ZUS: "Dyskietki dla ZUS - burza w szklance wody"

Na początku listopada w sieci wybuchła wielka dyskusja związana z bardzo kontrowersyjnym przetargioem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który wyraził potrzebę zakupu 130 tysięcy dyskietek 3,5 calowych (pojemność 1,44 MB!) o rynkowej wartości około 120 tysięcy złotych. Teraz, kilka tygodni po nagłośnieniu sprawy przez media internetowe, na stronie rzecznika ZUS pojawił się wpis, w którym bardzo obszernie wyjaśnia on całą sprawę.
Na początku listopada Zakład Ubezpieczeń Społecznych ogłosił przetarg na 130 tysięcy sztuk dyskietek (3.5 cala, pojemność 1,44 MB). Szacowana wartość takiego zamówienia wynosi około 120 tysięcy złotych. Termin składania ofert upłynął 20 listopada bieżącego roku, czyli dwa dni temu. Na dzień przed otwarciem kopert z ofertami, w blogu pana Mikołaja Skorupskiego, rzecznika prasowego ZUS, pojawił się obszerny wpis, w którym rozwiązano mnóstwo wątpliwości związanych ze sprawą. Wpis o tytule "Dyskietki dla ZUS - burza w szklance wody" we fragmentach cytujemy i opisujemy poniżej.

Mikołaja Skorupski na swoim blogu wyjaśnia, że przedstawienie przed media ZUSu jako Zakładu działającego w sposób archaiczny było mylne. Dodaje, że "ZUS z każdym rokiem się unowocześnia, przy jednoczesnym zachowaniu racjonalnego i oszczędnościowego podejścia do sprzętu komputerowego starszej generacji, który można jeszcze wykorzystywać w bieżącej pracy."

W treści wpisu rzecznik wyjaśnia, że rozpatrując przetarg trzeba brać pod uwagę jego okoliczności, skalę działania ZUS oraz koszty alternatywnych rozwiązań, które akurat w przypadku nośników danych nie znalazłyby uzasadnienia.

Emir, Rentier i Terminale - sprawcy zamieszania

Na blogu czytamy, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych zatrudnia ok. 50 tys. pracowników. Dysponuje przy tym około 20 tys. komputerów osobistych wykorzystywanych do codziennej pracy. Jedynie około połowy z nich można uznać za urządzenia nowej generacji. Komputery te pracują w co najmniej czterech niezależnych od siebie sieciach: Kompleksowym Systemie Informatycznym ZUS (nowoczesne środowisko obsługujące płatników składek oraz nowy system emerytalny), na terminalach pracujących w dwóch systemach obsługujących wypłatę emerytur i rent: Emir i Rentier (funkcjonują dla obsługi świadczeń tzw. starego systemu) oraz komputery pracujące w sieci biurowej, ze względów bezpieczeństwa niepołączonej z żadną z powyższych. Warto tutaj podkreślić, że Emir i Rentier są systemami starymi, które powstały jako narzędzie wspomagające pracę ZUS. Obecnie są zbyt stare by obsługiwać najnowsze rozwiązania do przenoszenia danych. Jednocześnie zaś wciąż obsługują aplikacje, które służą do przygotowywania np. indywidualnych decyzji emerytalnych.

Dlaczego dyskietki są lepsze od płyt?

Mikołaj Skorupski tłumaczy, że "dyskietka pozwala na łatwe i szybkie wykorzystanie do przeniesienia podstawowych dokumentów. Użycie płyt nagrywalnych nie będzie skuteczne, ponieważ w większości komputerów, o których mowa brak jest urządzeń nagrywających. Byłoby to też nieuzasadnione, ponieważ prowadziłoby do nagrywania małych plików na płyty jednokrotnego nagrywania o dużej pojemności."

Modernizacja w toku

Na koniec wpisu znajdujemy informację, że ZUS powoli ale systematycznie wymienia stare komputery na urządzenia nowej generacji. Na chwilę obecną taniej wychodzi jednak zamówienie 130 tysięcy dyskietek niż 10 tys. nowych komputerów. Dodaje również, że "wyrzucenie na złom komputera tylko dlatego, że nie posiada napędu CD-ROM i wejścia USB byłaby marnotrawstwem. A jako instytucja użyteczności publicznej nie może sobie na to pozwolić."

Pełen wpis Mikołaja Skorupskiego: "Dyskietki dla ZUS - burza w szklance wody".
ZUS ogłasza przetarg na 130 tysięcy dyskietek 3,5" (1,44 MB)
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (43)

wolfj23

10-08-2009 03:01

Jeśli chcesz przenieść plik na pendrivie worda z komputera z XP powiedzmy na Win98SE to człowiek dziwiący się że są jeszcze firmy produkujące dyskietki na bank sobie nie poradzi :-) otóż trzeba doinstalować sterownik do obsługi dysków USB... A skąd je wziąć? razem z pendrivem ich nie dali :) hi hi A jeśli komputerek jest z 97 roku dajmy na to z Win95c OSR 2.5 to przysłowiowy "umarł w butach" :D Z ilością dyskietek to pewnie przesadzili :) JAK TO ZUS ale w administracji publicznej zachodzi czesto konieczność przeniesienia pliku pisanego w Wordzie 6.0 pod Win 3.1 (przypominam ze windows tej jest z roku 1992) na komputer z win XP dyskietka sie przydaje ZUS marnuje sporo kasy ale wydajac na nowy sprzet komputerowy wychodzi Vista i juz kilkadziesiat tysiecy nowych kompow na ktorych wista pojdzie i nowy office... do tego przetarg na dostarczenie np 40000 licencji kopii systemu windows - przetarg :) jakby bywlo wielu producentów windowsa ale takie durne prawo... na wielu stanowiskach pisze się po prostu raporty/decyzje wiec po co im do tego Vista? do pisania decyzji wystarczy im win98 i office2000 po co wydawać kase na nowa funkcjonalnosc z ktorej się nie korzysta okupioną dodatkowo koniecznością zakupu nowego hardware''u nie ma po co wydawać kasy kiedy nie potrzeba

Ijon_Tichy

04-08-2009 10:38

Ci, co krytykują ZUS i dyskietki, chyba powinni się zatrudnić w państwowej firmie jako informatycy :-) Sami zobaczycie, jak szybko ostudzą Wasz entuzjazm i "nowości". Dyskietka jest łatwa w obsłudze, kopiuj-wklej i na razie nic jej nie przebije. Może wolicie, żeby ZUS kupił zamiast tego tysiące pen-drive? Ludzie nie radzą sobie ze SKUTECZNYM wypalaniem CD, a pomysły z zamykaniem (lub niezamykaniem) sesji na CD - bez szans. Dla mnie i dla Was to proste, ale urzędnicy nie od tego są, oni mają presję, żeby szybko, jak najwięcej itd., itp. - kto pracował, ten wie. Za te nędzne grosze nikt nie ma czasu ani ochoty się douczać. Nam też dyskietki sprawdzają się znakomicie, jeżdżą w kopertach i nie nikną na nich dane, jak Wam się zdaje. Tanie CD (a kupcie dobre CD w przetargu bez podawania nazw firm czy patentów, życzę zdrowia) są gorsze! Mail odpada: internet MUSI być oddzielony od sieci wewn. (chcecie, żeby Wasze dane wyciekały do mafii? Poza tym takie są odgórne przepisy), nie wszyscy w pokojach mają dostęp do netu (krzyczelibyście, że urzędnicy tylko na necie siedzą zamiast pracować, prawda?), poza tym przepisy zabraniają (kwestia bezpieczeństwa przesyłanych danych - lepiej, jak dyskietkę zawiezie goniec). Program do szyfrowania, powiecie? To znów kasa. Większość komputerów u nas nie ma nagrywarek (chcecie płacić większe podatki? To chętnie wymienimy stare graty na nowiutkie, nie ma sprawy). To tylko hasła, proszę, zatrudnijcie się w firmie państwowej a potem oceniajcie - zapewniam Was, że też miałem mnóstwo pomysłów, planów i koncepcji. Jedna kontrola "z góry" i przechodzi ochota na cokolwiek. Od razu pokochacie dyskietki :-)

Dyskietka

13-06-2009 19:08

Sidhmor i adikab - nie wiem , z jakimi dyskietkami mieliście do czynienia, bo ja mam dyskietek ponad 50 sztuk, na niektórych dane " leżą " już kilka lat, wiele razy używałem ich do przenoszenia plików, gier, programów i nigdy mnie nie zawiodły. Raz, otrzymawszy od kogoś dyskietkę, która była wyraźnie brudna, nie mogłem odczytać znajdujących się na niej plików. Wszystko bowiem zależy od stosunku i traktowania nośników. I na jedną rzecz chciałbym zwrócic jeszcze uwagę : jest różnica pomiędzy wirusem dyskietkowym a pendrive''owym - o ile aby uruchomił się z dyskietki, musi zostać uruchomiony, zaś z pendrive''a uruchamia się sam, zaraz po włożeniu. ZUS miał powody do takiego ruchu, większość z nich wymienił kolega pajace, ja bym dodał jeszcze, że pendrive''y nie sprawdziłyby się z uwagi na pracowników : załóżmy, że nawet te najstarsze maszyny obsłużyłyby klucze, to trzebabyłoby szkolić ludzi ich obsługi - od włożenia, przez ładowanie, po wyłączanie i wyciąganie - tak, ogromna większość fanów pendraków nie wie, że urządzenie przed wyciągnięciem trzeba programowo zatrzymać, inaczej ryzykuje się utratę danych, a w tak dużym zakładzie jak ZUS utrata jednego pliku może przynieść ogromne straty, z dyskietkami jest prościej, bo można je wyciągać, jak tylko zgaśnie lampka. Poza tym proszę policzyć, ile kosztowałaby taka sama ilość pendrive"ów. A co do autorów pomysłów na przesyłanie siecią - czy umiecie czytać ? Bo w tekście rzecznik wyraźnie opisał stan sieci w ZUSie. Tak w ogóle to coście się uczepili tych dyskietek, jak ich nie używacie, to wasza sprawa, nie macie powodów do gnębienia tych, którzy jeszcze to robią. I żeby nie było, pendrive''ów też używam - 16 GB. Na przykład na gry, albo do przenoszenia większych plików. Ale po cho**rę mi taka pojemność na plik Worda czy arkusz Excela, a tym bardziej CSV. Z technicznego punktu widzenia, zapis magnetyczny jest lepszy od ładunkowego, czyli flash, ponieważ teoretycznie domeny magnetyczne odizolowane od zewnętrznych pól magnetycznych i czynników zmieniających strukturę chemiczną materiału magnetycznego nigdy nie powinny zniknąć, zaś ładunki w pamięci flash, aby nigdy nie odpłynąć, wymagałyby uzyskania izolacji doskonałej, a to jest nie możliwe.

rausman

29-04-2009 10:19

To ciekawe dlaczego w 2007 roku kupili 60 tys licencji na sytem Vista oraz najnowszy office, skoro maja tak duzo starego sprzetu(to było rok temu). Nie wspomnę, że będą musieli przeszkolic pracowników. Optymalnie byłoby zakupic uzywany sredni sprzet paletowy (koszt jednej stacji+monitor to okolo 350 zl)zastosowac linuxy z Open office (darmowy i lepszy od M$office) i przeszkolic pracownikow z funduszów europejskich. Tak to jest jeżeli bierze się do zarządu imbecyli tylko dlatego ze to stare wyjadacze, które potrafią tylko zarządzać, a nie myśleć. Tyle myślących młodych ludzi, którzy nauczeni są rozpatrywać wszystkie możliwości, nie ma pracy. Takie afery są bardzo częste. Pamiętacie może afere z warszawskim metrem ? Były za duże do tunelów. Kto ponosi szkodę-podatnicy. Gdzie konczy się logika tam zaczyna się Polska.

mmax

04-04-2009 18:12

Znalazłem kilka dni temu znalazłem stronę gdzie można za darmo pobrać program do zmiany ścieżki do klucza Płatnika. Teraz nie potrzebuję już ani dyskietki ani pendrive - polecam. [[hcm.nazwa.pl/programs]]

mmax

04-04-2009 18:06

Jest już program który umożliwia zmianę domyślnej ścieżki :-) więc ja już nie potrzebuję dyskietki.. hcm.nazwa.pl/programy Polecam, Maks

master of disaster

27-12-2008 13:46

to zus może pracuje na COMADORE ?? xD niech se lepiej kupią komplet kaset magnetofonowych !!

adikab

01-12-2008 13:59

heh, "znawcy" dyskietek - tomek i TS brawo :D macie pojęcie xD jak ktoś kiedyś dawno temu jak wyszły PC miał styczność z dyskietkami, a musiał mieć, to wie co to znaczy przenoszenie danych na dyskietkach :) pakowało się w dosie rarem i modliło, że po przeniesieniu dwie ulice dalej wszystkie dadzą się odczytać bez błędu :) a wysyłanie dyskietki listem, buhahahaha chyba najlepszy dowcip jaki dzisiaj usłyszałem :D pendrive- zagrożenie wirusami, a dyskietka nie ?? jeszcze większe :D ktoś tu pisał o problemach ze sterownikami, jak się kupuje pamięć przenośną klepaną w garażu młotkiem <lol> to pewnie są problemy :D brak słów, wypowiedzi ludzi "ekspertów" którzy za pewne używają kompa do grania w gierki i na tym cala ich przygoda z informatyką się kończy :)

max

24-11-2008 10:32

Argumenty pana z ZUSu, jak i jego obrońców, są słabe. Jeśli ZUS zaczęto informatyzować w 1990, to niech nikt nie mówi, że komputery musiały być kupowane bez kart sieciowych. Jeśli faktycznie ich nie posiadają, to dlatego, że takim szrotem obdarzył ich kochany dostawca (który zresztą cały naród wali w bambuko od lat). Poza tym - skoro istnieją w ZUSie cztery odseparowane sieci, to DO JASNEJ CH*LERY po coś są odseparowane, nie po to, żeby paniusie nosiły pomiedzy nimi dyskietki z pismami. Jeśli są źle odseparowane, to zakup 130.000 dyskietek niczego nie zmieni. Ta instytucja siedzi głęboko w PRLu, choć intensywnie korzysta z usług kapitalizmu.

mario

24-11-2008 07:59

@krazyivan: bo jest to całkiem pokaźne koryto i to w dodatku wypchane po brzegi, a jak to Korwin mówi: "jak w korycie jest pełno to świnie będą się pchały"!

mario

24-11-2008 07:56

@pajace: po co mam jechać do ZUSu? Jak muszę to jeżdżę, jak nie muszę to wolę tej chorej instytucji nie oglądać bo to głupota na głupocie (jeszcze się zarażę)! 500 giga wsadzą sobie do serwera matole i udostępnią jako dysk sieciowy - SAM JESTEŚ PAJAC jak nie potrafisz myśleć to się naucz. Po co myślisz pisałem o kartach sieciowych? Dla relaksu? ZUS działa źle bo jest to następna socjalistyczna instytucja w której tylko marnuje się nasze ciężko zarobione pieniądze. Przejada się je na NIC, bo czy taka służba zdrowia jaką mamy i taki system emerytalny to jest przynajmniej coś czemu można zaufać i na czym można polegać? NIE! ZUS == Zakład Utylizacji Szmalu!

KBB

23-11-2008 23:04

@Sidhmor: "czy wy kiedyś korzystaliście z dyskietek? Zdajecie sobie sprawę jak kruchy i niepewny jest to rodzaj zapisu." Owszem. Na pożegnanie z nimi hurtem skopiowałem 330 MB danych z około 250 dyskietek. Najstarsze miały 17 lat. BEZ ŻADNYCH BŁĘDÓW. Życzę kolegom tych samych doświadczeń z obecnie nagrywanymi CD-R i DVD-R około roku 2025. Dla lepszego efektu polecam różne tanie dyski no-name i maksymalne szybkości nagrywania.

~Gość

23-11-2008 16:01

założę fabrykę dyskietek ;/ Ciekawe, kto na tym interesie zarobił. Bo wiadomo, że płaci podatnik...

krazyivan

23-11-2008 15:20

że pozwole sobie przetłumaczyć wypowiedź pana z artykułu: "i tak nam nic nie zrobicie więc okradamy was dalej" Dziwię sie czemu tego reliktu prl jeszcze nikt nie zlikwidował...

emzol

23-11-2008 14:55

@Słonik zgadzam się w 100%. A co do pajacy - widać, że jesteście pajacami.

Słonik

23-11-2008 13:01

@ pajace IP: 89.78.52.243 "a przesylanie w kopercie to zaden problem bo zus od przesylania ma swoja bezpieczna poczte podobnie jak kazde ministerstwo" - skoro tak, to dlaczego nie wykorzystują takiego sposobu, lecz MUSZĄ używać dyskietek? "co do sieci to jeden tuman z drugim moglby sie zastanowic ze skoro juz ja mamy to trzeba dodatkowo zainwestowac w antywirusa na kazde stanowisko i jeszcze go aktualizowac co moze byc problemem gdy nie ma tam dostepu do internetu" - wcześniej pisałeś o istnieniu "bezpiecznej poczty" - w tym zdaniu zprzeczasz istnieniu połaczenia internetowemu, czyli zaprzeczasz sam sobie, a co antywirusów - jeśli brak czytników, to nie ma konieczności instalowania ich na wszystkich komputerach - wystarczy na tym, który idostępnia pozostałym "dysk sieciowy jest dobry do malego biura/dzialu a nie do powaznej firmy - jak sobie wyobrazasz zabezpieczenie przed dostepem nieuprawnionych osob" - bardzo prosto - administrator ma do niego dostęp, pozostali nie mając "czytników" nie "ukradną" danych "na linuksie tez by zaoszczedzili tracac kupe kasy na szkolenie konfigurowanie i pomoc w razie problemow" - szkolić - przecież teraz także nie pracują na M$ Win, lecz wykorzystują napisane specjalnie do tego celu oporgramowanie, dla którego M$ jest tłem, a postawiony Linuks pełnił by taką samą rolę jak Win, ale zapewne "dostawca" oprogramowania nie jest w stanie zapewnić poprawnej pracy czegoś takiego (dodatkowo nie zarobił by pieniędzy na dostawie nowego sowtware i hardware i to takiego z którym są problemy) o antywirusach (czyli oprogramowaniu dodatkowym do "systemu" obecnie zainstalowanym już nie wspominając) Opracownie interfejsu takiego samego jak używany obecnie - to nie problem, większym jest przekonanie, że zainstalowanie innego SO niczego nie zmieni i przynieść może jedynie korzyści firmie (a nie decydentom) - a przecież to ONI decydują co i za ile).

pajace

23-11-2008 12:36

pliki jakie sa zapisywane to rzedu kilkunastu kilkuset kilobajtow - kogo predkosc obchodzi?nikt nie lata bo to nie jest do przenoszenia danych miedzy pokojami....zrozum to łosiu....przesylane sa ale w zabezpieczonych kopertach i nieuprawnione otwarcie = wizyta abw...momentalnie dysk sieciowy jest dobry do malego biura/dzialu a nie do powaznej firmy - jak sobie wyobrazasz zabezpieczenie przed dostepem nieuprawnionych osob???wbrew pozorom to masa pracy przy samej konfiguracji ale co tam - na linuksie tez by zaoszczedzili tracac kupe kasy na szkolenie konfigurowanie i pomoc w razie problemow...myslcie czasem

pajace

23-11-2008 12:32

dokladnie rogacz dokladnie - zrozumcie(koleny matol musial bzdury napisac) ze oni nie trzymaja danych na dyskietkach - czlowieku nie masz pojecia do czego je wykorzystuja to nie rob z siebie pajaca......ani wymiana komputerow ani zakup usb pendrivewow czy cdrw nic nie da - i tak dyskietki wyjda duzo taniej a przesylanie w kopercie to zaden problem bo zus od przesylania ma swoja bezpieczna poczte podobnie jak kazde ministerstwo - nic nie idzie kurierem czy zwykla poczta i nie ma problemu z uszkodzeniami bo to wszystko odbywa sie na specjalnych zasadach co do sieci to jeden tuman z drugim moglby sie zastanowic ze skoro juz ja mamy to trzeba dodatkowo zainwestowac w antywirusa na kazde stanowisko i jeszcze go aktualizowac co moze byc problemem gdy nie ma tam dostepu do internetu(ok mozna zdalnie na wszystkie ale to tez nie zawsze jest dobre wyjscie i i jest pewnie kilkanascie podsieci itp... pomyslcie 10 razy zanim bzdury zaczniecie pisac - bo skoro pojda za wasza namowa i kupia nowoczesny sprzet to bedziecie plakac ze zamiast emerytur wydaja miliony na komputery a stare przeciez dzialaly....... mario dzieciaku 500 giga na zadnym z tych kompow pewnie nie ruszy bo to wiekszosc staroc sprzed 5 lat to raz - dwa nie ma tyle danych zeby wogole ladowali tam takie dyski - nie znasz specyfiki pracy nie rob z siebie idioty dyskietki beda mieli po mniej niz 1 pln - a teraz kup karty sieciowe kable switche poloz siec(kanaly) poinstaluj skonfiguruj i wyjdzie ci milion......wiec naucz sie liczyc

rogacz

23-11-2008 12:03

Ehhh ludzie widać ze nigdy nie byliście w zusie w części dla pracowników stąd te wasze górnolotne komentarze;/ Wejdźcie tam kiedyś i potem komentujcie;/

kk

23-11-2008 10:40

Jak by się uprzeć to komputer nowej generacji można mieć kilkaset zł. Myślę, że poniżej miliona by się wyrobili z kupnem 20 tysiecy nowych komputerów + do tego przetarg na pen drive 128 albo jakaś inna pojemność która tansza w produkcji i by mieli sprawe na kilka(naście?) lat załatwioną. No, a sieć w takiej firmie to podstawa..

Jaś

23-11-2008 10:30

Jak czytam niektóre komentarze, to się zastanawiam, jak mogłem żyć w czasach dyskietek 3,5" (nie mówiąc już o czasach dyskietek 5,25"). PS. Mam w szafie z setkę dyskietek 1,44 z różnymi rzeczami sprzed piętnastu lat. Wszystko dawno już zgrane, ale od czasu do czasu sprawdzam, czy nadal się czytają. Jak na razie padły dwie czy trzy...

mario

23-11-2008 00:53

"wyrzucenie na złom komputera tylko dlatego, że nie posiada napędu CD-ROM i wejścia USB byłaby marnotrawstwem. A jako instytucja użyteczności publicznej nie może sobie na to pozwolić." Za to marnotrawstwem nie jest kupowanie 130k dyskietek!? Przypuśćmy, że każdy oddział ZUSu ma 300 komputerów, a jest ich tylko 42 ([[http://www.zus.pl/default.asp?p=2&id=1866]]). To daje nam 12600 komputerów. Przypuśćmy, że co najmniej połowa z nich nie ma karty sieciowej, która kosztuje 10zł, czyli koszt kart sieciowych wynosił by (126000/2)*10 = 63 000zł. Na 42 oddziały kupujemy po jednym HDD 500GB za 250zł, co daje 10 500zł. W sumie mamy wydatek zaledwie 73 500zł i mocne usprawnienie pracy, bo zamiast awaryjnych dyskietek, które trzeba fizycznie przenosić, mamy dysk sieciowy, który pozwala przekopiować dane o wiele szybciej i przenieść na inną maszynę bez ruszania tyłka z krzesła. Oczywiście jest to wyliczenie orientacyjne, na moim zdaniem przesadzonej liczbie komputerów bez kary sieciowej, dlatego chciałbym aby IDG się postarało i wydobyło od Zakładu Utylizacji Szmalu (ZUS) jaka jest ilość komputerów bez karty sieciowej. PS. Ciekaw jestem komu zalega tyle dyskietek na magazynie, że chce się ich pozbyć?

mario

23-11-2008 00:30

[[www.zlikwidujzus.com]] <- polecam

mario

23-11-2008 00:29

"Dlaczego dyskietki są lepsze od płyt?" Co za bzdurne pytanie i bzdurne tłumaczenie - oczywiście, że CD nie nadają się do przenoszenia małych ilości danych! Jest to tłumaczenie dla idioty aby się odczepił! Dyskietki mają swoje wady: 1. pracownicy, mając dostęp do przenośnych nośników danych, mogą wykradać dane 2. mogą przynosić swoje rzeczy do pracy, również wirusy 3. muszą latać z dyskietkami bo biurach (przesłanie dyskietki trwa dłużej niż skopiowanie na dysk sieciowy) 4. dyskietki są awaryjne 5. zapis i odczyt jest bardzo powolny 130 000 dyskietek to pojemność ok 180GB, dysk twardy o pojemności 500 GB kosztuje pomiędzy 200zł a 300zł, a nie 120 000zł. Przy czym kopiowanie danych na dysk sieciowy jest znacznie szybsze od łażenia po biurach z dyskietkami. Założę się, że większość komputerów ma karty sieciowe, a te co nie mają to wystarczy je dokupić, karta sieciowa kosztuje 10zł. Pojawiały się głosy, że pendrive nie bo tam są jeszcze Windowsy NT 4.0, przy dyskach sieciowych problemu nie ma - nawet i starsze systemy mogą działać w takim modelu. Jest on o wiele lepszy wydajnościowo (szybsza wymiana danych), tańszy i bezpieczniejszy. Kompletnie nie rozumiem co ta bezczelna banda urzędasów robi w tym cholernym ZUSie za moje pieniądze?

patron

22-11-2008 23:53

PAMIETAJCIE - cokolwiek by sie nie dzialo, ci ludzie zarzadzaja waszymi pieniedzmi i - mimo, ze mamy demokracje - nie mozemy ich wymienic na innych jak np. poslow !dlatego przestrzegam zwlaszcza mlodych, jesli dzis nic nie zrobicie czegos z zusem, to jutro moze nie byc juz szansy na jakiekolwiek dzialania

Czarek

22-11-2008 21:47

A dziwicie sie, ze jest balagan, jesli oni dane chca trzymac na 130 tys. dyskietek...

31337b

22-11-2008 19:33

Ja to sie dziwie ze wy sie dziwicie. Wez sobie taka sytuacje: baba siedzi przy kompie od 1994 roku i stuka jakies slupki (z ktorych ktos potem dostaje rente a inny nie dostaje) i ta baba zre dyskietki. Bo komp nie ma usb, nie ma cd-r nie ma nic, ma guzik power i stacje dyskow. Dodatkowo baba tez nie umie usb, nie umie cd-r i nie umie myszki bo ona umie tylko F2 F2 enter jak renta jest typu C14. I jak sie podsypie babie dyskietek, to i baba bez szkolenia i komp bez upgrade i soft bez dotykania beda dalej wyplacac renty biednym ludziom. 13 dyskietek za 10 zl i sprawa z bani na 2 lata, a potem sie cos z nimi zrobi wszystkimi: baba na szkolenie albo na emeryture, komp na zyletki, soft po sciagnieciu danych w zapomnienie. I gdzie tu awantura? Ze babe i kompa trzeba przemnozyc przez 10000 szt?

emzol

22-11-2008 19:02

@TS "pamieci usb to zagrozenie wirusowe" Ta... a z dyskietkami takiego problemu oczywiście nie ma :D Oczywiście dyskietki są najtrwalszym, najbezpieczniejszym, najtańszym i najłatwiejszym w obsłudze nośnikiem danych - nie to, co taka strasznie droga i niesamowicie skomplikowana płyta CD-RW :D Wiadomo również, że wsadzenie dyskietki do koperty i wysłanie jej pocztą/kurierem to również bardzo tanie i bezpieczne rozwiązanie - one przecież są stworzone do tego. @Tupi Co po tej gwarancji, jak dyskietki nie można narażać na zimno, promienie słoneczne, wstrząsy (moich kilka się tak zepsuło), nie można ich kłaść przy urządzeniach wytwarzających pole magnetyczne. Jak taka dyskietka się zepsuje, to producent i tak nie przyjmie gwarancji, bo powie, że się zepsuła z twojej winy. Te ich kompy nie posiadają nagrywarek - one w ogóle posiadają cokolwiek prócz stacji dyskietek? Stacje dyskietek również się psują, więc mimo wszystko wymiana 10 tyś. komputerów będzie bardziej opłacalna - takiego kompa z portami USB, nagrywarkami CD/DVD można kupić za kilkaset zł.

Aj

22-11-2008 17:46

gmp a ty chyba nigdy nie czytasz dokładnie newsa jak i reszta! Pisze jak byk że do starych komputerów nie posiadajacych nagrywarek. Wiec gdy ktoś oblicza że cd było by tansze niech doliczy do kazdego jeszcze komputera nagrywarke! No i zaraz może być problem bo nie wiemy o jakie kompytery chodzi i czy by nagrywarka cd działała. Tak ze Cd ma też wielki minus.

Kwpolska

22-11-2008 17:36

"ZUS ma przesyłać ważne dane w ten sposób?? W kopertach?? A o emailu słyszeliście?" Pewnie mają dostęp do internetu, ale jak to zwykle bywa obsługuje tylko ściśle tajne systemy informacji ZUSu i domenę zus.pl. A emaili w domenie ZUS.PL oddziały nie mają.

Kwpolska

22-11-2008 17:31

tomek napisał: "nie chodzi o przenoszenie danych z pokoju do pokoju tylko wsadzenie dyskietki w koperte i wyslanie do np.oddzialu" ...albo zrobienie tego w domu (nie oszukujmy się, w ZUSie większość komputerów pewnie napędzanych jest NT4) na XP/Viście z Officem 2003/2007 i przyniesienie do ZUSu.

Tupi

22-11-2008 16:21

zauważcie że ZUS wymaga rocznej gwarancji na te dyskietki lol

Misia

22-11-2008 16:17

Jezu!!!!!!! co za belkot tego Pana z ZUS, nie wiem ale primo ani to nie ma nic z polityka prywatnosci (chyba ze uznali ze jak w UK gina plyty CD to my zostaniemy przy dyskietkach) aczkolwiek mniej mozna wyniesc na dyskietce ale sedno spray jest takie iz wdrazanie systemow w instytucjach panstowoych zaczelo sie w latach 90 he he he tak i niestety dalej trwa ;) brak jasnego okreslonego ujdenoliconego systemu dla zus oraz opieszalosc przy modernizacji i wdrazaniu wlasnie takie efekty niesie ale polska to dziwny kraj ;) Ps znacie temat stary jak to przy jednym wdrozeniu w naszym Panstwie zanim postawili sys to juz sprzet byl przestarzaly ;)

qwerty

22-11-2008 16:02

Zapis magnetyczny ma wiele wad, nośniki są tak wrażliwe na pole magnetyczne że dyskietka leżąca przez kilka godzin przy starszym monitorze lub koło lampki biurkowej(halogenowej)na 90% bedzie miała błędy przy odczycie. Zadasa działania ta sama co taśmy magnetofonowe i video (niektórzy jeszcze pamiętają czasy gdy sie tych nośników używało).

gmp

22-11-2008 15:47

widac ze super specjalisci nie slyszeli nigdy o plycie z otwarta sesja. teksty o marnotrawieniu miejsca mnie dobijaja. to niby odrazu trzeba plyte zamykac?

~Gość

22-11-2008 15:36

83.4.40.57: prawdopodobieństwo dotarcia danych w stanie nienaruszonym wynosi dokładnie 0%. Dyskietkę wystarczy na chwilę wystawić na działanie zimna i już możesz się pożegnać z danymi na niej zawartymi.

~Gość

22-11-2008 15:24

"jotgie ty tez zrozum - nie chodzi o przenoszenie danych z pokoju do pokoju tylko wsadzenie dyskietki w koperte i wyslanie do np.oddzialu " Już to widzę jak po zapakowaniu w kopertę i transporcie iluśtam kilometrów dane będą zawsze w całości docierały do adresata (nie twierdzę, że się na pewno zepsują, ale prawdopodobieństwo jest olbrzymie).

Sidhmor

22-11-2008 15:17

tomek i TS czy wy kiedyś korzystaliście z dyskietek? Zdajecie sobie sprawę jak kruchy i niepewny jest to rodzaj zapisu. Mieliście kiedyś jakieś sterowniki np. do drukarki których nie szło już zainstalować po dwóch miesiącach od zakupu? ZUS ma przesyłać ważne dane w ten sposób?? W kopertach?? A o emailu słyszeliście? Równie stara metoda jak dyskietki, a nawet jeżeli te kompy nie są podłączone do sieci do zakup kart sieciowych w tej ilości to około 9 zł. za sztukę jak nie mniej + skrętka i tak pewnie wyjdzie taniej niż 120 tys. ""130 tysięcy dyskietek 3,5 calowych (pojemność 1,44 MB!)" - brawo za ten dopisek - 1.44 to standard ktory jako jedyny istnieje obecnie na rynku - cala rezzta to byly epizody jak w amidze atari czy maku" Standard to może był, jakieś piętnaście lat temu. Mnie zdziwiło to, że są jeszcze firmy które produkują dyskietki.A że pamięci usb to zagrozenie wirusowe to już mnie powaliło. A niby na dyskietkach wirusów się nie da przenieść? A szyfrowanie danych na dyskietce - powodzenia! TS niestety sam mamsz blade pojęcie o bezpieczeństwie. Sorki za krytykę, ale inwestowanie 120 tys. w dyskietki które nadaja się do muzeum lub kolekcjonerów to kompromitacja na całej linii.

TS

22-11-2008 14:47

nagranie 1 pliku na cd-r nie ma uzasadnienia ekonomicznego, nawet jesli to "tylko" 20 gr. plyty cd-rw sa drozsze i bardziej skomplikowane w obsludze. pamieci usb to zagrozenie wirusowe (i problemy przy instalacji sterownikow w windows xp), a plyty dvd-r/dvd-rw to duze zagrozenie niekontrolowanego wycieku danych. w instytucji w ktorej pracuje kazdy nowy komputer ma z automatu zablokowane porty usb/czytniki dvd/stacje dyskow. wiekszosc komentujacych niestety nie ma zielonego pojecia o polityce bezpieczenstwa, ochronie danych i tym podobnych zagadnieniach. urzednikowi do pracy powinien wystarczyc terminal bez zadnych napedow i wlasnie taka role pelni wiekszosc nowozakupionego sprzetu. do tego firmowe serwery plikow i elektroniczny obieg dokumentow. wbrew pozorom czesc urzedow i instytucji w polsce juz tak dziala. p.s. korzystajac z dyskietki mimo wszystko trudniej wyniesc cenne lub wrazliwe informacje.

tomek

22-11-2008 14:47

kolejny kmiot - pepe tu nie chodzi o przenoszenie plikow w sieci - zrozum to tym bardziej ze w korporacjach i urzedach czesto jest po kilkanascie podsieci wec zapomin o tym poronionym pomysle gosc cdrw jest kilkukrotnie drozsze od cd jotgie ty tez zrozum - nie chodzi o przenoszenie danych z pokoju do pokoju tylko wsadzenie dyskietki w koperte i wyslanie do np.oddzialu a cd jest drozsze niz piszesz bo mocno podrozal towar deficytowy jakim jest poliweglan...... "130 tysięcy dyskietek 3,5 calowych (pojemność 1,44 MB!)" - brawo za ten dopisek - 1.44 to standard ktory jako jedyny istnieje obecnie na rynku - cala rezzta to byly epizody jak w amidze atari czy maku

~Gość

22-11-2008 14:31

"Byłoby to też nieuzasadnione, ponieważ prowadziłoby do nagrywania małych plików na płyty jednokrotnego nagrywania o dużej pojemności." A o CDRW to słyszeli w tym Zusie czy jeszcze nie...?

Jotgie

22-11-2008 14:29

Jakoś mnie to nie przekonuje. Jeżeli jest ok. 10 tys starych komputerów to po co 13 dyskietek/szt.? Poza tym czyż nie można zgrać na dyskietkę i przenieść na JEDNEJ dyskietce do drugiego, nowocześniejszego kompa? Co z tego, że nagrane byłyby małe pliki na CD, skoro i tak to CD jest dużo tańsze (w takiej ilości to mniej więcej ok, 20 gr) i trwalsze od jednej dyskietki?

pepe

22-11-2008 14:23

A ja myslalem, ze do latwego i szybkiego przenoszenia plikow powinna byc wykorzystywana siec, czy w ZUSie takiej nie ma ;)??

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »