Czy były poseł PO ściągał pirackie programy?

Były poseł PO i jednocześnie były wiceprezydent Krakowa został oskarżony o piractwo komputerowe. Według prokuratury Tomasz Sz. na sejmowym laptopie posiadał nielegalne oprogramowanie GPS. "Takie głośne sprawy służą ku przestrodze innych. Mają pokazać, że nikt nie jest bezkarny" - mówi mł. asp. Małgorzata Gołaszewska z Wydziału Prasowego Komedy Głównej Policji.
"Nie wiadomo czy sprawa nielegalnego korzystania z programu skończyłaby się podobnie w przypadku zwykłego człowieka. Jednak przykład idzie z góry, więc tym bardziej ranga i funkcja zobowiązuje. Powinniśmy surowo spojrzeć na sprawę, ale w taki sposób jak ocenia to sąd. Z jednej strony nie można niszczyć człowieka, a z drugiej należy pamiętać o pewnych standardach" - mówi dla PC World Tadeusz Cymański.

W styczniu przyszłego roku przed sądem ma rozpocząć się proces byłego posła PO Tomasza Sz., którego krakowska prokuratura oskarża o piractwo komputerowe. Według jej ustaleń oskarżony ściągnął z Internetu pirackie oprogramowanie do podróżowania przy pomocy GPS. Ponadto posiadał aplikacje, które zdejmowały zabezpieczenia z oprogramowania komputerowego, dzięki czemu można było z nich korzystać w pełnym zakresie.

"Takimi sprawami zajmują się odpowiednie komórki do walki z przestępczością gospodarczą. Policjanci otrzymują pewne sygnały i systematycznie kontrolują zgodność posiadanych zasobów z przepisami prawa. Takie głośne sprawy służą ku przestrodze innych. Mają pokazać, że nikt nie jest bezkarny" - mówi dla PC World mł. asp. Małgorzata Gołaszewska z Wydziału Prasowego Komedy Głównej Policji.

Jak podaje krakowska prokuratura, zarzuty dotyczą okresu między czerwcem a listopadem 2007 roku. Były poseł nielegalne oprogramowanie przechowywał na sejmowym laptopie. Prokuratura wyceniła je na 850 złotych.

"Trudno odróżnić co jest sprzętem prywatnym, a co służbowym w życiu posła. Są na to odpowiednie regulaminy choć nie zawsze się o nich pamięta. Jednak najważniejszy jest dobry obyczaj, kultura i cel korzystania z publicznych środków" - mówi poseł Tadeusz Cymański.

W trakcie śledztwa oskarżony Tomasz Sz. nie przyznał się do winy. Twierdził, że nie wiedział iż ściągnięte programy były nielegalne. Jednak prokurator nie uwierzył w jego tłumaczenie. Zaznaczył, że Tomasz Sz. w latach 1977-1992 pracował w Instytucie Informatyki Uniwersytetu Jagiellońskiego jak i w spółce zajmującej się wdrażaniem wiedzy informatycznej, dlatego musiał wiedzieć skąd pochodzi oprogramowanie na jego laptopie.

"To przestępstwo podpada pod piractwo komputerowe, więc dotyczy artykułu 293 kodeksu karnego. Na jego podstawie, kto nabywa rzecz za pomocą czynu zabronionego podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Jeżeli jest to czyn mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku" - tłumaczy Małgorzata Gołaszewska.
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (7)

zz

25-12-2008 11:47

Ja osobiście znam gościa który jest policjantem i używa pirackiego oprogramowania. Jak mu powiedziałem że kupiłem oryginalną Vistę to mnie wyśmiał :(

Jurata

23-12-2008 17:49

Powiedzcie mi jedną sprawę a jeśli policjanci korzystają z nielegalnego oprogramowania, powiem więcej z oprogramowania pozwalającego im bez wiedzy banku ustalić kto jest właścicielem konta i z jakiego ip do danego konta bankowego było logowanie w celu wykrycia przestępstwa to to jest ok? czy nie ok?

bubzon

22-12-2008 21:17

U mnie to nie ma co się obawiać. Policjanci na komendzie pobierają filmy i gry i grają wieczorem podczas służby. Czasami wymieniam się z nimi filmami.

ja

22-12-2008 20:51

takie nadete komunikaty sa zenujace. ide o zaklad ze wystarczy dobrze przejrzec serwery i komputery w takiej przykladowo komendzie wojewodzkiej aby znalezc nielegalne oprogramowanie czy braki licencyjne.

sin - ekspert

22-12-2008 20:33

tak sciagal !

Robert

22-12-2008 19:33

tak ciężko znaleźć ? Tomasz Szczypiński

MaveRick

22-12-2008 19:13

Bzdura! Kolejna propaganda i tyle. Wymyslony Tomaszek SZy. o dla picu BYLY platformowiec, bla bla bla. Napiszcie dokladniej kto to jest. Jesli dziala dalej w polityce powinniscie podac jego pelne nazwisko bo to przeciez osoba publiczna utrzymywana przez nasze kieszenie!

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »