BSA: 56% oprogramowania w Polsce jest nielegalne

Business Software Alliance opublikowała najnowszy raport ilustrujący skalę problemu piractwa komputerowego na świecie. Dokument zawiera także szereg szczegółowych danych dotyczących Polski. Okazuje się m.in. że liczba pirackiego oprogramowania w naszym kraju kształtuje się na poziomie około 56%, o 1% mniej niż w doku ubiegłym. Szkody poniesione przez producentów w Polsce oszacowane zostały na 648 mln dolarów, co oznacza 12% wzrost w stosunku do roku poprzedniego.
Business Software Alliance to międzynarodowa organizacja zajmująca się promowaniem bezpiecznego i zgodnego z prawem korzystania z oprogramowania. Grupa opublikowała swój raport już po raz szósty. Dokument obejmuje badania i zagadnienia problemowe dotyczące piractwa na całym świecie. Sama analiza statystyczna objęła 110 państw i została przeprowadzone przez IDC, znaną i niezależną firmę badawczą.

Polska na tle Unii Europejskiej - jest źle

Wśród 27 krajów Unii Europejskiej Polska uplasowała się na 4 pozycji od końca. Krajami o wyższej skali piractwa są jedynie Grecja 57%, Rumunia 66% oraz Bułgaria 68%. Pod względem szkód producentów oprogramowania Polska znalazła się na 6 miejscu. W Unii Europejskiej większe szkody producenci oprogramowania ponieśli w Hiszpanii, Włoszech, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji.

Piractwo w Unii EuropejskiejKliknij, aby powiększyćPiractwo w Unii Europejskiej

Autorzy raportu wskazują również, że piractwo ma negatywny wpływ nie tylko na dochody przemysłu komputerowego, ale również stan gospodarki państwowej. Na dowód tej tezy przedstawiono inne badania IDC (styczeń 2008 roku), z których wynika, że ograniczenie piractwa komputerowego w ciągu czterech kolejnych lat w Polsce przyczyniłoby się do wzmocnienia lokalnego sektora informatycznego, powstania blisko 2000 nowych, dobrze płatnych miejsc pracy, a także zasiliłoby polską gospodarkę kwotą prawie
2,68 mld złotych.

Świat - wcale nie jest dużo lepiej

Według raportu BSA, w 2008 roku najwyższy poziom piractwa na świecie odnotowano w Gruzji (95%), Bangladeszu (92%), Armenii (92%) oraz Zimbabwe (92%). Kolejne 21 krajów zanotowało wynik na poziomie ponad 80%. Krajami o najniższej skali piractwa były z kolei Stany Zjednoczone (20%), Japonia (21%), Luksemburg (21%) oraz Nowa Zelandia (22%).

Źródło: Raport BSAKliknij, aby powiększyćŹródło: Raport BSA

W regionie Europy Centralnej i Wschodniej (CEE) krajami o najwyższej skali piractwa okazały się Gruzja 95%, Armenia 92% oraz Azerbejdżan i Mołdawia 90%. Najniższy poziom piractwa w tym regionie wykazano w Republice Czeskiej 38%, na Węgrzech 42% i na Słowacji 43%. Największy postęp odnotowano w Rosji, gdzie w ciągu jednego roku piractwo spadło o 5 punktów procentowych i osiągnęło poziom 68%. W ciągu sześciu lat był to spadek aż o 19%.

Piractwo na świecie/w regionach; Źródło: BSA/IDCKliknij, aby powiększyćPiractwo na świecie/w regionach; Źródło: BSA/IDC

Spośród 110 państw objętych badaniem, skala piractwa komputerowego zmniejszyła się w 57 krajach, pozostała na tym samym poziomie w 36 i wzrosła w 16. Jednakże, w związku z tym, że światowy rynek komputerów osobistych rozwijał się najszybciej w krajach o wysokiej skali piractwa, ogólnoświatowa skala piractwa wzrosła o 3 punkty procentowe wynosząc 41% w 2008 roku.

Ograniczenie piractwa według BSA

BSA podała kilka propozycji, których realizacja mogłaby obniżyć skalę piractwa na świecie. Są to m.in. zwiększenie edukacji i świadomości w zakresie prawa własności intelektualnej i ryzyka związanego z używaniem nielegalnego oprogramowania, zaangażowanie rządu w stworzenie ogólnokrajowych jednostek do walki z piractwem, współpracę transgraniczną, a także szkolenia dla funkcjonariuszy organów ścigania oraz przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości czy wdrożenie powszechnych reguł zarządzania oprogramowaniem i wymogu używania tylko legalnego oprogramowania przez sektor publiczny.

Słowo o metodologii badań: Badanie zostało przeprowadzone w 110 państwach. Obejmuje wszelkie oprogramowanie instalowane w komputerach osobistych, w tym laptopy i inne urządzenia przenośne. Nie obejmuje natomiast serwerów ani systemów typu mainframe. IDC w opracowaniu wyników globalnych wzięło pod uwagę dane statystyczne dotyczące dostaw oprogramowania i sprzętu komputerowego oraz skorzystało z pomocy swoich analityków w ponad 60 krajach. Szczegółowe dane dotyczące wyliczania procentowego poziomu piractwa w poszczególnych krajach zostały przedstawione w samym raporcie.

Raport BSA dostępny jest na stronie internetowej organizacji w postaci dokumentu PDF (link bezpośredni, około 7MB).
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (25)

~el

08-12-2010 15:20

Trzeba albo uświadomić ludziom podział oprogramowania na darmowe i płatne (po co mieć pirata, jak można podobny program za darmo i legalnie?), albo zwiększyć ich zarobki, żeby było ich stać na kupienie oryginałów. Najlepiej jedno i drugie.

~filip

23-11-2009 14:01

Ciekawe dlaczego tak sie własnie dzieje ,ale moim zdaniem jest tak ze po prostu oryginalne oprogramowania sa drogie.

Tomek

06-11-2009 12:39

No bardzo duzo jak na taki kraj.Ale co sie dziwic w sumie jest róznica w cenie.Ale wiem ,tez ze dosyc powaznie podchodza władze do tej sprawy i w Trójmiescie sprawdza sie w domach legalnosci oprogramowania.

ROBERTSONICX78re

30-07-2009 22:02

"a co do programow - nie zabule 400zl za windowsa i 150zl za gre ale te 50-70zl za gre juz tak(max)" Jak nie windows to linux- jak nie chcesz gry za 150 zeta masz za free- w necie jest dużo fajnych i naprawdę dobrych produkcji i są na GNU/GPL. Z muzyką i filmami zaś są większe jaja- gdyby nie piractwo wszyscy by się taplali w muzycznej papce vivy i mtv. Przykład z życia- ja jako fan muzyki japońskiej postanowiłem pójśc do empiku kupić (ale głupi byłem bo i tak nie udało mi się) najnowszy album Ayumi Hamasaki "Next Level"- na początku ten śmieszny system elektroniczny- wpisuję "ayumi hamasaki"- klapa- nic takiego nie ma- patrzę na to co jest to mi się rzygać chciało- plastikowe laleczki typu doda, rihanna, paula itp. ;/ Moim zdaniem piractwo byłoby zdecydowanie mniejsze gdyby w sklepach z muzyką sprzedawano muzykę artystów z calego świata- nie tylko jakiś wieśniaków puszczanych na vivie

Chmapi

13-05-2009 16:39

To nie jest piractwo! TO jest korzystanie z porgramów w celach edukacyjnych. A poza tym, jak to już było wspomnianie - piractwo to sprzedawanie (zarabianie) na nielegalnych kopiach, a nie korzystanie z nich. Tak samo jak korzystanie z P2P nie od razu musi oznaczać, że się jest piratem. Gdyby tak było to wszyscy użytkownicy Skype''a byliby piratami?

Polo

13-05-2009 09:45

jak się dziwić takiej skali piractwa? Średnie zarobki w Polsce ? chyba teraz jest coś powyżej 3000zł (przy czym kto tyle zarabia? nadrabiają chyba prezesi banków zarabiając po 50000 miesięcznie).. Średnia płaca na zachodzie? jakieś 2000€, czyli 9000zł. To jest 3 razy więcej !! a u nas, o ile w ogóle programy są tańsze, to o 10-20% max... Więc zachód po prostu stać na kupowanie oryginałów..

Jedrek

13-05-2009 09:17

Widziałem jak badają: czy używa Pan P2P? oczywiście. Wniosek: ściąga Pan pirackie oprogramowanie. Co za bzdura! Po raz kolejny wymyślają jakieś raporty, które nie maja podstaw w rzeczywistości i straszą tym ludzie. Nikt się już na to nie da nabrać.

mb1349

13-05-2009 08:51

Kiedyś też używałem pirackiego oprogramowania, nawet na takim pisałem programy, które można znaleźść na stronie IDG.pl, ale mniejsza o to, cały problem to cena, która klientów indywidualnych o małych przychodach zniechęca, bo ich nie stać.Obecnie mieszkam w UK, ale np. sam zakup systemu operacyjnego to nie mały wydatek, taka Vista w wersji biznes - ok 130 czy 150 funtów, a Mac OS X - 80 funtów.Jak na razie mam 80% orginalnego oprogramowania, ale nie zamierzam rezygnować z piratów bo uczę się nowych programów, a udostępniane triale mnie nie satysfakcjonują.To samo tyczy się muzyki, mam kolekcję ponad 30000 utworów, no musiałbym byc milionerem aby kupic wszystkie te płyty w celu ich przesłuchania...

io

13-05-2009 08:18

wg mnie to nie straty tylko pomniejszone dochody- a to nie to samo!

~Gość

13-05-2009 00:30

Już dawano mówiłem, że Polaczki to złodzieje.

Czesiu3

12-05-2009 21:59

Z danych wynika co innego. W przeliczeniu na jednego mieszkańca (potencjalnego pirata złodzieja) kradną: Luksemburczyk 44,3$, Belg 25,6$, Niemiec 26$, Brytyjczyk 35,8$, Francuz 43,1$, Duńczyk 39$, a Polak tylko 17$ Czyli największymi złodziejami są Luksemburczycy Jest kłamstwo wielkie kłamstwo i statystyka

~Gość

12-05-2009 20:28

Z moich badań i symulacji wynika, że gdyby nie błędy w programach produkcji firm wchodzących w skład BSA byłbym bogatszy 14,2 mln PLN, zjadłbym o 12,6% hamburgerów mniej i byłbym o 5,435643255664572% szczęśliwszym człowiekiem. Niestety, jest jak jest....

m

12-05-2009 20:20

$ rpm -qa | wc 1559 1559 40039 ja mam u siebie zainstalowanych 1559 legalnych paczek i bibliotek I jeśli teraz wszyscy na 1 partycji 4-5GB zainstalujemy sobie linuksa i oprogramowanie open-source. Wtedy 20 spiraconych gier, office, fotoshop i windows będzie stanowić ~1-2% oprogramowania i staniemy się najmniej spiraconym krajem w rankingu. Instalujmy linuksy!!!

~Gość

12-05-2009 20:04

k**a miliard strat.. a co do programow - nie zabule 400zl za windowsa i 150zl za gre ale te 50-70zl za gre juz tak(max)

Marecki

12-05-2009 20:03

Dokładnie, Polacy swoim chętnie płacą - polecam chociażby komentarze np. pod Wiedźminem na serwisach torrentowych ;) Warto też dodać że jest mało prawdopodobne, by statystyki podawane przez agencję utrzymującą się z walki z piractwem - z czegoś w końcu muszą żyć ;)

soft

12-05-2009 19:51

Odpowiedź jest prosta. Ceny. M$ zmniejszył w ostatnich latach ceny windy i jak obserwuje różne firmy, praktycznie nikt nie ma pirackiego systemu, co jeszcze kilka lat temu było normą. Oczywiście nikt nie liczy na to, że pełny AutoCAD będzie za 2000zł, a LT za 250zł ale trzeba naprawdę sobie skalkulować, że nie każda firma korzystająca z tego oprogramowania zarabia kokosy i redukcja o 20-30% na pewno się zwróci. Inna sprawa, to wyliczanie strat. Wiele firm nie kupi danego oprogramowania i jak im zabierzemy pirata będzie korzystać z czego innego, albo nie wykona danej czynności wcale (w rzeczywistości padnie). Gospodarkę tworzą małe firmy, nie molochy. 90% PKB to właśnie firmy krzaczki i od ich kondycji zależy los kraju. Czy likwidacja piractwa stworzy nowe miejsca pracy? Nie. Nowe miejsca pracy powstaną jak wzrośnie sprzedaż systemów tworzonych w Polsce i wymagających wdrożeń. A piractwo to głównie produkty importowane i to, że kasa za nie trafi za granicę nic nie zmieni. Nie ma tu żadnego przełożenia.

Wesoły

12-05-2009 19:48

Nie zgadzam się z pewnymi waszymi stwierdzeniami. 1. Firma MUSI mieć legalne oprogramowanie. Jak bym miał u siebie jakieś piraty to zwyczajnie dają mi po łapkach grzywną i konfiskatą. Jedna kontrola i papa. 2. Firmę STAĆ na oryginalne oprogramowanie. Sam wdrożyłem Linuksa ale fakt że profil mojej działalności wręcz temu sprzyja (webdesign). Ale jakoś stać nas było na 2 Macintoshe oraz 2 Windowsy. I stać by nas było na Windowsa na każdym stanowisku gdyby to że jest niepotrzebny. 3. 3000zł np za Adobe Photoshop to wcale nie jest dużo. Grafik tyle wyrabia w parę dni jeżeli ma zlecenia. A to czy ma zlecenia zależy tylko od jego talentów. Photoshop, Illustrator itp nie gwarantują sukcesu. Mój znajomy który pracuje u mnie na komercyjną licencję Photoshopa dorobił się pracując w GIMP. Można ? Można... Ale fakt faktem że na kieszeń przeciętnego użytkownika ceny softu u nas w kraju są straszne w porównaniu do zarobków. Już nie wspominając o spadającej jakości rynku gier na który jest spory popyt. Co z tego że firmy ładują ciężkie pieniądze i tworzą gry o na prawdę pięknej grafice ? Przykładowo Crysis da się przejść podobno w 4-5 godzin. Warhead to samo. FarCry 2 to piękna grafika, irytujący gameplay i nuda na całej linii. Gdzie czasy gdy kupowałeś grę i siedziałeś nad nią parę dni a czasami i więcej ? I na dodatek spędzałeś te kilka wieczorów z wielką przyjemnością ? Nic dziwnego że ludzie ni chcą płacić 100-150zł za gry które trwają 4 godziny. Tyle czasu można za te a nawet mniejsze pieniądze spędzić wieczór ze znajomymi i gwarantuje przy tym o wiele lepszą zabawę.

shizo91

12-05-2009 19:46

skad sie w ogole wzielo, ze piractwo to kradzierz? piractwo to kopiowanie, a kradzierz to zabranie oryginalu ;/ przeciez jesli bym tego nie zpiratowal to i tak bym tego nie kupil. wiec te "oszacowane" stracone kwoty sa wyssane z palca. i tak by sie nie wzbogacili. nie rozumiem niektorych ludzi.

Mołot

12-05-2009 19:15

A może by tak zakazać w EU sprzedaży oprogramowania, które stało się o 20-50% droższe (cła i podatków nie licząc!) tylko dlatego, że sprzedawane jest poza rynkiem USA? Wówczas co prawda 90% oprogramowania przez pewien czas w ogóle nie mogłoby być sprzedawane, ale potem ceny spadłyby do rozsądnego poziomu, zniechęcając do piractwa. I to przy zapewnieniu producentowi zysków z jednej licencji takich samych, jakie ma u siebie.

~Gość

12-05-2009 19:14

@Remik Twój wzór nie uwzględnia tego że mogła się zwiększyć ilość zainstalowanych programów. Procenty nie pokazują ilości a straty tak.

~Gość

12-05-2009 19:10

@blabla Chodzi o to że piractwo powoduje umocnienie się monopolu wielkich korporacji takich jak Microsoft, Adobe, Autodesk etc. Monopol ten powoduje tak astronomiczne ceny jakie mamy obecnie. Jako przykład najlepiej podać jakiś realny scenariusz. Czytałem że kilka lat temu Foltyn (ten gość od GG) zrobił program podobny do NortonCommandera. Oryginalny NC kosztował wtedy 170zł, jego klon 20zł. Soft nie był tak dopracowany oczywiście jak NC ale realizował wszystkie podstawowe funkcje które powinien. Firma upadła ponieważ nikt nie chciał wydać 20zł na soft skoro mógł mieć za darmo spiracony kombajn warty 170zł. Gdyby użytkownicy musieli kupić licencję wybraliby tańszą (jak przy kupnie czegokolwiek innego) wiec finalnie twórca droższego produktu musiałby zacząć walczyć ceną i NC kosztowałby pewnie 30zł nie 170zl. Aktualnie klasyczne zasady rynkowe w IT niestety nie obowiązują stąd wysokie niczym nie uzasadnione (poza monopolem) ceny...

Remik

12-05-2009 19:09

@blabla Nikt tego nie potrafi wytłumaczyć, bo to typowy bulszit. Piractwo nijak się ma do gospodarki, a jego ukrócenie z całą pewnością nie poprawia jej stanu. Wręcz przeciwnie, może go tylko pogarszać, bo firmy wydają pieniądze na programy zamiast na edukację pracowników czy nowe miejsca pracy. Ja mam inne pytanie - skala piractwa w Polsce spadła o jeden procent, a straty producentów wzrosły o 12%. Czyli za oprogramowanie dokładnie takie samo producenci aktualnie życza sobie gdzieś tak z grubsza o 10% więcej (rozumiem, że uwzględniano inflację itp.) - czyli robią mnie w ch...a, bo nie zauważyłem, żeby ich programy stały się "cenniejsze" w jakikolwiek sposób. Jak się zawieszały, tak się zawieszają... To dlaczego kosztują więcej?

emzol

12-05-2009 18:55

@84.10.215.168 Jedz, bo ci zaraz kaszka wystygnie!

blabla

12-05-2009 18:54

w sumie to nie rozumiem tego wątku, że zlikwidowanie piractwa "przyczyniłoby się do wzmocnienia lokalnego sektora informatycznego, powstania blisko 2000 nowych, dobrze płatnych miejsc pracy"... Nie bardzo orientuję się w naszych sektorach pracy, ale jeśli pracodawca klepie biedę i musi kupić oryginalne oprogramowanie za parę tysięcy od stanowiska (np. pakiet adobe, jeśli to nawet malutka agencja reklamowa), a nie ma z czego wysupłać grosza, to chyba albo poleci po piratach, albo po kasie pracowników, co nijak ma się do powyższej wypowiedzi? Chyba, że ona tyczyła się tylko jakichś wielkich molochów? Może mi ktoś wytłumaczyć, jak wydanie wielu tysięcy ma się przyczynić do zwiększenia zarobków? :)

~Gość

12-05-2009 18:37

Grunt, że nie jesteśmy na ostatnim miejscu. A za piractwo to niech karają śmiercią, bo nie ma innego wyjścia. Ewentualnie mogą przejść na styl arabski "oko za oko, ząb za żab" i okradać ludzi, którzy posiadają "piraty".

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »