Produkcja i montaz stalowych Firma Steel " SMK Engineering" jest szeroko stosowane w wielu dziedzinach rolnictwa, przemyslu , logistyki, rozrywki i sportu .Nasi stali z roznymi rodzajami powlok moga byc stosowane jako bydla i drobiu gospodarstw , magazyny, schrony dla sprzetu, miejsc obslugi , obiektow przemyslowych , handlowych, sportowych i pawilony rozrywki.Przystepne ceny , doskonala wykonanie robot budowlanych , terminow produkcji, 3-letnia gwarancja i serwis na czas trwania pracy - to glowne atuty naszej firmy. Ponadto , proponujemy ramy namiotu projektow odbudowy i rzuca gospodarstwa w obecnosci konstrukcji wsporczych w najnizszych cenach . take a chance on smken.ru
Stop hack the program!!!
There are different opinions on this. I enjoyed your viewpoint.
Do you know that your site looks really weird in Safari on my office computer Linux .
Stop hack the program!!!
"Of course, what a good web page and useful content, I''ll include backlink - bookmark this site? Regards,Reader."
Stop hack the program!!!
Hi I?m new here. I?m sorry if this this is the wrong place for this but I was wondering If some one here on drukarki.idg.pl would be able to assist me to choose the better choice. The forums here are absolutely cool and I love it here.
Hey I?m new here. I?m sorry if this this is not the right place for this but I was wondering If some one here on notebooki.idg.pl would be able to help me to choose the better choice. The forums here are absolutely great and I love it here.
Hi I?m new here. I?m sorry if this this is not the right place for this but I was wondering If some one here on notebooki.idg.pl would be able to assist me to choose the better choice. The forums here are absolutely wonderful and certainly plan on sticking around for as long as I am welcome.
Hi I am new here. I am sorry if this this is not the right place for this but I was wondering If some one here on drukarki.idg.pl would be able to help me to choose the better choice. The forums here are absolutely great and certainly plan on sticking around for as long as I am welcome.
Stop hack the program!!!
Beneficial!!! Bookmarked this page that has this extremely good facts. Will come back to see if there are any updates. You, the author, are a master. Thanks
Unbelievable, that'' s exactly what I was seeking for! You just saved me alot of work
I can'' t but agree.I always wanted to write in my site something like that but I guess you'' r faster.
Stop hack the program!!!
What''s up I just wanted to say hi :)
Hi guys, I know this might be a bit off topic but seeing that a bunch of you own websites, where would the best place be to host. Someone recommended I use Blue Host<//url> for $6.95 a month which seems like a great deal. Anyone here on drukarki.idg.pl using them?
Kiedyś był pozew przeciwko niemieckiej firmie Nero, ponieważ oprogramowanie do nagrywania płyt wykorzystywało rozwiązanie, które zostało wcześniej opatentowane. Patent polegał na tym iż przed nagraniem płyty CD/DVD pliki były buforowane (częściowo) do postaci wirtualnego nośnika. Patent wg mnie nie powinien mieć miejsca, ponieważ to jest najbardziej oczywiste rozwiązanie.
Cytat z jakiegos artykułu nie pamiętam dokładnie jakiego. Odpowiedź jednego z szefów Oracle an pytanie poco im tyle patentów? Żeby bronić się przed pozwami o naruszenie ich patentów. Jeśli ktoś próbuje wytoczyć nam proces o naruszenie patentu my wyciągamy któryś z naszych patentów i grozimy oskarżeniem tamtej firmie. Zazwyczaj wszystko kończy się porozumieniem stron. Teraz niech mała firma wypuści jakiś program nawet iech opatentuje zawarte wq nim rozwiązanie jakie ma szanse na wygraną z korporacją posiadającą tysiące patentów? Zerowe i to właśnie spowodowało wzrost ilości małych firm produkujących software w USA o jakieś -20% po wprowadzeniu patentów na sowtware :) czyli patenty stymulują :P
Wiesz, jeżeli mi ktoś wyjedzie z wynalazkiem który rzeczywiście łamał głowy wielu osobom to ok. Ale jeżeli ktoś patentuje jakąś durnotę no to daj spokój. Wracam wstecz - opatentuje singleton. Tak się składa że sam go zastosowałem zastanawiając się jak zapobiec powtórnemu tworzeniu obiektu klasy. Później ktoś mi powiedział o wzorcach projektowych. Nie miałem o tym pojęcia. Można ? Można. System patentowy przeszkadza wszystkim łącznie z MS który wpadł w jego sidła choć sam patentuje wszystko jak szalony. A czemu patentują ? BO MUSZĄ. Inaczej inni by ich zjedli na śniadanie. Nie wypuścili by na rynek pudełka od zapałek bo zaraz komuś by trzeba było płacić za to że umieścił tam 38 zapałek. Omijać patenty można. Tylko po co ? No i tak czy siak zaraz Cie ktoś pozwie i męcz się w sądzie zamiast robić swoje bo trzeba komuś udowadniać że nie naruszyłeś jego patentów.
