@Qdlach - To prawda. @ktos - Gratuluje znalezienia dobrego klęcznika (nie spieram się o nazwę, ja to tak nazywam). Jedyny jaki mi pasował wypróbowałem u niemieckiego lutnika 18 lat temu. Wszystkie, na które natrafiam u nas w sklepach, to namiastki, robione ot, byle sprzedać. Ankieta rozbudowana, ale taka sobie. Podporządkowana chyba prezentacji sprzętów. Jednak niektóre z nich to pic na wodę, coś jak "okulary komputerowe", które pogarszają zamiast polepszać. Sprzęty wydumane przez teoretyka, który wyobraża sobie osobę przy komputerze siedzącą nieruchomo w jednej pozycji przez długie godziny. Pokazana klawiatura wysuwana spod blatu nadaje się wyłącznie do okazjonalnego korzystania przez osoby, którym biurko służy do innych celów. Podnóżek wymusza siedzenie ze stopami blisko siebie, trudno go przesuwać, trudno znaleźć model o łatwo zmiennym kącie pochylenia. W efekcie nogi drętwieją i podnóżek zazwyczaj idzie w odstawkę. Podstawka pod dokumenty jest dobra, lecz nie wszystkim jest do szczęścia potrzebna, po co zalecać ją osobom, którym nie zdarza się przepisywanie fragmentów tekstów? Zresztą do przepisywania tekstów zdecydowanie ergonomiczniejszy jest skaner z OCR. Do fotela nie mam zastrzeżeń, brak tam jednak zalecenia by kupować dopiero po wypróbowaniu kilku, bo niektóre modele są tragiczne. Może jednak trzeba robić takie ankiety i podsuwać takie zalecenia, by ludzie sobie uświadomili, że można coś sobie poprawić, i zaczęli o tym myśleć.
ja nie uzywam krzesla ale klekosiadu od roku. jestem zadowolony
MateriaĹ? nie jest najgorszy. Problem jest w tym, Ĺźe prezentacja zostaĹ?a przygotowana z krzesĹ?em za grubÄ? gotĂłwkÄ?. Do domu prawie nikt tego nie kupi. Ja pracuje w doĹ?Ä? sytuowanej finansowo firmie, ale wyproszenie takich krzeseĹ?, czy podobnych graniczy z cudem. Obecnie wiÄ?kszoĹ?Ä? krzeseĹ? w moim biurze jest juĹź mocno zuĹźytych. JakoĹ? nikt na to nie reaguje.
Ostatnio urządzałem sobie nowe stanowisko pracy (w domu). Poszedłem po krzesło. Babka się krzywo spojrzała, gdy na pytanie "jakie krzeszło?" odpowiedziałem "zdrowe". Stolarz, u którego zamawiałem krzesło praktycznie mnie wyśmiał, gdy zażyczyłem sobie biórka o niestandardowej wysokości (wysoki jestem). A kanapa na której oglądam filmy to już wogóle tylko w jednym sklepie była zgodna z zaleceniami lekarza. Żeby było śmieszniej żyję w 200 tys. mieście. Z takim podejściem ludzi do ergonomii nie można mówić o prywatnej służbie zdrowia, bo po 20 latach samodzielnego "dbania" o zdrowie polskie społeczeństwo nadawałoby się tylko na emigrację. Przykre...
Droga redakcjo - link do ergo-testu wam się zepsuł ;) Rozumiem, że news robiony był na szybko ;)
no to moje stanowisko pracy nie spełnia żadnych wymogów 75% na zabużenia pracy śluzówki ciekawe co na to mój lekarz ;) na szczęście lepiej jest z moim domowym stanowiskiem żadne zagrożenie nie przekracza 4% tylko mała uwaga skoro jest rubryka na płeć to po co mi wiedzieć że mam 2% szans na poronienie? bez testów i lekarzy wiem że nie mam szans na poronienie rotfl

