Zastanawiałem się nad zakupen Kindle DX, ale po tym co się dowiedziałem o Amazon szukam innego 9"-10" z otwartym oprogramowaniem. Co prawda Kindle też jest na linuxie, ale przerobionym przez firmę Amazon na swoje potrzeby. Wolę Open Source, mam Linuxa Ubuntu i Debian na laptopie i PC od 3 lat i się sprawdzają dużo lepiej od Windowsa, są stabilne, bezpieczne i nie boję się wirusów!! A oprogramowania i gier mam w brud za pomocą 2 kliknięć myszą zamiast latania po całym internecie, wyszukiwania i instalowania każdego programu/gry z osobna jak to było w windowsie. Ale to już inny temat. Ma ktoś jakieś propozycje Ebook reader''ów 9"-10"?
A te $30 jako rekompensata za skasowanie książki to jest OPRÓCZ zwrotu ceny książki, czy ZAMIAST?
Cała ta sprawa trąci absurdem. Wyobraźcie sobie, że przychodzi do Waszego domu złodziej, kradnie np. telewizor. Zauważacie ten fakt. Zgłaszacie na policję. Okazuje się, że wszystkich sąsiadów też okradziono, i że to administrator budynku posiada klucze do wszystkich mieszkań. Administrator budynku "przeprasza" i proponuje wszystkim mieszkańcom czeki lub zwrot telewizorów. Ludzie się cieszą, biorą czeki, świętują, tańce hulanki swawole. Nikt nie zapytał, dlaczego ta menda ma klucze i dlaczego ich po całej sprawie nie oddał. Luke ma rację.
to wydarzenie jest moim zdaniem epokowe. Dobrze w sumie się stało, że tak a nie inaczej wyszło. Widzimy po prostu co mogą zrobić inni na naszym kompie. To tylko e-czytnik. A takich urządzeń jest cała masa. Nie jestem jakimś wielkim przeciwnikiem MS, ale należałoby się zastanowić, czy Otwarte Oprogramowanie nie miałoby większego sensu dla nas, jako użytkowników, w takich urządzeniach. Zawsze ktoś by umiał sprawdzić, czy nie ma przypadkiem jakiegoś "legalnego" trojana zaszytego w urządzeniu. No i taniej...
Przywrócenie książki lub czek na 30 dolców - nad czym się zastanawiać? Chyba za te 30 dolców to można książkę jeszcze raz kupić i sporo zostanie!
Całe szczęście że nie mam takiego "automatycznego " kibelka w domu. Jak by mu się zawartość nie spodobała... albo okazałoby się, ze gatki mam z chińskiego przemytu...
Dlatego też nigdy nie kupiłbym takiego urządzenia. I staram się trzymać od DRM jak najdalej...
Jednak i tak przerażające jest to, że producent urządzenia mógł to zrobić. Usunąć coś z zawartości pamięci urządzenia klienta. To tak samo jakbym kupił papierową książkę i za dwa dni przyszedł do mnie wydawca, bez mojej wiedzy i obecności wszedł do mojego domu i ją zabrał. Prawo powinno uregulować kwestię dostępu do pamięci dowolnego urządzenia przez osoby trzecie. Chociaż stało się to w Stanach, gdzie na lotnisku przy odprawie celnej celnicy mają prawo skopiować całą zawartość pamięci Twoich urządzeń bez Twojej wiedzy i zgody. Zaczynam się zastanawiać które państwo jest bardziej totalitarne USA czy III Rzesza
@tom Racja, ale trzeba przyznać, że Amazon stara się wyjść z całej tej sprawy z godnością. Czy takie Apple albo Majtkosoft zaproponowałyby przywrócenie skasowanej kopii, bądź danie czeku? Nie sądzę...
I pamietaj czytelniku mlody, nigdy nie kupuj nic (Kindle, iPhone itd) co ma takie mozliwosci. To sa urzadzenia do srenazu twojej kieszeni, nie posiadasz ich na wlasnosc, nie mozesz ich kontrolowac, pomimo ze za nie zaplaciles.