Największe komputerowe nonsensy w filmach

Gdyby rzeczywistość odpowiadała filmom, odsetek morderców w społeczeństwie zbliżałby się do 50 procent, Amerykanie wygrywaliby każdą wojnę przez drugim śniadaniem, a wymuskani dżentelmeni w średnim wieku zdobywaliby kobiety mrugnięciem oka. Prawda? Prawda. Dlatego dziś spróbujemy być równie hojni, jak Amerykańska Akademia Filmowa przyznająca Oskary. Sporządzimy zestawienie największych mitów komputerowych, którymi karmią się bez opamiętania filmy i telewizja. Większość z nich powstała w czasach kręcenia pierwszych "Supermanów" czy "2001 Odysei kosmicznej" i jest bezlitośnie eksploatowana do dziś. Proszę wyciągać chipsy, światła gasną, zaczynamy.
Materiałów do stworzenia podsumowania radosnej twórczości Holywood jest aż nadto. Zasługuje na nie dojrzewający nastoletni haker, włamujący się do rządowych systemów komputerowych ze swojego Commodore 64 z interfejsem przypominającym WordPada. Należy się ono również droidowi, bardziej skomplikowanej wersji robota, który pojmuje każde wypowiedziane słowo i wzmacnia odpowiedzi ironią, żeby być lepiej zrozumianym.

Komputer ma wszelkie podstawy do zaskarżenia Hollywood o zniesławienie.

1. Interfejs użytkownika nie poprawił się od 1982 roku

Przytłaczająca większość pecetów na świecie chodzi pod kontrolą Windows oprócz... tych na szklanym ekranie. Tutaj typowy system jeszcze nie doczekał się graficznego interfejsu. Na przykład dalej tkwi w świecie zer i jedynek, które hulają w najlepsze po wyświetlaczach. Ciekawe, który z komputerowych geniuszy będzie w stanie odczytać i rozszyfrować w locie przewijające się sekwencje liczb binarnych.

Komputery pracujące w trybie tekstowym wymagają sporej uwagi (kadr z filmu Kliknij, aby powiększyćKomputery pracujące w trybie tekstowym wymagają sporej uwagi (kadr z filmu "Matrix: Rewolucje")

Pełną wersję artykułu znajdziesz...

Artykuł został skrócony i pochodzi z najnowszego wydania PC World Komputera. Jego kompletną wersję znajdziecie w bieżącym numerze PCWK.
Odpowiedź na to pytanie dała Sandra Bullock w ciężko skretyniałym filmie "Sieć" z 1995 roku. W mgnieniu oka jej ekran zapełnia się przypadkowymi liczbami, następny wypełniony jest ikonami wielkości książki, wreszcie na ekran wpełza krzyczący napis, w którym wykorzystano czcionkę o wielkości 58-punktów. Jaki? Oczywiście "Unauthorized access"!

Ta scena również wpisuje się w obowiązujące w Hollywood złote reguły. Każdy font musi być co najmniej pięciocentymetrowej wielkości, aby kamera mogła najechać ponad ramieniem piszącego i odczytać jego pocztę. Oczywiście z powodu tak dużych liter mieści się na ekranie nie więcej słów niż tuzin. To może też tłumaczyć, dlaczego każdy aktor pisze na klawiaturze tak szybko.

2. Maszyny z logo Apple są wszędzie

Udział komputerów Apple w realnym rynku nie przekracza 10 procent, ale w filmach wynosi ponad 98 procent. Sięgałby stu, gdyby nie wielkie systemy mainframe. W filmach Maki są absolutnie wszędzie i wcale nie zawsze tak przyjacielskie, za jakie uchodzą w realnym życiu.

Zapomnij o reklamach przedstawiających komputery Apple'a jako wolne od złośliwego oprogramowania. W "Dniu niepodległości" Jeff Goldblum jakoś daje sobie radę z wysłaniem wirusa na obcy statek kosmiczny, wykorzystując do tego modem swojego PowerBooka. Przypuszczalnie na statku nie pracował Norton Interplanetary Security Suite 2003.

Nawet urządzenia peryferyjne Apple'a grają złowieszcze role. Harrison Ford podłącza przewody do iPoda, żeby wykraść szczegółowe dane osobowe klientów banku chociaż ten drobiazg obsługuje tylko multimedia. Mógłby zanucić: "Tysiąc piosenek czy tysiąc kont, nie widać żadnej różnicy". Ktoś mógłby zauważyć, że musi mieć przeraźliwy bałagan na swojej liście odtwarzania.

3. Komputery zawsze mają podejrzane zamiary

Można zacytować wiele gróźb wypowiadanych przez komputery pod adresem człowieka, ale dotąd to czysta konfabulacja. Oprócz laptopów z bateriami od firmy Sony żaden inny komputer nie ma zamiaru zmiatać ludzkości z powierzchni ziemi.

Tagi: gwiezdne wojny, george lucas, komputery, przyszłość
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (102)

~jakwalićlok

16-02-2011 16:37

Jestem harkorem i mi sie wszystko podobało.

~poiuytrewq

18-01-2011 17:30

Ale, ale! Nie dość, że nie pisze się Daleks, tylko Dalek (Co zauważyła także inna osoba) To jeszcze ta konkretna rasa (Bo to cyborgi) Umieją latać! Ktoś chyba nie pomyślał, zanim użył ich? Może trzeba było wcześniej obejrzeć kilka odcinków z Dalekiem, a nie jeden? Ale ogólnie fajne, było kilka fajnych momentów.

nick...

24-04-2012 02:24

W Księdze Przeznaczenia zostało najwyraźniej zspnaaie, że prawybory ma wygrać Komorowski. Na nic wobec takiego zrządzenia Opatrzności (hm, niekoniecznie może w tym przypadku Bożej) zdadzą się wysiłki Sikorskiego - niech czeka, aż Los wskaże kiedyś, być może, kto wie, na niego. I niech się stara.

spaxio

24-01-2008 23:26

Usmialem sie :D daje 5. Brawa dla autora!

zra

22-01-2008 00:26

Odpowiadam SKĄD się wzięło pikanie kompów. O tym mówi historia. Po pierwsze terminale tekstowe jak np. Ampex serii 200 strzelały głośniczkiem co naciśnięcie w klawisz. Było to całkiem normalne i pożądane, oznaczało bowiem "kod klawisza doleciał do mainframe a tenże go zrozumiał i odsyła". Czy z wprowadzeniem komputerów biurowych pikanie odeszło? Skądże znowu! W roku 1984 pojawiło się pierwsze GUI dla peceta. Jak ktoś chce wiedzieć nazywa się VisiCorp Visi-On i można go nawet ściągnąć i przetestować na emulatorze oryginalnego PC XT. Ale nie o emulacji mowa. Ten program piszczy cały czas. Zmieniasz rozmiar okna? Prosze bardzo, łapiesz myszą brzeg -pisk-, rozciągasz w osi X -pisk-, po czym w osi Y -pisk-. Otwierasz plik - po załadowaniu z dyskietki lub dysku program piszczy trzy razy ze zmienna tonacją. Zamykasz okno? Gdy wyskoczy okienko z prośbą o zapis lub porzucenie edycji PISZCZY. Nie? Klikasz - PISZCZY! Ale to jet wersja 1.3 programu Visi-On. W wersji 1.0 piszczało co zczytaną ścieżkę dyskietki!

posiadacz

21-01-2008 14:00

co do harrisona forda i iPoda-mozna uzyc funkcja pracy dysku i staje on sie zwykla pamiecia...radze sobie tez go kupic...

kowal

21-01-2008 13:56

Co do oceny tego machania rękoma przez Toma Cruisa w raporcie mniejszości się nie zgadzam. Uważam, że ten interfejs którym się posługuje mógłby być całkiem wygodny do jednoczesnej pracy z kilkoma danymi na raz. Weźcie taki Adobe Premiere i wyobraźcie sobie o ile wygodniej byłoby w ten sposób właśnie go obsługiwać.

Khirion

21-01-2008 13:45

W sumie nie najgorszy artykul, ale odrobine za bardzo sie czepia. Po pierwsze gdy powstawaly niektore z tych filmow, na przyklad Gry Wojenne z 87r wcale nie bylo tak oczywiste ze niektorych hasel nie wolno stosowac. Teraz, 20 lat pozniej być może każdy przeciętny użytkownik internetu zdaje sobie z tego sprawę, ale gdy powstawał film nie było to oczywiste. Dalej... w Kosmicznych Jajach będacych PARODIĄ Gwiezdnych wojen pewne rzeczy były stosowane specjalnie i zarówno wielki czerwony guzik niszczący gwiazdę śmierci jak i hasło 12345 są specjalnym zabiegiem i jako takie, pietnowanie ich jest kompletną pomyłką. Kolejną sprawą jest Raport mniejszości. Jasne, interfejs gestowy może nie być najlepszym pomysłem, ale nie dla tego, że przewinięcie filmu zajmuje 5min, bo to akurat jest problem aplikacji a dla tego, że przeciętny człowiek nie da rady wymachiwać rękami dłużej niż pare minut. Natomiast, trzeba przyznać, że przy dużych rozdzielczościach (powiedzmy 20k x 20k) i kilku ekranach, tak jak było to w filmie, prosta mysz może nie być dobrym rozwiązaniem, co kolwiek na ten temat autor tekstu by nie uważał.

Spider

21-01-2008 13:20

Uśmiałem się :) Ale na iPod jest wykrywany przez Windowsa jako zwykły pendrive. Można na niego normalnie wrzucać pliki. Fakt, że wrzucone tak pliki MP3 nie dają się odsłuchać. Ale Harrison Ford mógłby mieć z niego pożytek. Pozdrawiam

M4K

21-01-2008 12:27

Akurat w Grach wojennych, to bohater użył back door, a hasła szukał kilka tygodni.

miroro

21-01-2008 11:58

no i nie zapominajmy o tym, że jak już komputer zostaje zaatakowany przez wirusa to najczęściej powoduje to eksplozje monitora. Ostatnio przy LCD-kach chyba mniej ognia jest bo coś żadziej wybuchają :)

obserwator

21-01-2008 11:36

Opalen - W przypadku Gwiezdnych filmowe sceny wypełniają praktycznie same nonsensy przede wszystkim warkot pojazdów kosmicznych w próżni -praktycznie 100% filmu ale również w scenach batalistycznych reżyser wykazuje kompletna ignorancje i nepotyzm np. wykorzystywanie maszyn kroczących na planecie pokrytej jedynie śniegiem i lodem. PS. Nawet już w świecie naszych owadów wykorzystywane strategie są "bardziej przemyślane"!? ( w ich przypadku liczył się przede wszystkim biznes - przemysł zabawek / lalek -to specyficzna grupa klientów ).

SauronS

21-01-2008 11:31

Super artykuł ! Gratulacje dla autora...

ignorant

21-01-2008 10:49

Raczej uszczypliwe, niz prawdziwe. Autor pisze w sposob zabawny, ale komputer raczej zna z domu, czy z pracy. 1. Zaawansowani informatycy i programiscie pracuja raczej w trybie tekstowym. 2. Aplle ruszyl z kampania 2 lata temu, wczesniej byly inne cudy. 3. To Sci-Fi wiec czego sie czepiac? 4. Tu przyznam racje, choc nie moge wykluczyc, ze wizualizacja analizy komputerowej nie jest mozliwa. 5. Robot to robot, rownie dobrze moge sie do odkurzacza przyczepic, albo ksztaltu szczoteczki do zebow. 6. To raczej bledy ludzkie, a nie komputerow. Komputer sam sobie hasel nie ustawia. 7. To jest calkiem naciagane. 8. Taa, to wlaczcie komputer i zaraz po starcie poszukajcie tego Play. ALbo piliczcie jak sie trzeba myszka namachac, zeby play wlaczyc.

posiadacz idpo

21-01-2008 10:17

Nie zgodze sie z strescia dotyczaca ipoda. Co z teo ze obsluguje on tylko multimedia? Wystrczy wlaczyc raz opcje manualnej obslugi ipoda i sluzy on jako przenosny dysk. Sam przenosze na swoim (a posiadam idpoda nano) do kumpla instalki roznych programow czy obrazy plyt, wiec nie widze tutaj powodu dla ktorego nie moznaby bylo umiescic na nim wspomnianych danych kont w banku. Pozdrawiam.

lovely

19-01-2008 23:33

Zapomnieliscie podać, że w większości filmów systemy operacyjne do których się włamują są full 3D - tak samo jak programy pisane przez 'hackerów z Hollywood'. Nie ma możliwości, że ktoś wpisuje w trybie tekstowym komendę - to musi być super wypasiony program z animacjami i obowiązkowym paskiem postępu :)

zacheusz

08-01-2008 15:36

Scena hackowania elektrowni przez Trinity w Matrix jest jedną z lepszych scen opisujących włamanie hackerskie w historii kinematografii. Używa ona nmapa i istniejącej dziury w SSH. Autor tego artykułu nie powinien pisać tekstów o czymś o czym nie ma pojęcia. Tak mnie to poruszyło, że aż napisałem krótki opis wspomnianej sceny z Matrixa z technicznymi szczegółami: http://java.g-adwords.pl/scena-wylaczania-elektrowni-przez-trinity-w-matrix/6/

zacheusz

08-01-2008 15:23

Żenujące jest, że autor skrytykował również jedną z najlepszych scen opisujących włamanie do systemu komputerowego. Jest to scena hackowania serwera elektrowni przez Trinity w Matrix. W sensowny sposób użyła istniejących narzędzi a nawet rzeczywistej luki w SSH. Opisałem ją dokładniej tutaj http: // java.g-adwords.pl/scena-wylaczania-elektrowni-przez-trinity-w-matrix/6/

~Gość

19-12-2007 20:08

Przypomina mi to scenę z któregoś Jurassic Park, bodaj, w którym dziewczynka podchodzi do komputera z jakimś 3D GUI i ze słowami "znam to, to UNIX!" przystępuje do hackowania...

vytah

18-12-2007 11:34

to weź w takim locie odczytaj katakanę. nawet jakbyś był genialnym Japończykiem po kursie szybkiego czytania. Zresztą tam nie tylko katakana lata, ale też cyfry.

~Gość

17-12-2007 09:16

"Ciekawe, który z komputerowych geniuszy będzie w stanie odczytać i rozszyfrować w locie przewijające się sekwencje liczb binarnych." Na wyświetlaczach w filmie Matrix wyświetla się alfabet Katakana panie Marku, a nie sekwencje binarne ;-]

zaq

14-12-2007 20:32

a ogladaliscie Swordfish :D koles z lufa przy glowie i panna robiaca loda wlamuje sie w minute do departamentu obrony, czy gdzie tam oni sie zawsze wlamuja i oczywiscie przez internet :D:D:D a najbardziej rozwalaja mnie mega wypas animacje w systemach szpiegowski etc. nawet w najlepszych gierkach takich nie ma :D:D:D

~Gość

13-12-2007 04:24

taa... haker powinien być nominowany do malin za głupotę ;D // [[http://gazetka.waligora.eu - zobacz akcję literacką w Tarnowskich Górach on-line!]]

anonim

12-12-2007 22:15

Najlepszy jest polski film Haker, w którym tytułowy bohater włamuje się za pomocą mIRCa :D :)

~Gość

12-12-2007 15:27

Co do torby i jej oberacania. Oczywiscie, zajrzenie do srodka torby na podstawie zdjecia to bajka. Jednak nauczenie komputera, aby przewidzial, ze szescian pokazany na zdjeciu ma schowany jeden naroznik - jest mozliwe. Takze jak ten szescian stoi na stole i zaslania jego rog - tez moze to sobie program przewidziec. Pozniej tylko stworzenie modelu 3d i mozna obracac. W Angli kamera przemyslowa moze juz rozpoznac twoj nastroj. Pozostaje przewidziec, co nosisz pod kurtka - bo moze gnata... Prace trwaja...

geerz

12-12-2007 07:20

Generalnie widac ze autor artykulu sie pogubil bo sam ma slaba wiedze - w matrixie jest zastosowany istniejacy exploit i cala operacja jest jak najbardziej wiarygodna. iPod - to juz jest zenujace zeby nie zdawac sobie sprawy ze jest zwyklym przenosnym dyskiem. Raport mniejszosci - oczywiscie brak wyobrazni autora. Polecam zabawe mysza na hipotetycznym ekranie o rozdzielczosci dajmy na to 100000000 na 1000000000 czy jeszcze wiekszej gdzie uzytkownik korzysta z ekranu superhiperfullhd 90cali. Powiekszanie zdjec - no coz nie kazdy musi wiedziec ze zapis zdjecia takiej czy innej kamery jest w rozdzielczosci siegajacej na przyklad 500Megapikseli a to co widzi na ekranie to tylko wersja pomniejszona - zeby nie powiedziec ikona zdjecia. Zoomowanie zdjec nawet z kamery cyfrowej o duzej rozdzielczosci wyglada wlasnie tak jak na filmach - autorowi polecam sprobowac kiedys zanim palnie kolejne glupoty. Generalnie jest duzo wiecej durnot w filmach wlasnie o kompach i tych autor nie zauwazyl - widac w nie wierzy. Natomiast co do kolegow wyrazajacych opinie na temat takiego czy innego spoleczenstwa - to bez komentarza. Ta opinia o ich poziomie intelektualnym czy wiedzy ogolnej swiadczy w zupelnosci

krzysiek

06-12-2007 14:38

Doskonałe... Te same wrażenia! Aż nie chce mi się dalej oglądać filmu w momencie kiedy taka scena rzuci się na mnie! Dodałbym jeszcze do zestawienia "Johnny Mnemonic", gdzie interface jest jeszcze chyba śmieszniej rozwiązany niż w "Raporcie Mniejszości"

Lukaszeq

06-12-2007 11:44

BeAr - polecam slownik Kopalinskiego i hasło "cynizm".

v

06-12-2007 08:56

Szczerze mówiąc tekst bardzo słaby. Przykład z czepianiem się "Raportu Mniejszości" zupełnie nietrafiony - widzieliście może jak obsługuje się Google Maps na iPhone''ie? Też "machanie palcami". Poza tym nie oszukujmy się, ale większość tych filmów to fantastyka...

nick...

24-04-2012 05:40

Możliwe.Tyle że ja nie obrażam bo szkoda mi na to czasu, poza tym nie czynię drueigmu...:)Ma Pan prawo oceniać Kuklińskiego w taki a nie inny sposf3b,tego nie zabroni Panu nikt, nie ma nawet takiego prawa. Jednakże narzucanie przez Pana i mu podobnych takich "autorytetf3w" jest nie na miejscu. Jakich kolejnych "bohaterf3w" po "Ogniu" i Kuklińskim Polakom będzie się fundować? Może pora sięgnąć już po funkcjonariuszy NSDAP mających zasługi dla kościoła katolickiego? Nawet chilijski dyktator Pinochet też miał grono gorących zwolennikf3w spod znaku katoprawicy.

e

03-12-2007 11:30

to wszystko nic, robot np. mógł jeździć po piasku ...przecież i umiał potem latać, nowa technologia , zresztą nie znamy konsystencji piachu na innej planecie:) , ale zastanawiało mnie zawsze jak ci biedni ludzie np. kierujący statkiem kosmicznym mogą się połapać w tych wszystkich migających swiatełkach , co jest od czego!!Wg. filmowców im bardziej zaawansowana technika tym więcej ma być światełek , kontrolek ?całe ściany świecące:).Microsoft chyba też podąża tą drogą- im nowszy system tym więcej ozdobników:)

mario

03-12-2007 10:16

@songrochu: po prostu większość filmów pokazuje niedorzeczne rzeczy - coś co nigdy się nie może zdarzyć i jest nie zgodne z logiką. Warto popatrzeć na twórczość uznanych artystów/pisarzy, którzy brzydzą się głupotą. To co pokazuje 90% filmów z USA jest kompletnie beznadziejne - przyjęli by do realizacji filmu gości z IT, którzy powiedzieli by im czy to się trzyma kupy. Np. scena chyba z filmu "Nikita", babka przykłada plastikową kartę do monitora i mówi że ona zastępuje procesor i przejmuje dzięki temu wszystkie dane z komputera - co ma monitor do procesora?

songrochu

03-12-2007 08:56

Ja nie wiem po co takie artykuły... Przecież to nie mają być filmy dokumentalne tylko Sci-Fi i mają właśnie pokazywać przyszłość, jakieś nieznane cywilizacje i inne wymysły. Według mnie ten artykuł (pomijając jego pewne części, z którymi sie absolutnie zgadzam) jest beznadziejny i nie na miejscu. Jak chcecie oglądać coś rzeczywistego to włączcie sobie Discovery albo coś i tam macie wszystko.

miloszp7

03-12-2007 00:06

Mnie zawsze zastanawial fakt odpalenia systemu. Moj jak mniemam szybki notebook potrzebuje okolo minuty. W filmach od chwili otwarcia monitora do gotowosci dzialania systemu zajume ich laptopom to niespelna sekunde:) Chyba musze sie udac na zakupy do Holywoodu:)

adam606

02-12-2007 17:25

w artykule jest drobna pomyłka otóż w dziale hasła zamiast "Wojnach gwiezdnych" powinno być „grach wojennych” natomiast moją propozycją jest scena z „krytycznej decyzji” gdzie do odliczania czasu do eksplozji bomby wykorzystano zapełnianie dysku twardego (jego zapełnienie miało eksplodować bombę) i wszystko było by ładne ale producenci postanowili dla efektu pokazać jak ładnie zapisuje się dysk w tym celu zdjęli obudowę i tak wybebeszony dysk miał działać przez dłuższy czas

lgg

02-12-2007 15:22

I tak nic nie pobije polskiego filmu hakerzy... Wlamiemy sie Emacsem przez sendmaila :) Cos w tym stylu.

./MaTriX''u

02-12-2007 15:01

nie zapominajmy, ze wiekszosc utytulowanych produkcji filmowych powstaje w USA i jest przeznaczone dla widowni amerykanskiej, ktora jak wiemy jest doskonale wyksztalcona, ineligentna, i z tego powodu tez stosowanie zbyt wielu niedomowien spowodowaloby upadek produkcji - po prostu nikt by tego tam nie zrozumial. Popatrzcie na filmy francuskie.... zupelnie cos innego.. 1-wszy matrix byl OK, aczkolwiek dziwia nagle skoki mocy NEO, skoro ma taka wladze nad rzeczywistoscia wirtualna, to czemu bylo tyle bezsensownych posuniec ?? Ano dlatego, ze film trwalby wtedy ok 20 minut. dlatego juz dawno przestalem szukac jakiejkolwiek logoki w filmach s-F, to po prostu rozrywka i tyle, czasem wyzszych lotow, a czasem po prostu totalna miernota.

quess who

02-12-2007 11:41

rozmawiałem w dzieciństwie z komputerem commodore i na kade moje pytanie dawał tę samą odpowiedź - syntax error. nawet gdy go zbluzgałm od najgorszych, ten ze spokojem godnym medytującego mnicha niewzruszenie powtarzałe te same słowa.

poni

02-12-2007 11:37

mnie rozwalają dodatkowo filmy typu "szklana pułapka 4.0" a konkretnie spece od IT, którzy bez problemów korzystają z różnych sieci informatycznych / np. w locie przełączają się między siecią kamer w wielkim mieście, majstrują w sygnalizacji świetlnej, bawią się elektrownią... pomijając kwestię samych zabezpieczeń (do obejścia), dziwi mnie znajomość wszystkich systemów przez tych speców, bo wszystkie operacje w tych systemach wykonują bez zastanowienia, jakby każdy system znali od dziecka...

Mario

02-12-2007 10:51

Polski film "Łowca - ostatnie starcie" przebija te wszystkie podane przykłady :)

mario

02-12-2007 02:50

Mnie śmieszył "Dzień Niepodległości", jak goście na końcu filmu uploadują kosmitom wirusa. Tak jakby kosmici mieli te same procki i Windowsy. Osobiście szanuję Terminatora, ale tylko 2 pierwsze części - 3-cia to kupa, i Matrixa. Podobają mi się też skecze G. Halamy, generalnie nie ma kitów komputerowych :-).

lolek

02-12-2007 01:52

Jeśli chodzi o interfejsy oparte na machaniu rękoma - to się nigdy nie pojawią bo są po prostu niewygodne. Dla przykładu niecałe 20 lat temu można było za parę groszy zmontować light pena - coś co robiło ze zwykłego monitora "prawie" ekran dotykowy. Tylko machanie tym po monitorze było średnio wygodne - po prostu dłoń jest cały czas w powietrzu.

Zzz

02-12-2007 01:25

Autor tego tekstu jest chyba ślepy ! Zerknijmy na opisywany tutaj na kadr z filmu Matrix Reaktywacja, przedstawiający włamanie do elektrowni [[www.mFoto.pl/uploads/1745/marix-elektrownia_38508.png]] Widzimy nowoczesny teminal jakich używa się dzisiaj (czyli w czasie jaki symulowany jest wewnątrz matriksa), oczywiście tekstowy (ale jaki haker klika myszą ?) odpalony w środowisku graficznym! (zwróćcie uwagę na ramkę), na górze widać fragment wyjścia z programu nmap (jest to współczesny skaner, co więcej można go pobrać nawet z serwisu idg który zamieścił ten artykuł !), nmap wykrył ssh i Trinity stosuje prawdziwego exploita o nazwie sshnuke, takie coś naprawdę istnieje i były czasy, że rzeczywiście można było się przy pomocy tego czegoś włamać, Trynity nie zgadła hasła a sama je przy pomocy tego exploita ustawiła po to aby się tam zalogować, podczas logowania hasło nie jest już wyświetlane dokładnie tak samo jak w rzeczywistości. Ta scena z matriksa pokazuje prawdziwe włamanie, oczywiście na wcześniej do filmu podstawiony komputer z celowo niezałataną starą luką.

jager

02-12-2007 00:46

Kilka faktycznie trafnych uwag, ale jednak autor tego tekstu, błędnie skupił się na filmach sci-fi. Trochę więcej się spodziewałem po tym tekście. Jest mnóstwo filmów, które można było tu przytoczyć. Uważam, że tekst jest kiepski.

fffatman

01-12-2007 21:49

Mnie to najbardziej podoba sie w fiilmach, ze bohater a. jego wrog klika "kasuj" i jest skasowane, plik znik i nic nie mozna zrobic. W realu (w windzie 95) zastepca mojego prezesa podgladal moje zahaslowane pliki spod dosa a ja kontrolowalem poczynania prezesa zagladajac mu do smietnika (zagladalem, no copy a:).

vytah

01-12-2007 21:49

Słaby artykuł, chociaż temat-rzeka. Można było lepiej. Mnie najbardziej irytują wszelkie interfejsy komputerów w których wszystko jest niesamowicie bajeranckie, a jednocześnie nie ma w nich nic poza tym, co akurat potrzebe bohaterowi, nie ma okien - wszystko włącza się na pełnym ekranie przy użyciu efektów bijących o głowę compiz fusion, rzeczy czasochłonne lub łączochłonne - kopiowanie wideo, telekonferencje działją szybko i idealnie, a zwykłe np. otwarcie pliku trwa wieczność a najlepsza scena komputerowa jest w strasznym filmie 3 - główna bohaterka znajduje w internecie informacje o latarni morskiej i wyskakuje jej z 50 popupów ;) przy czym przeglądarka wygląda na IE a haker to rzeczywiście głupi film był

Alan

01-12-2007 21:19

Moim zdaniem kiepski artykuł. Jaki sens ma czepianie się filmów sf dziejących się w mniej lub bardziej odległej w przyszłości? Czy tak naprawdę potrafimy przewidzieć w jakim kierunku rozwinie się sterowanie komputerem? Może w Photoshopie będziemy pracowali jak Cruise w raporcie bo to będzie łatwiejsze i szybsze? Chcąc powiększyć obraz po prostu rozsuniemy palce jak w iPhonie? W ilu filmach dziejących się współcześnie użytkownik korzysta z myszki? W zdecydowanej większości wystarczy wklepywać na klawiaturze przypadkowe litery, a my podziwiamy tego efekty na monitorze. I co mają do tego wszystkiego Gwiezdne Wojny i Kosmiczne Jaja? Według mnie należało czepiać się filmów dziejących się współcześnie (tych było tylko kilka), poza tym argumenty użyte przez autora uważam za nietrafione.

popdruid

01-12-2007 20:49

Taki interfejs jak ten z raportu mniejszości + gogle VR jest faktycznie wygodniejszy... Wszystko jest kwestią wykonania - na upartego wszystko mozna zkaszanić... Ale wygodniejswze są właśnie te rękawice...

Czytacz

01-12-2007 20:36

Marku, serdecznie się uśmiałem :-)

Bee!

01-12-2007 16:38

Artykuł b.dobry, nie wyczerpuje tematu ale nakreśla pewne problemy. Czytając część komentarzy, już wiem, dla kogo tworzy się filmy z tak idiotycznymi scenami. Zawsze zastanawiałem się czy scenarzyści mają widzów za idiotów czy tak bardzo brak im polotu...teraz już wiem.

Mc 15

01-12-2007 14:07

Bardzo dobry artykuł.Brakło tu niektórych kwestii o czym już wspomnieli inni,ale ogólnie-to czysta prawda.

Queight

01-12-2007 13:52

Artykuł ma żenujący poziom :( A wystarczy trochę pomyśleć. "Wow, ja też wiem co to SSH, ale ze mnie wymiatacz!!!!111oneone LOLZ" :P 1. Nie ma co się śmiać, w wielu (oczywiście nie wszystkich) wypadkach tryb tekstowy jest najlepszy, ponieważ umożliwia szybkie działanie (prędkość myśli a nie klikania) oraz jest znacznie bardziej elastyczny (łatwo wykonać operacje, które projektantom GUI się nie śniły). Trzeba po prostu wiedzieć co chce się zrobić, tryb tekstowy jest dla ludzi, którzy nie boją się myśleć samodzielnie. 2. Można używać iPoda jako dysk przenośny. Widziałem na Linuksa uruchomionego na iPodzie, Dooma 2. Co się nie da? 3-5. Tu się zgodzę. 6. Niestety właśnie często jest to prawda. Ciągle słychać również donosy o script kiddies, którzy powłamywali się na różne wojskowe/rządowe komputery, chociażby dlatego, że używane były bardzo proste hasła, albo pozostawione domyślne, albo nawet całkowicie pozbawione haseł! To jest znana prawda. Oczywiście jak to w życiu tu nie ma zasady. Jest i tak i tak. 7. Częściowo racja, a częściowo w sf chodzi o to, że technika jest rozwinięta. 8. Akurat mysz nie jest najwygodniejsza. Ogólnie dla mnie do wszelkich notatek używam wszędobylskich kartek papieru, właśnie dlatego, że mogę je ręcznie i dowolnie manipulować, oczywiście brakuje mi możliwości np. ponownej edycji, jakiegoś tam sortowania, ale tu właśnie mogłyby przyjść z pomocą takie wynalazki. IMHO najlepsza we współczesnym PC do ogólnej pracy jest klawiatura, nie mysz. Mysz jest dobra do grania :) A dla grafików często lepszy będzie tablet. No i właśnie a Nintendo Wii o już nie ma? Słowem, cienko panowie :P

Bahamut

01-12-2007 12:43

"Oprócz laptopów z bateriami od firmy Sony żaden inny komputer nie ma zamiaru zmiatać ludzkości z powierzchni ziemi." Brawa dla autora ;)

BiQ

01-12-2007 12:18

A w parku jurajskim? Tez 12 latnie panna zhakierowała trójwymiarowego unixa.

mw

01-12-2007 11:29

chemik: przeważnie dysortografia idzie w parze z ogólnym poziomem umiejętności człowieka, chyba na miernych z polskiego jechałeś w szkole, tak więc i wnioski masz z kosmosu. broda: to znaczy, że w filmie nie można już oczekiwać realizmu? Jesteśmy skazani po prostu na szmirę ? Np. zderzające się samochody... zawsze jeden wylatuje kilka metrów w powietrze, sory ale to że film jest tylko filmem nie usprawiedliwia takich fejków, choć dzięki temu można rozpoznać dobry film od typowego badziewia z efektami dla mas. let: autor ? nie, ja nie jestem autorem. Jesteś z PiSu, że nawet tutaj doszukujesz się prowokacji i ataku opozycji ? :P Twierdzisz, że znasz procedury bezpieczeństwa dłużej niż 10 lat, no więc albo je znasz tylko w teorii, albo pracujesz w zacofanej firmie. Bo jakoś u mnie w robocie hasło "12345" by nie przeszło, a nie pracuję w żadnej agencji bezpieczeństwa USA :P. U Ciebie najwyraźniej bez problemu 'qwerty' daje dostęp do krytycznej dla firmy bazy danych :P.

nico

01-12-2007 10:01

Kazdy budynek ma system BMS i po wlamaniu do niego mozna uwiezic ludzi na amen :-). Windy da sie zdalnie zatrzymac miedzy pietrami - a do wind zgodnie z przepisami nie wolno nic przylaczyc poza sprowadzeniem ich na pozycje ewakulacyjna. Drzwi daja sie zablokowac tak zeby nikt nie mogl wyjsc a to jest wbrew wszelkim przepisom przeciwpozarowym na calym swiecie! Kanaly wentylacyjne sa tak wielkie ze mozna jezdzic po nich rowerem ;-). Kazdy zloczynca posiada doskonala dokumentacje instalacji IT i od razu wie ktory kabelek przeciąc, zeby spowodowac katastrofe. Kazda bomba ma trzy kolorowe kabelki, z tego tylko jeden ja rozbraja. To tylko kilka innych bzdur z filmow. Ale ja uwazam ze to bardzo dobrze... dzieki temu jest rynkowe zapotrzebowanie na coraz to nowsze elektroniczne zabawki, a przeciez wiekszosc z czytelnikow PCWK jakos tam zyje wlasnie z tych zabawek.

chemik

01-12-2007 09:42

utor tekstu niemial kontaku z kinem, kino amerykanskie, sensacyjne to nie cała pełnia... zaden z niego znawca. Jego punkt widzenia wyruzl z kultury w kturej sie wychowale i zdaje sie ze czci. Wie sie tyle ile sie widzi

broda

01-12-2007 09:38

Autora artykułu chyba rzuciła żona albo przegrał w pokera sporą sumkę...Jak można krytykować komedię-parodię za absurdalną scenę ("Kosmiczne jaja")? Trochę luzu panie majorze ;). A tak ogólnie, to filmy mają to do siebie, że nie muszą odwzorowywać rzeczywistości, bo są filmami... Nie lepiej "poexploitować dziury w SSH" niż pisać takie farmazony?

nick...

24-04-2012 04:38

Try mixing 1 cup bankig soda, 1 cup Borax, cup Kosher salt, and cup lemonade-flavored Kool-Aid. Add 2 Tablespoons of this mixture to your dishwasher's detergent compartment, along with three drops of dishwashing liquid. Pour cup of white vinegar in the bottom of your dishwasher and start the wash cycle. Hope it will help!

Dzidzia

01-12-2007 03:53

No to co,że Tom Cruise? Na hospitacji korzystałam z rzutnika multimedialnego plus komputer i komputer zaciął się na otwieraniu płyty ze zdjęciami, tzn. zawiesił. Każda czynność ciągnęła się jak guma do żucia. W arkuszu hospitacji dyrektor wpisał że mam problemy z obsługą ... rzutnika multimedialnego. Musiałam mu tłumaczyć. Co ciekawe, filmy które wszyscy moi znajomi pobierali z mojej strony w Wnampie otwierały się na nim w charakterze zielonej fali. To też pewnie moja wina.

iamgarffi

01-12-2007 02:58

Panie Marku - autorze tekstu :) cos sie panu filmy pomylily. Jakie powiazanie maja "gwiezdne wojny" z "Ameryka"? poza tym ze zostaly w niej nakrecone? :) a imie syna - joshua to raczej z "gier wojennych" niz "gwiezdnych wojen" ;D do poprawki :)

Tmn

01-12-2007 02:45

Ja jeszcze bym dodal kopiowanie na dyskietke. W wielu filmach, w ktorych wystepuja komputery, glowny bohater wklada do stacji dyskietke klika cos lub po prostu wciska Enter. Odpowiednia rzecz, obraz, czy jakies tam pliki, czesto wyraznie po kilka(nascie) megabajtow (nawet pliki wideo), laduje sie na sprawnie i szybciutko na owa dyskietke... Oczywiscie zapis jet maksymalnie kilkusekundowy, a dyskietki 100% bezawaryjne... No comments...

nick...

21-04-2012 15:20

Bycie komunistycznym azcartapykiem i ministrem (a jest to coś znacznie gorszego niż agent, tak jak szef gangu jest czymś grozniejszym niż cyngiel) nie przeszkodziło mu dwukrotnie wygrac wyborf3w prezydenckich i do końca cieszyc się wspf3łczynnikami sympatii i zaufania o jakich dzisiejsi władcy mogą tylko pomarzyc. Tak więc informacja o cichym wspieraniu reżimu, ktf3rego był prominentym członkiem w niczym opinii ludzi o nim nie zmieni.Już dawno zauważono, że działalnośc IPNu jest grozna dla dawnych opozycjonistf3w i dysydentf3w, dla ktf3rych lojalka, KO, czy TW to plama na życiorysie. Czynnym wf3wczas komunistom czy funkcjonariuszom (o ile nie złamali d3WCZESNEGO prawa to IPN może nagwizdac.

b

01-12-2007 01:39

raportu mniejszosci to bym sie akurat nie czepial, opisany przez P.K Dick''a swiat daleko wybiega po za jednowatkowe nagranie wideo ;) o ile mozna puscic play wydarzen z przyszlosci nie nagranych zadna kamera

...

01-12-2007 01:06

"(...)co do procedur bezpieczeństwa: znam je dłużej niż 10 lat(...)" no tak, mamusia uczyła, by być bezpiecznym przechodzić przez jezdnię, należy: spojrzeć w lewo, w prawo, w lewo... a przy środku jezdni ponownie w prawo.. procedura bezpieczeństwa!

let

01-12-2007 00:21

hehehe: "autor też wie, jestem pewien, że lepiej wie niż ty". no i Autor nam odpisał, Juki , tylko szkoda, ze na nickname hehhehe. co do procedur bezpieczeństwa: znam je dłużej niż 10 lat ( z róznych stron)... tak gwoli wyjaśnienia

mw_2

30-11-2007 23:54

Juki... chrzanisz tylko po to zeby krytykowac a twoje argumenty sa MARNE. Kosmiczne jaja są parodią a autor nie nabija się z tego filmu tylko pokazuje, że w innych taki problem jest i że należy się z niego śmiać... ty tego nie zajarzyłeś. Machanie rekami przed konsola ? CO ty chrzanisz, nie mow mi ze aby uruchomic gre czy konsole musisz jakis aerobik przed telewizorem uprawiac.... bzdura. Gry sportowe wymagajace ruchu to tylko dodatek gdzie tematyka jest ruch, a nie element konieczny. Konsola ? Oczywiście 98% pecetów mają Linuxa tylko i wyłącznie z konsolą twoim zdaniem ? Nie podniecaj się, że wiec co to "dir", autor też wie, jestem pewien, że lepiej wie niż ty. Oczywiście od 10 lat jesteś ekspertem w dziedzinie bezpieczenstwa i znasz procedury zarzadzania haslami w agencjach rzadowych czy duzych firmach. Caly twoj komentarz to nieporozumienie. Typowy Polak-krytykant. Let: to ty się czepiasz autora, bo sam nic lepszego nie jestes w stanie napisac. Ty tez nie zrozumiales, o co autorowi chodzilo z tym "z1On101". Coz, nie kazdy musi tak "glebokie" metafory rozumiec.

mw

30-11-2007 23:34

no i jeszcze stopień skomplikowania urzadzenia zalezy wprost proporcjonalnie do ilosci mrugajacych na obudowie swiatelek... choinka to by w ogole Kasparova ograła w szachy samymi pionkami :) A na koniec... skutecznosc ataku na rzadowe systemy zalezy od szybkoski klikania w klawiature jak najwiekszej liczby członkow teamu hackerow :) Hasła oczywiscie odgaduje sie Brute Force'm znajdujac cyferki hasła po kolei od lewej :)

el_triste

30-11-2007 22:57

Co do haseł to nie wiem czy te Z10N1010 czy jak to tam szło jest takie proste ;) @CD Pewnie "Antitrust" :)

elbanan

30-11-2007 22:20

chyba autor nie zauważył że (unix) administracja serwerami oraz superkomputey zarządza się w trybie tekstowym

let

30-11-2007 22:17

Autor się "czepia" nie przymierzając jak pewien troll bywający tutaj, a to grzech u znawcy. Najdosadniej ujął to "Juki" (pozdrowienia). Przy okazji widział ktoś w filmach by amant załatwiał potrzeby fizjologiczne? Szkoda, że do tego autor się nie przyczepił. Nawet Akiro Kurosawa w swoich 27-mio godzinnych filmach (27-mio godzinnych przed tym gdy producent"przyciął") stosował skróty, uproszczenia i schematy. Jeśli chodzi o hasła : trzeba by poznać jakie userzy stosują - wtedy autor może by docenił stopień komplikacji ( z punktu widzenia usera) ciągu z1On101...

gość

30-11-2007 22:04

A powiedzcie mi, czy ktoś z Was widział kiedykolwiek na filmie, żeby ktoś włączał komputer? Bo mnie się wydaje, że wszystkie filmowe kompy są włączone 24 godziny na dobę i ciągle gotowe do działania. Do tego laptopy nigdy nie są podłączone do prądu (nawet jeśli też są włączone cały czas).

