Twitter i ferajna - mikroblogi podbijają swiat!

Najpopularniejszy serwis mikroblogowy Twitter błyskawicznie zdobywa uznanie milionów internautów z całego świata. Na fali jego popularności tworzone są serwisy lokalne - w Polsce uruchomiono już cztery. Czy mamy do czynienia z chwilowym szaleństwem, czy z trwałą zmianą w sposobie komunikacji międzyludzkiej?
20 czerwca br. samolot przewożący gubernatora Kalifornii Arnolda Schwarzeneggera uległ awarii. W kokpicie pojawił się dym. Pilot podjął decyzję o awaryjnym lądowaniu. Po 10 minutach maszyna została bezpiecznie sprowadzona na ziemię. Nikomu nic się nie stało. W ciągu następnego kwadransa słynny aktor i polityk zrelacjonował całe wydarzenie na Twitterze - najpopularniejszym serwisie mikroblogowym.

Użytkownicy witryny dowiedzieli się o wszystkim szybciej niż największe stacje telewizyjne i radiowe. Byli nawet lepiej poinformowani niż wszystkowiedzący zazwyczaj blogerzy. Informacja o problemach gubernatorskiego samolotu była stosunkowo mało istotna. Pokazała jednak potencjał Twittera.

Najpopularniejszy na świecie Twitter już dawno przestał być serwisem wyłącznie rozrywkowym. Ostatnio wspomagał opozycję podczas wyborów prezydenckich w Iranie.Kliknij, aby powiększyćNajpopularniejszy na świecie Twitter już dawno przestał być serwisem wyłącznie rozrywkowym. Ostatnio wspomagał opozycję podczas wyborów prezydenckich w Iranie. Na przełomie czerwca i lipca br. serwis odegrał bardzo ważną rolę w koordynowaniu zielonej rewolucji w Iranie. Lokalne władze uniemożliwiały mediom informowanie o protestach. Nie były jednak w stanie całkowicie zablokować dostępu do Sieci. Wykorzystali to przeciwnicy reżimu - zaczęli pisać na Twitterze o aresztowaniach, demonstracjach, nielegalnych działaniach policji. Po wszystkim pojawiła się nawet propozycja, aby przyznać serwisowi Pokojową Nagrodę Nobla.

W ten sposób teoretyczna dotychczas koncepcja Alvina Tofflera o nadejściu tak zwanej trzeciej fali technologicznej w historii ludzkości stała się rzeczywistością. Toffler już dawno przewidział powstanie mediów umożliwiających praktycznie nieograniczoną komunikację między jednostkami, niezależnie od regulacji prawnych, barier geograficznych czy kulturowych. Twitter pokazał, że wszystkie te przeciwności da się pokonać.

Więcej niż SMS, mniej niż e-mail

Serwis powstał w 2006 r. Wtedy to Jack Dorsey - obecny prezes firmy Twitter Inc. - przedstawił aplikację, która ułatwiałaby wymianę SMS-ów w obrębie większych grup ludzi. Bazował na komórkowej usłudze TXTMob. Dorsey razem ze swoimi znajomymi, Evanem Williamsem i Bizem Stonem, stworzyli później interfejs sieciowy, który ułatwiał publikowanie "statusów".

Były to zawierające maksymalnie 140 znaków opisy, które odpowiadały na fundamentalne pytanie: "co teraz robisz?". Twórcy witryny chcieli, aby jej użytkownicy publikowali informacje o swojej codziennej aktywności. Przy okazji dzielili się ciekawymi spostrzeżeniami, linkami i innymi zasobami Internetu. Celem było więc stworzenie czegoś w rodzaju SMS-owej platformy z dodatkowymi funkcjami.

Popularność Twittera przeszła najśmielsze oczekiwania. W 2007 r. serwis co chwilę miał problemy techniczne. Nie nadążał z obsługą gigantycznego ruchu. Działo się tak, mimo że witryna wciąż uchodziła za projekt skierowany do geeków. To zmieniło się w 2008 r., kiedy z Twittera zaczęli korzystać kandydaci na urząd prezydenta USA. Rozpoczęła się pierwsza w dziejach Ameryki wirtualna kampania wyborcza.

W ciągu kilku miesięcy Twitter stał się jednym z najważniejszych filarów Web 2.0. Platformą umożliwiającą wymianę informacji w czasie rzeczywistym oraz nawiązywanie przy tym społecznych relacji. Zostało to potwierdzone w lipcu br., kiedy do Sieci wyciekły tajne dokumenty ze spotkań zarządu Twitter Inc. Okazało się, że już za kilka lat serwis ma mieć miliard użytkowników i być "pulsem planety".



Konkurencja bez szans?

Najmłodszy polski serwis mikroblogowy Śledzik, który wystartował 9 września br., jest dziełem naszej-klasy.Kliknij, aby powiększyćNajmłodszy polski serwis mikroblogowy Śledzik, który wystartował 9 września br., jest dziełem naszej-klasy. Istnieje kilka zagranicznych projektów, które stanowią konkurencję dla Twittera, chociaż umówmy się: jest to konkurencja raczej słaba. Fiński Jaiku powstał w 2006 r. z inicjatywy Jyriego Engeströma i Petteriego Koponena. W październiku 2007 r. został przejęty przez Google. Amerykańska korporacja udostępniła kod serwisu na licencji Open Source. Sama przestała projekt rozwijać.

Kolejną platformą jest Plurk - mniej znany klon Twittera, w którym posty nazywane są "plurkami". Godne wzmianki są także Identi.ca, Qaiku oraz dość kuriozalny Adocu, który został nawet nazwany serwisem nanoblogowym - bowiem każdy wpis składa się w nim tylko z jednego słowa (!).

Powstały też serwisy mikroblogowe wyspecjalizowane w publikacji treści innych niż tekst. Do tej kategorii zalicza się np. Dailybooth, który umożliwia prowadzenie minifotodziennika oraz 12 seconds,w którym można publikować klipy wideo o maksymalnym czasie trwania 12 sekund.

Jak korzystać z mikrobloga? (na przykładzie Twittera)
Nowy użytkownik Twittera musi jedynie wypełnić prosty formularz rejestracyjnyKliknij, aby powiększyćNowy użytkownik Twittera musi jedynie wypełnić prosty formularz rejestracyjnyPo wejściu na stronę główną Twittera masz do dyspozycji jedynie wyszukiwarkę. Możesz tu wpisać nazwiska lub nicki swoich znajomych - poszczególne profile są z zasady dostępne publicznie i nie trzeba się rejestrować, aby je przeglądać. Do pisania własnych tweetów konieczne jest założenie konta (Sign up now). Procedura trwa raptem kilkanaście sekund - należy podać imię, nazwę użytkownika, hasło i adres mailowy.

Kolejny etap jest opcjonalny - Twitter może sprawdzić, czy jacyś znajomi danego internauty są już zarejestrowani w serwisie. W tym celu uzyskuje dostęp do książek adresowych kont pocztowych. Obsługiwane platformy to Gmail, Yahoo Mail i AOL.

Wreszcie aplikacja zaproponuje śledzenie kilkunastu popularnych użytkowników Twittera - gwiazd, takich jak na przykład Mariah Carey czy blogerów jak Pete Cashmore z Mashable (www.mashable.com). Klikasz Finish i gotowe.

Korzystanie z serwisu jest banalnie proste: u góry umieszczono pole tekstowe, gdzie wpisujesz posty. Niżej są statusy znajomych. Po prawej jest miejsce na Trending Topics, czyli najpopularniejsze tematy aktualnie poruszane w serwisie. Niektóre z nich są poprzedzane znakiem hash (#) - użytkownik może tagować swoje wpisy, umieszczając w nich słowa z hashem i automatycznie kategoryzując je. Z kolei dodanie przed dowolnym loginem małpki (@) automatycznie tworzy link do profilu.

Narzędzie Find People ułatwia przeszukiwanie witryny pod kątem nowych znajomych. Settings pozwala na zmianę ustawień oraz dopisanie kilku informacji o sobie, dodanie obrazka albo motywu graficznego mikrobloga - udostępniono tu dwanaście skórek, które da się dowolnie modyfikować. Zakładka Profile umożliwia przeglądanie wyłącznie własnych wpisów.


Tagi: Internet, blogi, mikroblogi, Twitter, Blip, Spinacz, Śledzik, Pinger, nanoblogi
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (13)

~

25-11-2009 13:06

Ostatnio jeden człowiek (Polak) napisał na MS, że przerywa oglądanie filmu, aby co ok 5 min sprawdzić, czy ktoś mu odpowiedział na Twitterze... How crazy (or rather pathetic) is that?

arty

21-09-2009 09:36

@Kwpolska: i dobrze ze nie ma flakera, serwis jest iście beznadziejny, powolny i natretny - założyłem z ciekawości k onto i potem na połowie stron które czytam regularnie wyskakiwało okienko "dodaj do flakera", bez pytania udostępniają dane innym serwisom - nawet prosić nie trzeba. pożegnałem i nie chcę wrócić nigdy - jak ktoś chce sprawdzić serwis mikroblogowy to OMIJAĆ flakera. @Bezsens.info niestety fora są opanowane przez nastoletnich specjalistów, spammerów i trolli. w dodatku na odpowiedź czeka się dniami.

Stopczyk

20-09-2009 09:08

Mako w 100% popieram. Bzdura...

Kwpolska

19-09-2009 15:53

Zgubiliście FLAKERA.

Bezsens.info

19-09-2009 15:03

Kiedyś to się nazywało forum. Pisałeś pytanie, inni odpowiadali - sprawdza się to do dzisiaj. Nie rozumiem więc czym to się różni.

Tomek M

19-09-2009 14:15

Wydaje mi się że nie rozumiecie paru zastosowań Twitter-a. Ja jestem programistą (informatykiem) i w tej ''branży'' Twitter jest min. wykorzystywany jako szybka pomoc: pytanie-odpowiedź. Robię coś, napotykam problem, piszę, .... , często za chwilę będę miał odpowiedź, pomoc od kogoś, ..... . To naprawdę działa. Robię coś, szukam w internecie, znajduje coś ciekawego, piszę na Twitterze, ..... , inni to widzą, robi się mini dyskusja, ... . To działa

CajraX

19-09-2009 14:08

hmmm... Aż dziwne, że w komentarzach nikt nie broni tych serwisów:P W sumie to wydaje mi się, że w Polsce rzeczywiście nie są jeszcze tak popularne. Mamy tylko głównie NK póki co. Obawiam się jednak, że to się zmieni na gorsze i ludzie też całkiem ześwirują. Ale miło wiedzieć, że pozostanie choć ta garstka normalnych użytkowników internetu:)

~Gość

19-09-2009 08:32

Popieram, popieram... :)

peter

19-09-2009 01:37

Widzę że nie jestem odosobniony. A już myślałem że rozum odchodzi do lamusa :D Mnie tez to przeraża. Każde pierdnięcie, podtarcie tyłka czy łyk herbaty musi być natychmiast opisany w b/logach z częstotliwością co najmniej komunikat na 5 sekund. Wszyscy tzw. "przyjaciele" muszą wiedzieć co porabiasz, inaczej nie jesteś "dobrym przyjacielem". Po co to wszystko ? Trzymam się z dala od tych społecznościowych matrixów dla ułomnych.

gwasze

18-09-2009 21:33

Juz przy ''blogach'' mialem watpliwosci, co do jakosci tego typu prozy - okazuje sie, ze mozna upasc jeszcze nizej, wystarczy popierdywac krotkimi szczeknieciami, czy cwierkami, jak zwierzeta dawac sobie szybkie i krotkie sygnaly o zblizaniu sie wroga. Znajomy bibliotekarz dostaje pensje za darmo...

emzol

18-09-2009 16:33

To tylko chwilowa moda.

CajraX

18-09-2009 15:54

bla bla bla Jakie to nudne się już robi. Codziennie "niusy" o tym jakie to Twitery, Facebooki i inne NK są cudowne i najwspanialsze. Za przeproszeniem już mnie do kibla gania gdy je czytam. Wrzućcie na luz z tą podnietą. Nigdy nie zrozumiem tego pseudo fenomenu. Nie mam i nigdy nie będę miał konta na żadnym z tych zalienowanych portali. Jak kiedyś ludzie chcieli pogadać i się porozumieć to się umawiali na spotkanie i było fajnie. Teraz już nikomu to niepotrzebne. Uważacie, że to idzie w dobrą stronę? Z chęcią doczekałbym chwili, w której na miesiąc zabrakłoby prądu na świecie. Już sobie wyobrażam co by się działo. Chaos, panika, itp. Może ludzie by wreszcie odżyli i zrozumieli parę spraw. To już nie jest śmieszne, bo robi się coraz bliższy matrix. Przesadzam? No to zobaczymy co będzie za parę lat. Pozdrawiam tych z innego wymiaru.

Mako

18-09-2009 15:08

A ja tam z tego nie korzystam i korzystać nie zamierzam. Bzdura i tyle. Dla oszolomow!

Polecane

Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »