac o braku mozliwosci odtworzenia zakupionego pliku przy uzyciu wybranego przez siebie urzadzenia. pan hirek pojdzie do kolegi na impreze z ulubionymi oryginalnymi plytami cd, ale juz swoich oryginalnych plikow mp3 nie wezmie. system drm jest chory.

bubu

  • ocena: brak oceny
  • IP: 87.105.13.66
  • 14-12-2006, 17:13

''Jeżeli pobieram coś z Internetu, takiego co można by nazwać quasi-nielegalnym, to to mixtape''y kolegów DJ''ów''

Albo cos jest legalne albo nielegalne. Dla mnie np. quasi nielegalne jest sciaganie muzyki z internetu ;). Nawet nie zacznę jakim Pan jest hipokryta :)

Uwielbiam ludzi ktorzy sikaja pod wiatr :).

zx

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.175.180.71
  • 14-12-2006, 17:35

To jest ograniczenie podstawowych praw osobistych każdego klienta!
Jesli kupuję płytę to nie ma prawa mi nikt uniemożliwiać jej słuchania na dowolnym sprzęcie.
Koncerny po prostu próbują zwielokrotnić swoje zyski. wmawiając nam, że to jest piractwo. Nawet zrobienie sobie kopii bezpieczeństwa albo kopii do słuchania na odtwarzaczu przenośnym jest już nazywane piractwem.
To jest chore.
Co pan na to panie Hirek?

drago

  • ocena: 3
  • IP: 149.156.124.23
  • 14-12-2006, 18:25

Tak wogóle to według polskiego prawa pobieranie filmów i muzyki z sieci jest legalne (nielegalne jest ich udostępnianie)

B2B

  • ocena: 4
  • IP: 15.195.185.76
  • 14-12-2006, 18:32

Z calym szacunkiem panie Hirku, ale jest pan zwyklym piratem,
gdyz YouTube ktory pan wspomina jest pelen ''nielegalnych'' multimedii.
No chyba ze w jakis cudowny sposob ich unika...

...

  • ocena: brak oceny
  • IP: 87.105.192.243
  • 14-12-2006, 19:07

Moźe i bym się zgodził ale większymi złodziejami wytwórnir muzyczne sprzedające płyty po 70 - 80 zł.

edd

  • ocena: brak oceny
  • IP: 80.53.39.66
  • 14-12-2006, 19:11

tak jak policjanci z drogówki jeżdżą zgodnie z przepisami :) a pozatym to pan Hirek i tak sporo płyt kupuje za ułamek tego co zwykły klient,

Żartowniś :-)

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.22.148.26
  • 14-12-2006, 19:15

Tak sobie myślę - wmawiają nam, że ściągnięcie MP3 przynosi komuś tam straty. Czyli jak zapuszczę ściąganie gigabajtów MP3 na tysiącu komputerów to nagle pewna firma poniesie potężne straty, które doprowadzą do bankructwa? OK, a więc zapuszczam tysiące kompów typu zombie aby ściągały muzę, a Sony czy jakaś inna firma zobaczy jak pieniążki na kontach znikają. Oj będzie masakra. Oczywiście to taki mały żarcik hehe ;-)

Chciałbym pewnego dnia obudzić się i dowiedzieć, że nie istnieje piractwo. I nagle ci, co tak drogo sprzedają płyty nie mieli by na kogo zrzucać winę za kiepską sprzedaż płyt za 60zł i nagle muzyka musiała by stanieć. Bo tak szczerze mówiąc to niewidzialna ręka rynku przez cały czas działa i to co drogie jest niechętnie kupowane.

A teraz zapuszczam piracenie MP3 Michaela Jacksona, bo go nie lubię :-p OK, to oczywiście też żart :-)))

Guarnieri

  • ocena: brak oceny
  • IP: 212.76.37.148
  • 14-12-2006, 19:42

Pan Hieronim świetnie gada.Niestety ta gadanina świadczy i odejsciu od prawdziwego życia.A prawdziwe życie panie Hieronimie toczy sie w polsce przy masowym bezrobociu,a jeśli ktos ma pracę to nie taka jak Pan,ale za 700zł.Powie pan ze nie muszę słuchac czy oglądać???Ma pan rację,nie muszę ale lubię.I będę.A legalnie kupie jak płyta będzie kosztowała tyle ile w USA przy tym ja będę też tyle zarabiał co w USA.Teraz jestem gotów płacić taką częśc moich zarobków(procentowo)iaka płaci Amerykanin.
I jeszce jedno:proszę o łaskawe wskazanie w Polsce miejsca,gdzie mogę kupić album Japońskiej grupy KinKi Kids i ich płytę Video z koncertu z Sapporo!Chetnie kupię,bo sciąganie tego yrwa już ponad miesiąc i jeszcze nie mam całości,co znaczy,ze na prąd wydam więcej niz ta płyta moze kosztować.
Jak Pan widzi,sciąganie to konieczność,bo nie kazdy jest waznym redaktoerm,panie Hieronimie.

Guarnieri

  • ocena: brak oceny
  • IP: 212.76.37.148
  • 14-12-2006, 20:06

PS.Oczywiście Polski,a nie -polski,ale to błąd pośpiechu i niedoskonałości klawiatury.Drugim błędem jest ze nie napisałem co ma znaczyć ta uwaga o ,,ważnym redaktorze".A znaczy ona,ze nie każdy ma dostęp do wydawnictw,do których ma dostęp Pan z racji zawodu.Więc muszę ściągać,albo b ędę żył w zaścianku świata,mając do dyspozycji taką twórczośc jaką lubi pan i inni ,,ważni redaktorzy".Pozdrowienia z Ursynowa,Sąsiedzie.

Zibik

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.28.1.171
  • 14-12-2006, 20:16

Widzę, że fala analfabetów dociera już też do IDG: piszę się zdarzyło, a nie zdażyło :/

AUKCJE

MERCEDES E 211 CLS 219 COMAND NAWIGACJA

Kup Teraz: 1599 zł
Ilość przedmiotów: 1
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2010-09-25 15:42:28
Lokalizacja: Drezdenko