30 nanometrów w procesorze - jest, jest, jest!

Firmy produkujące układy scalone (Intel, IBM, Motorola, Toshiba) od kilku lat zapowiadały, że do wykonania układów w technologii poniżej 45 nanometrów konieczna będzie znacząca modyfikacja technik litograficznych. Pojawiły się nawet głosy, że po raz pierwszy miniaturyzacja zostanie poważnie przyhamowana, a prawo Moore'a będzie musiało odejść w niepamięć.

Po lewej: układ IBM-a wykonany w technologii 30 nm, po prawej: typowy współczesny procesor  wykonany w technologii 90 nm (źródło: Physorg, IBM)

Po lewej: układ IBM-a wykonany w technologii 30 nm, po prawej: typowy współczesny procesor wykonany w technologii 90 nm (źródło: Physorg, IBM)

Choć już sześć lat temu Intelowi udało się stworzyć 30-nanometrowy tranzystor, mimo upływających lat komercjalizacja technologii nie nadchodziła.

Czy odkrycie IBM-a będzie przełomem? Badaczom z korporacji udało się bowiem dowieść, że wystarczą znane, standardowe metody litograficzne, by produkować procesory w technologii 30 nanometrów.

Jak mówi Robert Allen, kierownik należącego do IBM-a centrum badawczego Almaden Research Center: "Naszym celem jest takie udoskonalenie metod litograficznych, by nie było potrzeby uciekania się do droższych technologii konstrukcji układów półprzewodnikowych."

Można odetchnąć z ulgą - jeszcze siedem lat

Zdaniem Allena firmy tworzące elektronikę mają przed sobą jeszcze dalsze siedem lat, nim konieczna będzie zmiana litografii (obecnie wykorzystującej przede wszystkim światło ultrafioletowe) na inne, nowsze technologie.

Dla przeciętnego użytkownika odkrycie IBM-a oznacza, iż możliwe będzie przeskoczenie bariery 3-4 GHz w procesorze, CPU będą zużywać mniej energii i przestaną wydzielać tyle ciepła. To bardzo istotna kwestia także w przypadku opracowanego przez korporację procesora Cell - patrz artykuł: "Cell w notebooku? Raczej nie!".


Zobacz również