oczywiście że NIE. internet nadal jest drogi. widać że raport jest zrobiony nierzetelnie. czy coś jest tanie czy drogie nie porównuje się do cen w innych krajach tylko jaki jest stosunek ceny do zarobków, i takim współczynnikiem powinni się kierować. a wykonywanie badań w największych aglomeracjach jest niemiarodajne.
gs nie wiem dlaczego chcesz porównywać internet do zarobków jeśli sprzęt telekomunikacyjny naszych operatorów krajowych kosztuje tyle samo lub więcej (koszty i tak liczy sie w euro ) wiec dlaczego miała by być różnica ze my biedniejszy kraj mamy tańsze łącza euro poszło do góry 30% internet nie a ty chcesz spadku cen śmieszne heh Co do upc to denerwujące jest to w umowie na 10 mbit "gdy użytkownik nadmiernie wykożystuje pasmo może ono zostać przycięte do 1 mbit" i co to ma być w lokalnej firemce na osiedlu mi nie tną transferu a upc bawi sie w takie rzeczy
Ten raport w ogóle jest śmieszny, nie dość że porównując ceny w Polsce a w Europie nie biorą przy tym oferowanych przepustowości, to w krajowej ofercie są pomylone ceny w tabelkach, np. w netii bywa tak że przy 18 miesięcznej umowie internet jest tam tańszy niż na 24 miesiące, co kłóci się całkowicie z ofertą przedstawioną na stronie operatora. Zresztą GTS Energis już nie świadczy usług w ramach Multimo, właścicielem oferty jest aktualnie Telestrada, co powinno zostać zaznaczone, tymbardziej że prezentowana w zestawieniu oferta Multimo powstału już za rządów Telestrady.
Też raport w ogóle jest śmieszny, nie dość że porównując ceny w Polsce a w Europie nie biorą przy tym oferowanych przepustowości, to w krajowej ofercie są pomylone ceny w tabelkach, np. w netii bywa tak że przy 18 miesięcznej umowie internet jest tam tańszy niż na 24 miesiące, co kłóci się całkowicie z ofertą przedstawioną na stronie operatora. Zresztą GTS Energis już nie świadczy usług w ramach Multimo, właścicielem oferty jest aktualnie Telestrada, co powinno zostać zaznaczone, tymbardziej że prezentowana w zestawieniu oferta Multimo powstału już za rządów Telestrady.
Oczywiście że NIE. Odnośnie raportu - ceny w nim podane są w euro. Przeliczcie to na procent miesięcznych dochodów i pogadamy o tym kto ma drogi internet.
Cena jest rzeczą względną i może być porównywana zarówno z dochodamijak i z przepustowością. Gdy weźmiemy te argumenty to na pewno opinia będzie znacznie się różniła od podanej w artykule.
Bez sensu jezeli porównują ceny. To czy internet jest tani powinno być mierzone jako procent średnich miesięcznych zarobków. Czyli przykładowo średnia cena łącza 1 Mbit / średnia miesięczna pensja. Tylko wtedy byłoby to badanie miarodajne i mówiące cokolwiek o polskich realiach.
Taaak czarne jest białe. Cały świat twierdzi że najdrożej a jakiś bezmózg z naszego kraju będzie mówić inaczej. Bo tak mu operatorzy posmarowali że nie śmie inaczej :p
Opłata za utrzymanie łącza jest różna u różnych dostawców więc powinna być brana pod uwagę. Ja mam np. telefon w tp ale tylko po to żeby mieć internet multimo więc mam podstawowy abonament 28zł. Gdybym chciał mieć w tp zgodnie z ich przepisami to musiałbym wziąć abonament za ok 49zł.
Oczywiście że nie, o ile do cen w wielu miejscach nie ma się co przyczepić, to poza blokowiskami jest po prostu koszmar i tyle, U mnie, najlepsza oferta to 2Mbit/2Mbit[u nas praktycznie tylko neozdrade można podłączyć bo "warunki techniczne nie umożliwiają przyłączenia" <- to słyszy się od innych firm, oraz radiówki/gsm] w cenie 120zł... ale kto pidpisuje umowe na 4 lata? przy 3 latach juz 200zł/miech, przy dwóch 250zł, a przy roku 300... I w ten sposób, albo mamy to co napisałem u góry lub u innych lokalnych isp jeszcze gorzej, albo neozdrade... czyż to nie lekki monopol?
Gdyby ceny dostępu do Internetu w Polsce przeliczyć po kursie euro albo funta brytyjskiego to porównując tak przeliczone ceny nie jest aż tak źle. Tyle tylko, że zarobki również powinny być wtedy przeliczone po tym samym kursie. Moim zdaniem powinno przeliczać się to tak: 1 GBP = 1 PLN - jeżeli w Anglii zarabiasz np. 1500 funtów miesięcznie a w Polsce 1500 zł to przeliczając jak wyżej - zarabiasz tyle samo. W Anglii płaciłem 35 funtów za 50/10 Mbit z kablówki... Jaki Internet będę miał w Polsce za 35 złotych ? :-) [pytanie retoryczne...]
TAK Ja również uważam, ze 89 zł za 10 MB/s to kwota najnormalniejsza i nie ma się czego czepiać. Oczywiście porównując kwoty przedmówców nie każdy ma takie fajne warunki. JA nie narzekam :) Poza tym musze mieć szybki internet ze względu na swoją pracę ;) [[www.fhconex.pl]]
Uważam ,że cena 50zł za 512 kbps za internet radiowy jest mocno wygórowana, a umowy na czas nieokreślony są tak skonstruowane ,że klient zawsze straci i na dodatek nie ma możliwości renegocjacji ceny za zwiększenie lub zmniejszenie transferu ... Jeżeli ktoś w Koszalinie zarabia w porywach do 1200 zł netto(w tej okolicy to i tak dużo),to niestety jest duży wydatek za kiepskiej jakości internet.Czemu UKE nie wysili się i nie zrobi takich badań w rejonach zachodniopomorskiego,albo innych województw gdzie nie ma takiego wysokiego rozwoju przemysłowego, a bezrobocie i niskie uposażenia są towarem wręcz eksportowym,sławiącym dany region kraju!!! UKE poszło na łatwiznę i sprawdziło tylko największe aglomeracje o największych dochodach i zatrudnieniu-czas,żeby ktoś tam odpowiedzialny za te badania zaczął wreszcie rozsądnie myśleć i uczciwie wykonywać swoją pracę!!!!!!!!!!!!!
Od którego roku, szyfrowanie niezatwierdzonymi algorytmami lub korzystająca z niezatwierdzonych technologii, będzie nielegalne i traktowane jako działalność terrorystyczna na żecz obcych orgaanizacji lub nawewt jako antysemityzm itp., za co grozi dowolnie skrajne potraktowanie, wg aktualnych potrzeb odpowiednich służb.
Myślę, że wobec kryzysu i konieczności pomocy dla rejonów słabszych, nieuchronne będzie wprowadzenie podatku progresywnego akcyzowego (od ponadnormatywnej szybkości łącza czyli luksusu do którego nie każdy ma dostęp). Ponadto zapewne będzie konieczne wypełniania zeznania podatkowego PIT-I0, (nie mylić z PIT-10) w którym podatnik będzie określał, w jakim celu używał internetu i deklarował opłaty parapodatkowe za to. Izba skarbowa, miałaby prawo wyrywkowej kontroli prawdziwośći zeznań i monitoringu poprawności deklaracji.
Nie jest tak zle. W Lublinie (siec NPlay) za lacze 2mbit/1mbit (w nocy - 4mbit/2mbit) chca 60zl, natomiast za np 10mbit/4mbit (w nocy - 20mbit/8mbit) - 80zl. Mysle wiec, ze na prawde nie ma co narzekac :)
opłata za utrzymanie linii to chyba jest u każdego dostawcy? nie?
[quote] @vvvv: Ale w ilu miejscach? Gdybym miał 10 Mbit za 90 zł to bym brał w ciemno, niestety mam tylko 6 za 120 przy umowie na 2 lata (taka mała 750-tysięczna wioska w centrum kraju). TPSA oferuje te naprawdę szybkie (16/0,8 Mbit DSL) łącza za horendalne pieniądze - 600 zł. [/quote] Niestety zapomnialeś dodać że np. w TP poza opłatą 120zeta za internet trzeba jeszcze doliczyć te 30-40 złotych za utrzymanie linii :(
Ten raport jest ciekawy, pokazuje minimalne ceny za dostep do sieci. Problem z braniem pod uwage minimalnej ceny jest taki, ze w Polsce najtanszym laczem bedzie 512kbps, a na zachodzie (np. w UK) najtansze bedzie 2mbps, bo wolniejszych nie ma :P to oznacza, ze w Polsce lacze 4x wolniejsze (512kbps) jest tylko troszke tansze niz 2mbps na zachodzie. No, i wykresy porownuja ceny wedlug kursow walut z listopada 2007. Odpowiedz na pytanie czy internet w polsce jest tani brzmi: NIE
@vvvv: Ale w ilu miejscach? Gdybym miał 10 Mbit za 90 zł to bym brał w ciemno, niestety mam tylko 6 za 120 przy umowie na 2 lata (taka mała 750-tysięczna wioska w centrum kraju). TPSA oferuje te naprawdę szybkie (16/0,8 Mbit DSL) łącza za horendalne pieniądze - 600 zł. A w Kolonii (Niemcy) za 30 euro jest internet 100/10 Mbit. Taniej.
moze i ceny niskie w ojropie , ale zarobki tez . . .
To co sie ostatnio dzieje w UKE w zakresie oceny prawidłowosci struktury oferty, a w szczególnosci wysokosci oplat za Internet w Polsce, naprawde jest zaskakujace. Jezeli pani Stezynska i jej ludzie uwazaja, ze ceny na dostep do Internetu sa niskie w Polsce, to chyba zapominaja o dwoch istotnych faktach, ktore sa najwazniejsze dla takiej oceny. Zarobkach jakie sa osiagalne w na analizowanym rynku ( w Polsce, tych przecietnych) i nasyceniu usluga rynku. W Polsce nie zarabiamy tyle ile zarabiaja ludzie w krajach, z ktorymi UKE porownalo ceny w Polsce. Wynikiem takiego stosunku naszego regulatora, jest brak zmiany poziomu cen od prawie dwoch lat. Ceny nie maleja co jest dowodem na brak konkurecji i monopolizacje, lub zmowe cenowa. Dodatkowo oferowana jakosc usłu w poszczegolnych kategoriach cenowych, nie ulego poprawie. Kliencie nie otrzymuja lepszej uslugi (przepustowosc lacza - swiadczenie serwisow, ktorych nie mozna uzytkowac na najtanszych uslugach, nie jest zakresm dzialania operatora Internetowego, a w rzeczywistosci jest wywieraniem presji na uslugobiorce, w cenu zmuszenia go do ponoszenia coraz wyzszych kosztow). Dodatkowo ogranicza sie ciagle lub likwiduje najtansze wersje uslug. Wynikiem takiego stanowiska UKE i tolerowania takich zjawisk prtzez UKE jest jeden z najgorszych wynikow dotyczacych nasycenia rynku. Zastanawiający jest rowniez sposob przedstawienia przez UKE w swoim raporcie najtanszej obecnie na rynku oferty, oferty UPC/CHELLO.
nie nie wiem czy 10 mega za 89 zeta to jakis straszny pieniadz...fakt zawsze moze byc taniej ale nie ma co plakac
oczywiście że... NIE

