Gry i zabawy komputerowe wspierają koordynację wzrokowo-ruchową, percepcję wzrokową, koncentrację ruchową, refleks, orientacje w przestrzeni,oczywiscie pod warunkiem ze sa bezpieczne,tak jak np. ciufcia.pl
i w tym wypadku apel do rodzicow. dawkujcie swoim dzieciom siedzenie przy komputerze. jest wiele stron, dzieki ktorym maluchy naucza sie wielu ciekawych dla nich rzeczy, a wszystko w atmosferze zabawy. w wieku pozniejszym wedlug mnie moga siegnac po gry. sam gralem w mlodym wieku i wyroslem na ludzi :)
Tyle, że ten prof Ferguson, to znany zwolennik permisywizmu, zabierania/wykradania dzieci przez państwo (szkoła,przedszkole, media) i pozbawiania praw rodziców do realnego wychowania dzieci (aby mogli więcej pracować :)), taki lewicowiec podobny do tych z Korei Północnej, tyle, że robi to w dostojny i skryty sposób, próbując w swoim zakresie zrobić, to co mu jego sponsorzy zadali do zrobienia z kolejnym pokoleniem.
re Zeke: wiadomo, że w niektórych ludziach, którzy oglądają dużo cierpienia, coś pęka. W jednym pęka wiara w dobro, w innych zahamowania. Ważne jest nastawienie: lekarz nie jest źródłem przemocy, więc nie identyfikuje się ze sprawcą.
@hsurim "Im więcej ogląda się przemocy, tym bardziej spada poziom wrażliwości na krzywdę i wzrasta poziom agresji" To pielęgniarki i sanitariusze, którym przyszło działać w warunkach wojny, zostają potem seryjnymi mordercami? Bzdury opowiadasz. Poczytaj coś.
" poziom agresji po sesji w mortal kombat spadal po zagraniu " To tak, jak spadający poziom agresji u sprawcy, po np. bandyckim napadzie. To tak, jak spadający poziom agresji u narkomana - bo w końcu sobie walnął działkę ... To tak, jak spadający poziom pożądania u gwałciciela, bo naoglądał się filmików i sobie "ulżył" na przypadkowo napotkanej kobiecie ... Im więcej ogląda się przemocy, tym bardziej spada poziom wrażliwości na krzywdę i wzrasta poziom agresji (tłumaczony w rozmaity sposób) Dla seryjnego przestępcy, kolejny jego wybryk jest już "tylko czymś zwyczajnym". Ci ludzie rzadko kiedy widzą inne sposoby rozwiązywania nieporozumień, jak przez przemoc.
@poniedzialkowy dol Jeszcze nie widziałem porządnych metodologicznie badań na ten temat. A przy odpowiednim dobraniu warunków i grupy, można udowodnić, że granie w agresywne gry zachęca dzieci do chodzenia do kościoła.
kiedys w jakims pismie byly badania na temat wplywu agresywnych gier. wyniki byly interesujace. poziom agresji po sesji w mortal kombat spadal po zagraniu :-) wygla na to ze kilka fatality dobrze wplywalo na poprawe samopoczucia :P
Może to i mało oryginalne ale może warto zamiast kupować kolejnej gry dzieciakowi (niekoniecznie agresywnej) zająć się jego wychowaniem. Nie jestem zwolennikiem kupowania dziecku pięcioletniemu agresywnych gier ale nie można także całkowicie zakazać sprzedaży tego typu produktów (przy okazji zlikwidujmy TV, gdzie jest więcej agresji - która przecież nie ma wpływu na dziecko...).
@ Lamarr Właśnie, też mam często nadzieję, że wielu tego typu badaczom przydałoby się przeprowadzić podstawowy kurs statystyki i pojęć z nią związanych (trafność, rzetelność, korelacja, inne).
Wiem, że jest to trudne, ale należy odróżnić agresję od zachowań przemocowych. Bez agresji "ludzkie plemię" dawno by wyginęło. Agresja to sięganie poza granice, np. zdobywanie pożywienia. Akt seksualny jest po prostu "pure agression". To, czy z zachowań agresywnych stworzy się przemoc, to już zupełnie inna sprawa. Agresja jest nam potrzebna, przemoc nie koniecznie. Dobra edukacja, już w rodzinie pierwotnej może zaowocować ukierunkowaniem agresji w dobry sposób, niekoniecznie musi się to przerodzić w nieokiełznaną przemoc, sztukę dla sztuki. Nie poddaję jednak w wątpliwość, że podczas używania brutalnych gier może powstawać "znieczulica". Nie dzieje się to jednak samo.Brak wzorców, brak socjalizacji w szerokim rozumieniu tego słowa może zaowocować brutalnymi zachowaniami poza monitorem. Jednak przy wystarczającej uwadze osób dorosłych wcale tak być nie musi.Bo na przykład: lubię gry celownikowe, gdzie trup pada gęsto, a jednak pozostaję przy tym wiedząc, że to tylko gra i nie wychodzę na ulicę, aby urzeczywistniać doświadczenia wynikające z gry. Cały myk polega na tym, aby gry były "pomimo", a nie "zamiast".Ale to już inna historia. Przepraszam za ten długi wywód, ale "zboczenie zawodowe". Zapraszam jednocześnie do dyskusji. Pozdrawiam
@nalogowy gracz: Co glowa, to pomysl na zycie :P na np mam ochote chwycic za bron, i to duzego kalibru, kiedy widze ojca R i kogos kto chwali sie na temat waszej klasy :D
@nalogowy gracz: Co glowa, to pomysl na zycie :P
@gmp: gratulacje za zamieszczenie pierwszego komentarza z serii "Ja gram od x lat i jestem normalny". Tak jakby to cokolwiek udowadniało. To ja Ci napiszę tak: Mam 30 lat i gram od 8 roku życia. Zauważyłem u siebie duży poziom agresji oraz silną pokusę aby rozwiązywać wszelkie problemy i konflikty przy użyciu przemocy. Jedynym problemem jest brak dostępu do broni palnej oraz tląca się jeszcze obawa przed konsekwencjami, która powoli zanika. Na tej podstawie wyciągam wniosek, ze gry są bardzo szkodliwe. I co Ty na to? :D
Chcial bym sie dowiedziec, czy kiedykolwiek robiona badania w druga strone. Czyli: Jak gry wplywaja na zmniejszenie agresji? Ja na przyklad jak sobie zagram w CS`a czy Unreala to sie uspakajam i relaksuje.
"Agresywne gry wideo..." No nie wiem, czy to bezpieczne - trzymać agresywne gry w pokoju z dziećmi :) - a jak pogryzą?
Będę to wklejał do skutku: Wykazanie korelacji w badaniach nie wskazuje kierunku zależności - równie dobrze granie może powodować agresję, jak i agresja granie - a badania kierunku nie wykazały, wnioski natomiast są podciągnięte pod przekonania naukowców, nie komiecznie zgodne ze stanem faktycznym.
mam 22 lata, od 7go roku zycia gram w gry komputerowe. i te bardzo brutalne i te mniej, lub takie, ktore calkowice pozbawione sa elementow agresji. Podobnie wyglada sprawa filmow, jakie przez ten czas ogladalem (jako siedmiolatek bylem zapalonym fanem the x-files). Obecnie studiuje, mam dobra prace, dziewczyne, z ktora chodze kolo trzech lat, swietnych znajomych zarowno graczy jak i muzykow, czy "zwyklych smiertelnikow". Swietnie bawie sie na imprezkach, pije alkohol (nie pale), ale takze plywam spaceruje po gorach itp.. Nie odczulem jakiegokolwiek wplywu przemocy czy brutalnosci zawartej w grach komputerowych czy filmach na moja psychike. Najwiekszy wplyw na nia, maja moi RODZICE, ktorzy nauczyli mnie odrozniac dobro od zla, liczyc sie z konsekwencjami moich czynow, uwrazliwili na potrzeby innych i wytlumaczyli podstawy zycia w spoleczenstwie. Reszte wypracowalem sobie sam. Dlatego tez moim dziecia przekaze te wartosci wzbogacone o swoje wlasnie doswiadczenia i przemyslenia, ale tez naucze WALIC RAKIETY PROSTO W RYJ W QUAKE ":D
"Po opublikowaniu wyników stowarzyszenie i rodzice zapowiedzieli złożenie wniosku o zakaz sprzedaży gier z elementami agresji." Tak, genialny wniosek ;p
" - Gry wideo mogą jedynie odrobinę wpłynąć na poziom agresywności, ale z nikogo nie zrobią mordercy - powiedział Christopher Ferguson podczas dyskusji na temat raportu. " Mordercy od razu (za pierwszym razem) nie zrobią, tylko ... skąd się wzięła ta znieczulica (na przemoc) i tyle bezwzględności wśród młodzieży - panie Fergusonku ??