@Wesoły: 1. zgadzam się, że patentowanie oczywistości nie powinno mieć miejsca, ale... 1a. pamiętaj o tym, że to, co jest oczywistością po pojawieniu się wynalazku, przed nim oczywistością nie było. Nieraz można spotkać proste, rewolucyjne innowacje i specjaliści z danej dziedziny mówią: "No przecież to oczywiste. Dlaczego ja na to nie wpadłem?". Tak więc z oczywistymi oczywistościami uważajmy. 2. powtórzę - gdyby system patentowy przeszkadzał małym firmom, to by tyle nie patentowały, nie były tak innowacyjne i tak dynamicznie się nie rozwijaly w USA 3. patenty na oprogramowanie to osobna kwestia i pamiętaj, że MS to jedna z tych firm, która chce ten system zmienić 4. popełniasz błąd posługując się ogólnikami. Nie bierzesz pod uwagę jednego: jeśli np. od lat istnieje wyszukiwanie stacji, a ktoś otrzymuje patent, to nie na wyszukiwanie jako takie, a na jakąś specyficzną metodę. Rzuć sobie okiem na jakiś wnisek patentowy i zobacz, jak one są opisywane i ile masz tutaj możliwości ominięcia różnych rzeczy.
No tak, tylko dlaczego pomysł na który może wpaść byle dziecko ma być chroniony patentem ? Wrócę do tych skróconych nazw plików które opatentował MS. Była taka potrzeba i ktoś to wprowadził ale czy jest to "wynalazek" tak innowacyjny i wyprzedzający nasze czasy że ma podlegać ochronie patentowej ? Apple ostatnio zostało pozwane wraz z Sony za WIFI. Dlaczego ? A no ich urządzenie szuka nadajnika o najlepszym sygnale i się do niego podłącza. Rzecz oczywista ? Dla mnie tak, moje radio samochodowe szuka na podobnej zasadzie stacje. Ale w stanach ta oczywista rzecz jest OPATENTOWANA. Nie uważasz że to jest głupie ? Mówisz że to pomaga małym firmą ? Jak długą listę patentów trzeba przeglądnąć, ile prawników trzeba zatrudnić by wypuścić jakiś produkt na rynku Amerykańskim ? To samo ma być w europie ? Jak tak się stanie to pójdę się dowiedzieć co trzeba zrobić by założyć takie biuro patentowe i się zajmę tego typu głupotami. Taki Microsoft i tysiące innych firm będą walić codziennie tłumem tylko po to by opatentować kolejną bzdurę jak dwuklik czy edycja plików xml...
@Wesoły - po pierwsze, rozmowa zaczęła dotyczyć patentów jako takich. Co do patentów na oprogramowanie - w Europie też można patentować oprogramowanie. NIe w takim zakresie, jak w USA, ale jest to możliwe. Co do mojego osobistego poglądu... Patentowanie oprogramowania wydaje mi się czymś dziwnym, bo jak można patentować coś, co de facto jest wzorem matematycznym. Nie znam uzasadnienia, dla którego oprogramowanie mogłoby być patentowane. Moim zdaniem program to dzieło i jako takie powinien być chroniony prawem autorskim, ale nie patentowym. Z drugiej jednak strony, można program postrzegać jako metodę wykonania czegoś. Czyli w tym przypadku byłby podobny np. do nowej metody produkcji opon. Czyli produkujesz doskonalsze opony dzięki temu, że np. w pewnym momencie wykonujesz jakieś dodatkowe czynności, a efektem końcowym jest produkt o nowych, doskonalszych właściwościach. Może o to chodzi z tym oprogramowaniem?
@zenn, owszem masz rację. Zresztą patenty w Europie są. ALE NIE NA OPROGRAMOWANIE. Bo tu sprawa wygląda inaczej. Innowacyjny wynalazek ? Powiedz mi - gdzie w nadawaniu skróconych alternatywnych nazw dla pliku jest innowacyjność ? Jak mam długie nazwy i małe urządzenie to aż się prosi o ich automatyczne skracanie... ale zaraz zaraz. Jestem w stanach i jakiś idiota opatentował skracanie nazw plików. To jest innowacyjność ? A czy sensowne jest to że możesz opatentować coś CO JUŻ JEST NA RYNKU ? Bo w USA możesz. Poza tym co możesz opatentować jeżeli chodzi o software ? Co jesteś w stanie napisać takiego co wyprzedzi swoje czasy ? NIC. A jeżeli jesteś w stanie to i tak pewnie nikt tego nie powŧórzy więc o co chodzi ? Tu nie chodzi o microsoft tylko ogólnie o patenty na oprogramowanie. Mam nadzieje że europa się będzie bronić przed takimi głupotami.
Ameryka jest królestwem prawników, exporterem szaleństwa - trochę szaleństwa nie jest złe ale trzeba mieć własny rozum, politykę, gospodarkę - we własnym kraju, własne programy na własnym komputerze - itd:) Patenty, licencje... spokojnie. Ciągle ktoś kradnie czyjeś pomysły, styl... Jeśli dla kogoś wymyślenie czegoś pożytecznego jest zbyt kosztowne aby zrobić to bez patentu to niech nie wymyśla. Jeśli się to nie opłaci, może jest nieprzydatne. Wyobraźcie sobie patent na przyklad na psychoanalizę... kurczę, może jednak jest? ;)
Widzę, ze chłopaki zaperzyły się na widok słowa "Microsoft". No to zaperzonych informuję: - najwięcej patentów ma IBM, MS jest na 3.czy 4. miejscu w IT pod względem liczby patentow, - MS niemal nie egzekwuje swoich praw do patentów. W całej swojej historii Microsoft tylko 3 (!) razy poszedł do sądu po ochronę swoich patentów. W tym raz (ostatni pozew przeciwko TomTomowi) miało to związek z Linuksem, - MS to jedna z firm, która najmocniej naciska na reformę prawa patentowego w USA
@Agarad - tylko, że czas od wynalezienia leku do wprowadzenia go na rynek to najczęściej 10-15 lat. Więc ochrona patentowa musi być na leki 20-letnia. Co do samych idei patentów: Patenty umożliwiają postęp i chronią małe firmy przed wielkimi koncernami. "W USA małe i średnie firmy patentują kilkunastokrotnie więcej w przeliczeniu na pracownika niż wielkie korporacje. Są znacznie bardziej innowacyjne. Gdyby patenty im szkodziły, to by tyle nie patentowały, prawda? Zastanów się, skąd mała firma ma pieniądzena rozwój wynalazku, budowanie prototypów.... Albo bierze kredyt z banku, albo dostaje pieniądze od funduszy inwestycyjnych, albo finansuje ją większa firma. Tylko, ze ktoś, kto wykłada pieniądze chce mieć jakąś gwarancję ich zwrotu. W sytuacji braku ochrony wynalzku, nikt małej firmie nie da pieniędzy, bo znacząco wzrośnie ryzyko, że ktoś wynalazek skopiuje i sprzeda go taniej (brak kosztów prac R&D), a więc inwestowanie w małą innowacyjną firmę będzie nieopłacalne. Ponadto rozważmy sytuację braku patentów i jak ona wpłynie na wielkie koncerny oraz małe firmy: - wielkie koncerny Koncern coś tam sobie wynalazł i wyprodukował. Praktycznie jedynym zagrożeniem dla niego jest skopiowanie wynalazku przez duży koncern. Jeśli skopiuje go mała firma, to nie będzie ona w stanie wyprodukować i sprzedać tak dużej liczby towaru, jak wielki koncern. W przypadku małej firmy nie ma mowy o ogólnoświatowym czy choćby ogólnokrajowym maretingu, dystrybucji, sprzedaży. Koncern jest w stanie zalać rynek towarem po niższej cenie. Jest w stanie udzielić bardziej atrakcyjnych zniżek dystrybutorom i sprzedawcom, zaoferować im lepsze warunki. Jest w stanie zorganizować kampanię reklamową pod tytułem "My reprezentujemy wysoką jakość, reszta to podróbki". Ma w końcu znany znak towarowy, który wzbudza zaufanie, itp. itd. Jedynym zagrożeniem, jak wspomniałem, jest sytuacja, w której wynalazek zostanie skopiowany przez drugi koncern o podobnych możliwościach. Wtedy może dojść do ostrego starcia na rynku. Może, ale nie dojdzie, bo ludzie zarządzający koncernami nie są durni. Wiedzą, że na takiej taktyce obie strony stracą. Dzisiaj ja skopiuję twój świetny wynalazek, jutro ty zrobisz to z moim. Rozpoczniemy walkę, w której się wykrwawimy. Bez sensu. Koncernów jest na tyle mało, że są w stanie zwrzeć niepisaną umowę, że nie kopiują swoich wynalazków. - małe firmy Mała firma coś tam sobie wynalazła. Zwraca się do banku lub funduszu inwestycyjnego o dofinansowanie badań, ale słyszy, że nie dostanie milionów o które prosi, bo jak tylko towar pojawi się na rynku, to ktoś go skopiuje i wtedy mała firma nie zarobi. Zwraca się więc do koncernu działającego na podobnym rynku.. Koncern mówi, że chętnie dofinansuje, ale przecież nie będzie finansował w ciemno. Musi zobaczyć o co chodzi, zbadać, określić szanse rynkowe. Firma pokazuje koncernowi wynalazek, słyszy że nie dostanie dofiansowania, a po paru miesiącach okazuje się, że koncern wypuścił wynalazek na rynek. Jeśli nawet firma poradzi sobie sama bez finansowania z zewnątrz, to jak tylko zacznie sprzedawać swoje urządzenie, koncern je skopiuje i będzie w stanie sprzedać go więcej i taniej (patrz wyżej w punkcie o sytuacji koncernów). Mała firma więc upadnie, bo nie odzyska nawet kosztów prac R&D." Do tego dodam jeszcze jedno spostrzeżenie - patenty promują innowacyjność. Jeśli firma X coś wynajdzie, a firma Y chciałaby produkować coś podobnego, to: 1. może kupić licencję, a tym samym dostarczyć firmie X pieniędzy na nowe wynalazki. Czyli w ten sposób opracowywanie nowych rzeczy jest opłacalne, bo można na tym zarobić. 2. może nie kupować licencji, ale musi postarać się, aby jej wynalazek nie był zbytnio podobny. A więc firma Y musi być innowacyjna, by móc konkurować z X. Bez patentów wszyscy skopiują rozwiązanie od X i nikt nie będzie miał bodźca, by wydawać kupę kasy na opracowanie czegoś lepszego. Tym bardziej, że on wyda kupę kasy, a konkurencja to skopiuje i sprzeda po niższych cenach.
CZY TO ABY NIE JEST CENZURA PANIE REDAKTORZE?
JEDYNE CO MICROSOFT PIOTRAFI TO KRAŚĆ ROZWIĄZANIA INNYCH A NASTĘPNIE WDRAŻAĆ JE W SWOJE OPROGRAMOWANIE JAKO WŁASNE TEN POST ZOSTAŁ WCZORAJ USUNIĘTY - DLACZEGO?
blebleble, nikomu na razie to nie przeszkadza. Tak długo jak idioci z UE nie wprowadzą tego u nas.
Witam wszystkich znafcuw ktorzy są w sprawach patentów i prawa amerykańskiego na bierząco i którym to wszystko tak przeszkadza że żyć normalnie nie mogą.
Konio, a patent w czymś pomoże ? Zmieni tylko to o czym mówisz na to: "Nie mogę dowolnie wykorzystywać mojego algorytmu w dowolny sposób bo po tym jak go napisałem - inna firma go opatentowała i teraz ja mam prawo pierwszeństwa i mogę korzystać z niego tylko do tego do czego go pierwotnie przystosowałem a inna firma ma do niego wszelkie prawa". Poza tym jeżeli była by realna potrzeba na dane rozwiązanie to najwyżej ktoś inny by je opracował. Jak by klient nie ruszył rozwiązania 6 miesięcy to przez te 6 miesięcy ktoś inny by sposób wypracował. A tak klient ma ochronę na kto wie ile lat i przez ten czas nikt tego algorytmu nie napisze a sam patentowy troll albo to zrobi albo nie. To jest rozwój ?
System komentarzy tutaj nie pozwala na zbyt dlugie teksty. Moja wypowiedz byla dluzsza i ja podzielilem na 2, po czym wkleilem tutaj. Niestety pierwsza czesc nadal byla za dluga i sie nie pojawila tutaj (@IDG: mozecie wprowadzic jakies komunikaty o nieprzyjeciu komentarza?). W pierwszej czesci pisalem, ze prawo patentowania powinny miec faktycznie rzeczy ktore nie sa banalami ani w uzyciu. Wtedy faktycznie prawo patentowania mialyby owoce czyjejs pracy, a nie banaly ani rzeczy bedace powszechnie oczywiste. Dlatego nikt nie powinien moc patentowac wzorca singleton czy jedneko kliku w sklepie. Co do tego sie zgadzam. Odwolujac sie do przykladu. Brak prawa patentowego = nie chce mi sie pracowac przez 6m-cy nad algorytmem, wiec nikt go nie moze kupic, bo przez conajmniej kilka lat nikt go nie odkryje (zakladam mozliwosc patentowania tylko pomyslow wybiegajacych w przyszlosc, nie banalow). Wskutek czego swiat stoi w miejscu i nadal uzywa "kwadratowego kola". Rozwuj nie nastepuje z powodu braku mozliwosci opatentowania.
No dobrze tylko jaki sens jest patentować kompresje wideo skoro byle kto może napisać DOKŁADNIE to samo co Ty ? A już W OGÓLE nie rozumie patentów na coś co już jest w użyciu. Jest jakieś durne prawo pierwszeństwa że jak firma A ma wynalazek a B go PÓŹNIEJ opatentowała to B ma patent a A może go używać tylko w takim zakresie jakim robiła to dotychczas. No i w ten sposób B skutecznie zablokowała firmę A a na dodatek ma prawa do czegoś czego nie wymyśliła jako pierwsza. KOLEJNY IDIOTYZM. Patenty nie mają racji bytu. Mówisz żeby opatentować algorytm. To co, ja opatentuje wzorzec singleton który jest dość powszechnie używany i teraz co ? Ścigać tych którzy go używają ? Pobierać opłaty itp ? Za co ? Ktoś to dawno wymyślił a na tego typu rozwiązanie wpadnie byle dzieciak z odrobiną doświadczenia jeżeli natrafi na problem. Tu nie ma o czym dyskutować. Patenty na oprogramowanie nie mają racji bytu i jeżeli kiedykolwiek zostaną wprowadzone to będzie to solidny cios w rynek oprogramowania. Ciesze się że polska głosowała przeciw jak i w ogóle tego typu pomysły na Europę zostały odrzucone. Nie mniej ciągle ktoś chce je wprowadzić pod zmienioną nazwą. Brońcie się jak tylko możecie.
Osobiście jestem za prawem patentowym - choć wyraźnie daje się zauważyć, że ma ono poważne wady (kuriozalne patenty na pojedyncze kliknięcie myszą w sklepach internetowych czy też ostatni patem MS na edytory XML...). Zastanawiałem się nad tym problemem i uważam, że wyjściem jest patentowanie algorytmów, a nie pomysłów. Jeśli ktoś np. opatentuje nowy algorym kompresji video - ma pełne prawo go chronić. Wymaga to pracy, wiedzy, czasu i nakladów finansowych. Nie można jednak chronic pomysłów, bo nawet kretyn wymyśli hasło w stylu sobie "idealna, bezstratna kompresja video" - i opatentuje to jeszcze zanim ktoś wymysli sposób, jak to zrobić...
jakis czas temu kolejna firma krzak miala patent na wibracje w padach sony - o tyle dziwne ze taka sama wibracja stosowana jest w komorkach i padach innych producentow a sony zastosowalo ja pierwszy raz przy padzie do ps1.....przez dobre 10 lat firma siedziala cicho...jak mozna takich pasozytów traktować poważnie?
Co do patentów na software to ... wlasnosc intelektualna czyli pomysl jest chroniony prawem autorskim "z urzędu" i patenty jako takie nie wplywaja ni jak na te ochrone. Btw nie trzeba nic placic za ochrone z tytułu praw autorskich w przeciwieństwie do patentow
aaa, czy TY ROZRÓŻNIASZ standard ODF a MS WORD ? Chyba nie jesteś jednym z tych ignorantów którzy myślą że Internet to niebieskie E co ? No i jaki patent ? Bo wysuwasz tu nie dość że bzdury to jeszcze niepotwierdzone. A potem w innym temacie ktoś mówi że ja fanboy czegoś tam jestem bo nie daje się przekonać do czyiś racji. Co za ludzie. Prawo patentowe powinno chronić małe firmy by te mogły ze swoim pomysłem wyjść w życie zanim zjedzą go korporacje. Ale jak mówiłem - patent nie może być przyznawany na bzdury. Weź wykorzystaj jakiś generator pola magnetycznego do stworzenia czegoś na zasadzie pola siłowego. I weź to opatentuj dzisiaj bo kosztować to będzie miliardy których nie masz. Wymyśliłeś coś nad czym głowił się cały świat. Dla mnie jest to ok. Ale weź opatentuj jakąś bzdurę jak np SZTUCZNY PATYK (ot nie drewniany) o którym byle dureń pomyśli (a sztuczny patyk jest w USA opatentowany :| ). Ludzie, patenty na oprogramowanie mordują postęp.Małe firmy nie będą miały szans. Weźmy bzdurny Microsoft. Napiszesz większą aplikację i masz do sprawdzenia 10.000 patentów MS Trolla i bóg wie jakich jeszcze firm tylko po to by się przekonać czy w ogóle możesz aplikację wydać. IDIOTYZM.
opatentowanie myszki komputerowej spowodowało, że weszła do użycia 20 lat później, jak się patent skończył, bo nikt nie chciał inwestować w rozwój czegoś, za co musiałby płacić "pomysłodawcy", więc jak się to ma do rozwoju dzięki patentowaniu? Wiele wynalazków leży w szufladach czekając, aż się patenty skończą. Patent obecnie jest TYLKO bronią w celu nie dopuszczenia konkurencji na własne podwórko. Nie ma nic wspólnego z promowaniem postępu, wręcz go hamuje.
Kapitan Bomba dał niezły przykład, ale rzeczywistość jest lepsza... otóż gdyby patentować ustawianie samolotów na lotnisku, to wygrywa ten, kto opatentował ideę korzystania z lotniska przez samoloty - ich ustawianie jest tutaj sprawą drugorzędną - nie możesz opatentować algorytmu ustawiania tych samolotów, bo naruszasz patent tego kto wymyślił lotnisko. W rezultacie nie ma mowy o rozwoju, jest stagnacja - wszyscy wiedzą co można by zrobić aby było lepiej - ale "jest patent" i albo wymyślisz inne miejsce na lądowanie samolotów (np. doczepiają się w locie do czegoś w rodzaju karuzeli) albo stawiasz tak, jak właściciel patentu na lotnisko wymyślił. Po 30 latach właściciel patentu łaskawie pozwala na zmianę - możesz upchnąć 2 samoloty więcej (chociaż wszyscy wiedzą, że można by 20). Pozwala na zmianę, bo ma wtedy odnowiony patent na kolejne 30 lat... A reszta albo za ten patent płaci, albo ląduje na karuzeli (wersja opensource). I gdzie tu innowacyjność?
Widzę ze niestety większość ludzi nie za bardzo wie co pisze. Widzą Microsoft i już go nie nawiedzą. A prawda jest taka ze ODF działa dokładnie tak samo jak Word. Łamie ten sam patent.
Wiecie co ? I dobrze się stało. Kto wie jak to się skończy. MS zapewne wsadzi w łapę tej firmy grube pieniądze i sprawa się zakończy lekkim uszczupleniem portfela tejże firmy. Albo znajdą swój patent (mają ich podobno ponad 10.000 trolle jedne) i oskarżą tą firmę o ich naruszenie. Co do patentów na oprogramowanie to sprawa już była. Polska głosowała przeciw temu co się bardzo jej chwali (była też jakaś witryna zagraniczna "Dziękuję Polsko" czy jakoś tak). Patenty powinny być przyznawane na rozwiązania które wyprzedzają swoje czasy. Wtedy kiedy wdrożenie pomysłu jest na tyle drogie że musimy mieć ochronę na parę lat. Ale nie można np dawać patentu na skracanie nazw plików do diabła bo na to wpadnie nawet dziecko jak natrafi na problem. Niektóre patenty są tak bzdurne że aż śmieszne a są przyznawane. MS wpadł we własne sidła. Mam nadzieje że to go coś nauczy.
ja bym opatentował spadające jabłko na głowę Newtona. albo wylewającą się wodę z wanny Eureki. :-) M$ jest dobrym naciągaczem, naciągneli 90% ludzi na swój system operacyjny oferując ser szwajcarski , czyli dziura na łacie. Drugiego takiego patentu na świecie to chyba nikt oprócz nich nie ma.
@Konio Tak pod warunkiem, że sam proces formuowania algorytmu nie będzie opatentowany, a narzedzia służace do tego nie będą wymagały uiszczenia opłat w tak absurdalnych wysokościach, że Twój genialny pomysł nie będzie miał szansy ujrzenia światła dziennego. BTW czemu nikt nie opatentował jeszcze samego procesu przyziemienia samolotu lub końcowego etapu pracy układu hamulcowego w samochodzie... ;-)
Wiem, że to działanie z góry skazane na porażkę, ale polecam tadowi (i Koniowi też) książkę "After the software wars". [[http://www.lulu.com/content/4964815]] Zapoznajcie się z argumentami strony przeciwnej i poznajcie konkretne przypadki, kiedy "ochrona" patentowa rozwój zahamowała.
Patenty żadnego postępu nie promują a przykłada Konia z lotniskiem jest o tyle głupi że dobry ;) Widać na nim że jedym zainteresowanym takim patentem jest właściciel lotniska zatem wielki moloch. Taki fajny pomysł może mieć jedynie pracownik. Niestety to pracodawca będzie mieć wszystkie prawa do pomysłu. Patentowanie jest bardzo drogie i zbyt papierkowe. Osobiście widziałem parę programów o samotnych wynalazcach i jedyne co można o ich działaniach patentowych, próbach wdrożenia wynalazku to to że to droga przez męke i tylko cud może sprawić że się to uda. Ogólnie zaś największą bzdurą jest twierdzenie że ludzie wymyślają coś tylko (przede wszystkim) dla pieniędzy. Jeśli tak to tkwilibyśmy nadal w epoce kamienia łupanego. To co napędza postęp to nieograniczona możliwość korzystania z pracy innych. Tak jak np. w Open Source.
Konio. "Powiedzmy, ze dostrzegam mozliwosc usprawnienia np. procesu organizacji ustawienia samolotow na plycie lotniska dzieki jakiemus trickowi, nad ktorym nikt nigdy sie nie zastanawial. Opracowanie dobrego algorytmu zajmie mi 6 m-cy. Za darmo tego nie zrobie, bo mam ciekawsze zajecia." Dlatego wyruszam z kijem i sakwą podróżną po prywatnych właścicielach lotniska co by im sprzedać swój patent za wikt zwany pensją oraz jeśli bedą na tyle głupi, udział w planowanych zyskach. Ośmiu na dziesięciu szczuje mnie psami tudzież pozdrawia słownie moją mamę ale dwóch raczy zaryzykować i utrzymywać mnie przez rzeczone 6 miesięcy. Pomysł wypala, lotniska obsługują niespotykane strumienie ludzi i maszyn zabranych konkurencji, słusznie generując przychód zwany osadem od osadzania się w portfelu. Osad ten dotąd niesłusznie rozkładał się po równo pomiędzy wszystkich uczestników, teraz wyraźnie dyskryminuje nieinnowacyjnych. Dwóch pierwszych uczestników opija się krwawicą podróżnych jak bąki. Spóźnialscy wprowadzają darmowy patent, po drodze z braku dopływającej gotówki bankrutuje trzech z dziesięciu. Po pewnym czasie przepływy wyrównują się ale obecnie już tylko siedmiu dzieli to co dotąd dzieliło dziesięciu. Darwinizm. W świecie realnym dwóch pierwszych patentuje idęę i długo ciągnie soki z pozostałych, którzy słabną ale nie są zainteresowani rozwojem patentu bo prawo do niej ma ktoś inny. Rozwój hamuje (chamuje?). W świecie idealnym spóźnialscy rzucają się z zębami na każdy patent coby zyskać choćby tymczasową przewagę która generuje gotówkę. I do tego to się wszystko sprowadza: czy pozwolimy komuś, kto był pierwszy leniwie dożywać swych dni na utoczonych zasobach czy napuścimy na niego sforę młodych wygłodniałych wilków aby mózg jego i rzeczonych wilków pracował na maksymalnych obrotach - ku uciesze nas - kastomerów.
W Europie niestety idzie już lobbing za patentami na oprogramowanie. Te wszystkie "a co was to obchodzi" to niestety po prostu głosy poparcia i prace na rzecz wprowadzenia takich patentów u nas - jeśli przestaniemy wyrażać sprzeciw, lobby zatriumfuje.
@# 85.222.115.168 Niezaleznie czy bym mowil za siebie (a sa na takie rzeczy kredyty, a nawet doplaty unijne) czy za firme, ktora na to stac, przyklad wykazuje, ze jesli prawo patentowe bedzie poprawne, to bedzie wrecz promowalo postep. To byl kontrprzyklad na zarzuty, ze wszelkie patenty hamuja postep.
A co Was to obchodzi ? W usa mieszkacie czy jak ? W europie nie ma prawa patentowego na oprogramowanie. W USA niech się tłuką, na korzyść europie.
@Konio - oczywiście musisz się pospieszyć, bo ktoś inny może to opatnetować, musisz też mieć sporo pieniędzy, bo patentowanie trzeba wykonać w wielu krajach, a często jest drogo. Musisz też, zatrudniać prawników do wyszukiwania naruszeń patentowych po świecie. Jak ci się nie uda to poniesiesz ogromne koszta. Jak ci się uda to albo zyskownie sprzedasz patent (lub licencję) wielokrotnie różnym i zarobisz sporo na czysto. Jak widać obecne patenty to domena dużych firm, mających duże budrzety i organizację mogąca się tym zajmować, bo dla paru patentów jest to niezbyt opłacalne (stałe koszta i odciąganie od pracy kosztownych ludzi przewyższy ewentualne zyski).
Problem rozwiązałaby czasowa ochrona patentowa - 3-5 lat od rozwiązania problemu przez jakąś firmę i zgłoszenia patentu, przewidziane na zlizanie śmietanki (czyli uzyskanie spodziewanych zysków) i po tym czasie uwolnienie patentu. Podobne rozwiązanie funkcjonuje w przemyśle farmaceutycznym. Po okresie ochrony patentowej leku oryginalnego pojawiają się na rynku leki generyczne (z reguły dużo tańsze).
Podam przyklad. Powiedzmy, ze dostrzegam mozliwosc usprawnienia np. procesu organizacji ustawienia samolotow na plycie lotniska dzieki jakiemus trickowi, nad ktorym nikt nigdy sie nie zastanawial. Opracowanie dobrego algorytmu zajmie mi 6 m-cy. Za darmo tego nie zrobie, bo mam ciekawsze zajecia. Wiec nie majac mozliwosci opatentowania usprawnienie nigdy nie ujrzy swiatla dziennego. Majac jednak mozliwosc patentowania przystepuje do opracowania tego, udostepniam to odplatnie, a swiat dzieki temu idzie do przodu.
Jeden trol patentowt pozwał drugiego.
Zgadzam się z tobą M. Te całe patenty tylko szkodzą. Ograniczają rozwój technologiczny. Jak tak dalej pójdzie, do dojdziemy do absurdu, w którym, niczego nie będzie można stworzyć bo zawsze sie naruszy jakieś patenty.
Moze wreszcie opamietaja sie z ta bzdura patentowa. Niedlugo ktos opatentuje uzycie alfabetu i wszyscy beda musieli mu placic za pisanie.