Grupa japońskich prawników oraz profesorów prawa konstytucyjnego rozpoczęła kampanię przeciwko słynnemu projektowi o nazwie Google Street View. Autor tego przedsięwzięcia oskarżany jest o łamanie prawa do prywatności.
Przypomnijmy, że założeniem Google Street View jest umożliwienie użytkownikom przeglądania zdjęć robionych z perspektywy przechodnia idącego ulicą. Na fotografiach takich widać wiele szczegółów i to właśnie nie podoba się japońskim uczonym, którym przewodzi profesor Yasuhiko Tajima.
"Silnie wierzymy w to, że Google łamie podstawowe prawa człowieka. Chcemy ostrzec obywateli przed tym, że ich prywatność może być bardzo poważnie zagrożona."
Postulaty protestujących są jasne. Tajima twierdzi, że chce jedynie aby Google przestało oferować usługę Google Street View dla Japońskich miast oraz by wszystkie dotychczas zrobione zdjęcia zostały szybko usunięte.
Przypomnijmy, że obawy Japończyków nie są odosobnione. Podobne głosy niezadowolenia pojawiają się również w Europie oraz Stanach Zjednoczonych. Kilka osób złożyło nawet indywidualne pozwy. Wśród nich kobieta którą uwieczniono na zdjęciu podczas opalania oraz mężczyzna który w momencie robienia fotografii wchodził do klubu "dla dorosłych".
Swoje niezadowolenie wyraził również Pentagon. Amerykańskim wojskowym nie spodobały się zdjęcia baz jakie można było znaleźć w sieci. Ze względów bezpieczeństwa Google zdecydowało się usunąć wszystkie sporne fotografie.
@sma - to zależy co dla ciebie jest szczegółem wartym dostrzeżenia przez ciebie. Dla wielu jest tam pełno uwłaczających lub podłych szczegółów. A z czasem, ta inicjatywa przerodzi się w rynsztok albo niewartą odwiedzania poprawną politycznie propagandową supergaleryjkę, innych możliwości na razie nie ma.
to chyba japonce slabo ogladali te zdjecia. jak dla mnie to tam nie widac zadnych szczegułów
Polecane
Pobierz bezpłatnego e-booka
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.