222 tys. USD za piractwo w P2P to rozsądny wyrok?

Amerykański Departament Sprawiedliwości uznał, że werdykt sądowy, nakazujący zapłacenie 222 tys. USD odszkodowania za nielegalne udostępnienie w sieci P2P 24 piosenek jest zasadny i oskarżona nie ma podstaw do kwestionowania jego legalności.

Opinia Departamentu - zaprezentowana w Sądzie Rejonowym Minnesoty przez asystenta Prokuratora Generalnego, Jeffrey'a Bucholtza - jest odpowiedzią na zapytanie, złożone do DS przez obrońców Jammie Thomas. Kobieta ta została kilka tygodni temu skazana za nielegalne dystrybuowanie w sieci peer-to-peer muzyki - sąd uznał, że powinna ona zapłacić w sumie 222 tys. USD odszkodowania koncernom muzycznym, których nagrania były udostępniane.

Zdaniem jej prawników, zasądzona kwota jest zdecydowania zbyt wysoka - twierdzą oni wręcz, że wymierzenie tak wysokiej kary za niegroźne przestępstwo narusza amerykańską konstytucję.

Niestety, przedstawiciele Departamentu Sprawiedliwości nie podzielają tego poglądu - ich zdaniem wyrok, owszem, jest surowy, ale z pewnością nie można go nazwać przesadnym. W uzasadnieniu opinii czytamy m.in., że dokładne oszacowanie strat, które pani Thomas spowodowała, jest bardzo trudne - nie wiadomo bowiem dokładnie, ile osób pobrało od niej udostępnione nielegalnie piosenki. Dlatego też, zdaniem DS, błędne są wyliczenia obrońców Jammie Thomas, którzy twierdzili, że za każdą udostępnioną piosenkę kobieta powinna zapłacić co najwyżej 70 centów.

Decyzja DS z pewnością nie spodoba się ok. 26 tys. Amerykanom, od których RIAA domaga się odszkodowania za nielegalne udostępnienia muzyki w Internecie. Większość z nich zdecyduje się teraz raczej na zawarcie ugody ze stowarzyszaniem (zwykle w takich sytuacjach RIAA inkasuje kilka tys. USD i wycofuje zarzuty) - wątpliwe jest bowiem, by ktoś chciał kierować sprawę do sądu i narażać się na wyrok porównywalny z tym, który zapadł w sprawie RIAA vs Thomas.


Zobacz również