Komisja Europejska chce wymóc na operatorach sieci telefonii komórkowej obniżki kosztów wysyłania wiadomości tekstowych w roamingu. Zdaniem europejskiego regulatora cena SMS-a wysyłanego z zagranicy do kraju powinna być o ponad połowę niższa od obecnej stawki.
Obecnie przeciętny koszt SMS-a w roamingu na terenie Unii Europejskiej wynosi 29 eurocentów. Komisja chce, aby cena ta spadła do 11 eurocentów. Europejska komisarz ds. rynku telekomunikacyjnego, Viviane Reding, zapowiedziała, że będzie forsować nowe regulacje ponieważ operatorzy nie ustosunkowali się do składanych przez KE propozycji obniżenia stawek.
Koszt wysłania SMS-a w roamingu różni się w zależności od kraju - np. Łotysze płacą 70 eurocentów, a Niemcy - 32 eurocenty za jedną wysłaną wiadomość (dane przytaczamy za agencją Associated Press). Zdaniem V. Reding koszty te nie mają uzasadnienia w faktycznym zaangażowaniu infrastruktury operatorów w przekazywanie SMS-ów - pani komisarz koszt obsługi wiadomości wycenia na 1 eurocenta.
Przypomnijmy, że batalia o tańszy roaming rozpoczęła się jeszcze w 2007 r., kiedy to na terenie Unii Europejskiej wprowadzono przepisy zobowiązujące działających na tym rynku operatorów komórkowych do wprowadzenia nowych, niższych stawek za połączenia międzypaństwowe. Tzw. Eurotaryfa ograniczyła koszt wykonania połączenia w roamingu do 49 eurocentów za minutę, a koszt odbioru połączenia przychodzącego - do 24 eurocentów. Operatorzy oczywiście nie byli zadowoleni, oskarżając Unię o ingerowanie w wolny rynek i argumentując, że mniejsze dochody wpłyną na spadek inwestycji w nowe technologie i rozwój infrastruktury.
Teraz Komisja nie chce jednak poprzestać na SMS-ach i planuje kolejne cięcia cen połączeń głosowych w roamingu. Najpóźniej do 2012 r. minuta połączenia nawiazanego ma potanieć do 34 eurocentów, a odebranego - do 10 eurocentów. Regulator chce również zmusić "telekomy" do wprowadzenia naliczania sekundowego po pierwszych 30 sekundach rozmowy (zdaniem KE w naliczaniu minutowym klient płaci za rozmowę ok. 24 procent wiecej). Komisja chce także przyjrzeć się opłatom za mobilny Internet - jej przedstawiciele twierdzą, że klient powinien mieć zagwarantowane prawo do samodzielnego wyznaczania limitu pobranych danych.
Parlament Europejski i rządy państw członkowskich Unii muszą wyrazić zgodę na wprowadzenie wspomnianych regulacji w życie (Komisja chce, aby stało się to do lipca 2009 r.).
W ubiegłym roku w Europie wysłano ok. 2,5 miliarda wiadomości tekstowych - kosztowały one abonentów telefonii komórkowej łącznie 800 milionów euro.
Zresztą do cholery, jaki roaming, w końcu mamy wspólny europejski rynek. Jesteśmy w strefie Schengen. Czy te pazerne telekomy mogłyby zrobić coś dla ludzi? I kiedy ta Unia w końcu zacznie dobrze działać.
Ja już nic nie rozumiem. Jak Komisja Europejska może ingerować w ceny połączeń, to jest cacy, ale jak UKE kasuje Tepsę za monopolistyczne praktyki to już jest be i Polska musi się z tego tłumaczyć właśnie przed Komisją Europejską? Jakaś paranoja...
A kiedyś dla Polaka SMS z niemieckiej sieci był tańszy w roamingu (ok. 30 gr) niż w Polsce (60 gr). Wtedy minuta rozmowy z D2 do Polski kosztowała ok. 7 zł (w Polsce 2,2zł).
Opłaty za dane GPRS w roamingu są chore, opłaca się kupić lokalnego prepaida już przy pierwszym sprawdzaniu maila. Biedni użytkownicy simlockowanych telefonów...
Polecane
Pobierz bezpłatnego e-booka
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.