Śmieszne france... tzn. Francuziki. Niech się lepiej zajmą wandalizmem (palenie samochodów), a nie piractwem.
Decyzja jest NIELEGALNA! Nikt nie jest WŁAŚCICIELEM Internetu - to jest dobro ogólne i NIE PODLEGA CENZURZE!
W mojej ocenie każdy z nas ma prawo do prywatności. Nikt nie ma prawa mnie szpiegować, a tym bardziej ja mam prawo stosować zabezpieczenia uniemożliwiające szpiegowanie mojego komputera, czyli mnie. Poza tym, nikt nie może mnie karać za przeglądanie tych treści w internecie, które są ogólnie dostępne. NP. ktoś udostępnił film nie zamieszczając przy tym informacji, że pobranie go jest nielegalne, każdy może go pobrać. Więc chyba powinno się karać tego, kto udostępnia, a nie tego kto ściagnął, bo ten kto ściągnął nie był poinformowany o nielegalności ów filmu.
eurogłupota coraz większa i co gorsze coraz bardzie przeradza się w eurofaszyzm.
Internet jest dobrem, do którego nie można zabronić dostępu. Z jakiej racji mamy liczyć się z konsekwencjami ściągania ogólnie dostepnych treści? Niech ścigają prawdziwych złodziei - osoby które udostepniają. Ponadto problem piractwa jest tylko i wyłącznie z winy koncernów. Płyta z muzyką w empiku kosztuje dajmy na to 40zł. Około 30zł z tych 40zł to prowizje dla koncernów. Jak artysta 8zł zobaczy za sprzedaną płytę to jest dobry wynik. I kto tu jest złodziejem? komentarz edytowany przez moderatora
Jakby ktoś nie zauważył to piractwo w Internecie nie dotyczy tylko muzyki. Według moich obserwacji dużo większe straty ponoszą producenci gier. Ściągniesz - przejdziesz - kasujesz) i nawet ja Ci się gra podoba to cena odstrasza od zakupu oryginału. W przypadku muzyki łatwiej jest poświęcić kilka drobnych na zakup utworu. Lepszym rozwiązaniem hamującym piractwo było by zmniejszanie transferu o połowę na trzy miesiące. Jeśli gościu w ciągu tego okresu ściągnął by coś nielegalnie to zmniejszyć znowu o połowę, aż dojdzie do 4 kbps. Od internetu nie zostanie odcięty ale przy takiej prędkości odejdzie mu ochota nawet na przeglądanie jakichkolwiek stron .
I dobrze! Dla mnie odcięcie od internetu to to samo co zabranie samochodu kierowcy, który przekroczył dozwoloną prędkość! Merytorycznie niczym się to nie różni. Poza tym uważam to za środek wielce nieskuteczny. Dzisiaj można mieć internet w formie PRE-PAID (np. BLUECONNECT), więc ciekawe, jak chcieli by to kontrolować?
Szanowny Gościu A jak nazwiesz sytuację w której, ktoś zabiera mi z 3% pieniędzy jakie wydaję na papier fotograficzny na którym drukuję moje własne zdjęcia, z 3% pieniędzy jakie wydaję na kartę pamięci do aparatu i na dysk twardy na którym to obrabiam. Te 3% moich pieniędzy ten ktoś przeznacza na dofinansowanie "artystów", którzy produkują "utwory" których ja dobrowolnie nie chcę finansować. Ja bym to nazwał złodziejstwem, ale podobno jest to słuszna ochrona biednych "artystów". Cała sprawa "złodziejstwa" w internecie przypomina mi sytuację w której "łapać złodzieja" najgłośniej krzyczy bandyta, który właśnie wyrwał torebkę.
Kolego qwerty, po części nie jest to prawdą co piszesz. Zapłaciłeś, to masz tyle praw ile jest w umowie lub licencji. Gdy zrobisz cokolwiek innego, to jesteś także złodziejem. Zawsze możesz albo nie kupić albo negocjować, inne postępowanie jest wymuszeniem/oszustwem/kradzierzą. Co innego, w kwestii urzędasów i służb, tu przyznaję ci rację.
cyt : "jest w nim mowa także o delegalizacji sieci P2P oraz o wprowadzeniu opłat za tworzenie prywatnych kopii plików chronionych przez prawo" Zamknác p2p co za bzdura!?! A juz tworzenie prywatnych kopii na wlasny uzytek: zaplacilem wiec moge robic z tym co chce i nic wam do tego! I to ma byc demokracja? Zaczynajá sie ujawniac prawdziwi rzádzácy tym swiatem w koncu to wielkie korporacje placá politykom na kampanie wyborcze wiec cos z tego muszá miec... Aghhhh szkoda gadac...
...gdyby odcieli od internetu, utracili by możność szpiegowania odcientego - przy pomocy chińskich chipów, bez względu na system i szyfrowanie. Czyli oślepiliby się częściowo i pogorszyli jakość swych przyszłych manipulacji.

