Komputery pracujące w trybie tekstowym wymagają sporej uwagi (kadr z filmu "Matrix: Rewolucje")
Jestem harkorem i mi sie wszystko podobało.
Ale, ale! Nie dość, że nie pisze się Daleks, tylko Dalek (Co zauważyła także inna osoba) To jeszcze ta konkretna rasa (Bo to cyborgi) Umieją latać! Ktoś chyba nie pomyślał, zanim użył ich? Może trzeba było wcześniej obejrzeć kilka odcinków z Dalekiem, a nie jeden? Ale ogólnie fajne, było kilka fajnych momentów.
W Księdze Przeznaczenia zostało najwyraźniej zspnaaie, że prawybory ma wygrać Komorowski. Na nic wobec takiego zrządzenia Opatrzności (hm, niekoniecznie może w tym przypadku Bożej) zdadzą się wysiłki Sikorskiego - niech czeka, aż Los wskaże kiedyś, być może, kto wie, na niego. I niech się stara.
Usmialem sie :D daje 5. Brawa dla autora!
Odpowiadam SKĄD się wzięło pikanie kompów. O tym mówi historia. Po pierwsze terminale tekstowe jak np. Ampex serii 200 strzelały głośniczkiem co naciśnięcie w klawisz. Było to całkiem normalne i pożądane, oznaczało bowiem "kod klawisza doleciał do mainframe a tenże go zrozumiał i odsyła". Czy z wprowadzeniem komputerów biurowych pikanie odeszło? Skądże znowu! W roku 1984 pojawiło się pierwsze GUI dla peceta. Jak ktoś chce wiedzieć nazywa się VisiCorp Visi-On i można go nawet ściągnąć i przetestować na emulatorze oryginalnego PC XT. Ale nie o emulacji mowa. Ten program piszczy cały czas. Zmieniasz rozmiar okna? Prosze bardzo, łapiesz myszą brzeg -pisk-, rozciągasz w osi X -pisk-, po czym w osi Y -pisk-. Otwierasz plik - po załadowaniu z dyskietki lub dysku program piszczy trzy razy ze zmienna tonacją. Zamykasz okno? Gdy wyskoczy okienko z prośbą o zapis lub porzucenie edycji PISZCZY. Nie? Klikasz - PISZCZY! Ale to jet wersja 1.3 programu Visi-On. W wersji 1.0 piszczało co zczytaną ścieżkę dyskietki!
co do harrisona forda i iPoda-mozna uzyc funkcja pracy dysku i staje on sie zwykla pamiecia...radze sobie tez go kupic...
Co do oceny tego machania rękoma przez Toma Cruisa w raporcie mniejszości się nie zgadzam. Uważam, że ten interfejs którym się posługuje mógłby być całkiem wygodny do jednoczesnej pracy z kilkoma danymi na raz. Weźcie taki Adobe Premiere i wyobraźcie sobie o ile wygodniej byłoby w ten sposób właśnie go obsługiwać.
W sumie nie najgorszy artykul, ale odrobine za bardzo sie czepia. Po pierwsze gdy powstawaly niektore z tych filmow, na przyklad Gry Wojenne z 87r wcale nie bylo tak oczywiste ze niektorych hasel nie wolno stosowac. Teraz, 20 lat pozniej być może każdy przeciętny użytkownik internetu zdaje sobie z tego sprawę, ale gdy powstawał film nie było to oczywiste. Dalej... w Kosmicznych Jajach będacych PARODIĄ Gwiezdnych wojen pewne rzeczy były stosowane specjalnie i zarówno wielki czerwony guzik niszczący gwiazdę śmierci jak i hasło 12345 są specjalnym zabiegiem i jako takie, pietnowanie ich jest kompletną pomyłką. Kolejną sprawą jest Raport mniejszości. Jasne, interfejs gestowy może nie być najlepszym pomysłem, ale nie dla tego, że przewinięcie filmu zajmuje 5min, bo to akurat jest problem aplikacji a dla tego, że przeciętny człowiek nie da rady wymachiwać rękami dłużej niż pare minut. Natomiast, trzeba przyznać, że przy dużych rozdzielczościach (powiedzmy 20k x 20k) i kilku ekranach, tak jak było to w filmie, prosta mysz może nie być dobrym rozwiązaniem, co kolwiek na ten temat autor tekstu by nie uważał.
Uśmiałem się :) Ale na iPod jest wykrywany przez Windowsa jako zwykły pendrive. Można na niego normalnie wrzucać pliki. Fakt, że wrzucone tak pliki MP3 nie dają się odsłuchać. Ale Harrison Ford mógłby mieć z niego pożytek. Pozdrawiam
Akurat w Grach wojennych, to bohater użył back door, a hasła szukał kilka tygodni.
no i nie zapominajmy o tym, że jak już komputer zostaje zaatakowany przez wirusa to najczęściej powoduje to eksplozje monitora. Ostatnio przy LCD-kach chyba mniej ognia jest bo coś żadziej wybuchają :)
Opalen - W przypadku Gwiezdnych filmowe sceny wypełniają praktycznie same nonsensy przede wszystkim warkot pojazdów kosmicznych w próżni -praktycznie 100% filmu ale również w scenach batalistycznych reżyser wykazuje kompletna ignorancje i nepotyzm np. wykorzystywanie maszyn kroczących na planecie pokrytej jedynie śniegiem i lodem. PS. Nawet już w świecie naszych owadów wykorzystywane strategie są "bardziej przemyślane"!? ( w ich przypadku liczył się przede wszystkim biznes - przemysł zabawek / lalek -to specyficzna grupa klientów ).
Super artykuł ! Gratulacje dla autora...
Raczej uszczypliwe, niz prawdziwe. Autor pisze w sposob zabawny, ale komputer raczej zna z domu, czy z pracy. 1. Zaawansowani informatycy i programiscie pracuja raczej w trybie tekstowym. 2. Aplle ruszyl z kampania 2 lata temu, wczesniej byly inne cudy. 3. To Sci-Fi wiec czego sie czepiac? 4. Tu przyznam racje, choc nie moge wykluczyc, ze wizualizacja analizy komputerowej nie jest mozliwa. 5. Robot to robot, rownie dobrze moge sie do odkurzacza przyczepic, albo ksztaltu szczoteczki do zebow. 6. To raczej bledy ludzkie, a nie komputerow. Komputer sam sobie hasel nie ustawia. 7. To jest calkiem naciagane. 8. Taa, to wlaczcie komputer i zaraz po starcie poszukajcie tego Play. ALbo piliczcie jak sie trzeba myszka namachac, zeby play wlaczyc.
Nie zgodze sie z strescia dotyczaca ipoda. Co z teo ze obsluguje on tylko multimedia? Wystrczy wlaczyc raz opcje manualnej obslugi ipoda i sluzy on jako przenosny dysk. Sam przenosze na swoim (a posiadam idpoda nano) do kumpla instalki roznych programow czy obrazy plyt, wiec nie widze tutaj powodu dla ktorego nie moznaby bylo umiescic na nim wspomnianych danych kont w banku. Pozdrawiam.
Zapomnieliscie podać, że w większości filmów systemy operacyjne do których się włamują są full 3D - tak samo jak programy pisane przez 'hackerów z Hollywood'. Nie ma możliwości, że ktoś wpisuje w trybie tekstowym komendę - to musi być super wypasiony program z animacjami i obowiązkowym paskiem postępu :)
Scena hackowania elektrowni przez Trinity w Matrix jest jedną z lepszych scen opisujących włamanie hackerskie w historii kinematografii. Używa ona nmapa i istniejącej dziury w SSH. Autor tego artykułu nie powinien pisać tekstów o czymś o czym nie ma pojęcia. Tak mnie to poruszyło, że aż napisałem krótki opis wspomnianej sceny z Matrixa z technicznymi szczegółami: http://java.g-adwords.pl/scena-wylaczania-elektrowni-przez-trinity-w-matrix/6/
Żenujące jest, że autor skrytykował również jedną z najlepszych scen opisujących włamanie do systemu komputerowego. Jest to scena hackowania serwera elektrowni przez Trinity w Matrix. W sensowny sposób użyła istniejących narzędzi a nawet rzeczywistej luki w SSH. Opisałem ją dokładniej tutaj http: // java.g-adwords.pl/scena-wylaczania-elektrowni-przez-trinity-w-matrix/6/
Przypomina mi to scenę z któregoś Jurassic Park, bodaj, w którym dziewczynka podchodzi do komputera z jakimś 3D GUI i ze słowami "znam to, to UNIX!" przystępuje do hackowania...
to weź w takim locie odczytaj katakanę. nawet jakbyś był genialnym Japończykiem po kursie szybkiego czytania. Zresztą tam nie tylko katakana lata, ale też cyfry.
"Ciekawe, który z komputerowych geniuszy będzie w stanie odczytać i rozszyfrować w locie przewijające się sekwencje liczb binarnych." Na wyświetlaczach w filmie Matrix wyświetla się alfabet Katakana panie Marku, a nie sekwencje binarne ;-]
a ogladaliscie Swordfish :D koles z lufa przy glowie i panna robiaca loda wlamuje sie w minute do departamentu obrony, czy gdzie tam oni sie zawsze wlamuja i oczywiscie przez internet :D:D:D a najbardziej rozwalaja mnie mega wypas animacje w systemach szpiegowski etc. nawet w najlepszych gierkach takich nie ma :D:D:D
taa... haker powinien być nominowany do malin za głupotę ;D // [[http://gazetka.waligora.eu - zobacz akcję literacką w Tarnowskich Górach on-line!]]
Najlepszy jest polski film Haker, w którym tytułowy bohater włamuje się za pomocą mIRCa :D :)
Co do torby i jej oberacania. Oczywiscie, zajrzenie do srodka torby na podstawie zdjecia to bajka. Jednak nauczenie komputera, aby przewidzial, ze szescian pokazany na zdjeciu ma schowany jeden naroznik - jest mozliwe. Takze jak ten szescian stoi na stole i zaslania jego rog - tez moze to sobie program przewidziec. Pozniej tylko stworzenie modelu 3d i mozna obracac. W Angli kamera przemyslowa moze juz rozpoznac twoj nastroj. Pozostaje przewidziec, co nosisz pod kurtka - bo moze gnata... Prace trwaja...
Generalnie widac ze autor artykulu sie pogubil bo sam ma slaba wiedze - w matrixie jest zastosowany istniejacy exploit i cala operacja jest jak najbardziej wiarygodna. iPod - to juz jest zenujace zeby nie zdawac sobie sprawy ze jest zwyklym przenosnym dyskiem. Raport mniejszosci - oczywiscie brak wyobrazni autora. Polecam zabawe mysza na hipotetycznym ekranie o rozdzielczosci dajmy na to 100000000 na 1000000000 czy jeszcze wiekszej gdzie uzytkownik korzysta z ekranu superhiperfullhd 90cali. Powiekszanie zdjec - no coz nie kazdy musi wiedziec ze zapis zdjecia takiej czy innej kamery jest w rozdzielczosci siegajacej na przyklad 500Megapikseli a to co widzi na ekranie to tylko wersja pomniejszona - zeby nie powiedziec ikona zdjecia. Zoomowanie zdjec nawet z kamery cyfrowej o duzej rozdzielczosci wyglada wlasnie tak jak na filmach - autorowi polecam sprobowac kiedys zanim palnie kolejne glupoty. Generalnie jest duzo wiecej durnot w filmach wlasnie o kompach i tych autor nie zauwazyl - widac w nie wierzy. Natomiast co do kolegow wyrazajacych opinie na temat takiego czy innego spoleczenstwa - to bez komentarza. Ta opinia o ich poziomie intelektualnym czy wiedzy ogolnej swiadczy w zupelnosci
Doskonałe... Te same wrażenia! Aż nie chce mi się dalej oglądać filmu w momencie kiedy taka scena rzuci się na mnie! Dodałbym jeszcze do zestawienia "Johnny Mnemonic", gdzie interface jest jeszcze chyba śmieszniej rozwiązany niż w "Raporcie Mniejszości"
BeAr - polecam slownik Kopalinskiego i hasło "cynizm".
Szczerze mówiąc tekst bardzo słaby. Przykład z czepianiem się "Raportu Mniejszości" zupełnie nietrafiony - widzieliście może jak obsługuje się Google Maps na iPhone''ie? Też "machanie palcami". Poza tym nie oszukujmy się, ale większość tych filmów to fantastyka...
Możliwe.Tyle że ja nie obrażam bo szkoda mi na to czasu, poza tym nie czynię drueigmu...:)Ma Pan prawo oceniać Kuklińskiego w taki a nie inny sposf3b,tego nie zabroni Panu nikt, nie ma nawet takiego prawa. Jednakże narzucanie przez Pana i mu podobnych takich "autorytetf3w" jest nie na miejscu. Jakich kolejnych "bohaterf3w" po "Ogniu" i Kuklińskim Polakom będzie się fundować? Może pora sięgnąć już po funkcjonariuszy NSDAP mających zasługi dla kościoła katolickiego? Nawet chilijski dyktator Pinochet też miał grono gorących zwolennikf3w spod znaku katoprawicy.
to wszystko nic, robot np. mógł jeździć po piasku ...przecież i umiał potem latać, nowa technologia , zresztą nie znamy konsystencji piachu na innej planecie:) , ale zastanawiało mnie zawsze jak ci biedni ludzie np. kierujący statkiem kosmicznym mogą się połapać w tych wszystkich migających swiatełkach , co jest od czego!!Wg. filmowców im bardziej zaawansowana technika tym więcej ma być światełek , kontrolek ?całe ściany świecące:).Microsoft chyba też podąża tą drogą- im nowszy system tym więcej ozdobników:)
@songrochu: po prostu większość filmów pokazuje niedorzeczne rzeczy - coś co nigdy się nie może zdarzyć i jest nie zgodne z logiką. Warto popatrzeć na twórczość uznanych artystów/pisarzy, którzy brzydzą się głupotą. To co pokazuje 90% filmów z USA jest kompletnie beznadziejne - przyjęli by do realizacji filmu gości z IT, którzy powiedzieli by im czy to się trzyma kupy. Np. scena chyba z filmu "Nikita", babka przykłada plastikową kartę do monitora i mówi że ona zastępuje procesor i przejmuje dzięki temu wszystkie dane z komputera - co ma monitor do procesora?
Ja nie wiem po co takie artykuły... Przecież to nie mają być filmy dokumentalne tylko Sci-Fi i mają właśnie pokazywać przyszłość, jakieś nieznane cywilizacje i inne wymysły. Według mnie ten artykuł (pomijając jego pewne części, z którymi sie absolutnie zgadzam) jest beznadziejny i nie na miejscu. Jak chcecie oglądać coś rzeczywistego to włączcie sobie Discovery albo coś i tam macie wszystko.
Mnie zawsze zastanawial fakt odpalenia systemu. Moj jak mniemam szybki notebook potrzebuje okolo minuty. W filmach od chwili otwarcia monitora do gotowosci dzialania systemu zajume ich laptopom to niespelna sekunde:) Chyba musze sie udac na zakupy do Holywoodu:)
w artykule jest drobna pomyłka otóż w dziale hasła zamiast "Wojnach gwiezdnych" powinno być „grach wojennych” natomiast moją propozycją jest scena z „krytycznej decyzji” gdzie do odliczania czasu do eksplozji bomby wykorzystano zapełnianie dysku twardego (jego zapełnienie miało eksplodować bombę) i wszystko było by ładne ale producenci postanowili dla efektu pokazać jak ładnie zapisuje się dysk w tym celu zdjęli obudowę i tak wybebeszony dysk miał działać przez dłuższy czas
I tak nic nie pobije polskiego filmu hakerzy... Wlamiemy sie Emacsem przez sendmaila :) Cos w tym stylu.
nie zapominajmy, ze wiekszosc utytulowanych produkcji filmowych powstaje w USA i jest przeznaczone dla widowni amerykanskiej, ktora jak wiemy jest doskonale wyksztalcona, ineligentna, i z tego powodu tez stosowanie zbyt wielu niedomowien spowodowaloby upadek produkcji - po prostu nikt by tego tam nie zrozumial. Popatrzcie na filmy francuskie.... zupelnie cos innego.. 1-wszy matrix byl OK, aczkolwiek dziwia nagle skoki mocy NEO, skoro ma taka wladze nad rzeczywistoscia wirtualna, to czemu bylo tyle bezsensownych posuniec ?? Ano dlatego, ze film trwalby wtedy ok 20 minut. dlatego juz dawno przestalem szukac jakiejkolwiek logoki w filmach s-F, to po prostu rozrywka i tyle, czasem wyzszych lotow, a czasem po prostu totalna miernota.
rozmawiałem w dzieciństwie z komputerem commodore i na kade moje pytanie dawał tę samą odpowiedź - syntax error. nawet gdy go zbluzgałm od najgorszych, ten ze spokojem godnym medytującego mnicha niewzruszenie powtarzałe te same słowa.
mnie rozwalają dodatkowo filmy typu "szklana pułapka 4.0" a konkretnie spece od IT, którzy bez problemów korzystają z różnych sieci informatycznych / np. w locie przełączają się między siecią kamer w wielkim mieście, majstrują w sygnalizacji świetlnej, bawią się elektrownią... pomijając kwestię samych zabezpieczeń (do obejścia), dziwi mnie znajomość wszystkich systemów przez tych speców, bo wszystkie operacje w tych systemach wykonują bez zastanowienia, jakby każdy system znali od dziecka...
Polski film "Łowca - ostatnie starcie" przebija te wszystkie podane przykłady :)
Mnie śmieszył "Dzień Niepodległości", jak goście na końcu filmu uploadują kosmitom wirusa. Tak jakby kosmici mieli te same procki i Windowsy. Osobiście szanuję Terminatora, ale tylko 2 pierwsze części - 3-cia to kupa, i Matrixa. Podobają mi się też skecze G. Halamy, generalnie nie ma kitów komputerowych :-).
Jeśli chodzi o interfejsy oparte na machaniu rękoma - to się nigdy nie pojawią bo są po prostu niewygodne. Dla przykładu niecałe 20 lat temu można było za parę groszy zmontować light pena - coś co robiło ze zwykłego monitora "prawie" ekran dotykowy. Tylko machanie tym po monitorze było średnio wygodne - po prostu dłoń jest cały czas w powietrzu.
Autor tego tekstu jest chyba ślepy ! Zerknijmy na opisywany tutaj na kadr z filmu Matrix Reaktywacja, przedstawiający włamanie do elektrowni [[www.mFoto.pl/uploads/1745/marix-elektrownia_38508.png]] Widzimy nowoczesny teminal jakich używa się dzisiaj (czyli w czasie jaki symulowany jest wewnątrz matriksa), oczywiście tekstowy (ale jaki haker klika myszą ?) odpalony w środowisku graficznym! (zwróćcie uwagę na ramkę), na górze widać fragment wyjścia z programu nmap (jest to współczesny skaner, co więcej można go pobrać nawet z serwisu idg który zamieścił ten artykuł !), nmap wykrył ssh i Trinity stosuje prawdziwego exploita o nazwie sshnuke, takie coś naprawdę istnieje i były czasy, że rzeczywiście można było się przy pomocy tego czegoś włamać, Trynity nie zgadła hasła a sama je przy pomocy tego exploita ustawiła po to aby się tam zalogować, podczas logowania hasło nie jest już wyświetlane dokładnie tak samo jak w rzeczywistości. Ta scena z matriksa pokazuje prawdziwe włamanie, oczywiście na wcześniej do filmu podstawiony komputer z celowo niezałataną starą luką.
Kilka faktycznie trafnych uwag, ale jednak autor tego tekstu, błędnie skupił się na filmach sci-fi. Trochę więcej się spodziewałem po tym tekście. Jest mnóstwo filmów, które można było tu przytoczyć. Uważam, że tekst jest kiepski.
Mnie to najbardziej podoba sie w fiilmach, ze bohater a. jego wrog klika "kasuj" i jest skasowane, plik znik i nic nie mozna zrobic. W realu (w windzie 95) zastepca mojego prezesa podgladal moje zahaslowane pliki spod dosa a ja kontrolowalem poczynania prezesa zagladajac mu do smietnika (zagladalem, no copy a:).
Słaby artykuł, chociaż temat-rzeka. Można było lepiej. Mnie najbardziej irytują wszelkie interfejsy komputerów w których wszystko jest niesamowicie bajeranckie, a jednocześnie nie ma w nich nic poza tym, co akurat potrzebe bohaterowi, nie ma okien - wszystko włącza się na pełnym ekranie przy użyciu efektów bijących o głowę compiz fusion, rzeczy czasochłonne lub łączochłonne - kopiowanie wideo, telekonferencje działją szybko i idealnie, a zwykłe np. otwarcie pliku trwa wieczność a najlepsza scena komputerowa jest w strasznym filmie 3 - główna bohaterka znajduje w internecie informacje o latarni morskiej i wyskakuje jej z 50 popupów ;) przy czym przeglądarka wygląda na IE a haker to rzeczywiście głupi film był
Moim zdaniem kiepski artykuł. Jaki sens ma czepianie się filmów sf dziejących się w mniej lub bardziej odległej w przyszłości? Czy tak naprawdę potrafimy przewidzieć w jakim kierunku rozwinie się sterowanie komputerem? Może w Photoshopie będziemy pracowali jak Cruise w raporcie bo to będzie łatwiejsze i szybsze? Chcąc powiększyć obraz po prostu rozsuniemy palce jak w iPhonie? W ilu filmach dziejących się współcześnie użytkownik korzysta z myszki? W zdecydowanej większości wystarczy wklepywać na klawiaturze przypadkowe litery, a my podziwiamy tego efekty na monitorze. I co mają do tego wszystkiego Gwiezdne Wojny i Kosmiczne Jaja? Według mnie należało czepiać się filmów dziejących się współcześnie (tych było tylko kilka), poza tym argumenty użyte przez autora uważam za nietrafione.
Taki interfejs jak ten z raportu mniejszości + gogle VR jest faktycznie wygodniejszy... Wszystko jest kwestią wykonania - na upartego wszystko mozna zkaszanić... Ale wygodniejswze są właśnie te rękawice...
Marku, serdecznie się uśmiałem :-)
Artykuł b.dobry, nie wyczerpuje tematu ale nakreśla pewne problemy. Czytając część komentarzy, już wiem, dla kogo tworzy się filmy z tak idiotycznymi scenami. Zawsze zastanawiałem się czy scenarzyści mają widzów za idiotów czy tak bardzo brak im polotu...teraz już wiem.
Bardzo dobry artykuł.Brakło tu niektórych kwestii o czym już wspomnieli inni,ale ogólnie-to czysta prawda.
Artykuł ma żenujący poziom :( A wystarczy trochę pomyśleć. "Wow, ja też wiem co to SSH, ale ze mnie wymiatacz!!!!111oneone LOLZ" :P 1. Nie ma co się śmiać, w wielu (oczywiście nie wszystkich) wypadkach tryb tekstowy jest najlepszy, ponieważ umożliwia szybkie działanie (prędkość myśli a nie klikania) oraz jest znacznie bardziej elastyczny (łatwo wykonać operacje, które projektantom GUI się nie śniły). Trzeba po prostu wiedzieć co chce się zrobić, tryb tekstowy jest dla ludzi, którzy nie boją się myśleć samodzielnie. 2. Można używać iPoda jako dysk przenośny. Widziałem na Linuksa uruchomionego na iPodzie, Dooma 2. Co się nie da? 3-5. Tu się zgodzę. 6. Niestety właśnie często jest to prawda. Ciągle słychać również donosy o script kiddies, którzy powłamywali się na różne wojskowe/rządowe komputery, chociażby dlatego, że używane były bardzo proste hasła, albo pozostawione domyślne, albo nawet całkowicie pozbawione haseł! To jest znana prawda. Oczywiście jak to w życiu tu nie ma zasady. Jest i tak i tak. 7. Częściowo racja, a częściowo w sf chodzi o to, że technika jest rozwinięta. 8. Akurat mysz nie jest najwygodniejsza. Ogólnie dla mnie do wszelkich notatek używam wszędobylskich kartek papieru, właśnie dlatego, że mogę je ręcznie i dowolnie manipulować, oczywiście brakuje mi możliwości np. ponownej edycji, jakiegoś tam sortowania, ale tu właśnie mogłyby przyjść z pomocą takie wynalazki. IMHO najlepsza we współczesnym PC do ogólnej pracy jest klawiatura, nie mysz. Mysz jest dobra do grania :) A dla grafików często lepszy będzie tablet. No i właśnie a Nintendo Wii o już nie ma? Słowem, cienko panowie :P
"Oprócz laptopów z bateriami od firmy Sony żaden inny komputer nie ma zamiaru zmiatać ludzkości z powierzchni ziemi." Brawa dla autora ;)
A w parku jurajskim? Tez 12 latnie panna zhakierowała trójwymiarowego unixa.
chemik: przeważnie dysortografia idzie w parze z ogólnym poziomem umiejętności człowieka, chyba na miernych z polskiego jechałeś w szkole, tak więc i wnioski masz z kosmosu. broda: to znaczy, że w filmie nie można już oczekiwać realizmu? Jesteśmy skazani po prostu na szmirę ? Np. zderzające się samochody... zawsze jeden wylatuje kilka metrów w powietrze, sory ale to że film jest tylko filmem nie usprawiedliwia takich fejków, choć dzięki temu można rozpoznać dobry film od typowego badziewia z efektami dla mas. let: autor ? nie, ja nie jestem autorem. Jesteś z PiSu, że nawet tutaj doszukujesz się prowokacji i ataku opozycji ? :P Twierdzisz, że znasz procedury bezpieczeństwa dłużej niż 10 lat, no więc albo je znasz tylko w teorii, albo pracujesz w zacofanej firmie. Bo jakoś u mnie w robocie hasło "12345" by nie przeszło, a nie pracuję w żadnej agencji bezpieczeństwa USA :P. U Ciebie najwyraźniej bez problemu 'qwerty' daje dostęp do krytycznej dla firmy bazy danych :P.
Kazdy budynek ma system BMS i po wlamaniu do niego mozna uwiezic ludzi na amen :-). Windy da sie zdalnie zatrzymac miedzy pietrami - a do wind zgodnie z przepisami nie wolno nic przylaczyc poza sprowadzeniem ich na pozycje ewakulacyjna. Drzwi daja sie zablokowac tak zeby nikt nie mogl wyjsc a to jest wbrew wszelkim przepisom przeciwpozarowym na calym swiecie! Kanaly wentylacyjne sa tak wielkie ze mozna jezdzic po nich rowerem ;-). Kazdy zloczynca posiada doskonala dokumentacje instalacji IT i od razu wie ktory kabelek przeciąc, zeby spowodowac katastrofe. Kazda bomba ma trzy kolorowe kabelki, z tego tylko jeden ja rozbraja. To tylko kilka innych bzdur z filmow. Ale ja uwazam ze to bardzo dobrze... dzieki temu jest rynkowe zapotrzebowanie na coraz to nowsze elektroniczne zabawki, a przeciez wiekszosc z czytelnikow PCWK jakos tam zyje wlasnie z tych zabawek.
utor tekstu niemial kontaku z kinem, kino amerykanskie, sensacyjne to nie cała pełnia... zaden z niego znawca. Jego punkt widzenia wyruzl z kultury w kturej sie wychowale i zdaje sie ze czci. Wie sie tyle ile sie widzi
Autora artykułu chyba rzuciła żona albo przegrał w pokera sporą sumkę...Jak można krytykować komedię-parodię za absurdalną scenę ("Kosmiczne jaja")? Trochę luzu panie majorze ;). A tak ogólnie, to filmy mają to do siebie, że nie muszą odwzorowywać rzeczywistości, bo są filmami... Nie lepiej "poexploitować dziury w SSH" niż pisać takie farmazony?
Try mixing 1 cup bankig soda, 1 cup Borax, cup Kosher salt, and cup lemonade-flavored Kool-Aid. Add 2 Tablespoons of this mixture to your dishwasher's detergent compartment, along with three drops of dishwashing liquid. Pour cup of white vinegar in the bottom of your dishwasher and start the wash cycle. Hope it will help!
No to co,że Tom Cruise? Na hospitacji korzystałam z rzutnika multimedialnego plus komputer i komputer zaciął się na otwieraniu płyty ze zdjęciami, tzn. zawiesił. Każda czynność ciągnęła się jak guma do żucia. W arkuszu hospitacji dyrektor wpisał że mam problemy z obsługą ... rzutnika multimedialnego. Musiałam mu tłumaczyć. Co ciekawe, filmy które wszyscy moi znajomi pobierali z mojej strony w Wnampie otwierały się na nim w charakterze zielonej fali. To też pewnie moja wina.
Panie Marku - autorze tekstu :) cos sie panu filmy pomylily. Jakie powiazanie maja "gwiezdne wojny" z "Ameryka"? poza tym ze zostaly w niej nakrecone? :) a imie syna - joshua to raczej z "gier wojennych" niz "gwiezdnych wojen" ;D do poprawki :)
Ja jeszcze bym dodal kopiowanie na dyskietke. W wielu filmach, w ktorych wystepuja komputery, glowny bohater wklada do stacji dyskietke klika cos lub po prostu wciska Enter. Odpowiednia rzecz, obraz, czy jakies tam pliki, czesto wyraznie po kilka(nascie) megabajtow (nawet pliki wideo), laduje sie na sprawnie i szybciutko na owa dyskietke... Oczywiscie zapis jet maksymalnie kilkusekundowy, a dyskietki 100% bezawaryjne... No comments...
Bycie komunistycznym azcartapykiem i ministrem (a jest to coś znacznie gorszego niż agent, tak jak szef gangu jest czymś grozniejszym niż cyngiel) nie przeszkodziło mu dwukrotnie wygrac wyborf3w prezydenckich i do końca cieszyc się wspf3łczynnikami sympatii i zaufania o jakich dzisiejsi władcy mogą tylko pomarzyc. Tak więc informacja o cichym wspieraniu reżimu, ktf3rego był prominentym członkiem w niczym opinii ludzi o nim nie zmieni.Już dawno zauważono, że działalnośc IPNu jest grozna dla dawnych opozycjonistf3w i dysydentf3w, dla ktf3rych lojalka, KO, czy TW to plama na życiorysie. Czynnym wf3wczas komunistom czy funkcjonariuszom (o ile nie złamali d3WCZESNEGO prawa to IPN może nagwizdac.
raportu mniejszosci to bym sie akurat nie czepial, opisany przez P.K Dick''a swiat daleko wybiega po za jednowatkowe nagranie wideo ;) o ile mozna puscic play wydarzen z przyszlosci nie nagranych zadna kamera
"(...)co do procedur bezpieczeństwa: znam je dłużej niż 10 lat(...)" no tak, mamusia uczyła, by być bezpiecznym przechodzić przez jezdnię, należy: spojrzeć w lewo, w prawo, w lewo... a przy środku jezdni ponownie w prawo.. procedura bezpieczeństwa!
hehehe: "autor też wie, jestem pewien, że lepiej wie niż ty". no i Autor nam odpisał, Juki , tylko szkoda, ze na nickname hehhehe. co do procedur bezpieczeństwa: znam je dłużej niż 10 lat ( z róznych stron)... tak gwoli wyjaśnienia
Juki... chrzanisz tylko po to zeby krytykowac a twoje argumenty sa MARNE. Kosmiczne jaja są parodią a autor nie nabija się z tego filmu tylko pokazuje, że w innych taki problem jest i że należy się z niego śmiać... ty tego nie zajarzyłeś. Machanie rekami przed konsola ? CO ty chrzanisz, nie mow mi ze aby uruchomic gre czy konsole musisz jakis aerobik przed telewizorem uprawiac.... bzdura. Gry sportowe wymagajace ruchu to tylko dodatek gdzie tematyka jest ruch, a nie element konieczny. Konsola ? Oczywiście 98% pecetów mają Linuxa tylko i wyłącznie z konsolą twoim zdaniem ? Nie podniecaj się, że wiec co to "dir", autor też wie, jestem pewien, że lepiej wie niż ty. Oczywiście od 10 lat jesteś ekspertem w dziedzinie bezpieczenstwa i znasz procedury zarzadzania haslami w agencjach rzadowych czy duzych firmach. Caly twoj komentarz to nieporozumienie. Typowy Polak-krytykant. Let: to ty się czepiasz autora, bo sam nic lepszego nie jestes w stanie napisac. Ty tez nie zrozumiales, o co autorowi chodzilo z tym "z1On101". Coz, nie kazdy musi tak "glebokie" metafory rozumiec.
no i jeszcze stopień skomplikowania urzadzenia zalezy wprost proporcjonalnie do ilosci mrugajacych na obudowie swiatelek... choinka to by w ogole Kasparova ograła w szachy samymi pionkami :) A na koniec... skutecznosc ataku na rzadowe systemy zalezy od szybkoski klikania w klawiature jak najwiekszej liczby członkow teamu hackerow :) Hasła oczywiscie odgaduje sie Brute Force'm znajdujac cyferki hasła po kolei od lewej :)
Co do haseł to nie wiem czy te Z10N1010 czy jak to tam szło jest takie proste ;) @CD Pewnie "Antitrust" :)
chyba autor nie zauważył że (unix) administracja serwerami oraz superkomputey zarządza się w trybie tekstowym
Autor się "czepia" nie przymierzając jak pewien troll bywający tutaj, a to grzech u znawcy. Najdosadniej ujął to "Juki" (pozdrowienia). Przy okazji widział ktoś w filmach by amant załatwiał potrzeby fizjologiczne? Szkoda, że do tego autor się nie przyczepił. Nawet Akiro Kurosawa w swoich 27-mio godzinnych filmach (27-mio godzinnych przed tym gdy producent"przyciął") stosował skróty, uproszczenia i schematy. Jeśli chodzi o hasła : trzeba by poznać jakie userzy stosują - wtedy autor może by docenił stopień komplikacji ( z punktu widzenia usera) ciągu z1On101...
A powiedzcie mi, czy ktoś z Was widział kiedykolwiek na filmie, żeby ktoś włączał komputer? Bo mnie się wydaje, że wszystkie filmowe kompy są włączone 24 godziny na dobę i ciągle gotowe do działania. Do tego laptopy nigdy nie są podłączone do prądu (nawet jeśli też są włączone cały czas).
Panowie - nie w "Wojnach Gwiezdnych" wykorzystano imię syna jako hasło do komputera obsługującego nuklearny arsenał Ameryki, ale w "Grach Wojennych" ("War Games")
Piszę ten komentarz tylko po to, żeby wystawić ocenę! Piątka należy się autorowi bez żadnego gadania! ... i proszę o więcej takich artykułów! :-) @BeAr Czepiasz się - tak jakbyś miał za złe autorowi, że napisał ten tekst - bo ty przecież święcie wierzysz w to co pokazują w filmach. A może po prostu koniecznie musisz udowodnić, że masz jakieś tam pojęcie na temat elektroniki i informatyki? Tylko po co? Chcesz się dowartościować? Aż tak z tobą źle? Nooooo.... Brawo! ;-)
Przerzućcie się z Hollywood na Bollywood!
HAhaha Nonsens to pisanie o nonsensach filmowych -jak wiadomo że to fikcja - to tak jakby się czepić kompksów fantasy lub filmu Star Trek i Gwiezdnych Wojen :D Autor chyba wpadł w jakieś zimową depresje spowodowana ,korkami na ulicy , brakiem słońca, ........ :) dalej ugryze się w język. Do autora zamiast pisać o swoich przemyśleniach i nonsensach biorac filmy, proponuje rozpatrzenie browara lub innego trunku w dobrym gronie znajomych przyjaciół przyjaciółek ;) i odrazu życie stanie się piekne bez niepotrzebnego przesilania umysłu analizując filmową fikcję :) Pozdro spadam bo własnie weekend się zaczoł = ide przemyśleć kilka Piwek :D
Nie pamiętam tytułów filmów, ale na jedym był gościu, który spojrzał na kawałek kodu jakiegoś algorytmu do kompresji danych i od razu podziwiał jaki fajny algorytm itp. :D. No a niepodważalną bzdurą jest sytuacja w której jakiś gliniarz ogląda obraz z kamery przemysłowej. Mówi - "powiększ ten obszar", a gościu przed kompem wklepuje coś na klawiaturze, około 20 przycisków i obraz jest powiększany, zamiast zrobić to myszą. Normalnie pociśnięty interfejs. Co on tam podaje? Współrzędne lewego górnego i prawego dolnego rogu z dokładnością do 4 miejsc po przecinku? Heh
Stadion robi wrażenie, w szczegf3lności z zewnątrz. Nie emiuozrm ludzi (i nawet jakiś tam ekspert się wypowiadał na ten temat) ktf3rzy twierdzą że z zewnątrz jest brzydki i architekci powinni brać przykład ze stadionf3w najlepszych klubf3w świata. Byłem na Camp Nou, Santiago Bernabeu i z zewnątrz są wielkimi betonowymi klocami! Jedynie cieszą oko wewnątrz (np. muzeum) i na płycie boiska. Nasze stadiony są piękne i robią bardzo dobre wrażenia. Oby zdążyli z budową na czas :)Kilka miesięcy temu (maj-czerwiec już nie pamiętam) na oprowadzaniu dziennikarzy, delegatf3w po PGE Arena. Massimo z Tutto Sport powiedział: Mamma mia, wrf3cę z poczuciem, że we Włoszech nie mamy ani jednego choćby w połowie tak wspaniałego stadionu jakich wy będziecie mieli aż cztery! Stadion w Gdańsku jest jak Ferrari, Lamborghini! "Przy PGE Arena nawet San Siro w Mediolanie wygląda jak cinquecento. GD Star Ratingloading...
Kosmiczne Jaja są parodią więc i kod jest parodią, ale autor chyba tego nie załapał. Machanie rękami robi się modne, po co gnić na fotelu, można się ruszać - konsole to mają, więc nie taka bzdura. Latające literki to oczywiście bzdura, ale konsola tekstowa jest nadal używana i dalej tak będzie. To, że autor ma Windowsa i nie wie jak ją włączyć i skorzystać, nie znaczy, że jej nie ma, a już nie wspomnę o Linuxie. O podejściu uzytkowników do haseł pisze się cały czas, więc proste hasła wcale nie są niczym dziwnym.
bardzo dobry artykuł.już widzę wielkie biura korporacji (wall street) , od rana do wieczora . i prawdziwe będzie stwierdzenie że "zmachałem"się w pracy. aż mnie brzuch rozbolał, dzięki. pozdrawiam. M.
Na stronie drugiej jest błąd. "W naszych ulubionych "Wojnach gwiezdnych" włamano się do komputera obsługującego cały nuklearny arsenał Ameryki, ponieważ programista wykorzystał imię swego syna w roli hasła." Wydaje mi się, że tu chodzi o "gry wojenne" pozdrawiam
A co z Emacsem przez sendmail?
nic nie wspomnieliscie o filmie ''Swordfish - Kod dostepu'' .. tam to sie dzieje.. najpierw bohater odzyskuje sojego starego robaka z najstarszej maszyny podlaczonej do sieci (jak by nie mógł trzymac go na hotmailu) potem sklada go na 6 ekranach w trójwymiarową całość.. bo bez tego robak jest do niczego i nie działa.. gdy jednak jest w postaci cyfr tworzacych bryłę 3D to zaden bank mu się nie oprze .. swoimi 6 sciankami rozwala najpotężniejsze zabezpieczenia.. boomba... no i na koniec pieniądze skaczące z konta na konto... niech mi ktoś zrobi wersje tego na inteligo... pozdro
Jak widzę większość materiału zaczerpnięto z kinematografii SF. A tak na prawdę tudno powiedzieć jak bedzie wyglądał PC przyszłości. Mysz nie jest najbardzie efektywnym sposobek korzystania z komputera a już na pewno nie przy wielkich ekranach o niebotycznych rozdzielczościach. To, że dzisiaesza puszka nie jest w stanie poprawnie zinterpretować komendy "zamknij okno" nie znaczy, że za 5 lat będzie podobnie. Miałem nadzieję, że artykół będzie bardziej merytoryczny (wyszukiwanie akt sądowych w Google :), ale widzę, że autorowi brak wyobraźni. Bardzo się zawiodłem.
Nie to zebym sie czepial ale w "Grach wojennych" (punkt3) o ile pamietam komputer gral w kolko i krzyzyk
największy debilizm komputerowy w kinie polskim(IMO), polski film (hehe to brzmi dumnie) o tytule Haker, kolo "hakuje" przez całą noc komputer siakiejś coolporcji (która daje niezły prajz za włam), w wyniku jego mega umiejętności wyłuskuje hasło którym jest słowo "hollywood" (rzeczywiście wyzwanie stulecia...) :))
Ostatnio w którymś z seriali CSI albo NCSI, z fotografii zrobionej cyfrówką (na moje oko nic specjalnego) agenci odtwarzają postać odbitą w źrenicy oka osoby fotografowanej. :)))
Co do haseł, to co z seksmisją??? Takiego klasycznego przykładu nie wykorzystać?
nie chodzi o "gwiezdne wojny" tylko o "gry wojenne" na ipoda mozna wgrac wszystko bo to zwykly pendrive jest dla systemu
Cf3ż, problem poegla na tym, że widać u Arystotelesa pewną rozbieżność: w jednym miejscu pisze, że artysta NAŚLADUJE, w innym, że POPRAWIA naturę. Sądząc po całości Poetyki wydaje mi się, że bliższe mu jest to drugie rozumienie mimesis. Poeta poprawia naturę poprzez pozbawienie rzeczywistości przedstawionej przypadkowości, przypisanej światu realnemu (mamy więc rozbieżność). Niestety nie mam przy sobie tekstu Poetyki , pamiętam jednak co pisał o jednolitości fabuły w rozdziale chyba sif3dmym: w życiu realnego bohatera zdarza się wiele takich rzeczy, ktf3re nie tworzą jedności, natomiast w życiu bohatera fabuły doskonałej (tj. zbudowanej wg zasad prawdopodobieństwa i konieczności,jednolitości, całościowości i odpowiedniej wielkości) wszystkie zdarzenia niejako orbitują wokf3ł jednej osi wątku czy też historii. Mielibyśmy więc raczej rozbieżność niż zbieżność między światem fikcyjnym a realnym.
Mielibyśmy do czynienia rezcaj nie tyle z rozbieżnością między światem fikcji a światem realnym, lecz z doprowadzeniem do spotęgowania pewnych cech świata realnego w świecie fikcji do pewnego stopnia naśladujemy, do pewnego poprawiamy (w sensie udoskonalamy, a nie całkowicie zmieniamy). Nie sądzę, aby Arystoteles odmawiał światu realnemu spf3jności to, że bywa on niejednorodny oraz to, że zdarzają się w nim zdarzenia przypadkowe, nie znaczy jeszcze, iż na pewnym elementarnym poziomie brak mu spf3jności. Tu trzeba by pewnie zbadać nie tyle Poetykę , co rezcaj Fizykę oraz Metafizykę . To oczywiście prawda, że wg Arystotelesa świat fikcji rf3żni się, czasem znacząco, od świata realnego (jest np. bardziej uporządkowany, bardziej schematyczny, bardziej jednorodny), ale moja teza jest taka, że pewna cecha spf3jność i konsekwencja jest wspf3lna dla obu, a wymf3g spf3jności i konsekwencji (wszystkie inne wymogi, o ktf3rych Pan pisze, są według mnie pochodną tego podstawowego, niewypowiedzianego wprost, wymogu), stawiany światu fikcji, bierze się przez analogię do świata realnego, nawet jeśli Arystoteles sam nie zdawał sobie z tego sprawy chyba nigdzie nie pisze wprost, skąd się w ogf3le wzięła idea mimesis, nie bada jej genezy, więc możemy tylko domniemywać, gdzie są jej źrf3dła.
I jeszcze jedno - wspomniane hasło do systemu Pentagonu było oczywiście w "Grach wojennych" a nie w "Gwiezdnych wojnach"
''Kto wymyślił, że ciągłe wstawanie i wymachiwanie ramionami obok peceta może być skuteczniejsze niż siedzenie i korzystanie z urządzenia wielkości dłoni? No kto, przyznać się?" NINTENDO WII - i wszystko jasne.
@ Opalen Fakt, w gwiezdnych wojnach dzwiek rozchodzi sie w prozni, a rycerze jedi uprawiaja szerbierke laserami o grubosci 10 cm ktore nagle urywaja sie w powietrzu, a calosc jest w konwencji bajki - tu czepialstwo nie ma sensu. A "Kosmiczne jaja" to przeciez parodia a 12345 to bardzo czytelny dowcip. Lepiej by bylo skupic sie na filmach "powaznych" i udajacych "realne". Jest ich wystarczajaco duzo. Poza tym tekst bardzo dobry.
"Harrison Ford podłącza przewody do iPoda, żeby wykraść szczegółowe dane osobowe klientów banku chociaż ten drobiazg obsługuje tylko multimedia." No to widać jakie pojęcie o iPodach ma autor. Przecież to urządzenie można wykorzystać jako dysk przenośny. Brawo.
<rotfl> dobre!!
...większość przykładów bardzo trafna ale to uczepianie sie Gwiezdnych wojen czy star trek'a to już jakaś głupota... wiecie co to jest sci-fi ?
Dalek, nie Daleks.
Proszę, nie wypowiadaj sie w cwarpash o ktf3rych pojęcia nie masz... kimkolwiek jesteś.Do degradacji nie jest potrzebny żaden wyrok, żadnego sądu a jedynie DECYZJA zwierzchnika sił zbrojnych.2009-12-08 15:51 obarex 3 326-----------------------------------------------------... pojęcie to ja mam, ale głownie o tobie. Aczkolwiek nie odpowiedziałeś mi na pytanie kim jesteś.O żadnym wyroku nie pisałam. Żeby zdegradować generała - typu gen. Jaruzelski, decyzja zwierzchnika sił zbrojnych musi mieć podstawę. Czy ta podstawa już jest? Jak dotąd brak takiej formalnej podstawy. Bo przestępca i człowiek Moskwy w randze polskiego generała miga sie, kłamie i kręci mf3wiąc o wprowadzeniu stanu wojenngo. Może uda mu sie wymknąć sądowi ludzkiemu? Wszystko wskazuje, że na to czeka!Tchorzliwy mały człowieczek, podporządkowany "Starszemu Bratu" z Moskwy.
Zapomniałem jednak o jednym scena z Raportu mniejszości :) Polecam stronę n80.blox.pl/html Nokia N95 :))) pozdrawiam
Buahahah dawno sie tak nie uśmiałem, mam podobne odczucia jak oglądam takie filmy. W szczególności dobija mnie że najmniejsza rzecz musi wywołąć PRRT PIK PIS PIS :D:D:D::D:D:D rotfl
Haha dobre ale niestety tak musi byc inaczej wygládalo by nudno.. Przeciez kazdy z nas zna to wszystko z wlasnego doswiadczenia, klikanie i hasla etc. A w kinie to musi wygladac atrakcyjnie najlepiej z dreszczykiem emocji i tajemnicy. A i jeszcze jedno wyobrazcie sobie Toma Cruisa odtwarzajego film na WindowsMedia Player 11 i pojawiajácym sie bledzie ze program nie zna rozszerzenia tego pliku"moze go poszukac w necie??". No i zapomnieliscie o adresach IP w filmach jak np. 213.65.356.122 :D Pozdro

