malpa
Od bin Ladena-Marlena Dąbrowska
-----BEGIN PGP SIGNED MESSAGE----- Hash: SHA1 pomysl konkursu jest mój ;) -----BEGIN PGP SIGNATURE----- Version: GnuPG v1.4.5 (GNU/Linux) iD8DBQFG7oCQ8FLm6+vk0M0RAk8/AJ9uAUisiBr+HHvqvNRAa45aVs1ACwCgpn9y FWRUQEpXMjzG6HezfJ+0/zo= =bW2e -----END PGP SIGNATURE-----
lepiej mówić at albo... ogłosić konkurs. Tak tak! nalezy ogłosic ogólnonarodowy konkurs na słowo. Kiedys w takim konkursie wygrało słowo podomka by wywalić obcy szlafrok. Dzis możemy zrobić taki sam konkurs. Tylko musiała by to poprzeć nie jedna redakcja ale kilka. rzepa, tv itp. Inaczej sie nie przyjmie.
fajne te ma?py i ma?pki :)
Ja pamiętam jak na studiach (AGH) wykładowcy usiłowali nazywać @ jako "ucho słonia". (Siedząca) małpka to był dla nich &. Ale jak widać ich starania na niewiele się zdały. Została... małpa. Najbardziej przekonywującą jest dla mnie opowieść @r@jn'a
Na Białorusi nikt nie mówi "Helisa"! :P Rosyjskojęzyczni Białorusini mówią "sabaka", a białoruskojęzyczni "ślimak".
"Sabaka" to chyba po rusku
Tłumaczenie @r@jn jest jak najbardziej prawdopodobne i potwierdzają to rozmowy ze starymi informatykami z początku lat 70 XX w.
@el_fuego: Motorola E398 tak ma.
AFAIR nie od tromby slonia,a el to sie kiedys nazywalo tez sloniowe ucho czy jakos tak. ja zawsze mowilem "alfa" :)
@el_fuego: np Sony Ericssony tak mają. maksymalnie 3 cyfry i krzyżyk, przy 4 (i więcej) cyfrach już nic się nie dzieje
Brakuje tu jedynie oprócz oznaczeń dla "@" ("przy", "w") "do", które jest bardzo często stosowane na forach dyskusyjnych, no i nawet w komentarz, do różnych artykułów (patrz poniższe wypowiedzi)
Artykul ciekawy, ale nie wyjasnia pochodzenia nazwy ''malpa'' przypisanej do znaku ''@''. Otoz, w latach 80tych w Niemczech (RFN) znak ten, ktory mial (podobno) oznaczac kupieckie (handlowe) ''i'' (=angielskie ''at'') nazywano ''Klammeraffe'' (gatunek malpy z chwytnym ogonem), a w swiatku, jak wiadomo z natury leniwych, informatykow skrocono do ''Affe=malpa''. Mozna sie domyslac, ze jakis polski informatyk przyniosl te nazwe z Niemiec do Polski i tak sie zaczelo, przy wydatnym udziale wielkiej inwencji radiowych moderatorow: malpa, malpka, malpeczka, malpunia, malpusia, ...
Zastanawia mnie w jakim to telefonie wpisanie czegoś w postaci numer# powoduje wybranie pozycji z książki telefonicznej. Przecież "numer#" to poprawny kod USSD, posiadacz takiego telefonu może w efekcie mieć problem z dostępem do usług włączanych tzw. "krótkimi kodami".
tyldę stosuje się też jako oznaczenie destruktora w C++;)
Tyldę stosuje się współcześnie np. w słownikach dla zaznaczenia tematu lub niezmiennej części wyrazu.
zapomnaino o jeszcze jednym zastosowaniu "małpki", czyli widocznym choćby tu @Konradzik w dyskusji na forum.
@Konradzik - co to znaczy "po rusku" ? Co to za język? Bo chyba nie masz na myśli "po rosyjsku"? A może jednak?
A ja myślałem, że sezon ogórkowy trwa tylko w wakacje. Ale jakaś zapchajszpalta zawsze się przyda.
Stanowczo wolę opowieść Romka od tej o małpie. "At" jest dość oczywiste, a nie napisaliście najfajniejszego, po rusku @ to "sabaka" :)
Przypomniał mi się, podczas czytania artykułu, oglądany kiedyś przeze mnie w TV film z takimi ciekawostkami, i była historia powiedzenia: "szczypta". Powstało ono podobno w zamierzchłych czasach, kiedy to możnowładcy zatrudniali na dworach alchemików, którzy mieli wynajdować przeróżne "specyjały", bądź to eliksir młodości czy miłości, bądź to złoto lub inne kruszce, aż do antidotum na wszelakie choroby lub uroki i czary rzucane przez wiedźmy. Posady obejmowane przez różnej maści posiadaczy wiedzy tajemnej, były lukratywne. Dość że dach nad głową miał taki, to i wikt i opierunek za free. Ale trzeba było jakiegoś szlachciana lub xsięciunia ściemniać i nabierać na banialuki. Właśnie przy jednej z okazji, kiedy to jakiś alchemik, postawiony pod murem przez chlebodawcę, musiał był dać mu recepturę na aktualnie poszukiwany eliksir, nie wiedząc co ściemnić, wpisał kilka specyfików, a jako jednostkę "miary" zastosował ową "szczyptę". Dostał kopa od oszukiwanego pana, ale została tamtemu nikła pociecha w postaci recepty wziętej z nieba, z owymi szczyptami... tak to podobno było.