Blablabla

30-11-2007 21:38

Panowie - nie w "Wojnach Gwiezdnych" wykorzystano imię syna jako hasło do komputera obsługującego nuklearny arsenał Ameryki, ale w "Grach Wojennych" ("War Games")

Lukasz

30-11-2007 19:38

Piszę ten komentarz tylko po to, żeby wystawić ocenę! Piątka należy się autorowi bez żadnego gadania! ... i proszę o więcej takich artykułów! :-) @BeAr Czepiasz się - tak jakbyś miał za złe autorowi, że napisał ten tekst - bo ty przecież święcie wierzysz w to co pokazują w filmach. A może po prostu koniecznie musisz udowodnić, że masz jakieś tam pojęcie na temat elektroniki i informatyki? Tylko po co? Chcesz się dowartościować? Aż tak z tobą źle? Nooooo.... Brawo! ;-)

Hamergranit

30-11-2007 19:12

Przerzućcie się z Hollywood na Bollywood!

IP

30-11-2007 18:33

HAhaha Nonsens to pisanie o nonsensach filmowych -jak wiadomo że to fikcja - to tak jakby się czepić kompksów fantasy lub filmu Star Trek i Gwiezdnych Wojen :D Autor chyba wpadł w jakieś zimową depresje spowodowana ,korkami na ulicy , brakiem słońca, ........ :) dalej ugryze się w język. Do autora zamiast pisać o swoich przemyśleniach i nonsensach biorac filmy, proponuje rozpatrzenie browara lub innego trunku w dobrym gronie znajomych przyjaciół przyjaciółek ;) i odrazu życie stanie się piekne bez niepotrzebnego przesilania umysłu analizując filmową fikcję :) Pozdro spadam bo własnie weekend się zaczoł = ide przemyśleć kilka Piwek :D

CD

30-11-2007 17:47

Nie pamiętam tytułów filmów, ale na jedym był gościu, który spojrzał na kawałek kodu jakiegoś algorytmu do kompresji danych i od razu podziwiał jaki fajny algorytm itp. :D. No a niepodważalną bzdurą jest sytuacja w której jakiś gliniarz ogląda obraz z kamery przemysłowej. Mówi - "powiększ ten obszar", a gościu przed kompem wklepuje coś na klawiaturze, około 20 przycisków i obraz jest powiększany, zamiast zrobić to myszą. Normalnie pociśnięty interfejs. Co on tam podaje? Współrzędne lewego górnego i prawego dolnego rogu z dokładnością do 4 miejsc po przecinku? Heh

nick...

21-04-2012 14:14

Stadion robi wrażenie, w szczegf3lności z zewnątrz. Nie emiuozrm ludzi (i nawet jakiś tam ekspert się wypowiadał na ten temat) ktf3rzy twierdzą że z zewnątrz jest brzydki i architekci powinni brać przykład ze stadionf3w najlepszych klubf3w świata. Byłem na Camp Nou, Santiago Bernabeu i z zewnątrz są wielkimi betonowymi klocami! Jedynie cieszą oko wewnątrz (np. muzeum) i na płycie boiska. Nasze stadiony są piękne i robią bardzo dobre wrażenia. Oby zdążyli z budową na czas :)Kilka miesięcy temu (maj-czerwiec już nie pamiętam) na oprowadzaniu dziennikarzy, delegatf3w po PGE Arena. Massimo z Tutto Sport powiedział: Mamma mia, wrf3cę z poczuciem, że we Włoszech nie mamy ani jednego choćby w połowie tak wspaniałego stadionu jakich wy będziecie mieli aż cztery! Stadion w Gdańsku jest jak Ferrari, Lamborghini! "Przy PGE Arena nawet San Siro w Mediolanie wygląda jak cinquecento. GD Star Ratingloading...

Juki

30-11-2007 17:35

Kosmiczne Jaja są parodią więc i kod jest parodią, ale autor chyba tego nie załapał. Machanie rękami robi się modne, po co gnić na fotelu, można się ruszać - konsole to mają, więc nie taka bzdura. Latające literki to oczywiście bzdura, ale konsola tekstowa jest nadal używana i dalej tak będzie. To, że autor ma Windowsa i nie wie jak ją włączyć i skorzystać, nie znaczy, że jej nie ma, a już nie wspomnę o Linuxie. O podejściu uzytkowników do haseł pisze się cały czas, więc proste hasła wcale nie są niczym dziwnym.

marmund

30-11-2007 16:53

bardzo dobry artykuł.już widzę wielkie biura korporacji (wall street) , od rana do wieczora . i prawdziwe będzie stwierdzenie że "zmachałem"się w pracy. aż mnie brzuch rozbolał, dzięki. pozdrawiam. M.

Joshua

30-11-2007 16:46

Na stronie drugiej jest błąd. "W naszych ulubionych "Wojnach gwiezdnych" włamano się do komputera obsługującego cały nuklearny arsenał Ameryki, ponieważ programista wykorzystał imię swego syna w roli hasła." Wydaje mi się, że tu chodzi o "gry wojenne" pozdrawiam

Scorcerer

30-11-2007 16:26

A co z Emacsem przez sendmail?

zX

30-11-2007 15:21

nic nie wspomnieliscie o filmie ''Swordfish - Kod dostepu'' .. tam to sie dzieje.. najpierw bohater odzyskuje sojego starego robaka z najstarszej maszyny podlaczonej do sieci (jak by nie mógł trzymac go na hotmailu) potem sklada go na 6 ekranach w trójwymiarową całość.. bo bez tego robak jest do niczego i nie działa.. gdy jednak jest w postaci cyfr tworzacych bryłę 3D to zaden bank mu się nie oprze .. swoimi 6 sciankami rozwala najpotężniejsze zabezpieczenia.. boomba... no i na koniec pieniądze skaczące z konta na konto... niech mi ktoś zrobi wersje tego na inteligo... pozdro

Salmed

30-11-2007 15:09

Jak widzę większość materiału zaczerpnięto z kinematografii SF. A tak na prawdę tudno powiedzieć jak bedzie wyglądał PC przyszłości. Mysz nie jest najbardzie efektywnym sposobek korzystania z komputera a już na pewno nie przy wielkich ekranach o niebotycznych rozdzielczościach. To, że dzisiaesza puszka nie jest w stanie poprawnie zinterpretować komendy "zamknij okno" nie znaczy, że za 5 lat będzie podobnie. Miałem nadzieję, że artykół będzie bardziej merytoryczny (wyszukiwanie akt sądowych w Google :), ale widzę, że autorowi brak wyobraźni. Bardzo się zawiodłem.

czepiak

30-11-2007 15:01

Nie to zebym sie czepial ale w "Grach wojennych" (punkt3) o ile pamietam komputer gral w kolko i krzyzyk

~Gość

30-11-2007 14:53

największy debilizm komputerowy w kinie polskim(IMO), polski film (hehe to brzmi dumnie) o tytule Haker, kolo "hakuje" przez całą noc komputer siakiejś coolporcji (która daje niezły prajz za włam), w wyniku jego mega umiejętności wyłuskuje hasło którym jest słowo "hollywood" (rzeczywiście wyzwanie stulecia...) :))

nurek

30-11-2007 14:35

Ostatnio w którymś z seriali CSI albo NCSI, z fotografii zrobionej cyfrówką (na moje oko nic specjalnego) agenci odtwarzają postać odbitą w źrenicy oka osoby fotografowanej. :)))

Zakath

30-11-2007 14:30

Co do haseł, to co z seksmisją??? Takiego klasycznego przykładu nie wykorzystać?

ggg

30-11-2007 14:13

nie chodzi o "gwiezdne wojny" tylko o "gry wojenne" na ipoda mozna wgrac wszystko bo to zwykly pendrive jest dla systemu

nick...

24-04-2012 04:47

Cf3ż, problem poegla na tym, że widać u Arystotelesa pewną rozbieżność: w jednym miejscu pisze, że artysta NAŚLADUJE, w innym, że POPRAWIA naturę. Sądząc po całości Poetyki wydaje mi się, że bliższe mu jest to drugie rozumienie mimesis. Poeta poprawia naturę poprzez pozbawienie rzeczywistości przedstawionej przypadkowości, przypisanej światu realnemu (mamy więc rozbieżność). Niestety nie mam przy sobie tekstu Poetyki , pamiętam jednak co pisał o jednolitości fabuły w rozdziale chyba sif3dmym: w życiu realnego bohatera zdarza się wiele takich rzeczy, ktf3re nie tworzą jedności, natomiast w życiu bohatera fabuły doskonałej (tj. zbudowanej wg zasad prawdopodobieństwa i konieczności,jednolitości, całościowości i odpowiedniej wielkości) wszystkie zdarzenia niejako orbitują wokf3ł jednej osi wątku czy też historii. Mielibyśmy więc raczej rozbieżność niż zbieżność między światem fikcyjnym a realnym.

nick...

22-04-2012 06:11

Mielibyśmy do czynienia rezcaj nie tyle z rozbieżnością między światem fikcji a światem realnym, lecz z doprowadzeniem do spotęgowania pewnych cech świata realnego w świecie fikcji do pewnego stopnia naśladujemy, do pewnego poprawiamy (w sensie udoskonalamy, a nie całkowicie zmieniamy). Nie sądzę, aby Arystoteles odmawiał światu realnemu spf3jności to, że bywa on niejednorodny oraz to, że zdarzają się w nim zdarzenia przypadkowe, nie znaczy jeszcze, iż na pewnym elementarnym poziomie brak mu spf3jności. Tu trzeba by pewnie zbadać nie tyle Poetykę , co rezcaj Fizykę oraz Metafizykę . To oczywiście prawda, że wg Arystotelesa świat fikcji rf3żni się, czasem znacząco, od świata realnego (jest np. bardziej uporządkowany, bardziej schematyczny, bardziej jednorodny), ale moja teza jest taka, że pewna cecha spf3jność i konsekwencja jest wspf3lna dla obu, a wymf3g spf3jności i konsekwencji (wszystkie inne wymogi, o ktf3rych Pan pisze, są według mnie pochodną tego podstawowego, niewypowiedzianego wprost, wymogu), stawiany światu fikcji, bierze się przez analogię do świata realnego, nawet jeśli Arystoteles sam nie zdawał sobie z tego sprawy chyba nigdzie nie pisze wprost, skąd się w ogf3le wzięła idea mimesis, nie bada jej genezy, więc możemy tylko domniemywać, gdzie są jej źrf3dła.

kommis

30-11-2007 14:00

I jeszcze jedno - wspomniane hasło do systemu Pentagonu było oczywiście w "Grach wojennych" a nie w "Gwiezdnych wojnach"

BeAr

30-11-2007 13:59

''Kto wymyślił, że ciągłe wstawanie i wymachiwanie ramionami obok peceta może być skuteczniejsze niż siedzenie i korzystanie z urządzenia wielkości dłoni? No kto, przyznać się?" NINTENDO WII - i wszystko jasne.

vi-iv-vii

30-11-2007 13:51

@ Opalen Fakt, w gwiezdnych wojnach dzwiek rozchodzi sie w prozni, a rycerze jedi uprawiaja szerbierke laserami o grubosci 10 cm ktore nagle urywaja sie w powietrzu, a calosc jest w konwencji bajki - tu czepialstwo nie ma sensu. A "Kosmiczne jaja" to przeciez parodia a 12345 to bardzo czytelny dowcip. Lepiej by bylo skupic sie na filmach "powaznych" i udajacych "realne". Jest ich wystarczajaco duzo. Poza tym tekst bardzo dobry.

BeAr

30-11-2007 13:50

"Harrison Ford podłącza przewody do iPoda, żeby wykraść szczegółowe dane osobowe klientów banku chociaż ten drobiazg obsługuje tylko multimedia." No to widać jakie pojęcie o iPodach ma autor. Przecież to urządzenie można wykorzystać jako dysk przenośny. Brawo.

dariobravo

30-11-2007 13:50

<rotfl> dobre!!

Opalen

30-11-2007 13:46

...większość przykładów bardzo trafna ale to uczepianie sie Gwiezdnych wojen czy star trek'a to już jakaś głupota... wiecie co to jest sci-fi ?

doktor who fan

30-11-2007 13:34

Dalek, nie Daleks.

nick...

21-04-2012 13:36

Proszę, nie wypowiadaj sie w cwarpash o ktf3rych pojęcia nie masz... kimkolwiek jesteś.Do degradacji nie jest potrzebny żaden wyrok, żadnego sądu a jedynie DECYZJA zwierzchnika sił zbrojnych.2009-12-08 15:51 obarex 3 326-----------------------------------------------------... pojęcie to ja mam, ale głownie o tobie. Aczkolwiek nie odpowiedziałeś mi na pytanie kim jesteś.O żadnym wyroku nie pisałam. Żeby zdegradować generała - typu gen. Jaruzelski, decyzja zwierzchnika sił zbrojnych musi mieć podstawę. Czy ta podstawa już jest? Jak dotąd brak takiej formalnej podstawy. Bo przestępca i człowiek Moskwy w randze polskiego generała miga sie, kłamie i kręci mf3wiąc o wprowadzeniu stanu wojenngo. Może uda mu sie wymknąć sądowi ludzkiemu? Wszystko wskazuje, że na to czeka!Tchorzliwy mały człowieczek, podporządkowany "Starszemu Bratu" z Moskwy.

artur

30-11-2007 13:24

Zapomniałem jednak o jednym scena z Raportu mniejszości :) Polecam stronę n80.blox.pl/html Nokia N95 :))) pozdrawiam

artek

30-11-2007 13:21

Buahahah dawno sie tak nie uśmiałem, mam podobne odczucia jak oglądam takie filmy. W szczególności dobija mnie że najmniejsza rzecz musi wywołąć PRRT PIK PIS PIS :D:D:D::D:D:D rotfl

kinoman

30-11-2007 13:14

Haha dobre ale niestety tak musi byc inaczej wygládalo by nudno.. Przeciez kazdy z nas zna to wszystko z wlasnego doswiadczenia, klikanie i hasla etc. A w kinie to musi wygladac atrakcyjnie najlepiej z dreszczykiem emocji i tajemnicy. A i jeszcze jedno wyobrazcie sobie Toma Cruisa odtwarzajego film na WindowsMedia Player 11 i pojawiajácym sie bledzie ze program nie zna rozszerzenia tego pliku"moze go poszukac w necie??". No i zapomnieliscie o adresach IP w filmach jak np. 213.65.356.122 :D Pozdro

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »