Włamanie na serwery Fedory - tutaj zawiodło Open Source

Niektórzy specjaliści z branży IT zaczynają narzekać, że ciągnący się od trzech tygodni problem z dystrybucją Fedora obnaża słabości niektórych aspektów ruchu Open Source. Deweloperzy projektu muszą pracować pod dyktando Red Hata i zgodnie z korporacyjnymi regułami, a to ma uniemożliwiać im pełną komunikację ze światem.
14 sierpnia na serwery Red Hata miało miejsce włamanie. Deweloperzy poprosili użytkowników o niepobieranie paczek i aktualizacji, ale początkowo mówiono jedynie o "problemach z infrastrukturą" - o naruszeniu mechanizmów bezpieczeństwa świat usłyszał dopiero 5 dni później.

Z czasem pojawiały się kolejne informacje o problemie, ale było ich jak na lekarstwo. Nawet dziś, niemal miesiąc po włamaniu, nie wiadomo, co konkretnie zaszło - a użytkownicy Fedory ciągle jeszcze nie mogą pobierać uaktualnień (choć wszystkie paczki zostały już podpisane za pomocą nowego klucza).

Jak twierdzą niektórzy, takie utrzymywanie w tajemnicy informacji o problemie jest bardzo charakterystyczne dla korporacji (w tym również dla Microsoftu) - ale kompletnie nie pasuje do wizerunku projektu Open Source, którego deweloperzy powinni cenić sobie jawność podawanych informacji.

Zakłopotani liderzy Fedory

Wpadka Fedory ma być przykładem sytuacji, w której firmowe interesy stają w sprzeczności z filozofią ruchu Open Source (w ujęciu Stallmana). Deweloperzy projektu nie mogli zakwestionować decyzji Red Hata o ujawnieniu jak najmniejszej liczby informacji o włamaniu, są bowiem zdani na łaskę i niełaskę korporacji dbającej o swój dobry wizerunek.

Z drugiej strony - postępując wedle płynących z góry nakazów - narazili się środowisku miłośników otwartego oprogramowania.

Co ciekawe, podejście Red Hata - odbiegające raczej od standardów FOSS - na pewno spodobałoby się Linusowi Torvaldsowi, który uważa, że rozdmuchiwanie informacji o problemach z bezpieczeństwem nie służy właściwie nikomu.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (16)

fffatman

12-09-2008 18:33

''ps: a teraz wyobraźmy sobie że włamano się na serwery aktualizacji Microsoftu.. '' w przypadku MS pozostaje tylko wyobraznia (bo przeciez nie ujawniona wiedza)

max

11-09-2008 12:09

no i z tego wszystkiego napisałem "re:max" oczywiście miało być re: Matero. Przepraszam za pomyłkę.

max

11-09-2008 12:08

re max: ktoś kiedyś powiedział też coś o belkach i oczach (musi co architekt-okulista). Jeśli za "całkiem sensowne" uważasz stwierdzenia: "widzę że wielki pan ''psycholog'' z cardiff znów się mądrzy" "dam głowę że linuchowym onnanistom wystarczyłby sam nagłówek" "nieprawdaż linuchy?" to również gratuluję. Okulista faktycznie ma tu coś do powiedzenia.

Matero

11-09-2008 11:54

@max Jak to mawiał Christopher Hitchens "Zawsze uważam, że to oznaka zwycięstwa, kiedy moi oponenci przechodzą do argumentów ad hominem". Pot vistka jest całkiem konstruktywny i jeżeli jedyną odpowiedzią nań jest stwierdzenie, że autor jest "tępym trolem" to gratuluję porażki.

max

11-09-2008 09:46

odezwał się pan cztery-apostrofy-mam-dziure-w-glowie znawca wszechrzeczy. viśtek - to nie jesteś w stanie nikogo obrazić, nikomu nawrzucać, pewnie nawet nikogo skrytykować. twój wizerunek jest spójny: tępy trol, który wykrzykuje w kółko to samo. jeśli chcesz wrócić do normalnego świata, to najpierw zmień nick.

vistek®

10-09-2008 23:18

Zeke a mógłbyś linkiem rzucić przez co się włamano? bo nie mogę znaleźć żadnego info o tym.. chciałby wiedizeć czy to przypadkiem z niezniszczalny selinuxem nie miało nic wspólnego..

vistek®

10-09-2008 22:30

widzę że wielki pan ''''psycholog'''' z cardiff znów się mądrzy.. -.-'' wracaj lepiej do mopa bo znów cię przy kompach znajdą... ależ to oczywiście oczywiste że kompletnie NIC się stało.. włamano się tylko do krytycznych serwerów samego RedHata... dobierając się TYLKO do jednej nic nie znaczące paczki z openssl.. (tak na marginesie to pewno akcja odwetowa chłopaków od debiana za wcześniejsze nabijanie się z nich na planetach czerwonego kapturka) a personel RH oczywiście zdecydował że zamiast ujawnić od razu pełne info o włamaniu i zagrożeniach (jak choćby wcześniej debian) zajął się swoimi klientami olewając fedorę... sam slashdot trąbi o największym kryzysie RH i fedory od lat... ale oczywiście nic się nie stało przecież dla opensource to chleb powszedni... ps: a teraz wyobraźmy sobie że włamano się na serwery aktualizacji Microsoftu.. dam głowę że linuchowym onnanistom wystarczyłby sam nagłówek o tym (choćby z najmniej wiarygodnego źródła) bez żadnego wgłębiania się w studium przypadku (jak radzi kolega ''psycholog'') by zalać swoim bełkotem fora... ależ oczywiście dobro ''partii'' najważniejsze a cel uświęca wszystkie środki.. nieprawdaż linuchy?

Zeke

10-09-2008 18:44

@tad "oby nie okazało się, że zawiniło legendarne bezpieczeństwo " Doczytaj sobie w poprzednich newsach, co się tak naprawdę stało. Zaoszczędzisz światu swojego bełkotu.

tad

10-09-2008 18:40

oby nie okazało się, że zawiniło legendarne bezpieczeństwo w jądrze linuksa, a może jak zwykle miriady skryptów ponad możliwości admina?

tad

10-09-2008 18:35

open source, znowu, niestety...

Tusku

10-09-2008 16:27

Debiana buhahaha z dziurawym openSSH buhahahha Ci ludzie się kompromitują

Zeke

10-09-2008 15:52

Widzę, że nie dość jasno zwróciłem uwagę - więc rozwijam. "Wpadka Fedory ma być zatem przykładem, gdzie twarde prawa rynku stoją w sprzeczności z..." Po słowie "przykładem" musi stać słowo w dopełniaczu, na przykład: "przykładem sprzeczności". Jeszcze jedną kawę dla pana Ł.B., tym razem mocną. :P

piotr

10-09-2008 15:37

Ja tam wole Debiana

popdruid

10-09-2008 15:07

Nie no - jak polscy psychepaci znajdą sposób to wszystko zawiedzie i się ugnie - nawet hartowana stal... Oni wypalają śliną dziury w tytanie - jak obcy z "Obcego"... Tak że OpenSource się sprawdza, a że nie mówia póki co dużo o problemie to chyba faktycznie lepiej... Zresztą to może być problem w konfiguracji konkretnych serwerów a nie samej Fedory... F9 to wzorcowy przykład projektu OpenSource sponsorowanego przez firmę komercyjną i zawsze takim będzie... Jak ktoś nie ma zaufania to zawsze może sobie zainstalować dodatkowo coś "społecznościowego", takiego jak Gentoo i już... Ale do Gentoo to trzeba mieć końskie zdrowie i kondycję - lojalnie ostrzegam...

Zeke

10-09-2008 15:05

@Autor "tutaj zawiodło Open Source" Co zawiodło? Całe zjawisko zawiodło? "zaczekają narzekać" :D "niepobieranie" 2:0 "Społeczność Fedory jak Microsoft?" Trolle ostatnio przycichły i trzeba ich dokarmić? "przykładem, gdzie twarde prawa rynku" Źle sformułowane, do napisania od nowa. "sprzeciwić się przykazowi" Rusycyzm. "są bowiem na łasce i niełasce firmy" Zdani na łaskę i niełaskę. Interpunkcję pominę. Zły dzień? Brak wakacji? Zgubny wpływ mniej doświadczonych, świeżo przyjętych kolegów?

~Gość

10-09-2008 14:59

Społeczność fedory taka jak Microsoft? Chyba chorzy jesteście Red Hat chociaż udostępnia testowe wersje systemu (Fedora=nie stabilne wydanie Red Hata), które są bardziej stabilne niż "dopracowane i w pełni działające" Windowsy.

Polecane

Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »