Wojskowe komputery zalegały latami w magazynach

Personel Ministerstwa Obrony Narodowej pracuje na przestarzałym sprzęcie komputerowym, podczas gdy nowy kurzy się w wojskowych magazynach. Podejmowane w MON decyzje o zakupie nowego sprzętu były niegospodarne, kulała jego dystrybucja oraz ewidencjonowanie zasobów. W skrajnych wypadkach komputery zalegały w składach nawet przez 12 lat. Skalę nieprawidłowości w resorcie obrony ujawniła inspekcja Najwyższej Izby Kontroli.
Polecamy
W listopadzie 2008 r. w Sieci wybuchła dyskusja związana z kontrowersyjnym przetargiem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - zakład wyraził potrzebę zakupu 130 tysięcy dyskietek 3,5 calowych (pojemność 1,44 MB) o rynkowej wartości około 120 tysięcy złotych. Wielu internautów oceniało nieprzychylnie zasadność przetargu. "To albo wielki przekręt albo zwykła kompromitacja" - pisali niektórzy użytkownicy, zarzucając ZUS wydawanie pieniędzy na archaiczne rozwiązania.

ZUS: "Dyskietki dla ZUS - burza w szklance wody"
Kontrola przeprowadzona została między 19 sierpnia a 30 listopada ubiegłego roku, obejmując okres 1 stycznia 2007 r. - 30 września 2008 r. NIK dokonała inspekcji w dziesięciu jednostkach, w tym w Ministerstwie Obrony Narodowej, Dowództwie Sił Powietrznych, Dowództwie Garnizonu Warszawa, 1 Brygadzie Logistycznej i Mazowieckim Oddziale Żandarmerii Wojskowej.

Kontrolerzy negatywnie zaopiniowali sposób, w jaki resort obrony planował zakupy nowego sprzętu oraz zarządzał posiadanymi zasobami. W raporcie Najwyższej Izby Kontroli czytamy: "Z braku odpowiednich procedur zakupiony sprzęt przydzielany był odbiorcom na podstawie doraźnych decyzji. Zamiast trafiać do użytkowników wprost po zakupie - zalegał w magazynach. Na skutek niewłaściwej
organizacji przepływu informacji pomiędzy jednostkami resortu, wystąpiły przypadki niewydania użytkownikom zakupionego sprzętu przez okres nawet do 12 lat."

Niechlubny rekord padł w 9 Rejonowej Bazie Materiałowej (kontrola objęła podlegający jej Skład Materiałowy Zegrze) - inspektorzy NIK wykazali, że pomiędzy 1995 r. a 30 czerwca 2008 r. sprzęt i programy komputerowe przechowywane były tam przez okresy od 3 miesięcy do 12 lat.

Średni czas przechowywania zakupionego sprzętu wynosił sześć miesięcy. Łączna wartość zakupionego, ale niewykorzystanego sprzętu komputerowego i oprogramowania przechowywanego w tylko trzech skontrolowanych składach została oszacowana na 27,235 mln zł. (wg cen zakupu).

Obrazu niegospodarności w resorcie dopełnia ujawniony sposób dystrybucji zasobów. Poszczególne jednostki, mimo złożenia zamówień na komputery, nie otrzymywały sprzętu w ogóle lub przyznawano im go w ograniczonym zakresie. Tak było w wypadku Departamentu Wychowania i Promocji Obronności MON, który złożył na 2007 r. zapotrzebowanie na 28 maszyn, a nie dostał żadnej. Z kolei inne jednostki ministerstwa otrzymywały sprzęt pomimo braku zamówień.

Efekty kontroli

Co ciekawe, kontrola NIK przyniosła pozytywne rezultaty - zmagazynowane komputery i oprogramowanie zaczęły trafiać do jednostek wojskowych. Z danych przedstawionych przez NIK wynika, że, w samym tylko czwartym kwartale ub. roku rozdysponowano mienie o wartości 6,618 mln zł. - 1281 komputerów, 54 notebooki, 17 komputerów "Tempest" przystosowanych do przetwarzania informacji niejawnych, 57 drukarek i 1038 kopii oprogramowania.

NIK podkreśla, że sprzęt "technologicznie jest nadal zdatny do użytku, chociaż jego znaczna część już utraciła bądź wkrótce utraci gwarancje producentów." Pytanie tylko, czy komputer sprzed kilkunastu lat może znaleźć jakiekolwiek efektywne zastosowanie w administracji publicznej i spełnić rolę czegoś więcej niż zaawansowanej maszyny do pisania.

Jacek Marynowski - menedżer produktu w firmie Vobis - przypomina przykładową konfigurację komputera z drugiej połowy lat '90 ub. wieku. Lata 1997/1998 to era procesorów Celeron/Pentium II taktowanych zegarami 266-333 MHz. Pecet taki wyposażony był dodatkowo w 32 MB pamięci RAM, dysk twardy o pojemności 6-10 GB, napęd CD i kartę graficzną 8 MB, a pracował pod kontrolą systemu operacyjnego Windows 95 lub 98. Dziś wartość takiego sprzętu to ok. 100 zł. "Można więc ocenić, że to spadek wartości ok. 95 %" - mówi przedstawiciel Vobis.

Różnice w wydajności starych maszyn w porównaniu z możliwościami komputerów współczesnych są ogromne, chociaż, jak zauważa nasz rozmówca, wydajność dzisiejszego sprzętu jest ciężka do opisania w obrazowy sposób (jego zdaniem większym problemem jest brak w komputerach z "tamtej epoki" standardowych dziś portów takich jak USB, czy Ethernet).

"Komputery tego typu, ze względu na niską wydajność, będą miały kłopot z obsługą nowych programów, które dziś stały się biurowymi standardami jak np. MS Office. Jedynie obsługa Internetu wydaje się być możliwa, aczkolwiek bardzo daleka od komfortu. Z pewnością należałoby uzupełnić specyfikację sprzętową, aby móc podłączyć komputer np. do obecnie stosowanych urządzeń sieciowych" - mówi Jacek Marynowski.
Aktualizacja: 05 sierpnia 2009 10:01
Aktualizacja:

Ministerstwo Obrony Narodowej ustosunkowało się do wniosków Najwyższej Izby Kontroli uznając zarzuty przedstawione w raporcie za chybione. Rzecznik MON wyraził zdumienie publikacją wyników kontroli po wielu miesiącach od jej przeprowadzenia i podkreślił, że przygotowywana jest nowa strategia informatyzacji resortu, obejmująca m.in. przebudowę sieci informatycznej i dostosowanie procedur zarządzania sprzętem komputerowym.

"Nieprawdziwe jest stwierdzenie, że resort rozdysponował sprzęt dopiero wówczas, gdy NIK rozpoczęła kontrolę. Rozdział sprzętu komputerowego był efektem prac powołanego już w styczniu 2008 r. specjalnego zespołu zadaniowego. Obecnie w magazynach przechowywanych jest ok. 1 % wyposażenia informatycznego, niezbędnego do zaspokojenia pilnych potrzeb operacyjnych czy na wymianę zużytych urządzeń. Prowadzona jest stała, ścisła kontrola i monitoring pracy składnic, uruchomiono systemową wymianę informacji o posiadanym wyposażeniu pomiędzy komórkami organizacyjnymi" - czytamy w oświadczeniu.

Pełna treść oświadczenia dostępna jest na stronie Ministerstwa Obrony Narodowej.
Aktualizacja: 03 sierpnia 2009 14:05
Artykuł został uzupełniony o wypowiedzi Jacka Marynowskiego, Product Managera w dziale PC & Multimedia firmy Vobis.
Oryginalny tekst został opublikowany na www.idg.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (43)

~Gość

25-08-2009 09:50

Media Markt sprzeda w promocji.

!!

09-08-2009 20:55

Jak ktoś wyzywa kogoś od d**** to lepiej niech się upewni, że swoim komentarzem sam się tak nie przedstawia. 27.235,3 tys. zł to właśnie 27,2353 mln zł

wichura

06-08-2009 09:02

"W armii" pracują zweryfikowani przez macierewiczów i wassermanów,a WP zostało właśnie dobite przez ministra obrony narodowej lekarza psychiatrę. Więc po co komputery armii,która była od l9l9,a której już nie ma?

Gość

05-08-2009 13:31

Dziwię się wam, bo: średni wiek magazynowanego sprzetu to pół roku (a nie rekordowe 12 lat dla dysku); sprzętu magazynowali ułamek tego, co jest w użyciu (podobnie jak gacie, amunicję, konserwy itd); jeszcze w czasie kontroli przesunieto praktycznie wszystkie zapasy do użycia (zgodnie z uwagami w czasie kontroli ale pozbawiając się zapasów, co ma sens w urzędzie a nie ma w wojsku itd).

J

05-08-2009 12:45

choć specem nie jestem to to że sprzęt nie jest najnowszy nie musi oznaczać że jest zły - to zależy od przeznaczenia (oczywiście przetrzymywanie w magazynach i robienie przetargów-przekrętów to patologia)...na takich prockach 386 to nie tylko nie było wentylatorów ale i radiatorów - i było ok na takich promach kosmicznych hamerykańcy to mieli procki b.starej generacji i działało niezawodnie

Zdzisław

05-08-2009 10:48

@Ijon_Tichy: pracowałem w administracji publicznej i patrząc na Twoje wypowiedzi mogę powiedzieć tyle, że albo pracujesz tam zbyt krótko, albo już o wiele za długo. Kłaść uszy po sobie, bo user się zdenerwował? Chyba w pierwszych tygodniach pracy. Nie da się, nie można, za dużo czasu? To już po kilku niezłych latach pracy. Zmień robotę, bo popadasz w rutynę.

asertywny

05-08-2009 09:18

Taki stan rzeczy na pewno ma logiczne uzasadnienie. Zapewne sprzęt który przechowywano był ważny dla bezpieczeństwa państwa a nasi żołnierze nie mają odpowiedniego przeszkolenia żeby móc go używać. Istnieje również inna ewentualność mogły być to zapasy na czas wojny :) co ci ludzie wojsku robią jest kryzys niech piszą ołówkami będzie tanio a błędy będzie można łatwo wygumkować ;)

Ijon_Tichy

05-08-2009 07:53

@Andy: wiem, co piszę. A jak jest podłączany ten Twój dysk? Może USB? Fajnie, bo w starych gratach nie mamy USB i nie pisz mi o kartach rozszerzeń na PCI z USB - próbowaliśmy, z mizernym skutkiem. Znajdź mi pojemny, działający pen-drive ze sterownikami do Win98, nawet prywatnie poszukuję do kolekcji ;-) Albo stery do drukarki HP 1320n, życzę zdrowia. Pamiętaj, że masz na oba zadania max. 10 min., bo potem musisz robić coś innego, inaczej nie wyrobisz z terminowymi sprawami na dziś (max. obciążenie pracą). A co do Office 97, to nie znasz specyfiki firmy: ja mogę to zainstalować i zadziała, no problem, ale mnie user z wrzaskiem wyrzuci i nie ma na to mocnych, trzeba grzecznie położyć uszy po sobie, bo taka firma. I naprawdę: złóż CV, popracuj tu 1 miesiąc, to pogadamy.

wieczyslaw124

05-08-2009 07:36

Tak tylko może być w zakichanej Polsce.Totalny bałagan,nie tylko w wojsku.Wstyd mi za taki kraj!!!!!

Tom

04-08-2009 23:07

Jak widzę, nic się nie zmienia w naszej Armii... Niestety... Jaki był bałagan i niekompetencja za moich czasów jak byłem w wojsku (lata 90-te), tak jest do tej pory. Zresztą, co tu się dziwić ? Armia podobnie jak Kościół są instytucjami niereformowalnymi.... :)

trep

04-08-2009 22:14

w raporcie NIK są ogólne stwierdzenia sugerujące nieprawdę. Leżało parę zewnętrznych nagrywarek CD i modemów telefonicznych, komputery i laptopy leżały do dwóch lat - bo AMW najpierw napisała, że zakup jest niemożliwy, a potem kupiła i nikomu nic, ani słowa informacji - choć powinna umowę przesłać decydentowi. Podaje się informację w odpowiednim sosie i po co?

andy

04-08-2009 17:11

Ijon_Tichy: co ty pleciesz, sterów do win9x nie ma ? dwa tygodnie temu kupiłem dysk zewnętrzny i wiesz co ? dysk był sformatowany w ntfs i dołączona byla płytka ze sterownikami do win 98 ! To samo dotyczy Worda, w wielu firmach nadal stosuje się MSOffice 97 i wcale im to nie przeszkadza. Więc nie pisz głupot, że brak sterowników ! napisz lepiej, że chodzi tylko, aby wydawać niepotrzebnie pieniądze na nowy sprzęt, za który w taki czy inny sposób zapłaci klient/konsument...

flflfl

04-08-2009 14:06

pierwszy raz słyszę o komputerach "TEMPEST"... fajna sprawa:)

Dr.Klamp

04-08-2009 12:03

Najlepiej jak szybko to sprzedadzą lub rozdadzą za free linuksiarzom, to jakoś zaczną uczciwie i legalnie używać z tym MSwin.który jest zainstalowany już. :D

witek

04-08-2009 11:37

No to trepy mają gotowe muzeum.

Ijon_Tichy

04-08-2009 10:21

Sprzęt sprzed 12 lat nadaje się w firmach tylko na złom. Wiem, bo sam zarządzam wielką siecią, w której kilka takich zabytków jeszcze jest. Win9x - nie stosują się zasady domeny, obiekty grupy, zerowe bezpieczeństwo danych (brak NTFS), brak USB (a potem się ludzie dziwią, że np. ZUS zamawia tysiącami dyskietki - my robimy to samo), żadne peryferia już nie mają sterowników do Win9x, drukarkę trudno podłączyć, bo te z LPT już dawno zostały "zajechane" a i tak nie ma sterów do Win9x. Problem kompatybilności nowych Word''ów ze starymi, wiele programów sieciowych wymaga IE min. v.7, programy antywirusowe, diagnostyczne itp., których mam moc w sieci nie współdziałają z Win9x i NT 4.0, ogólnie dramat. Serwis niemożliwy: ciężko kupić nawet wentylator na procka z tamtych lat, a padają jak muchy. No i najważniejsze: user woli nie mieć nic niż takiego złoma.

Autor

04-08-2009 08:22

@czako - chodzi o 27,235 mln zł

./MaTriX''u

03-08-2009 23:57

Remones59nie tak - to "spece" ktorzy juz od lat przestali uzupelniac swoja wiedziew, wierz mi, ze ci "mlodzi" albo nie sa dopuszczani do glosu, albo po prostu nie chca pracowac w panstwowce, bo to nie ta kasa. Pracowalem w "resorciepanstwowym" przez wiele lat, mialam okazje, oferte pracu w tym ministersdtwie, ale po prostu nie stac i ch bylo na mnie, nie choci o to ze jestem "wybitnym" IT, po prostu mam realne (mialem) potrzeby finanowe i aby zczac tam prace nawet na "lukratywnym" stanowisku - sorka .ale to nie ten poziom. chcialem tam pracowac, bo byl wtedy fajny czas, ekstra szef, super zespol, ale musialbym zejsc o ok 30% swoich miesiecznych dochodow, a na to mnie po prostu nie bylo stac, i nie chodzilo tu o to czy jezdzilbym MC Larenem ;_0 czy Daewoo (tez dobre auto) ale po prostu o np. mozliwosc splacenia kredytu mieszkaniowego.

Oxygen

03-08-2009 22:10

Ważna informacja ukryta między wierszami: "Średni czas przechowywania zakupionego sprzętu wynosił sześć miesięcy." A to oznacza się, że te 12 letnie trupy to wyjątki, tkwiące w zakamarkach - podejrzewam - ogromnych magazynów. Można szukać winnych, jak to zwykle robią nasi politycy, moim zdaniem to szukanie dziury w całym.

Bo tak

03-08-2009 21:19

Ot taki sobie standard instytucji budżetowych. Dostaną sygnał w okolicach grudnia, że żeby "pieniądze się nie zmarnowały" trzeba je wydać, więc organizują idiotyczne przetargi "na wariata". Aby tylko wydać pieniądz, bo potem zbiorą im się joby, że kasy nie wydali

czako

03-08-2009 20:59

..."została oszacowana na 27 235,3 mln zł. (wg cen zakupu)" Może mi ktoś wyjaśnić TAKĄ kwotę czy jak zwykle to jakaś pomyłka ???

~Gość

03-08-2009 19:43

o wojsku pamieta sie dopiero gdy jest potrzebne dobra armia to podstawa

icebreaker

03-08-2009 19:30

Pan Jacek Marynowski wypowiada się o sprzęcie sprzed 12 lat, wszyscy się śmieją, że wojsko dostaje przestarzały sprzęt a tu okazało się iż 12 lat w wojskowych magazynach przeleżało oprogramowanie a nie komputery. Nie pochwalam tego, ale po co przytaczanie konfiguracji sprzętowe z drugiej połowy lat 90??? Ktoś jest chyba niedoinformowany...

Dr.Klamp

03-08-2009 18:47

A już dajcie spokój z tymi złodziejami... od dawna wiadomo kto ustawia przetargi i jak podejmuja decyzję o zakupach wszystkiego... Kto przegra bo za mało bonusa przewidział dla młodego białego kołnieżyka, to wnosi protest i znów karulela ofert.:) Przecież te domy-wille i apartamenty jakos trzeba było kupic dla siebie pod wynajem za kilka lat a developer nie bez kozery sprzedaje tylko pewniakom a biedota dalej bez mieszkań i na wynajmowanym do śmierci... Żeby w Polsce przez 20 lat nie było mieszkań żadnych komunalnych dla normalnych ludzi... a wszystko tylko własnościowe i za taki majatek że 30 lat pracy to za mało aby uczciwie zarobic na to przy pensjach 1000-1200zł.netto. Wiec chłopaki muszą dobrze krecić i tak doradzić aby zarobić na tych posadach. :D

andy

03-08-2009 18:25

"Kontrola przeprowadzona została między 19 sierpnia a 30 listopada ubiegłego roku," Ten "news" jest tak stary jak te komputery... Gość IP: 213.77.0.70 03-08-2009, 13:19 "Wały z przetargami szły na wielką skalę i tyle w temacie. Ktoś musiał zarobić przecież." Podobnie robił Kluska z Optimusa.

pisarz

03-08-2009 15:43

@Ciekawy: W tym co napisałęś jest duzo rpawy, a najgorsze jest to ze tak jest w całej Polsce. moja dziewczyna, która pracuje w jednostce Wojskowej na wypizdowie totalnym dostała "nowy" komputer, orginalnie zapakowany z 2003 roku... O wałkach z benzyna to duzo by pisac hehe

Słonik

03-08-2009 15:19

U mnie na takim sprzęcie z przed kilkunasy lat pracuje serwer bazo danowy PostgreSQL pod kontrolą SO Linux/Debian - i działa znakomicie (pomimo konieczności dołożenia karty sieciowej, "obsadzenia" wszystkich slotów RAM-em: 3x128 MB RAM ECC) i do celów dla jakich został przeznaczony - sprawuje się znakomicie. A to, że dla Windy konieczna jest modernizacja (raczej wyrzucenie) tych komputerów - no cóż, jeszcze trochę i konieczny będzie zakup komputera klasy DeepBlue (lub Gdańskiej Gallery) do obsługi najprostszego oprogramowania ze "stajni z Redmond", lecz to już zupełnie inna sprawa. Czyżbyśmy mieli takich "cienkich" naukowców i studentów, że nie mogą opracować czegoś uniksowego dla naszej armii?

ciekawy

03-08-2009 14:56

Drodzy dyskutanci. Sprowadziliście temat do walki pokoleniowej (jak zwykle Ramones zasiał, choć w niektórych branżach jest tak jak napisał) i dyskusja stała się bezsensowna. Problemem nie jest decyzyjność czy inne tego typu bóle. W polskiej armii problemem jest CAŁKOWITY BRAK ZAPLECZA PLANOWANIA I LOGISTYKI! Np. rejestry często prowadzone są na poziomie jednostki. Sprzęt nadmiarowy wg procedur odstawia się do rezerwy na wypadek np. wojny. Tak stoją sobie 20 letnie Stary i Honkery. Niby odpalane raz na tydzień, a w rzeczywistości ostatnio 10 lat temu bo zasadnicza służba sprzedawała paliwo gdzie się da. Ale nikt nie wpadł od początku 90. lat na to, że tak się nie postępuje z IT! A że w jednej jednostce jest 200% zaspokojenia potrzeb na dany sprzęt, a w innej tylko 3% to już nikogo nie obchodzi. Powyżej już jest gra w politykę, przywileje i zasługi. Tam nie ma miejsca na takie błahostki jak logistyka, planowanie czy inwentaryzacja w skali makro. Wywodzi się to trochę z tego, że wielu na stanowiskach to jeszcze szkoła układu warszawskiego lub ich uczniowie. A tam było planowane z góry, a jak brakowało to się atrapy robiło. Ważne, że na inspekcji krawężniki były białe, a śnieg ładnie spryzmowany ;)

wacio

03-08-2009 14:52

I kto za to będzie odpowiadał ? Nikt.

Autor

03-08-2009 14:18

@red i artx - W PDF-ie z raportem napisane jest m.in.: "...9 Rejonowa Baza Materiałowa, gdzie od 1995 r. do dnia 30 czerwca 2008 r. był przechowywany przez okresy od 3 miesięcy do 12 lat niewykorzystany sprzęt komputerowy i oprogramowanie o wartości, według cen zakupu, 25.761,4 tys. zł;" 25.761,4 tys. to 25,761 mln. Zresztą, na stronie NIK [[http://www.nik.gov.pl/news.php?cod=2536]], gdzie znajduje się podsumowanie raportu, kwoty wyraźnie podane są w mln. Nie wiem, czemu inspektorzy NIK zdecydowali się na taką akurat pisownię w swoim dokumencie. Na przyszłość radzę czytać ze zrozumieniem.

xcv

03-08-2009 13:55

a ile nowego (1-rocznego), dobrego sprzętu komputerowego trafia do "likwidacji", a kupuje się najnowsze 6rdzeniowce, bo niby 4rdzeniowe już nie wystarczały :D

~Gość

03-08-2009 13:19

Wały z przetargami szły na wielką skalę i tyle w temacie. Ktoś musiał zarobić przecież.

Mołot

03-08-2009 12:39

Ramones, ja się jednak podpisuję, nie musisz się zwracać po IP. To trochę niegrzeczne z twojej strony było. "Sprawa" to może i jest. Tak jak sprawa powszechnego dobrobytu, sprawa mieszkań, sprawa nakarmienia wszystkihc dzieci. To że "sprawa" jest, to jeszcze nic nie znaczy. A że młodzi doradzają - widać nie mieli dość siły przebicia, by odwieść starych decydentów od durnych decyzji.

Ramones59

03-08-2009 12:35

@"IP: 79.185.14.198" 03-08-2009, 11:35 @"IP: 193.164.157.81 "03-08-2009, 11:39 Sprawa zmian i zielonego światła dla młodych jest od 17 lat.:D Aż byś się żdziwił ile osób doradza i przekonuje tych co zostali na stołkach ze starej gwardii.:) Wszystkie trefne zakupy i dziwne przetargi robiło własnie pokolenie dzisiejszych 33-40 latków którzy dziś pracują w resorcie na pewnych i dobrych posadach mon,mswia,ministerstwa,banki,itp.itd..:D

popdruid

03-08-2009 12:14

W czasach sowieckiej okupacji Polacy eksperymentowali z samolotami bojowymi własnej konstrukcji, takimi jak GROT np. ... Po tym jak eksperymenty te ukrócił wielki czerwony brat, prace prowadzono nadal - mniej lub bardziej jawnie... Nie zdziwił bym się, gdyby plany tego samolotu leżały gdzies w jakimś zakurzonym sejfie gromu-u, WSI lub innych tajnych służb... Razem z latającym regularnie nad Bałtykiem w latach 80-tych (szczytowy okres rozwoju Solidarności) i doprowadzającym do szewskiej furii pilotów z Redzikowa - UFO... A była by to -jak podejrzewam- maszyna wciąż niezwykła - nawiązująca stylistyką do amerykańskich F15 lub rosyjskich SU-30 ale jednoczesnie pełna wyprzedzających swoja epokę rozwiązań, prostych pod względem wykonania ale skutecznych - ot. na poziomie IRYDY np. chociaż Iryda zapewne mogłaby się przy niej schować, pomimo tego że w zasadzie podzespoły praktycznie by były te same... Oto co znaczy wzornictwo przemysłowe - tyle samo blachy, te same silniki, to samo podwozie ale I22 to wstyd i żenada a ta maszyna nawet dziś bardzo by się przydała, prezentując osiągi na poziomie Grot-a, ale znacznie lepszą manewrowość, nowoczesniejszy design bryły... No ale cóż - człowiek jasnowidzem nie jest i nie widzi przez blachę...

artx

03-08-2009 12:00

Ciekawe co za d*** nie potrafi poprawnie kilku kwot przepisać. komentarz edytowany przez moderatora

red

03-08-2009 11:47

to już nawet ludzie z PDF nie potrafią przepisać bez błędów. W raporcie NIK wszystkie kwoty są w tyś zł - tutaj w mln.

Mołot

03-08-2009 11:39

Ramones, a może to właśnie efekt zdziadzienia? Nie powiesz mi, że 12 lat temu było takie zielone światło dla młodego pokolenia... Tym bardziej w wojsku, nikt nie przeskoczy drabinki stopni i starszeństwa tak prosto. A przy średnim okresie przechowywania to właśnie zakupy sprzed lat muszą wnosić duży wkład.

weooo

03-08-2009 11:35

@Ramones59: albo odwrotnie, stare pryki, które już dawno powinny iść na emeryturę, a ich sprzęt to maszyna do pisania.

Ramones59

03-08-2009 11:23

Jak zawsze najwięcej kasy na wszystko marnują pseudo spece i doradcy, tak zwanego młodego pokolenia którym jakiś idiota dał zielone światło pod hasłem praca dla młodszych i zmiany dla młodych,którzy dorwali sie ledwo po szkołach bez praktyki i doświadczenia o decydowaniu kto ma pracować w firmach i co kupić.:D

.

03-08-2009 11:18

Polskie wojsko to strata kasy, 100 razy lepiej dołożyć tę kasę policji klepiącej biedę od lat.

Grzegorz

03-08-2009 10:44

HAHAHAHA "technologicznie jest nadal zdatny do użytku" - 12 letni sprzęt? Telefon ma szybszy procesor...

weooo

03-08-2009 10:40

Niestety, ale w Polsce jest jeszcze wiele instytucji, które w ten lub inny sposób marnują pieniądze podatników.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »