3,5 gr za minutę połączenia? Rząd mówi: ma być mniej!

W związku z rządowymi naciskami, operatorzy GSM w Tajlandii muszą wprowadzić usługi przygotowane z myślą o niezamożnych obywatelach. Jednak przedstawiciele firm twierdzą, że taka akcja może się niekorzystnie odbić na mniejszych operatorach.

Rzecznicy korporacji utrzymują, że już teraz ceny połączeń są wyjątkowo niskie. W niektórych taryfach/pakietach osiągają one poziom zaledwie 3,5 grosza za minutę (przeliczono według kursu z dn. 7.03.2008 r.). Gdyby je dodatkowo zmniejszyć, zyski niektórych operatorów stałyby się zbyt niskie, by firmy mogły się utrzymać.

Jednak rząd jest nieugięty. Chce, by na rynku pojawiły się karty SIM przeznaczone dla biedniejszych obywateli. Nie wiadomo jeszcze, jakie będą dla nich stawki, bowiem na ten temat dopiero trwają negocjacje - nie powiedziano też niczego o aparatach telefonicznych (patrz też: "Nowa komórka za 50 zł, bez abonamentu?").

Aby dodatkowo wesprzeć najuboższych, na obniżenie stawek za połączenia z "komórkami" zdecydują się również państwowi operatorzy stacjonarni. Oferta tanich rozmów kierowana będzie prawdopodobnie do mieszkańców obszarów wiejskich (utrzymujących się głównie z rolnictwa).


Zobacz również