No niestety - seagate się stacza. Kupiłem pół roku temu 750GB 32MB cache, 7200 i padł. Żeby nie zostać bez dysku kupiłem kolejny - ta sama rodzina tylko 500GB. Padł po miesiącu. Jak na złość samemu nie mogę odesłać bo okazuje się, że seagate nie zwraca kosztów transportu i chce żeby odesłać dysk w "kartonie z tektury falistej z gumowanym wypełnieniem o grubości 5cm". Fajnie, tylko że zawsze dysk dostaje w foli bąbelkowej - a oni wyraźnie napisali że nie można jej używać do pakowania. Firma schodzi na psy - a pomyśleć że mam dwa dyski 80GB seagate co mają już po 6 lat i nadal działają
Bez względu na sposób interpretacji tego zdania o 95 procentach, coś jest nie tak z tymi dyskami.
Cytat: "Seagate tłumaczy skrócenie okresu gwarancyjnego faktem, iż 95 % napędów zwracanych jest jeszcze przed upływem trzech lat od momentu zakupu." O do licha, ale mają stopień awaryjności sprzętu... 95% twardych dysków produkcji Seagate pada przed upływem 3 lat? Masakra! Zdecydowanie odradzam tą firmę.
Witam. 3 x Seagate 500GB, 2 x WD 640, 1 x Samsung 640 1 Seagate padł całkowice po ~2 miesiącach. Samsung padł po podobnym czasie z tą różnicą, że mogłem odczytać dane. WD na razie bez zarzutu. Wcześniej miałem mniejsze Seagate''y i Samsungi - działały bez zarzutów - szczególnie seria 250GB. Niestety ostatnie serie dużych dysków są jakby trochę bardziej awaryjne -albo miałem pecha jak to ktoś zauwarzył wcześniej.
co do szybkości dysków: często zdarzają mi się klienci narzekający na wolne działanie dysków SATA: a przyczyna leży z reguły w prostym błędzie: nie usunęli zworki zgodności dysku z SATA 1 i mają ograniczony transfer do maks. 150 mbitów. Ludzie! w Seagate''ach trzeba wyjąć zworkę - wtedy dopiero jest SATA II (no chyba że płyta nie obsługuje - wtedy należy ją zostawić)
Leon: IBM właśnie dlatego sprzedał hitachi fabrykę, bo nie był w stanie doprowadzić do jej rentowności i podniesienia jakości produkcji (dyski produkowane jeszcze przez IBM padały jak muchy, jeden za drugim, szczególnie te 30 GB) bbb: samsung rzeczywiście się poprawił: z samego dna doszedł do dolnych stanów średnich... pracuję w serwisie od paru lat i mam porównanie nie z kilkoma własnymi dyskami, ale z setkami dysków które przeszły przez moje ręce: każdy producent ma lepsze i gorsze serie dysków, stosunkowo najlepiej wypada WD (Caviar) i Seagate - nie jestem w stanie wskazać, który jest lepszy - gdyż jakość, awaryjność itp jest na bardzo podobnym poziomie. Do tej pory Seagate wygrywał dłuższą gwarancją, ale widać się to skończyło... Reszty producentów w zasadzie nie ma - Maxtor należy do Seagate''a (chociaż jest zdecydowanie gorszej jakości)IBM/Hitachi prawie niezauważalny, Fujitsu produkuje tylko niszowe produkty, podobnie jak Toshiba, liczy się jedynie jeszcze tylko Samsung, który niestety od lat walczy z kompatybilnością swoich dysków - naprawdę trzeba dużo szczęścia żeby np. kilka dysków chodziło w jednym kompie bez problemów... a już nie daj Boże jeśli są to dyski IDE podłączone do jednej taśmy... dlatego ten produkt sprzedaje się głównie w zestawach hipermarketowych - w komputerach z jednym dyskiem i jedną nagrywarką...
właśnie że dobrze błysnął...z tekstu wynika że 95% jest zwracanych przed upływem 3 lat...to tylko my tak musimy nadrabiać za autora tekstu i domyślać się że 95% z tych co trafiają do reklamacji...no logika tak nakazuje myśleć gdyż inaczej już dawno nie było by f-my Seagate co sądzicie o WD?
@przemal 95% z dyskow, ktore zostaly zwrocne ;) to nie chodzi o ogol dyskow Seagate. po prostu chcac zaoszczedzic sobie na naprawie tych 5% dyskow ktore sie spoznia z awaria ;p a co do Seagate -> dwa dyski Seagate dzialaja mi od 3 lat ;) Moze teraz jakas seria im sie nie udala ;/
@przemal Ale zabłysnąłeś tym komentarzem jak gwiazdka w toalecie w nocy o północy w ciemnej piwnicy. Przeczytaj jeszcze raz.
"95% napędów zwracanych jest jeszcze przed upływem trzech lat od momentu zakupu" ILE ??? coś mi się wierzyć nie chce że tylko 5 % dysków dożywa 3 lat...
Dziwne dla mnie jest to tłumaczenie - jeżeli większość wad wychodzi w ciągu 3 lat pracy co co im zależy na tym żeby gwarancja była pięcioletnia - prawie nic ich to prezcież nie kosztuje....
E tam gadacie. Jakoś ja nigdy nie miałem problemów z Seagatami i moi znajomi też nie. Widocznie macie pecha, bo ja zauważyłem kolosalny wzrost szybkości po przejściu na nowszy dysk i wszystko działa bez najmniejszych problemów. Nie zwalajcie od razu winy na firmę, skoro padł wam dysk. Kolego sin, nie śmiem wnoiskować co robisz z dyskami, że Ci tak szybko padają:] Widocznie Twój ukochany Cell coś z nimi nie teges^^
przykro - seagate podobne jak kingston zszedl na psy....za to samsung dobrze prze
ależ to stare jak handel zwykłę cięcie kosztów. Seagate ma trochę pecha bo o jego cięciu (pozującego latami na ponadprzeciętnego wśród tanszych) zrobiło się głośniej.Czyżby konkurencja zapodała bo robi się nadspodziweanie ciężko i strasznie?
Seagate schodzi na psy! Skladalem ostatnio kompa i zastanawialem sie nad twardzielem. Dysk w moim starym kompie, to wlasnie Seagate Barracuda i przechodzil bezawaryjnie 6 lat(nadal dziala). Chcialem kupic podobny, oczywiscie pojemniejszy i nowoczesniejszy. Przegladam fora, a tam tylko narzekakania. 500GB z serii 7200.11 podobno pada jeden za drugim. Kupilem z tej samej serii, 320GB na jednym talerzu. Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy okazalo sie, ze jednotalerzowy, niby nowoczesny dysk, chodzi glosniej niz stary, przechodzony szsciolatek! Jesli chodzi o czas dostepu i inne parametry, to tez szalu nie ma. Ogolnie jestem zawiedziony. Niby 6 lat w przemysle elektronicznym to przepasc, ale chyba nie w tym przypadku, bo wspolczesny dysk wcale nie jest lepszy od staruszka. Smiem twierdzic, ze nawet gorszy(glosnosc).
@RRybak Nie, to Seagate robi badziewne dyski, co nie działają z ''wielkimi'' procesorami :) Lepsze były dyski IBM (dopóki nie sprzedali fabryk firmie Hitachi, bo ich dyski wcale nie działały z ''gniotami'')
Widać masz za słaby procesor do obsługi szybkiego dysku..
barracuda 250GB padl po ok. 1,5roku. 500GB padl po ok 2 tygodniach od zakupu przy czym popracowal moze kilka dni. nie polecam tej firmy.

